warning: date() [function.date]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CEST/2.0/DST' instead in /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/archiwum/themes/kontrowersje/node.tpl.php on line 86.


Ał, to biografia siódma, część druga

Nieprawda. Nie wiem jeszcze co; nie wiem jeszcze, co wiem i nie wiem, czego jeszcze nie wiem, wiem, że wiem, że już nieprawda. Taki obrałem punkt wyjścia i miało wyjść mi na dobre, innego wyjścia nie miałem. Całkiem nieźle, jak na początek. Początki z dojrzałością zawsze są trudne.
- Co chcesz na osiemnastkę? Wiem, że masz dopiero dwanaście lat, ale się uzbiera.
- Czternaście – przerwałem. – Dziwne, że tato pyta...
- Kto pyta, nie błądzi. Naucz się w końcu, bo zostaniesz jak matka.
- W takim razie chciałbym dostać porządny zarost.
- No rzeczywiście... Z takim ryjem poszczekałbym z tym co najmniej do jutra. Masz do wyboru: koszulę albo dwie.
- To ja poproszę to albo.
- Zdecyduj się – powiedział ojciec – nawet sutki masz po matce... Pedzio!


Życie to gra niewarta sieczki. Motto - i moc - co ma moc, tylko w niczym nie jest pomocne. Kolejne oszustwo słowa, kolejna próba przejęcia w koleiny i ustawienia zatoru przed startem, by pożenić powinowatych z kalectwem rozsądku. Życie to błażenada. Zostaje tylko cynizm i krytyka. Jak prawniczek o wisielczym humorze członka partii. Tej partii; i każdej. Niektórzy jeszcze pomyślą, że krytyka uwzniośla. Krytyka może być równie płytka jak naiwny zachwyt, równie płytka jak krytyk. Krytyka tyka grdykę krytyka. A ja, wszechstronny, spoglądam w jednym kierunku, byle był zachodni, byle nie był jaki. Z krytyki musi być jakieś wyjście (''Pedzio!''), inaczej jest jałowa, jak emigracja palcem po mopie. Bądź co bądź, rad nierad, ale co potem? Prowizorium zamiaru? Sugerujące zamiar w zakresie nieśmiałej woli? Antyhomoseksualizm jako podświadome samoograniczenie własnych praw?


Idzie o to, aby zawrzeć całego siebie, bez skrótu pomiędzy ur.- zm., nie dopuścić do żadnej pustki między przedwczesnymi narodzinami a odwlekanym aktem zgonu, w którym, w przeciwieństwie do narodzin, mamy coś jeszcze do powiedzenia, choćby to był tylko łabędzi śpiew. Więcej trzeba powiedzieć przed zgonem, wymilczysz się po. Nie przesadzam, to jest znacznie trudniejsze, trzeba skończyć z tą masturbacją słowa, bo przy takim potencjale to więcej niż wybijanie pokoleń, to wręcz samobójstwo. I kompletna klapa komunikacyjna z gustem. Zawór na koordynacji ręka – oko, skryty powód męskiej chluby. Zupełnie bezsensowna konieczność. Jak bezużyteczny penis i pióro.


Być lepszym nie tylko od własnej przeszłości, być lepszym od teraźniejszości najlepszych. To się przyszłość chyba nazywa i podobnie się nosi. Kolejna złuda, co brzmi trochę lepiej od ''kapy Zdzicha'', znaczy dokładnie to samo, nic nie wnosi. Nadziewa naiwnych na nadzieję, robi na nich forsę, a z nich sforsowany farsz do farsy. I znowu: brzmi, ile w uszach znaczy, nie dojdzie do glowy, zatrzymało je spojrzenie.


To czym, jeśli nie słowem? Nawet Bóg dał nam tylko słowo, działanie zostawiając najlepszym. Można działać bez słowa? Można działać samymi słowami, jak Bóg? Ale nawet sam Bóg, bo z kim niby innym, nim pierwsze słowo powiedział, wpierw wszystko stworzył, by można było o czym mówić i komu. Toteż samym słowem znikam, niweluję samego siebie, chyba że podtrzymam dane słowo działaniem. To jest też największa różnica między Bogiem a mną. U mnie słowa były pierwsze, pierwotne wobec działania. Jedyne, co udało mi się zrobić przed pierwszym słowem było, a nie dość, że było, to jeszcze trzeba było przewietrzyć.


Taki los. Człowiek wpierw sra pod siebie, później wszyscy na niego srają, a na koniec srają nim robaki. Robaka zje ptaszek, ptaszka kot albo ojciec, dlatego koniecznie trzeba mieć w życiu kota, to bardzo jest ludzkie, bardziej nawet ludzkie od ojca.


6
Twoja ocena: Brak Średnia ocena: 6 (3 głosy/głosów )
Zostaw link w miejscach, które odwiedzasz lub/i skorzystaj z gotowych odnośników!

(...)

portret użytkownika Jasmine
6

(...)


"Tyle słów powiedział, słów co nic nie znaczą. Może kogoś uraził, czyjeś oczy płaczą..."


Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem. Musimy się mocno objąć żeby polecieć.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo co my.
Mark Twain


Niezły tekst. Zajrzałam z pewnymi oporami (a co będę kłamać)

ale spodobał mi się, moze bo inspirujący, a może samej mi się zdaje podobnie, tyle, iż się wzdragam.


To znaczy opory nie personalnie wobec, a wiadomo, beznadziejny WS który mi teksty pogubił po serwerze(!!!).


Pozdrowienia, Yo La:)


Ukaefie, nie opieraj się, nie przystoi.

Przyjdź i zobacz, jak nieprawdopodobnie wręcz rozwinąłem się na wszystkie strony świata i cztery wiatry, aż usiądziesz z wrażenia i już Cię nigdzie nosić nie będzie.


Stara miłość ciągnie wilka, pamiętasz?


Pozdro, a jeśli znów beztrosko opuścisz to (zachodnie) miejsce na modłę orientalną - weź ze sobą na wszelki wypadek na ratunek pomoc.
Trzymaj się wiosny, niech Cię kwieci
dżolka


Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.