warning: date() [function.date]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CET/1.0/no DST' instead in /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/archiwum/themes/kontrowersje/node.tpl.php on line 86.


Leming to wiocha, ale moher wcale się nie wypromował


Choćbym nie chciał, to muszę się odnieść do artykułu w „Uważam Rze” i wiadomo o jaki artykuł chodzi. Zacznę jednak od okładki, nie od treści, której nie przeczytałem w całości i później wyjaśnię dlaczego. Jak dotąd „Uważam Rze” nie było pismem, które szło po obrazkowej linii redakcyjnej o co pewien naczelny, konkurencyjnego tygodnika, zabiega z taką pasją, że już mu się Talibowie kończą. I w tym jest podstawowa zaleta „Uważam Rze”, pismo nie zachorowało na komiks, ale jak już wrzucili na okładkę obrazek od razu trafili w dziesiątkę. Nawet najbardziej krytyczni wobec tygodnika rozdziawili gęby, ponieważ okłada „arcyboleśnie prosto” celuje w punkt. Genialne graficzne podsumowanie zjawiska zwanego: „leming”. Niezwykle rzadko mi się zdarza zwracać uwagę na podobne zabiegi, ale ten zabieg nie pyta, tylko atakuje dosadnością formy i treści. Obejrzałem okładkę i bardzo, ale to bardzo niechętnie zapoznałem się z treścią artykułu, którą ostatecznie potraktowałem na wyrywki. Dlaczego ze mnie taki leming? Po prostu nie chciałem sobie psuć efektu, byłem więcej niż pewien, że tej okładce nie dorówna nawet bardzo dobra treść i nie pomyliłem się. Mazurek do okładki dołożył alfabet leminga, tekst w kilku miejscach bardzo zabawny niemniej albo rozwadnia grafikę, w której jest wszystko albo hierarchizuje lemingi. W porządku alfabetycznym spisano cechy naczelne leminga, z jednymi można się zgodzić, inne są trochę na wyrost, parę przykładów nie dotyka istoty, tylko ośmiesza typ leminga z wyższych sfer. Leming nie wziął się z IKEA, ani nawet z kredytu, we frankach. Być może popełnię profanację i sam się otrę o leminga, ale kryterium wyboru produktu, czy rodzaj wykonywanej pracy, nie stanowi o lemingu, chociaż oczywiście jest ważną wskazówką.


Leminga nie czyni stolik kupiony w IKEA, leminga poznać po tym, że on kupuje ten mebel, ponieważ rzecz jest z IKEA. Niby tak samo, ale zupełnie nie to samo. Człowiek, nie leming, ma w głębokim poważaniu metkę, zarówno tę na produkcie, jak i tę, którą przykleją mu masy i to jest niezawodne kryterium precyzyjnie oddzielające lemingi od ludzi. Po artykule i okładce w „Uważam Rze” ruszyły seryjnie próby analizowania zjawiska przeplatane wiwisekcjami. Zewsząd padają wątpliwości, kto jest kim, bądź też udawane zadowolenie ze statusu leminga. W większości przypadków, wątpiący i zadowoleni nie dostrzegają sedna i błądzą okrutnie. Jeśli masz wątpliwości, czy jesteś lemingiem odpowiedz sobie na proste pytanie, z tym, że musisz być dla siebie wyjątkowo okrutny w szczerości. Chciałbyś mieć Aurisa lub inny gadżet, bo masz taki kaprys, czy potrzebny ci Auris, aby zaparkować pod IKEA i zademonstrować swoją przynależność do „pewnego stylu życia”. Leming nie jest żadnym nowym zjawiskiem, leming jest stary jak snobizm, ba, jak małpowanie. Pełno znajdziemy odniesień, sięgając naprawdę głęboko. Noe na swoją barkę, nie zabrał ani jednego leminga, młodszy Radziwiłł we francuskich perukach i perfumach robił za leminga, aż miło. Na Titanicu lemingi tańczyły do końca, a w latach osiemdziesiątych chodziły w „dekatyzach” i czesały się na enerdowską płetwę. Nie sam gadżet firmuje leminga, bo leming to najzwyklejszy w świecie snobizm, z tym, że taki snobizm, jak ten zilustrowany na okładce „Uważam Rze”.


