warning: date() [function.date]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CET/1.0/no DST' instead in /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/archiwum/themes/kontrowersje/node.tpl.php on line 86.


Barykada

Punkt widzenia, zależy od tego z której strony barykady się znajdujemy. Dlatego lubię czasami usiąść okrakiem na barykadzie, żeby wyrobić sobie własne zdanie.


Ostatnio drugi czy trzeci raz obejrzałem sobie film wojenny „Most na Renie”. Jest tam taka scena, w której amerykański żołnierz, wcześniej okradający niemieckie trupy, wali z MP-40 do niemieckiego 12-13 letniego gówniarza, zapewne członka HJ, ostrzeliwującego amerykańskich żołnierzy, zajmujących część miasta. Kiedy ten pozbawiony uczuć twardziel zobaczył kogo położył trupem, przeżył szok. „Ci cholerni Niemcy wysyłają do walki urobione ideologicznie i sfanatyzowane dzieci.” Każdy kto obejrzał tę scenę podzielił w tym momencie odczucia amerykańskiej hieny cmentarnej. Ci Niemcy, w końcówce wojny już zupełnie zdurnieli, skoro posyłali w bój dzieci. Potwierdza to opinię o degrengoladzie cywilizacyjnej tego narodu w I połowie XX wieku.


Ja siedząc okrakiem na barykadzie spojrzałem na drugą stronę barykady i zobaczyłem Powstanie Warszawskie. I zobaczyłem jak mały 10-11 letni powstaniec, przenosi pod ogniem Niemców meldunki. Nagle znajduje pistolet. Ładniutki Walther P-38. Z magazynkiem. Widział jak starsi ładują broń, wie gdzie się odbezpiecza, wie jak trzymać, żeby nie wyrwało z ręki. A tu obok oddział Niemców. Jak opowie por. „Dębowi” jak wywalił cały magazynek we wroga, to może odznaczą za bohaterstwo. Przyczaił się za murem, przymierzył i trrrach! Rękę odrzuciło w górę, ale broni nie puścił. Niemcy rozpierzchli się. Więc jeszcze raz - trrrach! Dowódca oddziału niemieckiego wydał krótki rozkaz i już dwóch żołnierzy doskoczyło do budynku zza którego ktoś ostrzelał oddział. Odbezpieczają granaty zaczepne, rzut za mur, wybuch i....cisza. Ostrożnie wychodzą zza węgła, patrzą, leży trup. Poharatany. Mały jakiś. Rozerwało go? Nie! Scheisse! To dzieciak. Ci cholerni Polacy już w bój wysyłają dzieci. To nie był oddział Dirlewangera ani chłopcy z RONA. To jeden z oddziałów Wehrmachtu. Zaprawieni w boju na froncie wschodnim żołnierze. Walczyli w okopach. Jak był rozkaz rozstrzeliwali cywilów podejrzanych o partyzantkę lub o współpracę z partyzantami, ale gówno które wyczyniały tyłowe oddziały SS i dla nich były zbrodnią. Teraz stoją na trupkiem chłopca i nie mogą zrozumieć – cóż za fanatyzm drzemie w tych Polakach. Nie wiedzą jeszcze o Woli, nie wiedzą, że za parę miesięcy ich fuhrer wyśle ich własnych synów i młodszych braci z panzerfaustami na czołgi. Potem napiszą o tym wspomnienia. W nich Powstanie będzie przejawem polskiego fanatyzmu.


Historia zmyślona, ale czy nie mogła się zdarzyć naprawdę?
Mamy dziesiątki takich wspólnych historii.


Ruscy wbili nam nóż w plecy. Nie da się ukryć, 17 września nie przyjechali do nas na wczasy. A co my zrobiliśmy po konferencji w Monachium w 1938 r. na czeskim Zaolziu? Przyjechaliśmy na wczasy? Ja wiem - nasi historycy (niektórzy) mają pod ręką tyle „historycznych” argumentów, że to nie to samo (my Czechów nie wywoziliśmy na Syberię – może mieliśmy za mało czasu?). Zależy dla kogo. Z punktu widzenia czeskiego patrioty a’la PiS to to samo. Mało, polskie lamenty o 17 września i nożu w plecach to, w obliczu Zaolzia, przejaw najwyższej miary hipokryzji. Na szczęście u Czechów dominuje więcej dystansu, a mniej emocji w podejściu do własnej historii.


