warning: date() [function.date]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CET/1.0/no DST' instead in /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/archiwum/themes/kontrowersje/node.tpl.php on line 86.


The Hurt Locker

Przypadkiem. Absolutnym, zupełnym przypadkiem obejrzałem ten film dwa tygodnie temu. Nie interesowałem się typowaniami do Oskara. Po prostu ktoś mi pokazał trailer na jakiejś stronie i uznałem, że film się nada do obejrzenia. Nadał się. Powiem więcej film jest dobry a nawet bardzo dobry (no słabszy od filmu "To nie jest kraj dla starych ludzi").
Zacząłem oglądać ten film bez przeczytania jakichkolwiek recenzji myśląc, że będzie to w miarę ciekawa sensacja z dekoracjami wojennymi.
Myliłem się, ale to tym lepiej.
Film opowiada o wojnie w Iraku (jak się to czyta to człowiek myśli, bleeeee będzie znów propaganda, wojna w Iraku, dzielni nasi żołnierze, źli Talibowie, etc., etc.). Trochę tak jest;-). Tzn. Amerykanie są dzielni, walczą po właściwej stronie, szerzą demokrację. Talibowie podkładają bomby. I tutaj mamy pole do popisu. Bowiem bohaterami filmu są amerykańscy saperzy, którzy giną przy robocie, a ci którzy nie giną mają inne kłopoty. Nie chcę tutaj opisywać fabuły (nie potrafię, zresztą to nie jest celem tej notki). Ogólnie to film pokazuje okropny wpływ wojny na psychikę ludzi, którzy muszą tam być. Jedni muszą nie tylko w sensie rozkazu ale również dlatego, że nie potrafią już żyć w normalnym społeczeństwie. Inni uczestnicy marzą tylko o bezpiecznym powrocie do domu. Wyobraźcie sobie, że tak różne charaktery są w jednej drużynie saperów. Na dodatek są obcymi w obcym kulturowo, okupowanym przez nich kraju. I się z tego wszystkiego robi dramat.
Od strony wizualnej ogląda się ten film po trochu jak paradokument. Film nie jest nakręcony w sposób efekciarski, nie ma jakichś wielkich bitew czy tym podobnych atrakcji. Kamera często jest rozchwiana, prowadzona z ręki (nie wiem czy tak się to nazywa nie znam się na tym). Dla niektórych mogą w tym filmie być dłużyzmy, ale dla mnie tempo akcji było dobrze dobrane.
Czy film zasłużył na 6 Oskarów? Nie wiem. Nie oglądałem innych nominowanych za wyjątkiem Avatara (który jest filmem z zupełnie innej bajki i którego też polecam mimo, iż to Pocahnats XXI wieku;-).
Nie nudziłem się. Oj nie. Polecam z czystym sercem. Daję filmowi gdzieś tak 8/10.
Ps. Do obejrzenia zostały mi jeszcze Bękarty Wojny. Ciekawe czy warto???


6
Twoja ocena: Brak Średnia ocena: 6 (1 vote)
Zostaw link w miejscach, które odwiedzasz lub/i skorzystaj z gotowych odnośników!

zgadzam się na Pacohontas

te 6 Oskarów to dla obudzenia Hollywood na nowe spojrzenie ,nie za temat,każdy inn temat taką realizacją też by dostał.
Bękarty wojny są dla nas dla europejczyków jak najbardziej.
Mnie cieszy Jeff Lebowski.


The Hurt Locker nie

portret użytkownika Jasmine
6

The Hurt Locker nie widziałam. Obejrzę nie tylko ze względu na nagrodę. Bękarty wojny polecam. Nie jestem oryginalna, bo też uważam, jak wiele innych osób, że film wart obejrzenia chociażby dla Christoph`a Waltz`a, filmowego Hansa Landy. W dodatku lubię kino Tarantino, w którym sposób opowiadania jest ważniejszy od samej akcji. Jest sporo niespodzianek w tym filmie, ale sam zobaczysz jakich.
Dodatkowym atutem był dla mnie Brad Pitt jako porucznik Aldo Raine, ale Christoph Waltz zrobił na mnie większe wrażenie.


Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem. Musimy się mocno objąć żeby polecieć.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo co my.
Mark Twain


to mi Avatar

nowy od Jasmine zostaje oglądać.
P.S.
ślicznie wyglądasz w tym nowym Avatarze.Całkiem świeżo i wiosennie.


Wy.....padać

portret użytkownika Zoe


z tą notką, gniotem na dół. Nie będę się tu wstydził i wisiał z tym na górze!!!


Niespodzianka, kliknij w poniższy link:
http://google.zienkowicz.pl/?g=kontrower...


Chopie

portret użytkownika quackie

Nic nie kumam? Do czego ten komentarz? I fota wielka, że faceta z prawej zasłoniło?


_________
Zarzucił staruszek sieć w morze. Odczekał, próbuje wyciągnąć.
Ciągnie ją i ciągnie i wyciągnąć nie może.
Aż w końcu odezwał się głos z nieba.
Powiedział "SIEĆ JEST OBECNIE NIEDOSTĘPNA".


Fota

portret użytkownika Zoe

przeklejona w pośpiechu - musiałem się kamuflować! A komentarz do tego co wywalił tę notkę na sam szczyt. Ja nie chcę być na górze, kiedy widzę, że nie bardzo jest z czym. To tak jak sławny muzyk nie życzy sobie zdjęć z imprezy z kotletem;-).
Ps. Proszę admina o zmniejszenie zdjęcia jeśli to możliwe, a jeśli nie to o wywalenie tej fotki w kosmos.


Niespodzianka, kliknij w poniższy link:
http://google.zienkowicz.pl/?g=kontrower...


Kinematografia serc

Film "Hurt Locker" jest dobry... może nie tak dobry jak "Black Hawk Down" Ridleya Scotta, lecz wart obejrzenia. Ciut inny. Chodzimy z saperami po zaminowanym Bagdadzie i czujemy to zagrożenie, którego doświadczają żołnierze. To największa zaleta reżyserii Bigelow i wszystkich, którzy nad nim pracowali. Zoe słusznie zauważył jakość tego dzieła.


Najbardziej dla myślących, dojrzałych ludzi polecam Up in the Air z Georgem Clooneyem zwalniającym ludzi z pracy, w reżyseri Reitmana, syna tego od "Ghostbusters". Temat w Polsce będzie aż nadto aktualny za chwilę...


Bękarty wojny to wg. mnie (Dont Be Upset Jasmine...) bełkot historyczny i mentalny coraz głupszego Tarantino. Widać nie każdemu prochy służą. Rola esesmana dobra ale w głupim filmie się wyróżnić to żadna sztuka.


Pod

portret użytkownika Zoe

Hurt Locker trochę mi podpada Jarhead - również o wojsku amerykańskim na bliskim wschodzie, oraz Full Metal Jacket znany obraz Kubricka bodajże. No i mamy też Syrianę z Georgem Clooneyem (ten gość gra w naprawdę poważnych, głębokich filmach), długi, ciężki film o wojnie wpływów na bliskim wschodzie. Polecam, ale ostrzegam - dla wielu będzie zbyt nudny.
Nie wspomnialem, że również na moim celowniku do obejrzenia jest Up in the Air z tym samym Clooneyem.
Helikopter w ogniu jakoś mi uciekł. Nie wiem czemu - jakoś nie miałem do niego serca. Tak samo ileś razy podchodziłem do Dystryku 9. Podchodziłem, podchodziłem i w końcu obejrzałem. Może mi się uda coś o tym filmie napisać...


Niespodzianka, kliknij w poniższy link:
http://google.zienkowicz.pl/?g=kontrower...


