warning: date() [function.date]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CET/1.0/no DST' instead in /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/archiwum/modules/blog_addons/blog_addons.module on line 428.

Moje trzy grosze


Przyznaję, że z wielką nieśmiałością zabieram głos w tej sprawie, ponieważ powiedziano
i napisano o niej już chyba wszystko. Wydaje się, że echo jest coraz cichsze, więc nastaje odpowiednia pora dla pomysłów i rozwiązań konstruktywnych . Jako osoba wielce zatroskana
o los Najjaśniejszej, a także Jej Pierwszego Obywatela, lub jak mówią inni ? Jej Głowę, nie mogę, nie zaproponować prostego, ale prawdopodobnie skutecznego pomysłu dotyczącego zachowań Pana Prezydenta.
Otóż, wydaje mi się, że należałoby zaapelować do Pani Prezydentowej ? Kobiety mądrej i rozsądnej ? o to, by zechciała szepnąć Mężowi do ucha , że towarzystwo, a może - co nie daj Boże - i przyjaźń z gruzińskim wielkoludem są dla niego niestosowne, a dla Majestatu mogą być szkodliwe. Życie uczy, że jak człowiek wpadnie w nieodpowiednie towarzystwo, to może narobić wiele głupstw. Pan Prezydent wychowywał się w warunkach cieplarnianych i nie był w dzieciństwie zaszczepiony przeciwko złym wpływom. Tylko ci, których wychowywało podwórko mogą odpowiednią odporność posiadać.
Weźmy na ten przykład ostatnią eskapadę Naszego Posiadacza Majestatu. Przecież podczas tych harcerskich podchodów, o mały włos nie doszło do sponiewierania Majestatu Najjaśniejszej. Dla osób tak wrażliwych, jak piszący te słowa, widok Majestatu na glebie w pozycji horyzontalnej z tępawym osiłkiem na grzbiecie byłby widokiem strasznym - aż ciarki chodzą po plecach na samą myśl o tym. Całe szczęście, że zawiodły odpowiednie procedury. Myśli o uroczystym pogrzebie do siebie nie dopuszczam. Wiem dobrze, że mali chłopcy lubią mieć za przyjaciół dryblasów, ale ten dryblas nie zawsze ma równo pod sufitem i może sprokurować jeszcze niejedną kałabanię.
Reasumując. Nadzieję widzę w tym, że Pani Prezydentowa ? mająca najlepszy dostęp do mężowskiego ucha ? zechce i potrafi pewne rzeczy Mężowi wytłumaczyć i odpowiednio skanalizować poniewierający Nim nadmiar wigoru.

Blondyn - pozostałe wpisy