A rok 1920. Ukraińcy u boku żołnierzy Piłsudskiego. Negocjacje z Petlurą. Nadzieje na niezawisłą Ukrainę, a może i wspólną federację z Polską, przeciw Sowietom. Po „warszawskim cudzie” i odrzuceniu wojsk sowieckich, polski sejm podejmuje decyzję o zawarciu separatystycznego pokoju z sowietami. Marszałek protestuje, ale szanuje wolę demokratycznej większości. Marzenia Ukraińców o wolnym kraju, o uzyskaniu niepodległości wywalczonej u boku wojska polskiego legły w gruzach. Na spotkaniu z oficerami ukraińskimi Piłsudski może tylko powiedzieć:” Panowie oficerowie – ja was przepraszam.” Czy nie przypomina wam to czegoś? Teheran, Jałta, Polska sprzedana. Polski sejm i rząd zawierając pokój w Rydze kierowały się polską racją stanu. Amerykanie i Brytyjczycy też, tyle że swoją. A co o nas sądzą Ukraińcy walczący u boku polskiej armii? Mniej więcej to samo co żołnierze Andersa o Churchillu i Roosvelcie.


Takich obrazków w polskiej historii jest więcej. W zależności od tego, z której strony barykady sobie popatrzymy.


Tymczasem dyżurni patrioci z Naszego Dziennika nie mogą wyjść z oburzenia, że oto wyd. Bellona wydało książkę o niemieckich dywizjach pancernych, w których pisze się wyłącznie o aspektach frontowych, a nie np. o rozpieprzaniu miast, cywilów, matek i dzieci. Straszne! Ci cholerni zachodni historycy już parę lat po II wojnie zaczęli wydawać książki, w których polska martyrologia potraktowana była po macoszemu. U nas w książkach wciąż dymiły kominy krematoriów, a ci skubańcy na zachodzie analizowali po prostu sprawy wyłącznie z wojskowego i politycznego punktu widzenia. A w dodatku w tych książkach, niemieccy żołnierze zamiast rozstrzeliwać cywilów, palić jeńców i gazować więźniów, po prostu walczyli po drugiej stronie barykady. To straszne, ale okazuje się, że były nawet oddziały waffen ss, które nie pożerały swoich wrogów żywcem. Po latach oglądania Czterech Pancernych, Kapitana Klossa, Ogniomistrza Kalenia itp. dla redaktorów Naszego Dziennika to musi być szok - nie wszyscy niemieccy żołnierze to byli zbrodniarze. Tak śmią twierdzić zachodni historycy. Mało tego. Zwycięzcy mają za pazurkami tyle brudu, że można by tym obdzielić niejeden oddział ss.
Tego się można dowiedzieć z zachodniej literatury historycznej, w tym niemieckiej. Pozwala to spojrzeć na drugą stronę barykady i pozwala dostrzeć pewne analogie. I pozwala dostrzeć, mimo ogromu zbrodni po drugiej stronie barykady, że tam jednak też byli ludzie. A i nasi chłopcy nie zawsze byli jak Wołodyjowski, bo to też byli tylko ludzie.


Toteż kupuję i czytam sobie książki i wspomnienia historyczne. I nie popadam w fascynację walecznością i bitnością chłopców z Leibstandardte SS AH po lekturze wspomnień ”Seppa” Dietricha , i śmieszy mnie najsłynniejszy spec-soldier SS Otto Skorzenny, który widzi wiele, tylko nie kominy Auschwitz, i przeraża mnie nawiedzony i nafaszerowany ideologią Degrelee, któremu rycerskość wobec własnych żołnierzy przesłania pogarda wobec „dziczy ze wschodu”, i zawsze będę miał przed oczami wspomnienia zwykłego frontowego żołnierza Sajera, chociaż to Niemiec i do tego pół Francuz. I mam propozycję do redakcji „Naszego Dziennika”. Wojna skończyła się 65 lat temu. Pora wyjść z okopów i popatrzeć na drugą stronę barykady. W wiedzy nie ma szatana. I nie chodzi bynajmniej o stawianie znaku równości czy zamazywanie win. Poznać, to znaczy zrozumieć, a zrozumieć to znaczy unikać błędów na przyszłość.


