warning: date() [function.date]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CET/1.0/no DST' instead in /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/archiwum/themes/kontrowersje/node.tpl.php on line 86.


Jak Napieralski robi dobrze polskiemu bezrobociu

Pierwszy sekretarz rzekł:
,,Dla naszego kraju to powinien być zaszczyt, a jeśli osoba, która reprezentuje inny kraj, chce polskie obywatelstwo, powinna je dostać ''
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,N...
Dajmy każdemu Wietnamczykowi, Ukraińcowi itp. obywatelstwo. Ten człowiek naprawdę mnie przeraża ze swoimi pomysłami i chyba pójdę na wybory w 2011 roku i za głosuje tak aby ten czerwony miał mniejszy wynik dla swojej dziwnej, złej i strasznej partii
Przecież Napieralski tyle mówiące o trosce o ludzi, komputery i internet za darmo, a tu nagle działanie przeciwko ,,ludowi pracującemu miasta i wsi"(jak to jego poprzednicy mówili).
Nie chce się rozpisywać, wystarczy popatrzeć na te dane:
,,średnia miesięczna pensja w Wietnamie wynosi 80 dolarów"
http://www.polska-azja.pl/2010/06/16/wie...
,,Średnia pensja w tym kraju wynosi obecnie 1845 hrywien czyli 760 złotych"
http://dziennik.pl/gospodarka/article386...
Skoro będzie wystarczyło w państwie Napieralskiego przyjechać i jeśli będzie się chciało to dostanie się obywatelstwo to ze wschodu przyjedzie sporo ludzi, ale w Polsce bezrobocie jest pewnie najniższe w Europie...


0
Twoja ocena: Brak
Zostaw link w miejscach, które odwiedzasz lub/i skorzystaj z gotowych odnośników!

Idea lewicy to zjednoczenie, a obywatelstwo dla każdego

Trudno by lokalny przedstawiciel obowiązującej już wkrótce powszechnej ideologii lewicowej, zaprzeczał w czynach wyznawanej przez się ideologii marksistowsko-leninowskiej. Jakbyś dokładnie poczytał sobie takiego Żeromskiego, i jego obraz lewicy w "Przedwiośniu", za który miał potem przerąbane jako pisarz, a który pięknie przedstawił to w lekturze (uczniowie muszą zwracać uwagę na inny klucz odpowiedzi, by zdać maturę z Cezarego Baryki), to ustaliłbyś jeden z podstawowych wyznaczników tej ideologii - powszechne państwo komsomolskie, i brak państwowości. Tak więc dla lewicowości to, czy ma się obywatelstwo, czy się go nie ma - jest bez znaczenia.


Człowiek lewicy wyznaje tu jako swoją zasadę, w którą przecież musi wierzyć jako ideowiec zaangażowany - bo to lider przecież, że w zjednoczonej putinowskiej Europie nie ma narodów, nie ma państwowości, a więc nie ma problemu obywatelstwa. Jak damy je każdemu, to idea zostanie w cwany sposób zrealizowana, idea upowszechnienia marksizmu-leninizmu.


Jaki to w dodatku problem, gdy już pozwala się w ramach tej samej ideologii, na same supermarkety w miastach - i likwiduje się tak lokalnych rzemieślników, czy małe sklepiki.


To jakie większe zagrożenie może wnieść analfabeta-obcokrajowiec, otrzymawszy obywatelstwo? Że na kasie w supermarkecie będzie za grosze tyrał? Żadna to konkurencja. A efekt medialny jest, i kolejne punkty przed wyborami.


