warning: date() [function.date]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CET/1.0/no DST' instead in /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/archiwum/themes/kontrowersje/node.tpl.php on line 86.


Kurwa odchodzę! Tylko kogo to interesuje?

W chwili dobrego nastroju albo dla jaj, szef bałaganu był łaskaw onegdaj połaskotać użytkowników i czytelników słowami – Kontrowersje należą do nas wszystkich. Niektórzy dali się nabrać na ten numer i na swoją zgubę uwierzyli w talenty, moc i możliwości kształtowania drogi rozwoju portalu. Inni poczuli się obrażeni niewybrednymi komentarzami właściciela portalu pod swoim adresem i nie przyjmując do wiadomości, że spiralę wojenki z reguły nakręcają obydwie strony sporu, zabrali zabawki i odeszli.


Od najmłodszych lat zbieramy bęcki. A to od rodziców, a to od kolegów z podwórka. Potem nauczyciel bije nam paluchy linijką, łoi dupę trzcinką a jak jest wyrafinowany, to nawet szpilką czyści nam brud pod paznokciami. Tylko sporadycznie dochodzi do zemsty i wsadzenia kubła od śmieci na łeb gnębiciela. Koledzy z podwórka też nam nieraz rozkwasili nos. A mało to razy biliśmy się z innymi adoratorami o to, kto pierwszy będzie miał prawo pociągnąć ukochaną koleżankę za warkocz? Czy na uczelni profesor robił z nami co chciał? Robił. Niech się przyzna choć jeden, który by nie pocałował starego pierdołę prosto w usta za trzy na szynach, gdy opanowaliśmy zadany materiał na dwóję. W pracy pomiatano nami jak jakąś szmatą. Jasne, że nie każdy czuł się w roli szmaty komfortowo ale zaciskaliśmy piąstki i przyrzekaliśmy słodką zemstę w niedalekiej przyszłości, gdy to my będziemy szefem a uciskający naszym podwładnym.


I tak to ciosy, razy i upokorzenia kształtowały nasz charakter. Gdybyśmy się o wszystko co nas ubodło obrażali, unosili honorem i pakowali manatki a nie zapominali czy wybaczali, już w młodym wieku zostalibyśmy sierotami. Do tego nie mielibyśmy koleżanek i kolegów na podwórku. Gdzieś w kącie bawilibyśmy się w chowanego z samym sobą. Żadnych szkół nie pokończylibyśmy ze względu na okropny charakter nauczycieli sadystów, odkuwających się na dzieciach, młodzieńcach i studentach za podły los, który skazał ich na uczenie cudzych dzieci.


Odchodzenie i zakładanie własnego portalu nie jest dobrym pomysłem. Nie czarujmy się. Byli tacy, bardzo dobrze piszący, którzy obrażeni odeszli. Portal Kontrowersje odwiedzało wtedy regularnie 50-ciu do 70-ciu użytkowników i uczestników. Na ich miejsce przyszło dwa razy tyle nie gorzej piszących a portal odwiedza teraz po trzykroć więcej ludzi niż kiedyś.


Ilu mieliśmy przyjaciół? Ilu odeszło w niepamięć? Ludzie odchodzą a na ich miejsce inni przychodzą. Samo życie.


4.849998
Twoja ocena: Brak Średnia ocena: 4.8 (6 głosy/głosów)
Zostaw link w miejscach, które odwiedzasz lub/i skorzystaj z gotowych odnośników!

krakowski, w chwili dobrego

krakowski, w chwili dobrego nastroju, lub dla jaj, pozwól, że zapytam- kogo obchodzą Twoje traumy z dzieciństwa i wieku dorosłego? zabawne, jak tym co napisałeś zbliżyłeś się do kolegi palestriny, który wypłakując swoje peowskie żale tutaj, w pracy zaciska piąstki i udaje kogoś innego.
Jednym słowem- zaciskajmy piąstki, upokarzajmy się i nabierajmy na jajcarskie obietnice szefa portalu, udajmy, że deszcz pada,jak plują, bo przecież tak nas wychowano i jeszcze nie jeden raz się nam te umiejętności przydadzą? To strasznie smieszne, to braterstwo poglądów z palestriną- ale to może i nie dziwne, tyle czasu mu poświęciłeś- skądś się to musiało wziąć. Ot, takie freudowskie rozważania.


"krakowski, w chwili dobrego nastroju, lub dla jaj,

pozwól, że zapytam- kogo obchodzą Twoje traumy z dzieciństwa i wieku dorosłego?"


Jak na razie, to tylko Ciebie. A swoją drogą, nie znam takiej ani takiego, która-który by tej drogi nie przeszedł. Ale może Ty jesteś wyjątkiem?


"To strasznie smieszne, to braterstwo poglądów z palestriną- ale to może i nie dziwne, tyle czasu mu poświęciłeś- skądś się to musiało wziąć."


