warning: date() [function.date]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CEST/2.0/DST' instead in /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/archiwum/themes/kontrowersje/node.tpl.php on line 86.


Kilka słów o kształtowaniu mas...

Lubię oglądać w każdą niedzielę "Lożę prasową" na TVN24. Małgorzata Łaszcz zaprasza do studia czwórkę dziennikarzy i przez blisko trzy kwadranse trwa, nieprzerywana reklamami, wymiana poglądów na tematy aktualnej polityki. Dziennikarze reprezentują szeroki wachlarz poglądów i opcji politycznych. Dzisiaj w studio byli: Tomasz Wołek, Ewa Milewicz, Jacek Czarnecki i Piotr Skwieciński. Taki dobór komentatorów pozwala na wszechstronne naświetlenie każdej sprawy. Ale czasem jest to denerwujące. Zwłaszcza, gdy elita zawodu, (a może ekstraklasa?) zetrze się z II ligą. Wtedy wychodzą braki warsztatowe, merytoryczność dyskusji przesłaniana jest potokiem słów dosadnych, mocnych - ale w samej rzeczy miałkich i śmiesznych. Taki "pistolet" dziennikarski strzela na oślep swoistymi "bombami rewelacji", podnieca się, usiłuje przekonać do własnych racji. Nie wie, że to zostaje tylko na moment w pamięci, nie utrwala się, rozum odrzuca to niemal natychmiast, jako coś sprzecznego z logiką. Natomiast wywody spokojne, mądre, wyważone, wieloznaczne w osądzie i konkretne w danym temacie - są akceptowane, zapamiętywane i kształtują opinię odbiorcy na długie lata, a może i na zawsze?. Dużo się uczę z tego programu. Przede wszystkim analityki i systematyki. Bo fakty są tu podawane bez medialnych zniekształceń, bez tej otoczki sensacji, wypływają na powierzchnie dyskusji jak przysłowiowa oliwa. Różna jest natomiast ich ocena i powiązania. A z tym już nie ma większych problemów - mam swój rozum i potrafię fakty sam zrozumieć, niezależnie od wysiłków jakiegokolwiek komentatora. I zwykle jest ta ocena wyważoną, realistyczną, pozbawioną swoistej agitacji, propagandy czy reklamy - jaką serwują odbiorcom wszystkie strony naszej polskiej sceny politycznej.


Dzisiaj rozmawiano głównie o wypadku lotniczym w Smoleńsku, w kwietniu ubiegłego roku. Oczywiście - bez ustaleń komisji badających ten wypadek i prokuratury - dyskusja była jałowa i raczej stanowiła wzajemne obrzucanie się błotem. Ale zaczynam zauważać ciekawą tendencję: coraz mniejsze jest kwestionowanie oczywistości, tu jakby zbiegają się stanowiska obu stron. Z - początkowo rozlanych szeroko - koncepcji, zaczyna być widoczny jakby jeden kanał, jeden nurt, jedna droga. Z zawirowaniami jeszcze, ale coraz bardziej wygładzona, spokojna. To jest chyba TA prawda, o której wszyscy mówili od początku, a każdy myślał o czymś inym. Mam osobistą satysfakcję, że jest to i moja prawda - ta, której domyślałem się już w kilka godzin po tym wypadku.


Takie jest bowiem życie, technika, polityka, nauka, stosunki międzyludzkie - wszędzie tam teoria "brzytwy Ockhama" święci swój sukces...


5.04
Twoja ocena: Brak Średnia ocena: 5 (1 vote)
Zostaw link w miejscach, które odwiedzasz lub/i skorzystaj z gotowych odnośników!