Istnieją podziały snobizmu, które wyodrębniają pozytywne zachowania snobistyczne i tak rzeczywiście jest. Bardzo charakterystyczni są w tej postawie młodzi rodzice, posyłający dzieci na dodatkowe zajęcia i o ile nie przeginają, tylko rozsądnie profilują zainteresowania samych dzieci, to snobizm robi się pożyteczny. Leming łączy w sobie snobizm z najpodlejszym plastikowym kiczem, a w takich warunkach nie ma żadnego miejsca na pożyteczną refleksję, istnieje tylko i wyłączne tępe małpowanie. Kiczowate ambicje, kiczowate poglądy, snobistyczne zachowania stadne, wszytko po to, by poczuć się kimś, będąc bezpieczną i powszechnie akceptowaną kopią niczego. Bez większego trudu można udowodnić, że moher przerobi się na leminga, o ile wejdzie do tej społeczności, bo to modne. I w tym ostatnim zdaniu jest pies pogrzebany, razem z sękiem w „deszczce drzewnianej”. O ile udaje się coraz bardziej skutecznie ośmieszać lemingi, co widać po reakcjach na przełomowy artykuł, pierwszy raz w głównym obiegu temat narobił tyle szumu, o tyle nie udało się wprowadzić pozytywnego snobowania na mohera. Wydaje się, że to nazbyt pogmatwany paradoks, ale nie pokona moher leminga, dopóki leming będzie tylko wiochą. Od dawna leming jest wiochą, rzecz w tym, że niczym w polityce, nie ma dla leminga masowej alternatywy. Już słyszę zgrzytanie zębów i klapnięcia otwartej dłoni obijającej się od czoła, ale kto nie leming zastanowi się głęboko nad tą jedyną receptą. Sądzę, że etap stygmatyzowania i obśmiewania lemingów jest przepracowany dość solidnie, natomiast fatalnie wygląda promowanie mohera, jako alternatywy. Dziwne, gdyż człowiek z natury jest przekorny, ale zwykle trzeba tę przekorę pobudzić. Sam nie mam sprecyzowanego pomysłu, dlatego rzucam problem w eter. Przy moherze się nie upieram, to chyba stracona, bo zbyt radykalna alternatywa, niemniej były już próby lansowania „obciachu” i w tym kierunku chyba należy podążać.


6
Twoja ocena: Brak Średnia ocena: 6 (2 głosy/głosów )
Zostaw link w miejscach, które odwiedzasz lub/i skorzystaj z gotowych odnośników!

rysuje się tu " dialektyczna

rysuje się tu " dialektyczna jedność przeciwieństw " - moher to leming z przeciwnym znakiem ( i odwrotnie ) .
leming - moher to tylko łatki/szufladki . które jakże chętnie przypinamy innym - w rewanżu za łatkę przypiętą nam .
większość ludzi w gruncie rzeczy nie ma sprecyzowanych poglądów .
powtarza to co usłyszy lub zobaczy - o ile zrozumie i zapamięta.
łatwiej przyklepać to co się usłyszało w tym lub innym programie , gazecie , itp - nie trzeba podejmować wysiłku związanego z myśleniem - nie trzeba się w dany temat wgłębiać .
nie ma wątpliwości - same plusy.
i ryzyko mniejsze i człowiek się nie naraża na żadne konsekwencje .
pomijając oczywiście ludzi naprawdę szalonych - bo i tacy przecież są .
zastąpienie leminga moherem ? - po co ?
i to i tamto to zachowania stadne i tyle .
chciałbym promowania normalności ( śmieszne stwierdzenie ) - myślenia .
wynika z tego że plasuję się wśród osobników szalonych - co robić .


jedynie słuszna Droga - Moskwa - Pietuszki .


Jak to po co? Przecież

Jak to po co? Przecież napisałem po co. Snobizm, a ładniej, tak zwane kształtowanie postaw społecznych, stanowi siłę każdego narodu. U nas "postawy społeczne" wykształtowali żydowscy komuniści i peerelowscy internacjonaliści. Efekt jest zabójczy... dla Polski, czyli dla Nas. Nie chodzi o zamianę leminga na mohera, ale o zmianę mody, głównie z obsrywania własnego narodu i postawy "przepraszam", na szacunek dla siebie. Indywidualizm nie ma tu nic do rzeczy, ta kategoria jest wartością dodaną i poza kontrolą.