6
Twoja ocena: Brak Średnia ocena: 6 (12 głosy/głosów)
Zostaw link w miejscach, które odwiedzasz lub/i skorzystaj z gotowych odnośników!

Bo nieważne,

portret użytkownika quackie

czyje co je/ Ważne to je, co je moje!


_________
Zarzucił staruszek sieć w morze. Odczekał, próbuje wyciągnąć.
Ciągnie ją i ciągnie i wyciągnąć nie może.
Aż w końcu odezwał się głos z nieba.
Powiedział "SIEĆ JEST OBECNIE NIEDOSTĘPNA".


moja historia jest najmojsza

---


Jeszcze nigdy tak niewielu nie zrobiło wała z tak wielu


...i kalizm na skalę międzynarodową.

portret użytkownika quackie

Z drugiej strony - ileż można robić za wiecznie winnego - "polskie obozy koncentracyjne", p. Steinbach i jeszcze parę rzeczy by się znalazło. Być może w ogóle należałoby porzucić retorykę krzywdzących/ pokrzywdzonych i generalnie zacząć myśleć bardziej przyszłościowo.


_________
Zarzucił staruszek sieć w morze. Odczekał, próbuje wyciągnąć.
Ciągnie ją i ciągnie i wyciągnąć nie może.
Aż w końcu odezwał się głos z nieba.
Powiedział "SIEĆ JEST OBECNIE NIEDOSTĘPNA".


Święte słowa

Półgłówkom zachodnich redakcji, ba publikacji historycznych "polskich obozów" odpuszczać nie wolno, o Steinbach pisałem, ale na najbardziej tragicznej przeszłości da się zbudować normalną przyszłość bez wspomnianej retoryki. Tak sądzę.


Jeszcze nigdy tak niewielu nie zrobiło wała z tak wielu


Historia ludzkości to historia barykad i totalnej głupoty.

I nic nie zmienisz. Są i będą kolejne wojny, różnie nazwane od braterskiej pomocy po interwencje humanitarna czy inne takie bajobongi.
Jak naprodukujesz broni i generałów, to wczesniej czy póżniej te "czynniki dadza o sobie znać" Nie będzie powodu to go wymusla jak atomówke w Iraku.
Gdzieś ta broń musi sie przetestować a kadrowi żołnierze chcą się wykazać, zdobyć baretki, awansować. Duzi chlopcy, którzy nie wyrośli i dalej chcą się bawić w wojne.
Gdyby przeznaczyć jednoroczne wydatki jakie ludzkośc wydaje na zbrojenia i wojny to problem głodu, biedy i beznadzieji musiałby zginąć. Lepiej jednak jak giną miliony niżby miały zginąć stanowiska generałów, naczelników sił zbrojnych.
Skoro wojny sa nieuniknione to rządzący z generalicja powinny organizować
"USTAWKI'. W wyniku takich uzgodnień wiadomo kto zwycięzy, kto sie nakradnie sprzętu, ile bohaterów naprodukuja po każdej stronie, ile kalek i zabitych.
Wszystko zgodnie z planem.
Historycy mogliby pisać swoje ksiązki o wojnie wczesniej, wczesniej nim się ta wojna zacznie.
I to jest do zaakceptowania byle cywile mogli dalej grilować i podziwiać swoich jak wojują.
Głupoty? No jasne ale znajdż mi cień rozsadku w wojnie. Glupote najlepiej zwalczyć wieksza głupotą.
Możemy więc logistycznie przygotować wojne z Ruskim. W końcowym efekcie Ruscy dadza nam w dupe a w ramch rekompensat dadza nam Moskwe i odkupioną od Jankesów Alaske.
I aby do następnej wojny.


http://konflikty.wp.pl/gid,11

http://konflikty.wp.pl/gid,11859561,titl...


Jeszcze nigdy tak niewielu nie zrobiło wała z tak wielu


włoskie mafie ( polskie również) wykorzystujące

nieletnich do załatwiania porachunków. Bezkarnie.