O jakim braterstwie z palestriną mówisz? W czym go przypominam? Braterstwem jest tasiemcowy spór? Odmienność poglądów na sprawę laptopa? W tym, że ta kreatura jęczała, płakała, narzekała cięgiem jak rozhisteryzowana baba?


Ja tu wyraźnie o czym innym piszę.


e_krakowski


obchodzi mnie o tyle, że na

obchodzi mnie o tyle, że na kontro zaglądam, choćby po to, żeby sprawdzać teksty konkursowe- słowo się rzekło, kobyłka u płota.
Nie wiem, czy jestem wyjątkiem- w każdym razie, staram się być. I jesli Ty, najwierniejszy z wiernych, doskonale zdajesz sobie sprawę, że deklaracje Kuraka z początku okazały się frazesem, a mimo to apelujesz o "niezauważenie" tego i pisanie jakby nigdy nic, to znaczy, że do palestriny bliżej Ci, niż myślisz- udawajmy, że jest ok, to nie oberwiemy, albo osiągniemy jakieś korzyści. Ale skoro podkreślasz podobieństwo do ciągnięcia wątku odchodzenia- to owszem, i tu widzę pewne podobieństwo. Może wyda Ci się to absurdalne, albo niewiarygodne, mnie w dalszym ciągu lezy na sercu ten portal i jego losy, więc się tym wszystkim przejmuje- przyznaję bez bicia. I jakoś tak mam, że jak coś mi lezy na sercu, to się angażuję w to, żeby to miało jakąś markę. To tyle, wracam do zajęć w podgrupach.


Taki już jestem. Najwierniejszy z wiernych. Ale uważam

tę cechę za zaletę. Za wadę zaś poczytuję zamienianie słowa w gówno.


e_krakowski


no właśnie:

W chwili dobrego nastroju albo dla jaj, szef bałaganu był łaskaw onegdaj połaskotać użytkowników i czytelników słowami – Kontrowersje należą do nas wszystkich. Niektórzy dali się nabrać na ten numer


Za wadę zaś poczytuję zamienianie słowa w gówno.
Mam dokładnie tę samą refleksję.


Widzę różnicę między podpuchą mającą na celu

utożsamienie się z portalem, poczuciem własnej ważności, bycia docenionym a więc bardziej skorym i chętnym do pisania a biciem w bębny o swoim odejściu.


e_krakowski


Uderz w stół......

6

Poczułaś sie Dorola wywołana do tablicy i pewnie słusznie. Ale krakowski ma racje, odeszło wielu dobrych, umiejących pisać i mających coś do powiedzenia. Wydawało się, że bez nich to miejsce upadnie, ale istnieje. A o Mikim, Sawie czy innych niewielu juz pamięta choć na pewno przydali by się tu, ale podobno gdzieś tam pisza.


emalia


Piszą, piszą ale do szuflady. Wczoraj o 23-ej było

0 użytkowników i 3-ch gości. Od czasu do czasu zachwalają swoją kameralność. Ale jakby bez wiary. Nie żal mi ich odejścia, bo inni przyszli, nie gorsi. Mnie żal ich.


Ja tu jestem nie dla charakteru MK ale dla jego pisania. Innym mylą się priorytety. Z innej beczki, można się spierać o sposób promocji portalu przez właściciela, lecz fakty co do zaglądających na Kontrowersje jednoznacznie mówią, że racja jest po jego stronie.


e_krakowski


hmmm

oj, oj, oj tam to jakaś totalna rozpierducha systemu nastąpiła, niemożna nic przeczytać bo za każdym razem odmowa dostępu nawet po zalogowaniu,


Nowa jestem, ale czytaczka od

portret użytkownika Jasmine

Nowa jestem, ale czytaczka od zawsze. Przemyśl to jeszcze raz. Wiem, że mało ważne, jednak także ze względu na Twoje teksty tu się przypałętałam. Jeśli to "żart" to się nabrałam.


Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem. Musimy się mocno objąć żeby polecieć.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo co my.
Mark Twain


Dzięki za dobre słowo. Prawda jest jednak banalnie

prosta. Gdyby Matce Kurce odechciało się pisać i prowadzić ten portal, ani po mnie, ani po pozostałych tu piszących, którzy by się gdzieś rozpierzchli lub pochowali jak borsuki po norach, nie uroniłabyś ani jednej łzy.


I powtarzam raz jeszcze. Dostojewski miał bardzo ale to bardzo trudny charakter. No i co z tego?


e_krakowski


Na to mam tylko jedną

portret użytkownika Jasmine

Na to mam tylko jedną odpowiedź. Gówno prawda.


Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem. Musimy się mocno objąć żeby polecieć.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo co my.
Mark Twain


Masz pełne prawo pozostać przy swojej prawdzie.

