warning: date() [function.date]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CET/1.0/no DST' instead in /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/archiwum/themes/kontrowersje/node.tpl.php on line 86.


A ja Wam mówię, że się kończy, bezwzględnie się kończy!

Pesymiści czepiają się mnie jakbym był optymistą, ale aż takim katastrofistą, by nie wieszczyć końca, obecnych najgorszych z najgorszych, też nie jestem. Skoro nie da się po dobroci, dowcipem i mantrą Katona, to spróbuję uzasadnić nieuchronny koniec w sposób ulubiony, czyli analityczny. Gdy się tak dobrze przyjrzeć, to nie widać choćby jednego pomiotu, któremu na utrzymaniu obecnej ekipy powinny zależeć. Może takie gadanie wydaje się dziwne, ale co może być dziwnego w końcu, który i tak nieludzko się przedłuża. Przede wszystkim samym konającym powinno zależeć na szybkim finale, Tusk i tych paru najwierniejszych, Graś i jeszcze ze trzech, mają serdecznie dość. Wystarczy popatrzeć na Tuska on już w nic nie wierzy, nic go nie cieszy, nawet kopanie Kaczora nie sprawia mu żadnej radości. Donald się męczy w swojej roli, tę bardzo wyimaginowaną fuchę z UE wziąłby od ręki choćby go to miało publiczne upokorzenie kosztować. Siedzi w gabinecie i nie znajduje miejsca, kwiatka żony Millera kopnie i leci do Gdańska. Tusk nie ma najmniejszej ochoty na kontynuowanie drugiej kadencji, co dopiero mówić o trzeciej. Podobnie wyglądają dwaj najbardziej zainteresowani, po Donaldzie. Najpierw spójrzmy na układ. Czy układowi powinno zależeć na Tusku? Dlaczego i któremu niby? Poza układem towarzyskim wszystkie pozostałe układy mają Tuska serdecznie dość, zresztą i towarzycho ledwie powłóczy nogami, niejeden czeka na sygnał, a wtedy wyrwie się ochoczo z rozmaitymi dowcipami dławionymi przez lata. Układ mafijno-biznesowy tak się rozwinął, że jak nic przydałaby się redukcja. Mocarze zostają, średniacy ledwie się trzymają, słabi odpadają. Dla układu takie orzeźwienie, w postaci ukrócenia konkurencji jest błogosławione.


Nowe rozdanie zawsze się wiąże z nowymi możliwościami. Media na wyrost nazywane mediami, jeszcze kilka miesięcy i padną na pysk, nie tylko publiczne, ale te uwłaszczone. TVN24 wyrósł na dwóch wydarzeniach: 11 września WTC i IVRP. Teraz widać, że nic nie widać, za chwilę skończą się porwane i zabijane dzieci, spadające samoloty, rozbite busy, a wtedy staną telemetry. Mediom powinno z całych sił zależeć na wielkiej politycznej zadymie i taką zadymę może zapewnić tylko zmiana na szczycie. Najmniej istotni są wyborcy, obywatele, czy jak ich tam jeszcze pogardliwie zwą. Segment znudzony niczym mops, kiedyś wzajemne żale i pretensje, kpiny i pogardy, między podzielonym elektoratem, miały swój żar, teraz to jest takie kopanie kwiatka Millerowej, zmiana miejscami dałby świeżość. Nikomu przy zdrowych zmysłach i zmysłach zachwianych, nie zależy na podtrzymywaniu agonii, wszyscy chcą zmiany, chociaż nie każdy ma odwagę lub możność głośno o tym powiedzieć. Pozostaje rozstrzygnąć kto miałby zostać zmiennikiem. Widzę tylko PiS i wcale nie Kaczyńskiego, jemu się też mało rzeczy chce. Wygrać by chciał, do tyłka kilku łazęgom się dobrać, ale czy sama władza jeszcze go pociąga, to mam szczere wątpliwości. Co innego PiS w tej chwili to jedyna partia, w której znajdzie się kilku zapaleńców, choćby takich jak Wipler. Przyglądam się temu młodzianowi od wielu miesięcy, całej olbrzymiej pracy jaką wykonuje i póki co nic z niej nie ma. Zupełne przeciwieństwo Hofmana i tych wszystkich rozgadanych, na wszystkim i niczym się znających przydupasów prezesa.