Pelna zgoda

6

tez podzielam ten punkt widzenia. Trzeba byc swiadomym jakie swinstwa sie w przeszlosci popelnialo, inaczej nie sposob sie zdrowo rozwijac


pozdr.


Kiedyś w szacownym gronie,

6

Kiedyś w szacownym gronie, przy okazji obchodów rocznicowych PW, gdy w telewizorni pierś prężyli do odznaczeń, ci co dzieci na barykady posyłali, wypsnęło mi się, że oni nie lepsi od szkopów. Co działo się potem, pozwól, że pozostawię to wyobraźni. Tak sobie myślę, uczenie historii w szkole jest marnowaniem czasu, nikt nie wyciąga na przyszłość konstruktywnych wniosków, nawet gdyby chciał to i tak przy takim stopniu zmanipulowania faktami, wnioski będą błędne. Twój sposób na historię jest krokiem we właściwym kierunku.


Spotkanie przyjaciół, spacer

portret użytkownika Jasmine
6

Spotkanie przyjaciół, spacer po warszawskiej Starówce, rozmowy o wszystkim i niczym, w tym m.in. o terroryzmie i o tym jak to w naszym kręgu kulturowym chroni się przede wszystkim kobiety i dzieci, wtedy to właśnie przechodzimy obok Pomnika Małego Powstańca...


 


Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem. Musimy się mocno objąć żeby polecieć.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo co my.
Mark Twain


O PW rozmawialiśmy w ostatnią rocznicę

portret użytkownika Lukrecja

Czyli w sierpniu 2009. Jak ktoś chce, to może sobie wrócić. Chyba jednak pominęliśmy sprawę młodego bohatera. Gen młodego bohatera pojawia się w każdej rodzinie jako mutacja, przeważnie u męskich potomków i zwykle nie jest przekazywany dalej.
Taki przypadek chyba canned head opisuje.
Miałam wujka, który w wieku niespełna 15 lat uciekł z domu żeby wziąć udział w wojnie 1920 roku. Zginął pod Ostrołęką. Mój znacznie starszy brat zginął w Powstaniu Warszawskim, nie usłuchawszy rozkazu. Obydwu nikt do boju nie posyłał.


Nie wiem z czego to wynika

Jak mi dziadek dawał postrzelać z wiatrówki to potem nie mogłem zasnąć. Jak z kumplami waliliśmy z mausera znalezionego przed laty w lasach oliwskich to cieszyliśmy się jak dzieci. Myślę, że faceci mają takie podejście do broni jak kobitki do pomadki i cieni do powiek. Może to nam przydaje męskości?


Jeszcze nigdy tak niewielu nie zrobiło wała z tak wielu


Jak się wybieraliśmy na

portret użytkownika Jasmine

Jak się wybieraliśmy na odpustowe stragany to siostra wydawała wszystko na pierścionki, ja na strzelnicę. W LO byłam dumna, bo na strzelaniu zawsze miałam komplet trafień. Byłam przez to mniej kobieca?;) Jakoś nigdy nie przełożyło się to na chęć strzelania do żywych stworzeń. I dobrze. Dziadka z wiatrówką nie miałam, szkoda.


Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem. Musimy się mocno objąć żeby polecieć.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo co my.
Mark Twain


Ja próbowałem

sportowo do sylwetki biegnącego dzika, ale oko kiepskie i refleks szachisty. Przerzuciłem się na bierki.


Jeszcze nigdy tak niewielu nie zrobiło wała z tak wielu


to przerzuć się na łuk, fajna

portret użytkownika czarodziejka

to przerzuć się na łuk, fajna sprawa, strzelasz tylko do tarczy


No, strzelanie jest fajne

portret użytkownika Lukrecja

Nie tylko faceci lubią. Rzecz w niedających się opanować emocjach, które tłumią ostrożność. „Jak opowie por. „Dębowi” jak wywalił cały magazynek we wroga, to może odznaczą za bohaterstwo”
tak to jest prawdziwe u młodych bohaterów. Nie zastanawiają się nad innym niż zwycięstwo scenariuszem, zabezpieczeniem odwrotu i takimi tam głupstwami.


Niestety

młodość to nie tylko trądzik i mutacja ale i pożądanie adrenaliny.