Wojna po rosyjsku czyli bez efektów, bez ściemy

I tak najciekawszy film o wojnie to "Wojna" S.Bałabanowa o walkach w Czeczenii, ale nie jest on specjalnie znany, bo kino rosyjskie nie ściemnia i nie cenzuruje drastycznych scen. Za tym idzie, niestety, niemożność pokazywania go szerokiej publice poza Rosją. Natomiast najbardziej mocny film jaki tam zrobiono to "Ładunek 200" tegoż Bałabanowa. Pod wpływem tego filmu Smarzowski zrobił swój "Dom zły"
Nie polecam dla zbyt wrażliwych na realizm rosyjski.


heh

portret użytkownika Mad Dog

Ja pierdolę, przecież te każdy z tych filmów jest różny. Łączy je tylko słowo "wojna". Chyba, że o to ci chodziło.


Czemu nikt nie mówi o "Bitwie o Irak"?


Moge spokojnie polecic kazdemu wszystkie trzy wymienine filmy

Kazdy inny i kazdy na swój sposób wspanialy. Moim zdaniem "The Hurt Locker" o niebo wyprzedza "Avatara" choc ten wrecz powala z nóg estetyka obrazu, orgia kolorów i fenomenalna technika komputerowa (koniecznie do ogladania w technologii IMAX). Jednak pani Kathryn Bigelow (nota bene byla malzonka rezysera "Avatara") pokazala kawalek prawdziwego kina. Takiego kina z najlepszych czasów Hollywoodu, który (o czym sie czesto zapomina) nie zawsze byl tylko fabryka snów i gadzetów dla mlodziezy.


"Bękarty Wojny" warto zobaczyc chociazby dla roli Christophera Waltza. Te ostatni wypowiedzial sie w jednym z pooskarowych wywiadów na temat róznicy w produkcji filmów w USA i w Europie. W USA produkuje sie filmy jak dziela sztuki i sprzedaje jak kartofle w supermarkecie. W Europie odwrotnie ;–)


Tarantino - Alfred Jarry dwadzieścia lat później

Jeśli czytasz Der Spiegel czasami to odszukaj wywiad jaki dziennikarze tego pisma przeprowadzili z Tarantino. Znakomicie pokazuje on zidiocenie tegoż reżysera i kompletne niezrozumienie historii świata. Myśli, że każdą bzdurę można wprowadzić do dziejów, a publika to kupi. Jego poczucie historii jest na poziomie dzieciaka Alfreda Jarry'ego, który napisał Króla Ubu i umiejscowił akcję tego tworu w Polsce.


Spiegla staram sie czytac regularnie,

co tydzien. W tej chwili z powodu nawalu pracy i wiosennej depresji troche sie zaleglosci zebralo. Musze nadrobic. Tarantino to pozer. Lub jeszcze lepiej, fantastecznie utalentowany pozer dla którego nawet publiczne wypowiedzi sa czescia napisanego z góry scenariusza. Caly "chaos" Tarantino to tylko gra pod publiczke. Swiat sztuki jest pelen takich postaci. Tych slawnych mozna lub nawet trzeba traktowac z przymrózeniem oka. Wszystkich pozostalych mozna spokojnie zapomniec.


Filmu Szulkina niestety nie widzialem. Jest tyle rzczy które musze nadrobic, ze sam nie wiem za co sie najpierw brac ;–)


off

topicem:
Der Spiegel to takie niemieckie "Wprost" choć lepiej przędzie finansowo.
Ja wybieram Sterna.
P.S. wcale nie mam zamiaru namawiać czy zniechęcać do czegoś -tylko takamoja opinia-bez uraz!


Miedzy Sternem a Spieglem

jest taka róznica, ze wiele lat temu, wlasnie na "Sternie" trenowalem niemiecki aby zrozumiec co napisane w "Spieglu". Powiedzec, ze "Der Spiegel" to takie nasze "Wprost" to chyba jakies nieporozumienie.