Ja się trzymam swojej gównianej.


e_krakowski


Nie miałam zamiaru twierdzić,

portret użytkownika Jasmine

Nie miałam zamiaru twierdzić, że Twoja prawda gówniana. Z natury i wychowania jestem z tych, co to pyskówek nie cierpią. Samą siebie zaskoczyłam wcześniejszym tekstem. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko, że mnie nie znasz a autorytatywnie twierdzisz, jak zareaguję. Bunt naturalny. Znam siebie lepiej i wiem lepiej. Tylko tyle. Tyle o sobie wiem ile mnie sprawdzono. Trochę mi żal, bo myślałam naiwnie, że znalazłam swoje miejsce, miejsce gdzie mogę nie tylko czytać tych, których od dawna podziwiam, nie zawsze się z nimi zgadzając, wiem, nie wiele dałam i daję od siebie, ale...


Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem. Musimy się mocno objąć żeby polecieć.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo co my.
Mark Twain


Możesz zrobić z tego portalu

Możesz zrobić z tego portalu spokojne miejsce bez pyskówek - wystarczy dodać do swojej prywatnej listy ignorowanych tych, którzy się w te pyskówki wdają. Wbrew pozorom to tylko parę osób na kilkadziesiąt udzielających się na portalu. To jest zresztą jedną z największych zalet "Kontrowersji" - każdy może to miejsce "przemeblować" jak zechce, bez szkody dla innych.


Tekst o pyskówkach dotyczył

portret użytkownika Jasmine

Tekst o pyskówkach dotyczył tylko i wyłącznie mnie samej. Trochę mnie poniosło. Ignorować nie mam zamiaru nikogo. Nie zawsze przecież muszę czytać a niektórych tekstów teoretycznie ignorowanych było by mi pewnie żal.


Na tym koniec. Pozostaje mi mieć nadzieję, że zostaniecie. Zawsze mogę Was szukać w sieci, ale wolę, leń jestem, mieć Was wszystkich tutaj.


Spokojne miejsce kojarzy mi się z wszechobecną nudą.


Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem. Musimy się mocno objąć żeby polecieć.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo co my.
Mark Twain


>ja

Ejze,jesli sie pan plecami odwroci gdy ktos kogos flekuje to wtedy zniknie samo flekowanie?


Regula by nie rozmawiac z tymi ktorzy nam nie pasuja to xero tego czego usilowal nauczyc Polakow p.Kaczynski: rozmowa-tak,ale tylko z tymi z ktorymi chce rozmawiac.
Tak nie ma-niezaleznie czy PO jeszcze niedawno w opozycji( PiS,samoobrona obecnie) to ich wyborcy nadal istnieja.
Dokladnie to samo na dowolnym portalu-nie wolno twierdzic ze ktos nie istneje,ze jego zdanie do olania.


pozdrawiam


m@B


Dlaczego nie wolno? I

Dlaczego nie wolno? I dlaczego pisze pan o "flekowaniu"? Nie ma czegoś takiego jak "flekowanie", człowieka można najwyżej skrytykować, zmiażdżyć krytyką, albo obszczekać. Z krytyką się dyskutuje, miażdżącej krytyce przyznaje się z bólem serca rację, a szczekanie się właśnie olewa. Nie wiem co zrobiono panu, w każdym razie pan nie zrobił żadnej z powyższych rzeczy - nie odpowiedział pan na krytykę, nie przyznał pan krytyce racji, ani nie olał pan szczekania, za to już trzeci, czy czwarty dzień płacze pan nad tym jak tu źle panu się dzieje. Przyznam, że pana nie rozumiem, chociaż zauważyłem już pewną prawidłowość - były na "Kontrowersjach" bodaj trzy spektakularne odejścia, pańskie jest zatem czwarte. I już za czwartym razem ktoś odchodzi, bo się pokłócił z Kurą, został przez Kurę obrażony, czy się sam na Kurę obraził tak jakby reszta portalu nie istniała. Dochodzę więc do wniosku, że głównym powodem odejść jest głęboka, nieodwzajemniona miłość do Kury i jakiś żal, że Kura nas dziobie i w ogóle nie jest taka, jak chcielibyśmy, żeby była.


Wy, Ja, się marnujecie w tej ekonomii,

powinniście się zająć psychologią.


A tak zupełnie to podziwiam talent do dialogów, ja już dawno zatrzymałem ten pociąg i wysiadłem w biegu, empatię zostawiam dla prawdziwych ofiar.


Pozdro 600, a dla Ciebie nawet więcej, jesteś wart.


Dzięki, Yo lu. Psychologia

Dzięki, Yo lu. Psychologia nie jest wcale odległa od ekonomii, w jednym i w drugim przypadku obserwuje się ludzkie zachowanie. W przypadku kolejnych odejść to zachowanie jest strasznie przewidywalne, a schemat jest zawsze taki sam.