Chwała sponsorom: opony i felgi


Metka = firma

portret użytkownika Lukrecja

Nie należy zapominać. Są Firmy i firmy.
Te pierwsze tworzą wartość, te drugie tworzą modę.


"Dialektyczna jedność przeciwieństw"

Czego nikt nie zauważył, gazeta na pierwszej stronie publikuje pyskówkę z baru w Krakowie, a tym czasie na stronie forum Żydów Polskich ma miejsce dużo ciekawsza wymiana zdań, negująca podstawy wolności religijnej dla Żydów. Czyli antysemityzm pełną gębą, a nie chat w spelunce. Autorem tego antysemickiego wybryku, zdaniem redaktorów forum, miał być wybitny publicysta gazety. I co? I nic.


Jestem dumny z tego, że mieszkam w Polsce i jestem Polakiem.


Małe pytanko Matko:

Co zatem proponujesz?I nie chodzi mi o Snobizm,lecz o że tak określę Podstawę.Wspominasz "inne Narody",OK,masz rację,jednak owe Narody każdy z osobna Dysponowały i Dysponują niepodważalną Podstawą,choćby umożliwiającą im budowanie owego snobizmu.Jaki okres bytu Państwa Polskiego(a może Państwa Polan)i jaki archetyp uznałbyś za ową właściwą i bezdyskusyjną Podstawę na której zgodnie i bez powarkiwań należaloby budować Gmach dzisiejszej,Tej Jedynej i Właściwej Polskości?
Polskości już na piewszy rzut oka rozpoznawalnej i szanowanej w Świecie.


A moda na 'bunt przeciw systemowi'?

portret użytkownika koshik

ACTA pokazała kierunek i myślę, że można by pociągnąć ten trend. Z jednej strony wyśmiewać absurdy matrixowej szarugi, z drugiej promować romantyczną niepokorną Polskość. To by mogło być coś na wzór Apple - tego z 1984, albo podobnych późniejszych kampanii iPadów itp:



(ciekawy szczegół - kolory stroju :)


mglisty moher

Ciężko będzie.
"Leming" został chyba wymyślony przez socjologa-amatora, za tym określeniem kryje się jakaś mniej lub bardziej lotna praca umysłowa nad jego stworzeniem i uzasadnieniem. "Moher" to spontaniczne wyzwisko oparte na prostej właściwości fizycznej, takie jak "Akademik Sacharow", którym określaliśmy w szkole starych, czerwononosych osobników w walonkach, grubym palcie, i baranicy na głowie.
Podobnie trudno zrobić spis charakterystycznych cech "głupiego kutasa", w każdym razie portret będzie bardzo niespójny.


Chlor


Barbie i Ken

portret użytkownika Lukrecja

Leming, to pozory. Sztuczność. Ja zawsze jestem po stronie zwierzaczków, ale Barbie i Ken nie są zwierzaczkami. To wymysł.


Ale dlaczego snobizm?

portret użytkownika brodek


Uploaded with ImageShack.us


Nie znam treści, bo nie czytałem tego numeru, ale osobiście uważam rze ta okładka jest słaba. Gorzej, ona jest niebezpieczna, bo próbuje utożsamiać lemingozę ze statusem społecznym, bogactwem czy snobizmem. Definicje mogą być różne, ale to jest całkowicie nietrafione, bo lemingoza to przede wszystkim stan umysłu - konformizm, bezkrytyczność w przyjmowaniu propagandy, podatność na manipulacje. Owszem, wysoki status materialny sprzyja rozleniwieniu umysłowemu, ale gwarantuję, że na zmywaku zasuwają w "jukeju" całe stada lemingów "rzygających już Smoleńskiem".


Także spokojnie z tym snobizmem, większym lemingiem jest ten ziomal niż ta snobistyczna Barbie z okładki.



P.S. apropo: http://www.kontrowersje.net/tresc/charak...


umowny " moher "

umowny " moher " charakteryzuje się podobnymi cechami - podatność na manipulację ( tylko innego rodzaju ) , bezkrytyczne przyjmowanie " prawd " podanych ,itp
dla mnie wiele się to nie różni - tylko znakiem .
ta okładka to po prostu fajans i rzecz dość niebezpieczna - pomijając żałosne uproszczenie .
uważam że ( he he ) " lemingoza " podobnie jak i " moheroza " to ( jak napisano ) stan umysłu .
żeby było śmieszniej - tak leming jak i moher nie zauważają swojej śmieszności .


jedynie słuszna Droga - Moskwa - Pietuszki .