Bez urazy ;–)


No dobra, dotarło. Macie

portret użytkownika Jasmine

No dobra, dotarło. Macie rację. Nie znam się. Nie powinnam się wypowiadać gdy mądrzejsi ode mnie rozmawiają. Niepiśmienna baba ze wsi jestem, co może być niejakim wytłumaczeniem, choć niekoniecznie. Tarantino to pozer, idiota, bzdura, pod publiczkę, czyli pode mnie. Posypuję głowę popiołem, ale nie obiecuję, że się zmienię, że zacznę cenić to, co przeznaczone dla elity, elitą nie będąc.
Teraz się pogrążę do końca. Nie ma już dla mnie ratunku, bo jednym z moich ulubionych reżyserów jest David Lynch, bardzo lubię jego filmy, a serial Twin Peaks pozostaje jednym z moich najulubieńszych od lat.


Sowy nie są tym czym się wydają...Przez Norę można się dostać na lewą stronę rzeczywistości...


To jeszcze to, bo też bardzo lubię, nie tylko instrumentale.


PS: Podobno nie strzela się do Aniołów, nawet jak mają połamane i przyszarzałe nieco skrzydła.;)


Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem. Musimy się mocno objąć żeby polecieć.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo co my.
Mark Twain


Jaśminko!

portret użytkownika tetryk56

I tak anielejesz coraz bardziej z każdym kolejnym awatarem! Jedyne, co mnie martwi to to, że pokazujesz że już wcale mocno się obejmować nie potrzebujesz!
A szkoda!


Sądzisz że przytyła?

Bardziej martwi mnie ten wianek na głowie.
Jeżeli to prawda...to ja się zabije.


Przytycie niestety mi nie

portret użytkownika Jasmine

Przytycie niestety mi nie grozi Drogi Markizie, mogę objadać się do woli bez widocznego efektu. A tak chciałabym być modna i w końcu móc zacząć się odchudzać. :) To nie jest wianek, to tylko kwiat wiosenny we włosach, nie martw się zatem. Zauważyłeś może, że skrzydła mam przyszarzałe? Uśmiechnij się, jutro możesz nie mieć zębów.:)


Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem. Musimy się mocno objąć żeby polecieć.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo co my.
Mark Twain


..w ręku badylek,

w oczkach motylek..
jest się o co zabijać.
Uwielbiam zabitą kankurencję.


Możesz ją objąć sadząc drzewko

tymczasem


Jeszcze nigdy tak niewielu nie zrobiło wała z tak wielu


To prawda. Jesteś mądrym

portret użytkownika Jasmine

To prawda. Jesteś mądrym facetem Canned Head, w dodatku z tak rzadko spotykanym poczuciem humoru.:)


Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem. Musimy się mocno objąć żeby polecieć.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo co my.
Mark Twain


No i się zarumieniłem

ale za to jak mi się będzie teraz spało!


Jeszcze nigdy tak niewielu nie zrobiło wała z tak wielu


Drogi Tetryku, potrzebuję

portret użytkownika Jasmine

Drogi Tetryku, potrzebuję niezmiennie, tak jak my wszyscy, twardziele też, choćby zapierali się rencami i nogami. Chwilowo, pod wpływem, ze względu na drzewka, żeby nie zaciemniać stopki, zniknęło. Wróci, nie martw się, obiecuję, jak skończy się drzewkowa akcja.:)


Niniejszym skorzystam z okazji żeby podziękować wszystkim, którzy pamiętają.
BARDZO WAM DZIĘKUJĘ.:)


Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem. Musimy się mocno objąć żeby polecieć.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo co my.
Mark Twain


Drzewka rosną tak, że wkrótce ich się objąc nie da

portret użytkownika tetryk56

A mnie chodziło nie tyle o zanik sentencji, która pozostaje w pamięci, lecz widoczną coraz bardziej dwoistość twych skrzydeł!


Czyż nie jest tak, że to

portret użytkownika Jasmine

Czyż nie jest tak, że to drugie jest właśnie tym, którego potrzebujemy? Zresztą, nawet latając samodzielnie, zawsze potrzebuje się tego drugiego żeby polecieć wyżej i nie runąć.
Może to ta mgła...ale zrobiło się tak jakoś Requiem for a Dream (też bardzo mi się podoba), podróż w pogoni za marzeniami, nie koniecznie przez piekło uzależnień, za co przepraszam, zwłaszcza Gospodarza.:)


Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem. Musimy się mocno objąć żeby polecieć.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo co my.
Mark Twain


Tarantino the Beściak

Duma do góry i wypnij wrażliwość ,nie masz czego się wstydzić.Tarantino ,oprócz braci Cohen nie ma konkurentów dla publiczności lubiącej atmosferę sali kinowej z klasycznym ekranem.
Większość śmiecia holywoodzkiego jest robione pod zamówienie Sony dla home video&movie gdzie najważniejszym elementem doznań jest subwoofer.