Jeszcze nigdy tak niewielu nie zrobiło wała z tak wielu


Pewnie masz rację

portret użytkownika Lukrecja

ale nie wszyscy moi przodkowie zginęli. Ci, co przeżyli wiedzieli, gdzie się kończy zabawa a zaczynają się schody. Wtedy pożądanie adrenaliny schodzi na drugi plan.


I całe szczęście

że w pewnym momencie rozum bierze górę nad emocjami. Inaczej ludzkość skończyłaby jako nawóz.


Jeszcze nigdy tak niewielu nie zrobiło wała z tak wielu


Kiedyś nocą

stałam pod ścianą w słabo oświetlonym pomieszczeniu z lufą kałasza między oczami. Kałasza trzymał podpity popapraniec. Czuł się mężczyzną, to było widać, słychać i czuć.


Za różne takie...


Jezus Maria!

służyłaś w wojsku?


Jeszcze nigdy tak niewielu nie zrobiło wała z tak wielu


Nie.

.


Za różne takie...


Dlaczego?

Dlaczego?


Bo to nie była moja wojna.

Złamasa zresztą też nie, jeszcze nie.


Za różne takie...


jak się to

portret użytkownika Lukrecja

skończyło?


Żyję, nic mi nie odstrzelił, więc chyba dobrze.

.


Za różne takie...


A,

portret użytkownika Lukrecja

budzik zadzwonił.


Chciałabym, Lukrecjo

Ale to nie zdrzyła się we śnie, tylko w realu najrealniejszym i wcale nie tak dawno. Sorry, nie chcę o tym mówić. Wcześniej też ciekawiły mnie męskie zabawy i zabawki, teraz już nie.


Za różne takie...


O są jeszcze inne ładne męskie zabawki

na ten przykład motocykle, hę?


Jeszcze nigdy tak niewielu nie zrobiło wała z tak wielu


Motocyklę lubię okrutnię

Swego czasu byłam wożona w koszu takiego BMW i nawet miałam własną pilotkę i gogle.


Za różne takie...


Ha

to musiał być widok!
Ech te motocylkistki...


Jeszcze nigdy tak niewielu nie zrobiło wała z tak wielu


No to współczuję

portret użytkownika Lukrecja

ale wiesz, wśród mężczyzn jest całkiem duży odsetek normalnych ludzi, może nawet 20%.


Mam nadzieję

:)


Za różne takie...


?!

portret użytkownika Jasmine

?!


Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem. Musimy się mocno objąć żeby polecieć.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo co my.
Mark Twain


off top

portret użytkownika panmodry

Dzieci walczyły i walczą od wieków. Po wszystkich stronach barykad, na wszystkich kontynentach. Do dziś. Ten temat mam wbity w głowę i nie mogę się od niego uwolnić.


To nie ta skala. Jeden trup striłca albo nawet sotennego

portret użytkownika ojciec_milicjant

nie przysłoni zwałów polskich trupów Podola i Wołynia.Nawet rozerwanych końmi na strzępy resztek ludzkich,ani małych rostrzaskanych - o ściany- główek. Więc ani słowa o Banderze,UPA i tych bydlakach co mordercami się urodzili.Gdybyś był latem 1944 w Warszawie i słyszał nadciągający front ze wschodu a ojca i brata miałbyś w Palmirach metr pod ziemią zakopanych - co byś zrobił? Srał w pory czy szukał kawałka zamka z lufą do strzelania czymkolwiek w to bydło z ,,rasy panów"?


Każdy , kto chce robić rewolucję musi zdawać sobie sprawę,że własne życie nie jest najważniejsze. Che Guevara


"Srał w pory czy szukał

"Srał w pory czy szukał kawałka zamka do strzelania w to bydło z >rasy panów<" - "to bydło" dyskwalifikuje cię jako człowieka. Jesteś z rodu morderców. Jesteś nikim, genetyczny kombatancie.


A Ty kim jesteś? Ostatnią z wielkich? Kark Cię nie boli

portret użytkownika ojciec_milicjant

od ciągłego zginania? A policzki - nie pieką od nadstawiania? Nie odrobiłaś pracy domowej pt ,,Skąd się wzięła wolna Polska?"


