warning: date() [function.date]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CET/1.0/no DST' instead in /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/archiwum/modules/blog_addons/blog_addons.module on line 428.

proszę o mniej agresji


Ostatnio trochę mniej się udzielałem w Salonie. Po powrocie zauważyłem duży wzrost agresji u wielu użytkowników. Zastanawiam się, skąd się to bierze?

Zamieściłem ostatnio trzy posty. W jednym napisałem o tym, że na Zachodzie cieszą się z wyniku wyborów w Polsce, w drugim pisałem krytycznie o obu rządzących obozach, w trzecim ? skrytykowałem Waldemara Pawlaka. Niezależnie od tego, czy pisałem trochę dobrze, czy źle o rządzie, pod moim tekstami pojawiły się niezwykle agresywne komentarze. Takiego poziomu złości dawno tu nie było. Podobny, czasem nawet bardziej ostry ton zauważyłem niestety na wielu innych blogach.

Bardzo mnie cieszy, że w Salon są i przeciwnicy i zwolennicy obecnej władzy. Salon powstał po to, żeby normalnie ze sobą rozmawiać, toczyć debatę na wyższym poziomie niż to czynią politycy. I nie chodzi mi o jakąś fikcyjną miłość, o jakiej ostatnio mówi nasz nowy premier.

Salon powstał, by jako jedyne takie miejsce w polskiej sieci, mogły spotkać się wszystkie strony politycznego sporu. By dyskutować ostro, bo bez sporu nie ma prawdziwej polityki. Tyle, że w tym sporze nie możemy przekraczać granic. Jakich? Takich, jakich nie przekraczamy w codziennym życiu. Raczej staramy się nie obrażać bliźnich, z którymi rozmawiamy.

Sam zaprosiłem tu wiele osób i z lewa i z prawa, z którymi się zwykle nie zgadzam. Po to, by móc publicznie wymieniać z nimi argumenty. Argumentami, a nie bluzgami.
Proszę więc wszystkich drogich dyskutantów o podjęcie próby zmniejszenia agresji. Przekonujmy się a nie obrażajmy.

Jankes - pozostałe wpisy