warning: date() [function.date]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CET/1.0/no DST' instead in /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/archiwum/themes/kontrowersje/node.tpl.php on line 86.


Europa, Europa i ...pomysł jełopa!

Już ponad 6 lat mija, jak jesteśmy w Europie. Wejście było - nie licząc przygotowań poprzedzających - proste i łatwe. Nastąpiło z dnia na dzień - 30 kwietnia byliśmy poza Unią, 1 maja - już w niej. To formalnie. Ale machina państwa takiej zdolności adaptacyjnej nie wykazuje, tam wszystko toczy się wolno, po staremu. Jako przykład niech posłużą Polskie Normy. Stały się one obecnie Europejskimi Normami. Zamiast symbolu "PN" i numeru normy, mamy teraz symbol "PN-EN" i numer normy. Logiczne. Ale na tym logika się kończy. Bo język tych nowych "Polskich Norm" - poza stroną tytułową - już językiem polskim nie jest. Do wyboru jest wersja angielska lub francuska - niekiedy wariant dwujęzyczny (parzyste strony francuskie, nieparzyste - angielskie). Widać ustawodawca polski uznał, że wśród inteligencji technicznej, korzystającej z owych norm, znajomość języków obcych jest tak powszechna, że nikt przecież nie potrzebuje informacji normatywnych w języku ojczystym.


Sprawa byłaby może śmieszna, gdyby nie była tragiczna. Polskie Normy tłumaczą teraz przypadkowi tłumacze, wynajmowani przez producentów urządzeń, za najniższe wynagrodzenie. I rzadko kiedy mający wiedzę techniczną w danej specjalności. Dostałem ostatnio takie dwa tłumaczenia: jedno dotyczyło normy na urządzenia przeciwwybuchowe, drugie - normy na urządzenia medyczne. Gdyby nie odpowiedzialność i wieloletnia praktyka, a także dość dobra znajomość środowiskowego języka technicznego, usunąłbym z produkowanych wyrobów większość zabezpieczeń i elementów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i życie ludzkie. I wybroniłbym się przed każdym sądem - przytaczając owe tłumaczenia - w przypadku wybuchu w kopalni czy zgonu grupy pacjentów w szpitalu. Cóż, życie ludzkie jest widać tanie - wygłup smoleński kancelarii prezydenckiej nikogo i niczego nie nauczył. Bo skoro norma PN-EN każe mi nastawiać "miłość oscyloskopu" na określonym poziomie, to zaczynam się zastanawiać, czy ów przyrząd techniczny przypadkiem nie "zakocha się" i nie zacznie moich koleżanek lub mnie MOLESTOWAĆ?


PS. A jak to zrobili Czesi? Każdą, powtarzam: każdą, normę tłumaczą, i za jej przekład odpowiadają, dwie osoby: tłumacz przysięgły języka obcego i specjalista z danej dziedziny techniki, znajacy równie doskonale język obcy, jak i swoistą "gwarę" środowiskową dziedziny, której norma dotyczy. W efekcie - najtańszym możliwym kosztem powstały dokumenty normalizacyjne nienaganne składniowo i o całkowitej zgodności z oryginałem. Tu żadne nieporozumienia, związane z interpretacją językową, nie istnieją - tłumaczenie jest wiernym przekładem, tylko że w języku narodowym. Zazdroszczę Czechom pomysłu. A Polak? Może będzie - jak zwykle - mądry dopiero PO szkodzie?


'); //-->'); //-->
6
Twoja ocena: Brak Średnia ocena: 6 (3 głosy/głosów )
Zostaw link w miejscach, które odwiedzasz lub/i skorzystaj z gotowych odnośników!

Doskonały temat

portret użytkownika quackie
6

Mnie też proponowano przełożenie normy plus instrukcji obsługi specjalistycznych urządzeń (komputerowych). Odmówiłem, bo dziedzina całkowicie mi nieznana, a kiedy niedoszły klient naciskał, zapytałem, kto będzie odpowiadał, jeżeli w związku z niefachowym i nieprecyzyjnym przekładem uszkodzeniu ulegnie soft lub hardware. Przestał naciskać, ale jednocześnie straciłem sprawę z oczu i nie wiem, kto to przekładał i na jakim poziomie.


_________
Zarzucił staruszek sieć w morze. Odczekał, próbuje wyciągnąć.
Ciągnie ją i ciągnie i wyciągnąć nie może.
Aż w końcu odezwał się głos z nieba.
Powiedział "SIEĆ JEST OBECNIE NIEDOSTĘPNA".


Dzięki za tekst. To wierzchołek góry lodowej

portret użytkownika ojciec_milicjant

albo Mauna Kea ignorantów, którym żadne normy ani wszelka dokumentacja techniczna zupełnie zbędna. Elektronika powszechnego użytku oraz pojazdy samochodowe osobowe - najlepszym przykładem.


Każdy , kto chce robić rewolucję musi zdawać sobie sprawę,że własne życie nie jest najważniejsze. Che Guevara


Czyli kłaniają się nasze

portret użytkownika koninek

Czyli kłaniają się nasze cechy narodowe, prowizora i tandeciarstwo.


--------------------------------
Jeśli chcesz mieć coś, czego nigdy nie miałeś, musisz zrobić coś, czego nigdy nie robiłeś.


Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.