Każdy , kto chce robić rewolucję musi zdawać sobie sprawę,że własne życie nie jest najważniejsze. Che Guevara


kogo z prawnuków chcesz dziś

kogo z prawnuków chcesz dziś zabić za jedno wielkie oszustwo ideologiczne sprzed siedemdziesięciu lat? ulży ci, gdy ty, potomek morderców, zamordujesz kilku Ukraińców? naturalnie nie ty sam zamordujesz: jesteś zbyt prawy, by zrobić to osobiście; ty napuścisz jeden naród na drugi, bo ty genetyczny kombatant.


Ps, dziadka ci roztrzaskali główką o ścianę, czy tak sobie piszesz? Jeśli roztrzaskali ci dziadka, to skąd się wziąłeś? Kto cię zmajstrował? Murzyn?


Masz jakiś defekt mózgu nauczycielko historii, bo jak

portret użytkownika ojciec_milicjant

nikt inny powinnaś znać PRAWDĘ o tamtym nieludzkim czasie,i jako pierwsza protestować , by nikt chociaż z tego - z tej daniny krwi naszych przodków - nie robił żartów.Bo nie wiem czy doczytałaś,czym są narody wyzute z pamięci,z własnej historii. Wiesz czym się różni ,,tamten" Polak /z 1944/ od tego dzisiejszego? Mniej więcej tym,czym przedwojenny nauczyciel od teraźniejszego.Gratuluję dobrego samopoczucia.


Każdy , kto chce robić rewolucję musi zdawać sobie sprawę,że własne życie nie jest najważniejsze. Che Guevara


Twój rząd Tuska , którego dziadek był tam gdzie trzeba

portret użytkownika ojciec_milicjant

i prawidłowo strzelał w potylice Polaków /jak każdy rycerski niemiecki żołnierz niemieckiego Wehrmachtu/ razem z psychiatrą Klichem prowadzą absurdalną wojnę i posyłają na śmierć polskich żołnierzy.Ty to widzisz i nie krzyczysz? Nie piszesz listów protestacyjnych? Nie urządzasz demonstracji ani marszów pokoju? Nawet nie napiszesz,że wariaci i mordercy? Tacy prawdziwi.Nie jak ja - wyimaginowany.


Każdy , kto chce robić rewolucję musi zdawać sobie sprawę,że własne życie nie jest najważniejsze. Che Guevara


To, że jesteś niedouczonym dupkiem

powtarzającym jak mantrę wytarte slogany pochodzące od Łysiaka, z Gazety Polskiej i Naszego Dziennika o narodzie pozbawionym tożsamości, to problem twoich nauczycieli z WUML-u. Ale to, że powtarzasz kłamstwa o Kaszubach i Ślązakach siłą wcielonych do Wehrmachtu jest wystarczającym powodem pajacu żeby zrobić ci kręcenie wora.


Gdybyś sobie zadał choć trochę intelektualnego wysiłku kupiłbyś sobie książkę choćby B.Szczepuły:"Dziadek w Wehrmachtu" i dowiedział się czegoś, zamiast powtarzać jak papuga za Kurskim te brednie. Ale ty nadajesz się co najwyżej do układania kamieni na polu w pryzmę - robota adekwatna do twoich możliwości intelektualnych.


Gdyby w II RP takie indywidua jak ty decydowały o polityce Polska nigdy by nie powstała. Twoja pusta mózgownica nie jest w stanie pojąć, że Wojsko Polskie zostało zbudowane z oficerów wrogich sobie do niedawna armii: niemieckiej i austryjackiej oraz rosyjskiej. W najwyższych urzędach RP ramię w ramię pracowali dotychczas zwalczający się urzędnicy carscy i cesarscy. Gdyby wobec nich stosować pisuarowe zasady doboru kadr i interpretację historii w 1918 r. mielibyśmu wojnę domową a nie II RP. A zaraz potem republikę sowiecką. Na szczęście w tamtych czasach debili trzymali pod kluczem.


P.S. Jeszcze raz obrazisz na moim blogu kobietę zostaniesz zniknięty bez prawa powrotu.


