warning: date() [function.date]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CET/1.0/no DST' instead in /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/archiwum/modules/blog_addons/blog_addons.module on line 428.

Wara wam od naszych praw




Katarzyna Sadło i Katarzyna Adamska, Fundacja Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego

foto: http://www.calapolskaczytadzieciom.pl/nowa/index.php?page=szkolenie_fotki


 


Paweł Kukiz: Ja również byłem i jestem przez internautów atakowany w sposób - delikatnie mówiąc - niestosowny. Pani Katarynie mógłbym wytoczyć proces o naruszenie dóbr osobistych, ale po pierwsze: czasu na to nie mam, a po drugie - boję się, że moim śladem podążyłoby jeszcze parę osób i po procesie oraz informacji o kwocie zadośćuczynienia dla wszystkich powodów pani Kataryna rzuciłaby się na linę. A wtedy miałbym wyrzuty sumienia.



Panie Kukiz, śmiało! Nie przypominam sobie abym o panu pisała  więc proszę mnie oświecić, za które z moich tekstów chciałby mnie pan pozwać? Na linę się nie rzucę, bez obaw. Po prostu ciekawa jestem czym obraziłam. Kto następny do lania ślozów nad ranami zadanymi przez Katarynę? Mandaryna? Rafał Mroczek? Śmiało, jest okazja się polansować, Dziennik na pewno zacytuje i nie będzie dopytywał o co chodzi.


Paranoja! Nie pamiętam abym się kiedykolwiek zajmowała Kukizem ale może mi ktoś przypomni. Może ja rzeczywiście już nie panuję nad tym co piszę. Będę wdzięczna za linki do moich tekstów za które Kukiz mógłby mnie pozwać tak, że bym się na linę z rozpaczy rzuciła.


http://kataryna.salon24.pl/107130,panie-kukiz-smialo


Ta dyskusja robi się coraz bardziej irytująca, a argumenty coraz bardziej absurdalne. Jeśli w sprawie Dziennik kontra Kataryna jest coś wartego rozstrząsania, wykraczającego poza jednostkowy przypadek ataku mainstreamowej gazety na nielubianą blogerkę, to  są tym granice swobody pozyskiwania i wykorzystywania informacji przez dziennikarzy. Ale o tym jakoś nikt nie ma ochoty rozmawiać, rozpętała się natomiast wielka dyskusja na temat tego jak bardzo niemoralne jest pisanie pod pseudonimem. Nawet Wojciech Czuchnowski się włączył. Choć może to "nawet" jest tu nie na miejscu, jego akurat należało się spodziewać. I o czym chce rozmawiać Czuchnowski? Ano wyłącznie o anonimowości, zakładam zatem, że wszystko inne co się tu stało nie budzi jego zastrzeżeń. Nie żeby mnie to dziwiło.


 http://kataryna.salon24.pl/106971,wara-wam-od-naszych-praw


 



kataryna - pozostałe wpisy