warning: date() [function.date]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CET/1.0/no DST' instead in /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/archiwum/themes/kontrowersje/node.tpl.php on line 86.


Cykor i jego dworki

Pozbierałem garść wypowiedzi, które co prawda siłą rażenia nie dorównują gafom Bronka i nie są tak komiczne jak jego wpadki z pomyleniem stron konstytucji czy ostatniego miejsca pracy profesora Belki, więc śmiechu nie będzie. W trakcie debaty telewizyjnej, profesor Staniszkis zauważyła nieprzytomnie, że Kaczyński chciał wstąpienia Polski do grupy G-20 ale jego następcy od tego odeszli. Magister Palikot odpowiedział jak zwykle przytomnie, że aby przystąpić do G-20 trzeba najpierw spełniać szereg wskaźników ekonomicznych. Riposta była taka – ależ on miał wizję wstąpienia! Powalający argument. Po słowach Palikota o różnicy między nim a Kaczyńskim, która jest taka, że w 1981 roku to on siedział w więzieniu a maminsynek i tchórz Kaczyński w tym czasie moczył nogi w domu u mamy – pani profesor stwierdziła, że być może nie dał się złapać, bo tak działają dobrzy konspiratorzy. Do Palikota ciągle miała pretensje, że go nie ma i jest nikim. Szkoda, że magister z Biłgoraja nie wytłumaczył jak dziecku – niech Jadzia przestanie, nie jestem duchem a program poza tym nie o mnie. Zastanawiało mnie też permanentne nazywanie posła z Platformy błaznem a przecież to nie on miał twarz wymazaną mąką a na policzkach szminkę. Pani socjolog przypominając o niemiecko - francuskim antyamerykaniźmie w Unii przekonywała by wybrać Kaczyńskiego na prezydenta, bo jest zupełnie inny od swojego brata. Jarosław zaś obiecuje od siebie, jak wszystkim wiadomo, kontynuację misji Lecha. Cóż za piękna dysharmonia doktora prawnego z malowaną lalą.


Nie za daleko od malowanej profesor odbiegła Nelly Rokita, która nigdy nie przestanie zaskakiwać świeżością i oryginalnością myśli. Oto próbka - Kaczyński się nie zmienił i wygra, bo poparcie dla niego jest ciut większe niż w sondażach a dla Komorowskiego ciut mniejsze. Cały zaś publiczny cyrk wokół rzekomych przemian prezesa ma mały sens. Komorowski jest niesamodzielny i będzie prowadził politykę Tuska albo Palikota. Być może się wyemancypuje. Proponuję Nelly kupić szklaną kulę i wróżyć, że jutro będzie pogoda albo niepogoda. Żadnej kohabitacji z Jarosławem. Totalny rozkrok. Doktor prawny swoje a Nelly swoje.


Nie odbiegła także poziomem od kobył ciagnących wóz wyborczy Jarosława pani Elżbieta Jakubiak w programie Moniki Olejnik - Państwo (dziennikarze) chcecie nas przypiąć pinezką do ściany i pytacie czy jesteśmy za metodą in vitro czy nie, a ja nie wiem za czym ja jestem.


Konstytucjonalista, profesor prawa - zapomniałem nazwiska - powiedział wczoraj w telewizorze, że pan prezes nie miał obowiązku stawić się w sądzie. Doktor nauk prawnych Jarosław Kaczyński, nie tylko, że się pojawił niepotrzebnie na rozprawie, to jeszcze wypłakał dziennikarzom na piersi, że musi się włóczyć po sądach, miast jechać na wiec wyborczy do rodzinnej Łomży. Ja rozumiem, że można się nabijać z głupiego Bronka, bo chlapnął o wycofaniu się +z NATO+ zamiast +z misji NATO+. Natomiast szydzenie z wiedzy prawniczej komunistycznego doktora, który dziś wykonując wyuczony zawód nie znalazłby nawet jednego klienta i umarł z głodu przy śmietniku - będzie nieuzasadnionym nadużyciem. W trakcie przepytywania na korytarzu sądowym przez dziennikarzy, coś tam poza kamerą walnęło. Jak by ktoś rozbił szklany słój o podłogę. Myślałem, że Jarosławowi serce pęknie ze strachu. Nie mógł złapać przez długą chwilę powietrza i wodził w koło przerażonym wzrokiem. Potem chyba ze trzy razy zaczynał zdanie od tego samego słowa. Ciężko było patrzeć na tę bladą, wystraszoną postać i powiem Wam nieszczerze, że zrobiło mi się go żal. Postawię na niego. Wygra, to w pałacu będzie miał przynajmniej zapewnione bezpieczeństwo i ochronę.


Nigdy nie uważałem, że najważniejsza jest Polska. Hasło kojarzy się z nacjonalizmem, bezdusznością urzędów i siłą aparatu państwowego przy których jednostka jest nikim. Najwyższy czas na pierwszym miejscu postawić człowieka.


5.825454
Twoja ocena: Brak Średnia ocena: 5.8 (11 głosy/głosów)
Zostaw link w miejscach, które odwiedzasz lub/i skorzystaj z gotowych odnośników!

Polska

6

Jak to było, e_krakowski, ktoś już kiedyś powiedział: Polska, owszem. Ale jaka?!
Jaka! Jak już o niej mówimy to chyba to jest najważniejsze.


Ja nawet mogę się podpisać pod hasłem, że najważniejsza jest Polska, jam wszak tylko mały w tej całej ojczyźnianej machinie trybik. Ale nawet taki trybik może mieć wizję, jaka ta jego Polska Maszyna ma być... I moja wizja nie jest zgodna z wizją pana, co sobie to hasło wywiesił na sztandarach.
A poza tym - pełna zgoda :-)


Należy wykopać marudnego i złośliwego dziada piaskowego

a maszyna być może zacznie pracować jak naoliwiona. Dobre hasło rzucił dziś Komorowski – zagłosuj tak, by Polska zaoszczędziła 100 milionów na drugiej rundzie.


e_krakowski


cykorie

5.04

cykorie to: .... "Charakteryzują się one działaniem żółciopędnym, moczopędnym oraz pobudzaniem wydzielania soku żołądkowego. Lek roślinny polecany przede wszystkim w bezsenności i bezkwaśności żołądka, w nieżytach przewodu pokarmowego, pomocniczo w niedostatecznym wydzielaniu żółci. Jako pojedynczy składnik ziele ma słabe działanie — najczęściej stosuje się je w mieszankach z innymi ziołami."
ps.
to cykoria:


i to też:


Już we wczesnych latach 80-tych należała do moich

ulubionych warzyw. Była jedną z bardziej popularnych w Niemczech i w marketach leżała na samym wierzchu, na wyciągnięcie ręki. Co ciekawe, zawsze pakowana potrójnie jak na Twoim zdjęciu. Smakowite w cykorii jest połączenie gorzkości i słodkości. Smacznego dla wszystkich wielbicieli tej jarzyny.


e_krakowski


Gorzko-słodkie

portret użytkownika solano

jest sauvignon blanc, białe wino, które bardzo lubię i właśnie spożywam.
Twoje zdrowie, Krakowiaku!


To po ile dziś powietrze?


Dzięki.

Jak będę rąbał piwo, to o Twoim zdrowiu też będę myślał. Obiecuję. Mam nadzieję, że godzina nadania komentarza, to nie ranek?


e_krakowski


Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.