Takich postaci jak Wipler w innych partiach nie ma. SLD zmęczone bardziej niż PO, błazny od szmaciarza z Biłgoraja zmanierowały się i wyczerpały po pierwszym roku kadencji. PSL resztkami sił ciągnie wóz ze stołkami, a ci nażarci europejscy z SP, stracili instynkt samozachowawczy. Musi zgnić, co nadgniło, nie ma innej kolejności rzeczy i musi w puste miejsce przyjść świeże, tak też się stanie. Pesymiści będą się ciskać, gniewać, uważać, że sobie żarty stroję z pogrzebu, ale mnie daleko do żartów. Patrzę w różnych kierunkach i tak mi się wszystko w ostrożny realizm układa. O ile prezes utrzyma kurs i da porządzić takim jak Wipler, zmiany zajdą, co więcej wielu z tymi zmianami się pogodzi, bo nie sposób trwać w klaustrofobii. Zrobiło się ciasno, duszno, nie ma czym oddychać, nie ma się do kogo odezwać, nie ma o czym pogadać, nie ma gdzie pójść. Wszyscy dookoła pytają: „Co ci odbija z tym końcem? Dlaczego miałoby się skończyć?”. A ja odpowiadam innym pytaniem. Dlaczego miałoby trwać? Skąd pesymistyczne przekonanie, że ma trwać? Jakie racjonalne argumenty? Nic nie będzie trwało, zgnije, taki jest odwieczny obyczaj natury. Jedno zgnije i narodzi się nowe, świeże, silne, zdrowe, chętne do roboty. Zobaczycie, że przyjdzie czas dla takich ludzi jak Wipler, bo jeśli nie Wipler i jemu podobni przekują lejce, to wszyscy zgniją, żeby nie było, że jestem optymistą.


5.34
Twoja ocena: Brak Średnia ocena: 5.3 (3 głosy/głosów )
Zostaw link w miejscach, które odwiedzasz lub/i skorzystaj z gotowych odnośników!

cóż - znowu się kończy

cóż - znowu się kończy .
swoją drogą masz rację - nic nie trwa wiecznie - dzięki Bogu.
obawiam się jednak że problem jest taki - wielu się do roboty chodzić nie chce - a muszą.
co myślisz że Donald może sobie ot tak powiedzieć - aaa ! idę sobie .
to chyba aż takie proste nie jest.
zbyt wielu z różnych stron jest zainteresowanych tym aby trwało sobie jak i trwa .
że gnije ? - gnije ino i co ?
pis czeka na katastrofę - tylko to może ich do władzy wynieść .
a jak katastrofy nie będzie - tylko powolne gnicie ?
poza tym - po ( ewentualnej ) dymisji rządu co się dzieje ?
ano prezydent powierza komuś tam misję tworzenia nowego rządu.
pis chciałby przejąć pełnie władzy - inaczej kicha .
musi być koalicja - z kim ? ( oprócz psl - o ile wejdą - oni z każdym ) .
nikt nie jest zainteresowany wcześniejszymi wyborami - na chwilę obecną ( he he ) .
co za miesiąc - dwa będzie to już inna sprawa.
dokąd nie będzie sepsy , tylko taki sobie gronkowiec , to tak będą się kończyć i kończyć .
dociągną do Świąt i nowego roku a potem się zobaczy .


jedynie słuszna Droga - Moskwa - Pietuszki .


Palikociarz ogłosił, że obywatele Polski będący katolikami

mają zgodnie z najwyższymi prawami PRL ograniczone prawa obywatelskie, nie wolno im komentować rządzących. Stare ale jare. Co na to prokuratura? Czy poseł sejmu ma prawo odbierać prawa konstytucyjne obywatelom Polski?


Jestem dumny z tego, że mieszkam w Polsce i jestem Polakiem.


Wytrawny znawca lewactwa i polactwa

portret użytkownika ojciec_milicjant

towarzysz Miller, zapytany przez Karnowskich dlaczego Tusk mocna trwa, mimo dziesiątków afer, z których każda z osobna zmiotłaby kanclerza Millera, bezradnie odpowiada: bo ludzie zobojętnieli na wszystko.
Szykując wniosek - Kaczorowi - do Tybunału Stanu, w chwili kiedy się okazało, że SKW tropi opozycję, wspina się Tusk na szczyty bezczelności i hipokryzji. Stoi przy nim, w tej akurat sprawie, szykowany na następcę - Schetyna. W ostatnich sondażach polactwo życzy sobie ,,wielkiej rekontrukcji" tuskowego (nie)rządu, polegającej na wyrzuceniu Gowina i Muchy. Więc przedpole ma oczyszczone, do samego Gdańska. A w Gdańsku - mateczniku mafii - nikt obcy nie zamiesza, a już na pewno durna i podzielona opozycja. Ma więc Tusk, przed sobą, długie lata nicnierobienia.
Chyba, że Angela zechce mieć polskiego przygłupa za (pro)niemieckie POpychadło w Brukseli.