Ja, psychologia w rękach

Ja, psychologia w rękach laików prowadzi czasem na straszliwe manowce:)
Ale żeby było prościej- idziesz do swojej ulubionej knajpy, z ludźmi, których lubisz, chcesz się napić, pogadac na mniej lub bardziej wazne tematy, no normalka. I tam jest barman- barman opierdoli cie, że pijesz to, a nie tamto, zruga cię, bo mówisz coś, co mu się nie podoba, zjebie , bo akurat siedzisz przy tym, a nie innym stoliku. Na dodatek co rusz dowiadujesz się, że jesteś debilem, bo nie myślisz jak barman, albo jesteś smierdzącym leniem, bo za mało pijesz;). Są tacy, co to lubią, sa tacy, co nie. I nie czepiałabym się nawet, gdyby założenia nie były inne. Ci, co nie lubią, zmienili knajpę, ja akurat siedzę w domu, bo nie znalazłam innego fajnego miejsca, ale też i specjalnie nie szukam. Można rzec, że piję do lustra.


Możesz barmana zakneblować i

Możesz barmana zakneblować i do tego właśnie służy cudowna opcja dodania go do ignorowanych. Do tych czterech spektakularnych odejść zaliczyłem też Ciebie ( czy jak wolisz, ciebie ), Dorolu. Ty jako jedyna wyłamujesz się nieco ze schematu odejścia i jeśli mam być szczery, to tylko Twojego odejścia jest mi żal. No i Graz, ale ona odeszła po cichu, nie spektakularnie.


>Ja

1.napisalem czemu nie wolno.Przeczytal pan?


2.Przez flekowanie rozumiem obrzucanie wyzwiskami w miejsce rozmowy.Prosze poszukac okolicznosci flekowania Graz i Doroli. Tam zadnej krytyki nie bylo.


3.Byla jakas krytyka pod moim adresem? Sam nie zauwazylem,ale moze pan?


4.Nie placze, nie zauwazyl pan tego. Jedyne co robie to pytam, w tym i pana, czy komukolwiek wolno zachowywac sie w sposob w jaki zachowuje sie wobec mnie p.Wielgucki.
Nie pisze ze jest chujem,pisze ze jego zachowanie wlasnie takie.
I dalej prosze,rowniez pana, by sie nie odwaracac,rak do kieszeni nie chowac.


5.Moje odejscie nie jest spektakularne.Nie traskam drzwiami,nie awanturuje sie,nie pomstuje: pytam co dalej.Nie ze mna,z tym miejscem.


6.Z nikim sie nie poklocilem. P.Wielgucki jako podmiot mego myslenia nie liczy sie za bardzo.
Bardziej fascynuje mnie sekta jaka tu powstala: cos co bb przypomina partie i zwolennikow p.Kaczynskiego.


7.Nie da sie powiedziec "oto portal,ale tu sa obszary,persony tabu" boo wtedy nie o portalu mowimy ale o jakiejs sekcie.


8.Nie da sie mowic ze mozna uznac ze portal oki skoro jego administrator bardzo nieoki.


9.W przypadku portalu i blogera kwestia by bylo gemutlich jest chyba kluczowa.No chyba ze preferuje sie czarny latex,a do administratora (Matki Kurki) wolaloby sie sie wolac "Domina".


pozdrawiam


m@B


Ad 9.

portret użytkownika quackie

A ją kochają miliony : )))


http://www.youtube.com/watch?v=8zt5S2am-...


_________
Zarzucił staruszek sieć w morze. Odczekał, próbuje wyciągnąć.
Ciągnie ją i ciągnie i wyciągnąć nie może.
Aż w końcu odezwał się głos z nieba.
Powiedział "SIEĆ JEST OBECNIE NIEDOSTĘPNA".


1. Gdzie pan napisał? 2.

1. Gdzie pan napisał?
2. Jeśli Kurak obrzucił pana wyzwiskami, to znaczy, że albo pan go sprowokował swoim zachowaniem, albo on jest zbyt agresywny. W pierwszym wypadku powinien pan wziąć część winy na siebie, w drugim dać mu "ignora".
3. Nie wiem, czy była krytyka, miażdżąca krytyka, obszczekanie, czy cokolwiek innego. Pan to powinien wiedzieć najlepiej, w każdym razie żadna z tych rzeczy nie wydaje mi się powodem do parodniowego pożegnania.
4. Nie śledzę od początku pańskiej dyskusji z panem MK i nie wiem kto zaczął. Jeśli oczekuje więc pan jakiegoś wystąpienia w swojej obronie z mojej strony, to się pan nie doczeka. Mogę natomiast zadeklarować, że bluzgi pod czyimś adresem nie podobają mi się ze względów estetycznych, tak nie wypada. To czy MK ich używa nie jest jednak moim problemem.
5. Miejsce ma się dobrze, jest tu sporo użytkowników, sporo tematów. Do wyboru, do koloru. Wielodniowe dyskusje o przyszłości portalu, jakie toczą się już tu od jakiegoś miesiąca, zaczynają być męczące i mało kogo już interesują. Wielodniowe pożegnania zresztą też.
6. Skoro pan Wielgucki się dla pana nie liczy, to dlaczego pan odchodzi?
7. Nie ma "person tabu", natomiast każdy może decydować, czy chce z kimś rozmawiać, czy nie.
8. Praktycznie jedynym przywilejem administratora na tym portalu jest promowanie tekstów i co by nie powiedzieć o MK, to nikogo on tutaj pod tym względem nie dyskryminuje.