Wszystko słusznie

lewica, przynajmniej w Polsce, "próbuje" być w stylu rewizjonistycznym zapoczątkowanym przez Bernsteina, odejście od rewolucji na rzecz stopniowej przemiany, ewolucji. Nie wyparcie się państwowości, a raczej narodowości. Jednak i tak te dywagacje są zbyt głębokie dla Putina, a tym bardziej dla karierowicza Napieralskiego, który jest po prostu bezideowy, jest tak lewicowy, jak Tusk liberalny.


nieważne


,,Jaki to w dodatku problem,

Kris
,,Jaki to w dodatku problem, gdy już pozwala się w ramach tej samej ideologii, na same supermarkety w miastach - i likwiduje się tak lokalnych rzemieślników, czy małe sklepiki."
Dzięki czemu jest więcej miejsc pracy: supermarkety czy małe sklepy gdzie pracuje kilka osób?


,,To jakie większe zagrożenie może wnieść analfabeta-obcokrajowiec, otrzymawszy obywatelstwo? Że na kasie w supermarkecie będzie za grosze tyrał? Żadna to konkurencja. A efekt medialny jest, i kolejne punkty przed wyborami."
Efekty?
-wzrost bezrobocia
-obywatele z przypadku patrz Francja i Anglia= masa Arabów i innych kolorowych żyjących na socjalu, bo jak można nie być schroniskiem dla wszelkiej maści obywateli wszystkich krajów? Przecież jak można przekładać dobro własnego narodu nad dobro innych narodów? Przecież to nieładne i nie takie postępowe. Jak by to powiedziała prostytutka polityczna Arłukowicz,,nie zbliża nas do Europy"...
W Polsce nie ma lewicy? Przecież w Sejmie są bezbożni socjaliści i socjaliści rozmodleni. Gdzie w Sejmie klub który mówi liberalnej polityce gospodarczej? O przepraszam: liberał w polskiej polityce jest słowem uważanym za obelgę. Już nawet PO nie mówi że jest liberalne.
Czym więc dla ciebie jest lewica i prawica?


Serce, znowu nie czujesz

"Dzięki czemu jest więcej miejsc pracy: supermarkety czy małe sklepy gdzie pracuje kilka osób?" Może wrażenie jest i takie, że w supermarkecie zmieści się więcej pracowników, to jednak jest to tylko wrażenie.


Duże hale mogą być współcześnie śmiało obsługiwane przez małą liczbę pracowników. Tych, płacąc im minimalną pensję, można dobrać w takiej ilości, by w pełni wykorzystać ich czas nieraz bardzo intensywnej pracy. Dzięki dużej powierzchni sprzedaży i małej liczbie obsługujących - można tam zapewnić niższe ceny sprzedaży, bo są to niższe koszty prowadzenia biznesu. W dodatku, obecnie idea tego modelu sprzedaży, jakim jest supermarket, sprowadza się do wzajemnego konkurowania już nie dystrybutorów czy lokalnych dostawców, lecz samych producentów.


To producent obecnie nie dość, że da długi termin na rozliczenie się ze sprzedanego towaru, to jeszcze musi zaproponować ile jest gotów zapłacić za półkę, i na ile ma być długa.


Supermarket więc, nie musi przejmować się cenami - o nie musi dbać teraz już tylko sam producent, by być bardziej konkurencyjnym wobec innego producenta.


Supermarket w centrum miasta może obsługiwać załoga rzędu nawet i 15-tu ludzi. Jego pojawienie się powoduje upadek większości okolicznych sklepów, gdzie ponad setka ludzi miała zatrudnienie. Mało - ta setka ludzi sprzedawała towary nie od zagranicznego producenta - ale od zaopatrywała się w łańcuchu dystrybucji, często lokalnym, u lokalnych producentów - który to teraz ulega degradacji - a to kolejne utracone miejsca pracy. Tak więc śmiało można szacować, że jeden supermarket w mieście, to ponad tysiąc miejsc pracy mniej w Polsce, i tyleż samo więcej miejsc w zagranicznych montowniach - a przecież nie o to chodzi, by w Polsce byli sami unijni urzędnicy państwowi, i supermarkety w których mogą tanio kupować.