Jedna zasadnicza różnica,

portret użytkownika brodek

Jedna zasadnicza różnica, moher ma jaja iść pod prąd mainstreamu, a leming zawsze płynie z prądem TVN-u, jak gówno. Moher ma odwagę robić to co jest niemodne, wyśmiewane i obciachowe - choćby pójść do kościoła, czy na manifestację z polską flagą. Wreszcie moher ma odwagę powiedzieć publicznie, że podziwia Jarosława Polskęzbawa, a do tego potrzeba nielada odwagi cywilnej.


Wolę 100 razy z moherem zgubić niż z lemingiem znaleźć.


prawda

Pięknie to brodek ująłeś.


Racja, okładka jest słaba

Łatwo można przewartościować jej sens i wydźwięk, już słychać feministyczny bełkot i tym podobne o plastrach antykoncepcyjnych dla prawdziwych Zdzir przez duże Z, który to plaster tak ładnie prezentuje się na lewym ramieniu Barbie. Tak się oswaja i tresuje lemingi, a stygmaty tracą siłę rażenia. Leming to nie plastik (chociaż również), leming to właśnie student na zmywaku lub absolwent na matczynym wikcie, leming do kobieta z wypowiedzeniem w ręku i bez chłopa, a w tle napis: "pierdolę, nie rodzę". Stygmat nie do usunięcia. Nawet nie musi uderzać w rzeczywistą cechę, ma generować wstyd przede wszystkim.
Kto wie, jeszcze nikt nie zrobił takich badań, a może najmniejszy odsetek wyborców Kaczyńskiego to "z metra cięci"?


nieważne


Pięknie, ale to tylko pół

portret użytkownika zaczarowany_olowek


Pięknie, ale to tylko pół prawdy o lemingach, a pół prawdy to nie prawda tylko gównoprawda. Prawdziwa prawda jest taka, że lemingi grillują. To jedno zdanie w zasadzie otwiera i zamyka dyskusję o lemingach.Żeby zamknąć trzeba mieć jednak klucz, a kluczem są zakupy w Tesco. Prawdziwy leming zanim zacznie grillować wybiera się swoim wypasionym Daewoo Espero(prawie nówka) na zakupy. Karkówka po 9,99 zł/kg najlepiej smakuje z firmowym ketchupem po 1.69 zł ale nie w tym sęk.Sęk w tym jak ubrany jest leming. Leming obowiązkowo na "wypad" do Tesco zakłada sandały i białe skarpetki. Nad resztą garderoby leminga(i jego żony) nie ma sensu dyskutować. Dodam tylko, że enerdowski wąs dopełnia obrazu i nie ważne czy wąs jest realny czy metafizyczny, wąs oddaje mentalność leminga. Koniec i trąba kto czytał ten bomba.


CAŁA POLSKA GOLI WĄSA :)

portret użytkownika zaczarowany_olowek

Aż się sama ciśnie na usta parafraza pewnego modnego hasła "CAŁA POLSKA GOLI WĄSA" :) sport.onet.pl/zimowe/skoki/pozegnanie-adama-malysza-cala-polska-nosi-wasy,1,4206031,wiadomosc.html


dla mnie - to nie tak - nie

dla mnie - to nie tak - nie tak.
więc co -? lemingi grillują - a mohery się modlą ?
jest niedzielny poranek .
lemingi jadą na grilla - patrzą na mohery idące do kościoła .
co myślą ( że myślą to teza dość ryzykowna ) jedni i drudzy ?
lemingi o moherach - debile - zamiast pojechać za miasto grillować , napić się piwa - idą do kościoła klepać pacierze .
sprzedali się Watykanowi .
i odwrotnie - mohery patrzą i myślą - debile - zamiast pomodlić się i przyjąć sakrament jadą chlać .
sprzedali się Niemcom .
jedni gardzą drugimi .
oczywiście to uproszczenie - ale mam znajomych i lemingów i mohery .


jedynie słuszna Droga - Moskwa - Pietuszki .


czy lemingi żyją też w innych krajach?