To już chyba wszystkie kwestie, nie mam ochoty ciągnąć tej rozmowy dalej. I tak poświęciłem na nią zbyt wiele czasu. Zrobi pan co zechce, ja na koniec powtórzę tylko, że odchodzenie, bo ktoś pana skrytykował/obszczekał, jest kiepskim pomysłem.


>Ja

1.'Regula by nie rozmawiac z tymi ktorzy nam nie pasuja to xero tego czego usilowal nauczyc Polakow p.Kaczynski: rozmowa-tak,ale tylko z tymi z ktorymi chce rozmawiac.
Tak nie ma-niezaleznie czy PO jeszcze niedawno w opozycji( PiS,samoobrona obecnie) to ich wyborcy nadal istnieja.
Dokladnie to samo na dowolnym portalu-nie wolno twierdzic ze ktos nie istneje,ze jego zdanie do olania."


2.Nie daje nikomu ignora.Dla mnie miejsca takie jak te sa miejscem rozmowy, nie napierdalanek i nie odwracania sie plecami.
Nie czuje sie tez niczemu winny: pisanie o czyims texcie,zachowaniu nie jest prowokacja do bluzgow.


3.Nie zegnam sie.To jak dla mnie nazbyt ckliwe.Nie awanturuje sie tez tak jak MK z salonu24 wywalony.Pisze o portalu i regulach jakie nim rzadza.Nie opowiadam jaki poraniony sie czuje.Pisze o zasadach.Zaproszenie do swego nowego miejsca tez nie jest pozegnaniem,ale wrecz odwrotnie-zaproszeniem.


4.Bardzo rozumiem taka panska postawe; dopuki nie przyjda po mnie wszystko jest oki.A nie przyjda boo przeciez jestem wporzo...Sam pamietam jak mi sie glupio zrobilo ze nie zareagowalem na wywalenie MK z s24.
Nie zareagowalem boo gdzies to przegapilem.


5.Ma pan racje.Po co pisac o portalu skoro cokolwiek zostanie napisane to nie bedzie to mialo zadnego znaczenia.Wazne by sie dobrze bawic.Jak na Titanicu.


6.Pan Wielgucki jest mi obojetny jako autor.obojetnosc wypracowal jakoscia wlasnych textow..Nieobojetny jest jako uczestnik dyskusji i jako administrator portalu.


7.absolutnie.Polecam przylozenie panskiej zasady do zycia spolecznego en masse.W szczegolnosci do polskiej polityki 2005-2007.
Ten okres pokazal jakie szkody powoduje panska zasada.


8.Promowanie i zwalanie w niebyt. Tego nawet p.Janke nie robil.


Bardzo dziekuje za czas jaki mi pan poswiecil.
Jesli chodzi o cd. to zapraszam na neospasmin.blox.pl. No chyba ze twierdzi pan ze to co publikuje ma znaczenie tylko jesli publikowane na kontrowersje.net.


pozdrawiam


m@B


>Ja

"8. Praktycznie jedynym przywilejem administratora na tym portalu jest promowanie tekstów i co by nie powiedzieć o MK, to nikogo on tutaj pod tym względem nie dyskryminuje."


Prosze sie przyjzec gdzie obecnie trafiaja komentarze do tego wpisu.
Pojawiaja sie w polu "ostatnie wypowiedzi" strony glownej?
To wlasnie jeden z przywilejow MK- zamiatac pod dywan co mu nie pasuje.
Tego nie robila nawet sfora p.Janke.


m@B


Jeżeli Cię uraziłem, to bardzo przepraszam.

Też nie cierpię pyskówek a jeżeli już biorę w nich udział, to najczęściej zostałem w nie wmanipulowany i stoją za tym wrogie mi siły polityczne. Pozdrawiam ciepło.


e_krakowski


e-krakowski; o szersza perspektywe,prosze!

1.zasadnicza roznica miedzy kontestacja szkoly( boo nauczyciel sadysta) a odchodzeniem z tego portalu polega na tym ze portali jest wiele i nieobecnosc akurat na tym niczyjej (procz MK) przyszlosci nie przekresla.Jest portal-oki,nie ma-tez dobrze, boo sa podobne.