A Tobie Yossarian0 odpowiem

portret użytkownika Jasmine

A Tobie Yossarian0 odpowiem krótkim Dziękuję.:)


To by było na tyle. Wyczerpałam, zdaje się na dziś limit mącenia w tematach, odzywając się nie na temat.:)


Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem. Musimy się mocno objąć żeby polecieć.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo co my.
Mark Twain


Z twin peaks

portret użytkownika Zoe

pamiętam tylko atmosferę czegoś dziwnego (nie potrafię tego opisać). I motyw muzyczny. Natomiast zero akcji - nic nie pamiętam. O przypomniało mi się nazwisko: Laura Palmer!


Niespodzianka, kliknij w poniższy link:
http://google.zienkowicz.pl/?g=kontrower...


Oczywiście, że atmosferę

portret użytkownika Lukrecja

Twin Peaks miał tchnienie. Tym terminem określam filmy (książki też) które przenoszą w swoją rzeczywistość. Czary jakieś, czy co.
Tchnienie miała też „Obietnica” według Durrenmatta, z Jackiem Nicholsonem . Także Fargo. To przenoszenie jest nieraz takie silne, że się zapomina o akcji.


Fargo

portret użytkownika Zoe

to był faktycznie rewelacyjny film. Atmosfera głębokiej prowincji w USA podczas zimy. I ta pani co prowadziła śledztwo. Mistrzostwo.
Natomiast Obietnicy nie znam.


Niespodzianka, kliknij w poniższy link:
http://google.zienkowicz.pl/?g=kontrower...


To polecam

portret użytkownika Lukrecja

Są w internecie recenzje, ale nie trzeba się nimi za bardzo sugerować. Po obejrzeniu filmu i tak ma się własną.


To właśnie ta lewa strona

portret użytkownika Jasmine

To właśnie ta lewa strona rzeczywistości Lukrecjo, która niezmiennie od zawsze tak mnie zachwyca w literaturze, filmie, muzyce. Bardzo trudno to coś wytłumaczyć komuś, kto tego nie czuje. Słowa nie są w stanie tego oddać, przekłamują. Wiem, bo czuję. Nie da się w ten sposób przekonać umysłu analitycznego, konkretnoobrazowego. Może i dobrze. Tym ciekawsze jest wszystko, fascynuje nawet próba spojrzenia oczami innej osoby, chociażby na film. Świat jest dzięki temu ciekawszy i zawsze można poznać coś nowego patrząc po raz drugi na niby to samo.


Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem. Musimy się mocno objąć żeby polecieć.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo co my.
Mark Twain


Lewa strona?

portret użytkownika Lukrecja

Można tak to nazwać. Analitycznie jednak można też wytłumaczyć. Kluczem są zdjęcia plenerów i ścieżka dźwiękowa. Często to bywało na westernach. (Tiomkin, Morricone).
http://www.youtube.com/watch?v=QKLvKZ6nI... (Tiomkin)
http://www.youtube.com/watch?v=mLXQltR7v...
http://www.youtube.com/watch?v=1hYV-JSjp... obydwa Morricone.
Albo ścieżka dżwiękowa do Szklanego serca Herzoga.
http://www.youtube.com/watch?v=wXgGQp5fW...
i mnóstwo innych.


Monsieur

portret użytkownika quackie

Dyskutowaliśmy już o tym w zeszłym roku pod moim wpisem o tym filmie. Dlaczego uparcie uważa Pan, że Tarantino próbuje robi filmy o historii, podczas gdy to są filmy o kinie i filmach (w tym przypadku filmach o II wojnie), puzzle układane z klocków kultury masowej? To tak jakby rozliczał Pan Sapkowskiego z wierności historycznej w trylogii "husyckiej".