Pytasz "Czym więc dla ciebie jest lewica i prawica?" Książki o tym pisano, więc nie da się tu tego określić, no może poza kilkoma schematami dla ilustracji.


Faktycznie, w typowo polskich uwarunkowaniach politycznych ciężko się zorientować, gdy w wyborach partii uchodzącej za prawicową startuje socjalista sekretarz z dawnego PZPR-u, a z ramienia SLD lokalny przedsiębiorca czy biznesmen, co za komuny on niej dostawał wp*ierdol.
Przeciętny czytelnik myśli tylko w kategoriach „Gazety Wyborczej” uparcie wierząc, że Pinochet był faszystą, Adolf Hitler był ze skrajnej prawicy, a demokracja to wspaniały ustrój.


Jeszcze inny uważa, że prawicowość to antykomunizm i chodzenie do Kościoła, więc faktycznie, można się zgubić, gdy w dodatku szkolna podstawa programowa nie ma prawa rzetelnie tego uczyć, jak i wielu innych ważnych teorii, których poznanie mogłoby utrudniać współczesne sprawowanie władzy.


Ale jeśli trzymać się definicji, to prawica oznacza zwyczajowe określenie sił politycznych, które charakteryzuje szacunek dla tradycji, autorytetów, religii, istniejącej hierarchii społecznej oraz wstrzemięźliwość przy dokonywaniu zmian w systemie społeczno-gospodarczym i politycznym.


Człowiek w tym systemie jest istotą wolną żyjącą w organizacji zwanej państwem, funkcjonującą w ramach działań, że ta wolność jednego człowieka jest ograniczona tylko wolnością drugiego człowieka (czyli dla przykładu, jak chcesz jechać bez zapiętych pasów, to tylko twoja sprawa - jak się rozwalisz, to albo na śmierć, albo zapłacisz za szpital więcej za dłuższy pobyt, niż ofiara tam przywieziona, co była w pasach, a więc teoretycznie mniej uszkodzona w wypadku).


Lewica zaś uważa, że wszyscy łożyć powinni na wartościowe cele publiczne, nawet gdy tylko niektórzy odnoszą z tego korzyść. Bezdzietni więc utrzymują szkolnictwo, zdrowi – lecznictwo, a nieokradani – policję.


W dodatku lewica uważa obywatela za swoistą podporządkowaną nadrzędnemu celowi "własność", którą można w ramach organizacji społecznej jaką jest państwo dowolnie rozporządzać. Stąd w państwach gdzie dominują rządy lewicy znajdziemy ustaw od metra, które dokładnie określają tory poruszania się wszystkich obywateli w życiu nie tylko publicznym, ale i prywatnym, gdzie dobro indywidualne musi podporządkowywać się dobru ogółu - i z góry być zdefiniowane setką nakazów i zakazów.


W związku z tym lewica uważa, że w ramach współistnienia obywateli nie masz prawa nie tylko do większej indywidualnej wolności, ale i własności, bo wszystko jest "wspólne", a jeśli już uznaje ją, to tylko minimalnie i z silnymi ograniczeniami prawa własności, które ma być motorem do działań i zwiększenia aktywności społecznej - jako swoista marchewka.


Ilustracją takiego podejścia z dawnych czasów może być lokatorskie spółdzielcze prawo własności do mieszkania - które sprowadza się do tego, że masz mieszkanie, ale go nie masz, bo należy do wspólnoty, co prawda możesz nim dysponować, ale nie przyzwyczajaj się że to twoje. Jak chcesz je mieć, zapłacisz dodatkowy haracz społeczny zwany "wykupieniem na własność", ale może tylko po to, by lewicowe społeczeństwo mogło odnosić z tego większą korzyść, w postaci większych podatków i zwiększonych opłat, a w najbliższej przyszłości z haraczu zwanego podatkiem katastralnym. Ot, taki lewicowy zgniły kompromis.