2.Dorobek.Zwiekszenie ilosci cztelnikow, bloggerow kontorwersji do poziomu jaki obecnie, nadal nie spowoduje ze portal ten lada chwila sie nie skonczy.
Dzis dowolna klasa na naszej klasie podobny ruch jak cale kontrowersje generuje.


3.Zachwyt nad pisaniem MK.
Im wiecej czytalem jego textow tym wieksza mam pewnosc ze to co i jak on pisze jest swietne.Swietne o ile porowna sie to z pisaniem Maryli, Toyah czy EYM.
Te same ji bezkrytycznie kupowane zrodla informac, ta sama mentalnosc,ten sam ograniczony horyzont w spogladaniu na sprawy, ta sama potrzeba zainstnienia, wreszcie to samo chamstwo wobec krytukujacych jego wypowiedzi komnetatorow.
Ergo: jesli dorobkiem jest laur zwyciezcy konkursu s24 to zwyciezce nalezy pozycjonowac wobec tamtejszej konkurencji, nie wobec standardow pisania na jakie mam,a byc moze i pan,ochote.


Tytulem przykladu przywolam text na temat afery hazardowej i paplanie panskiego bohatera wprost za Rzepa, ze o to Polska okradziona na PLN 0,5mld.
Skad mu wyszla ta kwota?


4.Jak dalej wyobraza sobie pan rozwoj portalu?
Zona p.Wielguckiego, z milosci czy naiwnosci, dalej kaske bedzie wysuplywac?
A moze przyjda nowi czytelnicy i bloggerzy a za nimi kasa z reklam?
Przyjda?
Skad? Dokad?
Do miejsca administowanego w podobny sposob jak robi to p.Janke? Podobny ale okraszony jeszcze bluzgiem?
Po co wiec mieliby przychodzic?
Dla tekstow?
Juz obecni nie maja do publikowanych tu textow wielkiego nabozenstwa-prosze rzucic okiem na ilosc komentarzy i to jak szybko skrecaja one ku popierdulkom.Za soba zostawiajac meritum.


Czemu wiec ktos nowy mialby sie tu pojawiac?
Oczekujac spolecznosci, wspolnych wartosci, blyskotliwosci textow, rozmow ktore inspiruja?
Wlasnie to moze tu otrzymac? Od kogo?


O jakich wspolnych wartosciach moze tu byc mowa gdy zero reakcji chocby na flekowanie Doroli czy Graz?
O jakiej spolecznosci?


Co wiec dzis mialoby przyciagac tu ludzi? Nie gawiedz, zwabiona kolejna internetowa awantura autorstwa panskiego bohatera,ale ludzi ktorzy maja cos do zaproponowania?


5.Konstatacja panskiego textu brzmi: w gruncie rzeczy nic sie nie stalo i zadnych zmian domagac sie nie wolno.Chocby dlatego ze ich i tak nie bedzie.
Dla mnie to oki, boo patrze juz z zewnatrz, ale czy na pewno to oki dla pana?


pozdrawiam


m@B


Neo. Zjebałeś ten portal tak dokumentnie, że dla mnie

pozostanie na zawsze niewyjaśnioną zagadką odpowiedź na pytanie - co Ty tu jeszcze robisz?


e_krakowski


>e-bexalala

zjebalem?
napisalem cos obrazliwego? tendencyjnego?
Tak rozumiem znacznie pojecia 'zjebac'.
To co kluczowe w moim komentarzu ( teraz wytluszcze by bylo jasniej) TO PYTANIE O KIERUNEK I WARUNKI KONIECZNE DO ROZWOJU PANSTWA(?) PORTALU.
Nie zgadza sie pan ze mna to prosze napisac co panu nie pasi a nie,niczym MK, sie pan obraza.
Chlopaki nie placza!


m@B


Niech Ci będzie. Jestem największym płaczkiem na tym

portalu. Pytanie drukowanymi literami nie kieruj do mnie, bo ja tu nie jestem od wyznaczania kierunków i stawiania warunków.


e_krakowski


>e-krakowski

jesli nie jest pan ani od jednego ani od drugiego to zostaje tylko stawianie gwiazdek i klaskanie.
trzeba miec rzeczywiscie mocne rece by nonstop robic to ostatnie.


pozdrawiam


m@B


e-krakowski; o szersza perspektywe,prosze!

1.zasadnicza roznica miedzy kontestacja szkoly( boo nauczyciel sadysta) a odchodzeniem z tego portalu polega na tym ze portali jest wiele i nieobecnosc akurat na tym niczyjej (procz MK) przyszlosci nie przekresla.Jest portal-oki,nie ma-tez dobrze, boo sa podobne.