_________
Zarzucił staruszek sieć w morze. Odczekał, próbuje wyciągnąć.
Ciągnie ją i ciągnie i wyciągnąć nie może.
Aż w końcu odezwał się głos z nieba.
Powiedział "SIEĆ JEST OBECNIE NIEDOSTĘPNA".


Tak czekam sobie i czekam, ale mi się już znudziło

i ze smutkiem stwierdzam że nie ma komu odczytać przesłania filmu Hurt Locker. A bynajmniej nie jest to film o wojnie. Przedstawiona wojna to tylko obracający postaciami, niezrozumiały młyn który ich zmiele, jeśli mu na to pozwolą. To tylko sztafarz jak indianie, piraci czy kosmici.


O tyle dziwne, że wprawdzie nie deklarował się tu żaden szwejku, saper, strażak czy policjant - ale są sportowcy ekstremalni. Jak Markiz dla przykładu. Pewnie filmu nie oglądali.


Nic nie dorówna ostrej jeździe na adrenalinie, żadne dopalacze, grzybki, trawki, nawet rodzina, czy pławienie się w szczęściu i dobrobycie. Choćby to miało skończyć się jak każdy inny nałóg.


To jest wartość dodana tego filmu, bo wojenka... taka se.


Juzwa, a co mają zrobić z

Juzwa, a co mają zrobić z Twoją prośbą tacy jak ja, którzy usypiają na KAŻDYM filmie pomiędzy czołówką a napisami z obsadą?


Eeee... o tyle usprawiedliwione iż w kinie

połowę seansu po ciemaku nas trzymają oszusty...


Biedulko, może niech oni idą do kina, a Ty w kimę?
Rodzina rodziną, ale o kondycję dbać trzeba.
Na szczęście jest jeszcze kino domowe.


Pozdrawiam.


PiS
Ja na to samo cierpię w operze, operetce, a nawet w teatrach. I tego się będę trzymał aż do wyroku.


mnie nie rozchodzi się o

mnie nie rozchodzi się o ciemko w kinie, mnie chodzi o egzystencjonalną nudę:)


Nudę !?! W świecie ułudy ?!?

Albo coś z Tobą nie tak, albo z repertuarem.


Znajomy (kiedyś) lekarz mawiał iż większość problemów zewnętrznych ma źródła wewnętrzne, a ja mu przytakiwałem.


Wiosna idzie, wyzdrowiejesz.


Powiem ci tak

portret użytkownika Mad Dog

Film jest słaby.
Oglądamy go przez pryzmat jednego kolesia, który ma zjebaną psychikę tak, że nawet z żoną nie potrafi normalnie rozmawiać.
Ale przecież w trakcie imprezki kolo mówi, że nie wie, czy to do końca żona, czy nie.
Tak, że naprawdę nie wiemy, czy jest faktycznie tak, jak "każe" się ten film odbierać.
Ot, jest koleś, który musi sobie dopompować adrenaliny kosztem życia kolegów z oddziału, co mówi nawet ochraniający go Sanborn.


To jest w ogóle bardzo średni film.


Jeśli już mamy przeżywać tego typu kino, to proponuję naprawdę świetną "Bitwę o Irak", czy poruszający "W dolinie Elah".


No dzięki...

portret użytkownika Zoe

za dołożenie dwóch filmów do porównania. Nie znałem ich. Jak je zdobędę, obejrzę to będę miał (albo i nie będę) coś do powiedzenia.
Ps. Z dyskusji może wynika, że jestem jakimś szczególnym fanem filmów okołowojennych. Nie jest tak. Ogólnie lubię oglądać różne produkcje. A jedynym kryterium, które mnie ogranicza to czas i pieniądze, jakie mogę poświęcić na rozrywkę.


Niespodzianka, kliknij w poniższy link:
http://google.zienkowicz.pl/?g=kontrower...


Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.