• warning: date() [function.date]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CET/1.0/no DST' instead in /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/archiwum/modules/blog_addons/blog_addons.module on line 428.
  • warning: date() [function.date]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CET/1.0/no DST' instead in /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/archiwum/modules/blog_addons/blog_addons.module on line 522.
  • warning: date() [function.date]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CET/1.0/no DST' instead in /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/archiwum/modules/blog_addons/blog_addons.module on line 522.

Od jutra


Z cyklu ‘Od jutra’


Która z nas nie marzy o tym, żeby codziennie wstając rano z łóżka, od razu wyglądać jak modelka z żurnala… Szybki prysznic dla poprawy samopoczucia, obcisłe dżinsy obowiązkowo w rozmiarze S, push up nadający kuszący kształt wierzchniemu okryciu i jeszcze tylko pomadka ochronna na wypadek ostrego słońca lub mrozu. No niestety, nawet modelka po opuszczeniu okładki żurnala marzy o takim wyglądzie, który zafundował jej Photoshop.


Oczywiście, żebyśmy się dobrze zrozumiały drogie Panie. To nie Photoshop nas stworzył, tylko natura. Twarda z niej przeciwniczka. Niestety, często każe nam podejmować wybory, które niekoniecznie zgodne są z naszymi własnymi przekonaniami. I tak na przykład: chcąc mieć zgrabną pupę i płaski brzuszek nie wystarczy ‘naturalnie’ siedzieć na kanapie i gimnastykować przemęczone oczy przy pomocy wyszukanej lektury. Chcąc mieć piękną cerę i lśniące włosy nie wystarczy zaopatrzyć się w panamę o jak najszerszym rondzie i skrywać się przed ‘naturalnie’ ostrym słońcem.


Jak zalecają różne poradniki o zdrowiu i artykuły w pismach dla kobiet : „ Żeby wyglądać jak modelka z żurnala, wystarczy jedynie przestrzegać kilku ważnych zasad: zdrowo się odżywiać, unikać używek i dorzucić trochę gimnastyki, a na efekty nie trzeba będzie długo czekać. Kobieta jest to winna naturze, która stwarzając ją, stworzyła również warunki do tego, żeby mogła jak najdłużej cieszyć się swoim naturalnym pięknem”.


Ale czy to rzeczywiście jest naturalne? Tysiące przysiadów i skłonów o poranku. Wymuszanie ostatnich kropel potu na siłowni, w saunie i w solarium. Nieustanna walka z pokusami stołu i codzienne postanowienia pod tytułem ‘od jutra’.


Pół biedy, jeżeli postanawiamy zmienić swoje życie ‘od jutra’, a nie jak dyktuje każdy gregoriański kalendarz- od nowego roku. Mało która z nas ma tyle cierpliwości, żeby wyczekać do tego upragnionego miesiąca stycznia- czasu rachunku sumienia i wewnętrznej przemiany. Kiedy to w końcu w zgodzie z własnym sumieniem możemy wcielić w życie nowy plan. Skrupulatnie sporządzany przez minione 365 dni. Jak każda data w kalendarzu, tak plany nigdy nie powinny się powielać.


I tak, drogie Panie. Jeżeli w styczniu, bieżącego roku postanowiłyśmy


primo: schudnąć do tych wymarzonych 50 kilo,


secundo: ograniczyć się do maksimum pięciu papierosów dziennie


i tercio: być lepszą żoną dla swojego męża,


to mamy całe luźne 365 dni, aby opracować plan na rok następny. Na naszą korzyść działa dodatkowo świadomość, że ograniczyłyśmy się tylko do trzech głównych postanowień, co znacznie zawyża nasze szanse na powodzenie. Dzięki temu myślimy racjonalnie i ze spokojem ducha możemy ustanowić całkiem nowe oczekiwania względem własnej osoby. Z racji tego, że na pewno nie zajmie nam to aż 365 dni, możemy ułożyć jeszcze kilka takich planów, tak na najbliższe lata. I tak:


Najbliższy rok 2011


Postanowienie nr 1 – utrzymam 60 kilo


Postanowienie nr 2- nie więcej, jak paczka dziennie!


Postanowienie nr 3- jeszcze przemyślę ten rozwód


 


Rok 2012


Postanowienie nr 1- utrzymam te 75 kilo


Postanowienie nr 2- zacznę oszczędzać


Postanowienie nr 3- nie będę sypiać z byłym mężem


 


Rok 2013


niech się dzieje co chce, teraz wszystko zależy od szczęścia...


 


Rok 2014


Postanowienie nr 1- będę wchodziła po schodach


Postanowienie nr 2- spłacę pożyczkę


Postanowienie nr 3- przestanę się spotykać z Markiem z drugiego piętra, jeśli nie poprosi mnie w końcu o rękę!


Rok 2015


Postanowienie nr 1- kupię mieszkanie na parterze


Postanowienie nr 2- pospłacam wszystkie kredyty


Postanowienie nr 3- nigdy nie powiem mojemu Mareczkowi, że to nie jego dziecko


 


No, niestety. Nawet zegar nie odmierza czasu wstecz. I jego wskazówki też się nie zatrzymają. Nawet na moment. Nawet, jeśli nie wyrwiemy kolejnej kartki z kalendarza, z napisem ‘od jutra’.

GLAM.VARIETE - pozostałe wpisy