Każdy , kto chce robić rewolucję musi zdawać sobie sprawę,że własne życie nie jest najważniejsze. Che Guevara


nie ma takiej możliwości

portret użytkownika nieliniowy

Tusk po dobroci wladzy nie odda, bo nie może, sytuacja Polski po smoleńsku to ponury pat, rządzący pragną i może już odpocząć ale gdyby odeszli czekają ich wyroki, a uciec nie będzie gdzie, a zatem w grę wchodzi tylko wariant siłowy, po domach już sie przebąkuje o ostrzeniu kos, ale póki CHF nie skoczy na pięć pińdziesiąt, a dzieciaki mają na autobus do Sutton, nikt nie ruszy palcem, czeka nas zatem najgorsze co może być, rekordowo długa agonia połączona z dymaniem przez wrogów, na końcu, której trzeba bedzie wyjsc i podpalic to co zostalo bez perspektywy na lepsza przyszlosc przez nastepne 25 - 50 - 100 lat, a rewolty bedą musieli dokonać dziadkowie, którzy nie mają na leki, i za jakie grzechy!!!???


Nic sie nie konczy a zaczyna

portret użytkownika mik

Juz i w filmach tych "glupich" jak "Strzelec" ukazuja do czego swiat zmierza. Slowa senatora: "Nie bedzie juz demokratow, republikanow, beda tylko biedni i my"
PS. Ci Amerykanie w tych filmach zle prorokuja, gdyz wszystko pozniej sie sprawdza!


mik


Po ostatnich ekshumacjach,

Po ostatnich ekshumacjach, amber państwie itd., jeszcze mocniej utwierdzą się, że nie mogą oddać władzy, bo za dużo gości ze swiecznika czekają procesy (tak z grubsza - Tusk, Miller Jerzy, Kopacz, obydwa Klichy, Parulski, Arabski, prawdopodobnie Szeląg).
W PiS ostatnio z sensem gada dwóch ludzi - oprócz Wiplera jeszcze poseł zdaje się nazwiskiem Szczerski.


lop


"W PiS ostatnio z sensem gada

"W PiS ostatnio z sensem gada dwóch ludzi - oprócz Wiplera jeszcze poseł zdaje się nazwiskiem Szczerski."


Dodałbym do tego jeszcze Andrzeja Dudę. Według mnie facet ma ogromny potencjał. Śmiejcie się, ale myślę, że to jest przyszły prezydent Polski.


"Za sprawę mojej Ojczyzny w potrzebie, krwi własnej ani życia nie szczędzić..." Witold Pilecki


P. Duda przyszłym prezydentem

P. Duda przyszłym prezydentem ? - jakoś wątpię .
co prawda - każdy polityk nosi w plecaku żyrandol prezydencki .


jedynie słuszna Droga - Moskwa - Pietuszki .


on ma inne polecenia

Ale służby wojskowe mają już swojego prezydenta. To po co im Duda?
Duda ma skanalizować antyrządowe nastroje, gdyby siły antysocjalistyczne chciały organizować jakieś ruchawki uliczne lub miały zamiar obalić ustrój.


Chlor


Z całym szacunkiem, ale czy

Z całym szacunkiem, ale czy nie pomyliłeś Andrzeja z ...Piotrem Dudą ???


"Za sprawę mojej Ojczyzny w potrzebie, krwi własnej ani życia nie szczędzić..." Witold Pilecki


Właśnie w RM (audycja

Właśnie w RM (audycja Aktualności dnia po 13:00) jest połączenie telefoniczne posłem Wipler po nieudanej próbie kontroli portu lotniczego w Gdańsku.


czekamy na Tuska dwa

Kończy się niechybnie, ale oby nie skończyło się rewolucją pałacową.
Niebawem dług dojdzie do progu konstytucyjnego i Tusk będzie zmuszony obciąć finansowanie niepotrzebnych państwu dziedzin - czyli oświaty, nauki i lecznictwa, tak aby forsy nie zabrakło dla tych dla których jej dzisiaj nie brakuje.
Bez zmiany frontmena ciężko będzie wywołać u podatnika wrażenie że zaczyna się radykalna poprawa, i tylko muszą wytrzymać następne siedem lat chudych, a nastanie Kanada.


Chlor


Ostatnio, oglądając "Klub

Ostatnio, oglądając "Klub Ronina - Tydzień w godzinę" zwróciłem uwagę na to, co mówi Stanisław Janecki i idąc "tropem nazwiska" znalazłem takie oto jego teksty odnośnie "końca Tuska":
Ostatnia wojna na górze: prezydent kontra premier i walka służb:
http://obserwator.com/obserwacje/ostatni...


Ludzie wojskówki dokonują właśnie miękkiego zamachu stanu
http://obserwator.com/obserwacje/ludzie-...


Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.