Dzięki wykazaniu się poprawną postawą polityczną, wszyscy cmokerzy lewicowej władzy otrzymują obecnie przywilej pracy, a nawet lepszej pracy (już Żyd, Lejba Trocki odkrył, że gdy pozbawi się wrogów lewicy pracy, to wymrą oni z głodu, rozwiązując problem). Cmokerów będzie stać na zapłacenie każdego narzuconego przepisami podatku. Pozostali nie będą w stanie pracować, a więc zapłacić ustalonych w przepisach opłat, więc te mieszkania utracą. Lewicowa urawniłowka zresztą już działa - co trzeci Polak otrzymuje zapłatę w wysokości tylko płacy minimalnej. Mamy już pięknie zorganizowane lewicowe społeczeństwo, nad którym trzeba tylko przejąc już tylko pełnię władzy.


Ideologia prawicowa w tym modelu natomiast mówi - kupiłeś mieszkanie, jest twoje - więc żadne haracze z tego tytułu już się dla państwa nie należą, jedynie normalne opłaty za media. W mieszkaniu tym możesz robić co chcesz, to twoja twierdza, a twoja wolność jest ograniczona wolnością twojego sąsiada - więc do czasu gdy tego nie naruszasz, jesteś wolnym człowiekiem. Płacisz minimum podatków, na minimum państwa.


Ideologia lewicowa prawi - musisz płacić podatki, jedyne rzeczy pewne to śmierć i podatki. Więc ustalają, że masz płacić nie tylko podatek jako daninę, typu VAT - ale i masz zapłacić podatek dochodowy, a czasem akcyzę. Z racji tego, że tak państwo nakazuje - masz przymus ubezpieczeń na ZUS, na który oddasz często ponad 40% tego co wypracowałeś. Z uwagi na to, że pracujesz dla państwa, oddając już ponad 80% efektów swojej pracy - to lewicowe państwo w zamian zapewnia ci to co ludzie kochają najbardziej: telewizję, radio, drogi i autostrady, SPOŁECZNIE NIEZBĘDNE STADIONY, utrzymuje policję, mikrowojsko, gwarantuje "darmową" służbę zdrowia, a także darmowy pogrzeb. Pięknie! Tylko jak to wygląda w praktyce?


Ideologia prawicowa tu powie: jesteś odpowiedzialny w pełni za siebie, masz myśleć samodzielnie, jak masz potrzeby to za nie płać - masz motywację do działania. Żyjesz według sprawdzonych w tradycyjnej rodzinie schematów, a więc wiesz, jakie działania są pozytywne, a jakie mogą spowodować katastrofę - żyjesz według tradycyjnych wartości i takie wyznajesz. Potrzebujesz swoistej "ochrony" - to znajdujesz ją w rodzinie. Im silniejsza rodzina, tym twoja pozycja społeczne pewniejsza. Starzejesz się - to wiesz, że twoje dzieci zadbają o ciebie na starość, a ich dzieci o twoje dzieci itd... Masz jeszcze możliwości - z racji tego, że państwo cię nie okrada - efekty swoje pracy możesz przeznaczyć tak jak uważasz - na wódę, lub na inwestycje, które na starość zapewnią utrzymanie i staną się kiedyś bogactwem twoich dzieci.


W obecnie lewicowej Polsce, oddajesz na ZUS składkę, masz ustalony wiek emerytalny który wynika ze średniej umieralności - a to oznacza, że państwo może ukraść w swoich kalkulacjach składki połowy ubezpieczonych w ZUS-ie, ci co dożyją emerytury otrzymają ułamek z tego co opłacają. Przysłali mi właśnie wyciąg z ZUS-u, uprzejmie informując, że w wieku emerytalnym otrzymam 540zł emerytury, a pod przymusem muszę im oddawać prawie dwa razy tyle każdego miesiąca.