2.Dorobek.Zwiekszenie ilosci cztelnikow, bloggerow kontorwersji do poziomu jaki obecnie, nadal nie spowoduje ze portal ten lada chwila sie nie skonczy.
Dzis dowolna klasa na naszej klasie podobny ruch jak cale kontrowersje generuje.


3.Zachwyt nad pisaniem MK.
Im wiecej czytalem jego textow tym wieksza mam pewnosc ze to co i jak on pisze jest swietne.Swietne o ile porowna sie to z pisaniem Maryli, Toyah czy EYM.
Te same ji bezkrytycznie kupowane zrodla informac, ta sama mentalnosc,ten sam ograniczony horyzont w spogladaniu na sprawy, ta sama potrzeba zainstnienia, wreszcie to samo chamstwo wobec krytukujacych jego wypowiedzi komnetatorow.
Ergo: jesli dorobkiem jest laur zwyciezcy konkursu s24 to zwyciezce nalezy pozycjonowac wobec tamtejszej konkurencji, nie wobec standardow pisania na jakie mam,a byc moze i pan,ochote.


Tytulem przykladu przywolam text na temat afery hazardowej i paplanie panskiego bohatera wprost za Rzepa, ze o to Polska okradziona na PLN 0,5mld.
Skad mu wyszla ta kwota?


4.Jak dalej wyobraza sobie pan rozwoj portalu?
Zona p.Wielguckiego, z milosci czy naiwnosci, dalej kaske bedzie wysuplywac?
A moze przyjda nowi czytelnicy i bloggerzy a za nimi kasa z reklam?
Przyjda?
Skad? Dokad?
Do miejsca administowanego w podobny sposob jak robi to p.Janke? Podobny ale okraszony jeszcze bluzgiem?
Po co wiec mieliby przychodzic?
Dla tekstow?
Juz obecni nie maja do publikowanych tu textow wielkiego nabozenstwa-prosze rzucic okiem na ilosc komentarzy i to jak szybko skrecaja one ku popierdulkom.Za soba zostawiajac meritum.


Czemu wiec ktos nowy mialby sie tu pojawiac?
Oczekujac spolecznosci, wspolnych wartosci, blyskotliwosci textow, rozmow ktore inspiruja?
Wlasnie to moze tu otrzymac? Od kogo?


O jakich wspolnych wartosciach moze tu byc mowa gdy zero reakcji chocby na flekowanie Doroli czy Graz?
O jakiej spolecznosci?


Co wiec dzis mialoby przyciagac tu ludzi? Nie gawiedz, zwabiona kolejna internetowa awantura autorstwa panskiego bohatera,ale ludzi ktorzy maja cos do zaproponowania?


5.Konstatacja panskiego textu brzmi: w gruncie rzeczy nic sie nie stalo i zadnych zmian domagac sie nie wolno.Chocby dlatego ze ich i tak nie bedzie.
Dla mnie to oki, boo patrze juz z zewnatrz, ale czy na pewno to oki dla pana?


pozdrawiam


m@B


Bardzo mi przykro ale ja nie

Bardzo mi przykro ale ja nie zauważyłem aby jakakolwiek osobowość odeszła z kontrowersji. Odeszło kilku i wróciło pod nowymi nickami, a ci co odeszli to w najlepszym razie byli średniacy, choć w przeważającej części przeciętniacy lub w ogóle nic nie znaczyli. Wszystkiego na palcach jednej ręki można liczyć. Najbardziej zabawne jest to, że ci co odeszli lub nie potrafią odejść zawsze działali według tego samego schematu. Albo chcieli tu rządzić osobowością typu "ja wam kurwa pokażę" i zbłaźnili się po krótkim czasie. Albo chcieli pisać tu co drugi dzień manifesty, odezwy i konstytucje, tudzież skrypty dla trolli jako punkt główny portalu. Albo budować sektę wokół PO, ateizmu czy innego feminizmu, wszystko z gatunku domorosłe. Albo tanio moralizowali, albo w ogóle poza komentarze nie wyszli, bo nic nie mieli do powiedzenia. Powiem brutalnie i uczciwie, większość odejść to błogosławieństwo dla kontrowersji i oczyszczenie z tandety. Tak uważam, a już bieganie przez kilka tygodni i pisanie jak tu jest do dupy, to po prostu żałość. Od czterech miesięcy notujemy gwałtowny wzrost popularności portalu i nie zamierzam dla nidowartościowanych frustratów poświęcać kontrowersji. Każdy kto ma odrobinę oleju i godności w głowie, wie że może tu pisać co mu się podoba, ale czas litości dla jęczących nieudaczników się skończył. Magiel będzie cięty do poziomu piwnicy portalu, bo tam jego miejsce. Żaden wartościowy tekst nigdy tu nie przepadł i nie przepadnie i nigdy nie miało znaczenia jakie są moje poglądy. Mówiąc krótko na mnie żale wylewane przez upierdliwych nieudaczników nie robią już żadnego wrażenia. Od czasu do czasu się podroczę ale to tylko dla zabawy. Niech ktoś spróbuje zbudować i utrzymać bez grosza i Vipów, bez ideologicznej linii taką pozycję jaką mają kontrowersje, to wtedy możemy pogadać. Na razie widzę żałosne próby i płaczliwość garstki impotentów, którzy zakładają kawiarenki i czaty pięcioosobowe, nic więcej. Płaczliwość, lenistwo, brak pomysłu na siebie, męczeństwo i wypominanie sms-ów, cechy wspólne przeciętniaków. Portal rośnie w siłę i to mnie cieszy, popierdywanie i chlipanie w kącie, bo się po uszach dostało za pyskowanie, to dla mnie żadna cena, to zwykłe wióry jakie lecą przy robocie.