Jeszcze nigdy tak niewielu nie zrobiło wała z tak wielu


w tamtych czasach debili trzymali pod kluczem.

portret użytkownika cmss

Te cholerne angole były cwańsze. Kiedyś. :)
############################
http://andsol.blox.pl/2009/11/Byla-pierw...
vierablu
2009/11/11 21:36:04
Jurgi, prawo glosowania dla kobiet nalezy moim zdaniem widziec na szerszym tle prawa do glosowania w ogole. Otoz w Zjednoczonym Krolestwie do roku 1832 prawo do glosowania mialo 3% doroslych, a wiec 0% kobiet i 6% mezczyzn.


Ten procent mezczyzn z prawem glosu powoli wzrastal az do 48% w roku 1918, kiedy to dolaczyly do nich kobiety po 30-tce i pozostali nieglosujacy dotychczas mezczyzni, o ile mieli wiecej niz 21 lat. Wiek zrownano w 1928 i obnizono do 18 lat w 1969.


W Szwajcarii kobiety mialy gorzej :).


Platonicznie...


Nie napisałem , w komentarzu do Twoich wypocin ,że

portret użytkownika ojciec_milicjant

miałeś ,,volksdojcza" za nauczyciela historii.Żebyś Ty głupku wiedział jak oni tam - w stowarzyszeniach byłych SS-manów i różnych chorych ,,ziomków" - wypatrują takich polskich fornali jak Ty,co przyjmą baty z pokorą i jeszcze podziękują.Ale oni tam pielęgnują swoją tradycję i mają w dupie bajki o miłości i pojednaniu.Różni ich wszystko , ale zawsze się skrzykną pod jednym tylko hasłem - goń Polaka.Możesz swoją głupią mordę wycierać czerwoną flagą ale niekoniecznie tym,za co oddali życie warszawscy powstańcy albo kresowiacy.


Każdy , kto chce robić rewolucję musi zdawać sobie sprawę,że własne życie nie jest najważniejsze. Che Guevara


Zeby ta barykada miala tylko dwie strony

to czlowiek jeszcze by zaryzykowal (niekied bolesne) siedzenie na nie okrakiem. Niestety swiat nie jest czarno-bialy a barykada przypomina raczej wielokatny (pentagon, oktagon, etc.) fort obronny. Gdzie by czlowiek nie popatrzyl, tam co innego. Bardzo madre zakonczenie. Czasami nie trzeba wdrapywac sie na barykade wystarczy okrazyc ja na okolo.


Pzdr


Mądrego to i dobrze posłuchać

portret użytkownika Jasmine

Mądrego to i dobrze posłuchać człowiekowi, który "widzi takie świata koło, jakie tępymi zakreśla oczy." Cytata tyczy się mnie, żeby nie było, że.:)


Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem. Musimy się mocno objąć żeby polecieć.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo co my.
Mark Twain


Dajcie spokój

portret użytkownika Soosell
6

nie przekonacie żałosnego człowieczka wychowanego w atmosferze uwielbienia dla klęski i traumy.
To właśnie jest ogromna wina znacznej części tzw. autorytetów...


Soosell KO02LG


tak ! tak ! to mnie od zawsze

tak ! tak !
to mnie od zawsze wk...ało - stare dziady w imię swoich " narodów ' pryncypiów ' i takich innych wysyłają na wojnę ( czyt. śmierć ) młodych ludzi .
ci młodzi powinni mieć dzieci , rodziny , kochać i być kochanymi a nie umierać za jakąś bzdurę .
kawał szmaty zawieszony dostojnie na kiju(- umieraj za to !
nic nie zrobiło więcej złego na świecie niż chora idea NARODU .


jedynie słuszna Droga - Moskwa - Pietuszki .


Znakomite

portret użytkownika Kalosh
6

Znakomite


-----------------
Quidquid latine dictum sit, altum videtur (łac.) [Cokolwiek nie powiesz po łacinie, brzmi mądrze] - Autor nieznany :D a szkoda
-----------------


Bardzo trafne.

6

Tym niemniej jeszcze dużo wody upłynie, nim wszyscy Europejczycy będą się potrafili uczyć historii z tego samego podręcznika.


...Ginger Rogers w tańcu robiła dokładnie to samo, co Fred Astaire, tyle że tyłem i na wysokich obcasach. (A. Earhart)


Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.