"Dopóki prawica będzie dawać mleko, a socjaldemokracja tylko czuwać nad sprawiedliwszym rozlewaniem tego, co prawica wydoiła, lewica przydatną będzie zaledwie od czasu do czasu, aby skorygować podział dóbr zgodnie z interesami większości."
Autor cytatu: Jerzy Urban ;-)


Dlatego, jak ktoś nawet tylko przez moment pomyśli, by zagłosować na SLD w najbliższych wyborach - to niech podejdzie do drzwi, i się nimi zdrowo o kancik głowy uderzy.
Pozdrawiam ciepło...


Na psychiatryku komentuje jeden taki, zasługuje na uwagę

portret użytkownika cmss

http://www.kontrowersje.net/tresc/rezygn...


Dla ułatwienia, w google:
kijmuwoko site:salon24.pl
Osobiście, popieram opcję zero ideologii specyficznie pojętą :)
Cytat Urbana niezły, kiedy to mu się udało?


Platonicznie...


Piękne, a i w okolicach również

Co do Urbana to nie wiem - trafiłem niegdyś na WikiCycatych;-).
W okolicach znalazłem również: "W sporze Michnika z Rymkiewiczem nie chodzi o Polskę i prawdę, choć być może w intencji Rymkiewicza taki ten spór jest (trudno mi jednak uwierzyć, by Rymkiewicz nie wiedział, co czyni przyjmując nagrodę 100 tysięcy złotych od człowieka, którego HERBERT nazwał "manipulatorem, człowiekiem złej woli i kłamcą", a sam Michnik nie wiedział, komu przyznaje tę nagrodę). CHODZI W NIM RACZEJ O UTRWALENIE PEWNEGO PARADYGMATU POSTRZEGANIA ŚWIATA (jego historii, współczesności i przyszłości (jeśli będzie jakaś, paradygmatu dodajmy nie tylko nieprawdziwego, ale też bardzo szkodliwego dla Polski....
... Paradygmat o którym już za chwilę, został w sposób celowy i z premedytacją wprowadzony do świadomości Polaków za pomocą tzw.OKRĄGŁEGO STOŁU - rodzaju happeningu polityczno-medialnego, którego nominalnym, powtórzę, nominalnym organizatorem był niejaki Kiszczak Czesław z małżonką, z zawodu prestigitator :)...


Na czym ów paradygmat miałby polegać? Ano na tym, że osią podziałów polityczno-społecznych miałby być KOMUNIZM i STOSUNEK DO NIEGO - ze szczególnym uwzględnieniem historii i gospodarki. Przy stole musieli się zatem spotkać, "ideologicznie" rzecz biorąc, KOMUNIŚCI (często zwani POSTKOMUNISTAMI) oraz ANTYKOMUNIŚCI (często zwani OPOZYCJĄ DEMOKRATYCZNĄ).


Cel ideowy tych ostatnich przypomnijmy demokracja i wolny rynek. Choć antykomuniści sami nie nazywali siebie PATRIOTAMI POLSKIMI, to w zamierzeniu organizatora tego cyrku tak powinni być postrzegani, i tak się tez stało.
POSTAWĘ ANTYKOMUNISTYCZNĄ zrównaliśmy jako społeczeństwo z PATRIOTYZMEM...


Skoro działanie patriotyczne powinno być korzyścią dla kraju, a jest jak jest, oznaczać to może tylko jedno: ANTYKOMUNIZM (anty-postkomunizm ) musi być już czymś niedobrym dla POLSKI...


Teraz pytania najważniejsze PO CO i DLACZEGO właśnie ten paradygmat ? Dlaczego KOMUNIZM kontra ANTYKOMUNIZM ?


- demokracja potrzebuje dualizmu, najpierw rządzą jedni, a potem drudzy. Schemat ustroju demokratycznego, to generalnie czyli ideowo rzecz ujmując: BIEDNI kontra BOGACI, a skoro wiadomo, że ci z prawej strony spektrum dadzą ciała (BO MUSZĄ, SPROWADZAJĄC PATRIOTYZM DO POSTAWY ANTYKOMUNISTYCZNEJ), alternatywą musi być lewa strona. Ta szarada trwa po dzień dzisiejszy.