Chwała sponsorom: opony i felgi


MK: Aby portal rosl w sile,a ludzie zyli dostatnej

"Niech ktoś spróbuje zbudować i utrzymać bez grosza i Vipów, bez ideologicznej linii taką pozycję jaką mają kontrowersje, to wtedy możemy pogadać. "


Jaka prozycje maja kontrowersje?
Ktos je cytuje?
Ktos znajduje na nich takie mysli ktore gdzie indziej nieobecne? Ktos oczy oslania oslepiony zarem panskiego intelektu?
Kto?


Nie wiem jak to jest z tym "bez grosza" boo jak pamietam to czytalem tu skamlania o pieniadze(ze zrodel jakie dla przecietnego portalu zaledwie napiwkiem) i placz ze dotychczasowe zrodlo kasy za serwer wlasnie sie z termoforem do sciany odwraca.


Pozycje kontrowersji latwo mozna zweryfikowac- patrzac na reklamy jakie wisza na portalu.One zgodnie z najlepszym polskim haslem reklamowym: "trzecia godzina gratis" ( tu drugi,trzeci..szosty miesiac gratis).
Pokazuja ze nic nowego sie nie pojawia.
Przyczyna: wg mnie jedna: nie mozna im zaoferowac zainteresowania czytelnikow portalu.Boo takich nie ma.
Tyle o pozycji jaka zbudowal pan w ciagu roku(?) dzialalnosci.


Moze wiec skonczy pan z mitomanstwem a zacznie rozmawiac?


Moze wreszcie zda pan sobie sprawe ze zakladajac portal staje sie pan zalezny od jego gosci i uzytkownikow.


A jesli tak to moze zacznie ich pan szanowac?


Niezaleznie czy pisza tu na panskim poziomie,lepiej od pana czy gorzej.


m@B


Miałam się już zamknąć

portret użytkownika Jasmine

Miałam się już zamknąć ale...


"Pozycje kontrowersji latwo mozna zweryfikowac- patrzac na reklamy jakie wisza na portalu."


Od ponad roku (forum istnieje ponad 3 lata) jestem moderatorem. Jakoś udało się nam, przy olbrzymiej konkurencji nie tylko utrzymać ale też rozwinąć to miejsce mimo braku reklam. Mamy ich sztuk 0. Gdyby brać pod uwagę reklamy to już dawno powinniśmy osiągnąć dno dna.


Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem. Musimy się mocno objąć żeby polecieć.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo co my.
Mark Twain


Jasmine

Super ze sie pani przedstawila.
Teraz pytania bym zrozumial co pani napisala:
Moze pani napisac jakie (jesli nie reklamy) jest zrodlo finansowania tych 3 lat?
Ono pokaze faktyczny dorobek portalu; zdolnosc do zarabiania chocby na wlasna egzystencje.
Moze pani napisac w jakiej konkurencji startuja kontrowersje skoro pisze pani o olbrzymiej konkurencji?
Czy brak reklam oznacza brak zainteresowania wlascicieli ta forma pozyskiwania srodkow czy powody sa znacznie bardziej prozaiczne- takie jakie przedstawilem?


pozdrawiam pania moderator


m@B


Proste. Od czasu do czasu

portret użytkownika Jasmine

Proste. Od czasu do czasu składamy się na utrzymanie serwera. Nie przedstawiłam się. Powyższy tekst nie wiele o mnie mówi. Wspomina tylko o niewielkim wycinku tego czym się zajmuję w wolnych chwilach.


Również pozdrawiam i milknę. Wyjdzie mi to na dobre jak mniemam.


Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem. Musimy się mocno objąć żeby polecieć.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo co my.
Mark Twain


'Od czasu do czasu składamy się na utrzymanie serwera"

Powtorze pytanie; to z wyboru czy z braku innych zrodel finansowania?


m@B


Dobry wieczór

Wymuszone, mało się liczy. Krzywa zostań, został mu się jeden.


Pozdrawiam


Gryzona już nie ma na Kontrowersje.net


Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.