- ANTYKOMUNIZM to jedyne, czym większość tych quasi ANTYKOMUNISTÓW mogła się wykazać. To tylko ANTYKOMUNIZM uwiarygodnił tych państwa jako patriotów.


By móc ukształtować ten paradygmat, musiał generał zaprosić do udziału w OKRĄGŁYM STOLE ludzi według pewnego klucza, chyba nawet ważniejszego niż to, co napisałem wyżej, klucza, który gwarantował sukces całego tego przedsięwzięcia.
Jaki to klucz?
Co łączy MILLERA, KWAŚNIEWSKIEGO, RAKOWSKIEGO, CIMOSZEWICZA, URBANA, MICHNIKA, KURONIA, GEREMKA, MACIEREWICZA, OLSZEWSKIEGO, BRACI KACZYŃSKICH, BUJAKA, BUGAJA, CHRZANOWSKIEGO, MAŁACHOWSKIEGO,... ? "...
Źródło: http://www.salon24.pl/user/10594,kijmuwoko


Zastrzegam, trzeba z nim czasem uważać. Ma humanistyczne

portret użytkownika cmss

wykształcenie i, jako że byt określa świadomość :), wierzy że żydzi rządzą światem. Znaczy, optymista nadmierny nieco. Jeżeli toto pominąć, to bywa bardzo interesujący.


Platonicznie...


To się rozpisałeś ;) Według

To się rozpisałeś ;) Według mnie po prostu partie dzielą się na:
-lewice pobożną czyli katolicki socjalizm(PO i PiS w kwestii obyczajowej NICZYM się od siebie nie różnią)
-lewice bezbożną czyli socjalistów z całą drużyną Poprawniaków jak np. ,,zabrać Dziwiszowi hektary" Senyszyn czy Wenderlicht
- polityczna prostytutka PSL która daje aktualnie pobożnym, ale nie ma problemu w dawaniu bezbożnym
W jednym na pewno się zgadzamy:


,,Dlatego, jak ktoś nawet tylko przez moment pomyśli, by zagłosować na SLD w najbliższych wyborach - to niech podejdzie do drzwi, i się nimi zdrowo o kancik głowy uderzy."
Co do hipermarketów: no cóż: na targu masz kilkanaście stanowisk po maks 3 osoby. W hipermarkecie z samej ochrony nazbiera się te kilkanaście osób. Plus kasjerski i typy które układają towar. Wychodzi więcej niż na jakimś targu


Gdyby to była prawda

Napisałeś: "Co do hipermarketów: no cóż: na targu masz kilkanaście stanowisk po maks 3 osoby. W hipermarkecie z samej ochrony nazbiera się te kilkanaście osób. Plus kasjerski i typy które układają towar. Wychodzi więcej niż na jakimś targu",
Możemy brać do analizy zarówno targ, jak i okoliczne sklepy. Zarówno targ, jak i sklepy bardzo często zatrudniają agencje ochrony, jeśli nie bezpośrednio, to w postaci monitoringu. W tej kwestii też "dają pracę".
Na stoisku na targu faktycznie znajdziesz małą ilość sprzedawców. Skąd oni biorą towar? Z Chin? Może czasem i bezpośrednio, ale w większości zaopatrują się w hurtowniach i u dystrybutorów - u których Mają Swoją Szansę polscy producenci. Z uwagi na to, że tam każdy chce zarabiać i mieć pracę - przekłada się to na wyższą cenę - logiczne. Ale ludzie ci mają pracę tu w Polsce, a nie w Chinach. Często są jedynym kanałem sprzedaży polskich drobnych wytwórców - co też chcą mieć pracę. Jest to całkiem pokaźny łańcuch ludzi - i zdecydowanie większy niż w marketach.
Na logikę pomyśl - market musi zarabiać, co mu generuje jedne z pokaźniejszych kosztów?
Załoga ludzka. Gdyby Twoja logika była prawidłowa, i mniej ludzi by obsługiwało stoiska w markecie jak na targu - to zamiast marketu byłby większy targ - bo koszty pracy byłyby niższe, skoro byłoby mniej koniecznych pensji i ZUSów ;-) Idea marketu nie na tym polega. Masz ogromną powierzchnię handlową, do której obsługi zatrudniasz konieczne minimum obsługi, za psie pieniądze w dodatku.


Jeżeli więc nadal uważasz, że gdy w lokalnym miasteczku powstanie kolejny supermarket, który zatrudni ochroniarzy z ulicy, i takich samych kasjerów - i dzięki temu zmniejszy się bezrobocie w okolicy - to jesteś w ogromnym błędzie.


Producenci zaopatrzą markety w produkty w cenach producenckich, statystycznie rzadko znajdziesz tam produkty produkowane przez Polaków - więc to Chińczyk, a nie Polak ma pracę. Jeżeli w dodatku na tej półce w markecie pojawia się produkt konkurujący ceną - a tak na prawdę cenę ustala tu już tylko sam producent, dodając jeszcze rozmaite promocje i granty - to lokalne sklepiki oferujące towar przynajmniej podobny nie mają szans z taką konkurencją. Pamiętaj, że mają większe niż market obciążenia przy tym - płacą za lokal, za media, VAT, dochodówkę, muszą zapłacić ponad 40% ze swojego dochodu na złodziejski ZUS - a takiego obciążenia żaden market nie ma.


Gdy pojawiły się fabryki, i pojawiły się pierwsze maszyny, ludzie również tracili pracę - nadchodziła nowa epoka. Tu również zachodzi przemiana. Ta przemiana różni się od tamtej tym, że ilość ludzi do wyeliminowania w Polsce jest na tyle znaczna, że aby móc to przeprowadzić wykonuje się zabiegi pozorowane - komplikuje się przepisy i zatrudnia do nich armię urzędników. Model ten w znacznym skrócie sprowadza się do pracy urzędników dokonujących zakupów w supermarketach. Tyle, że wszystko ewoluuje - zadłużenie Polski galopująco rośnie, bo ta zaciąga pożyczki, a nic co można sprzedać nie wolno w niej produkować - produkcja zostaje w tym systemie skutecznie wykoszona.
Kolejny etap, to redukcja ekipy urzędniczej. Tylko kto w końcu będzie kupował w tych supermarketach?


Teraz zauważ, że dochód państwa jest m. in. z VATu - jest to podatek od wartości dodanej. Zagadka matematyczna. Market sprzedaje towar z wartością dodaną niskoprocentową, lub często ze stratą. Płaci od tej wartości podatek VAT - oto dochód państwa. Państwo oczywiście zabezpiecza się - i pobiera wcześniej cło od towaru przy jego imporcie. Cło potrafi być zbliżone do wartości VAT - więc wydaje się, że jest dobrze. Ale gdy towar przyjedzie z kraju Unii Europejskiej - to cła nie ma - jest tylko VAT od wartości dodanej.


Teraz weź drogie sklepiki, a tam skoro cena wyższa, to i dochód państwa większy. To zatrudnienie ludzi, to ZUS-y a nie zasiłki, to sprzedaż polskiej często produkcji.


W takim modelu sprzedaży, to co uczyniono z Polską tworząc taki system prawny pod pozorami wolności gospodarczej - to ukryta zdrada stanu, ukryta zdrada interesów Polski. Staliśmy się tanim rynkiem zbytu do czasu, gdy nadal możemy się zadłużać, by móc kupować za te długi w marketach.
To doprowadzi do katastrofy.


Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.