Lemingi zwykle nie interesują się polityką. Swoją przyszłość widzą jako pomyślną, a przyszłość Polski jako beznadziejną, ale to ich nie martwi, bo mohery wtedy dostaną w dupę. Wierzą że uratują się dzięki sprytowi i zapobiegliwości.
Głosują tak jak zaleca telewizja.
Na moherach się nie znam.


Chlor


Sympatyczne, ale całkowicie

portret użytkownika brodek

Sympatyczne, ale całkowicie nieprawdziwe. Nie wiem co mają lemingi do sandałów i białych skiet, nie wiem co mają do grillowania, do wąsów itp.


harios

portret użytkownika harios

Zgadzam się. Moim zdaniem największa różnica tkwi w zdolności do analizowania własnych postaw i ewentualnej zmiany zdania w obliczu faktów. "Lemingi" nie posiadają tej cechy. Atrybuty zewnętrzne zaś idą w ślad za zmianami wewnętrznymi u ludzi świadomych, u "lemingów" faktycznie bywa odwrotnie, ale "skarpety I sandały" nie determinują bycia dożywotnim "lemingiem". Zawsze istnieje szansa, że "moher" wylezie z "leminga", popatrzcie na MK :)


harios


Przewaliła się onegdaj całkiem fajna dyskusja

portret użytkownika ojciec_milicjant

przez zdychający portal S24. Okazało się bowiem, że S24 to nie żaden Janke, tylko jakiś zaoczny studencik z Katowic. Który nie tylko redaguje(więc ocenia) SG, ale określa siebie samego jako takiego, co lubi pogrilowac i poruchać. Jeżeli komuś takiemu Janke powierza swój(?) portal, to co mówić o ,,całej reszcie".


Każdy , kto chce robić rewolucję musi zdawać sobie sprawę,że własne życie nie jest najważniejsze. Che Guevara


"Kaczyński chce skupiać katolicki elektorat...

... wokół swojej partii i potrzebuje ku temu wyrazistych symboli”


Zgadza się, elektorat katolicki a nawet elektorat PiS chciał zobaczyć jak Kaczyński podnosi sztandar do zwycięstwa. Powiem więcej, PO „ideologicznie”, „wizerunkowo” bądź „targetowo” w znaczącej części stoi na terytorium Kaczyńskiego. To jest jego „naturalne” terytorium, dlatego PO potrzebowała „pokoju i miłości”.


Kaczyński wprowadzając polaryzację, niekoniecznie w stylu westernowym a raczej wręcz przeciwnie, jest w stanie znacząco osłabić małe partie w Sejmie, bo kiedy najważniejsze rzeczy skupiają się wokół dwóch biegunów, reszta staje się mnie ważna i słabiej słyszana.


Ponadto, nie ma „drugiego biegunu” bo PO to partia władzy, a nie myśli i czynu. Naprzeciw Kaczyńskiego nie może wystawić żadnej jednolitej siły, rdzenia poglądów, ze wszystkimi możliwymi konsekwencjami.


Jestem dumny z tego, że mieszkam w Polsce i jestem Polakiem.


Chronologia

Najpierw była moherowa koalicja, za którą później Tusk przepraszał.
Określenie lemingi padło bodajże pierwszy raz na www.tuskwatch.pl
Niezłe uzupełnienie tekstu Mazurka można znaleźć tu: http://hephalump.salon24.pl/432687,alfab...
Przeor Zakonu Ojców Celebrytów "ksiądz" Kaziu Sowa jest dumny, że jest lemingiem.


g@llux


"o tyle nie udało się wprowadzić pozytywnego

snobowania na mohera"


Bo bycie moherem jest trudniejsze. A tu chodzi by życie było łatwe, lekkie i przyjemne. Dlatego też i przekora nie zadziała. Bo na ksywkę mohera trzeba sobie ZAPRACOWAĆ.


A w ogóle to kto "kupił" hasło moher i rozpowszechnił? Mnie się wydaje, że ci co chcieli znaleźć usprawiedliwienie dla swego lenistwa - niepraktykujący katolicy.


Angelika


Bo nie udało się wypromować Polski nawet w Polsce

portret użytkownika ojciec_milicjant

ani czegokolwiek polskiego. Nawet wspaniałej historii. Szczytem kabotyństwa(naszego!) jest Sabaton śpiewający o bitwie nad Wizną. Bo historię Polski - Polakom, TEŻ musi Szwed opowiedzieć. Cenckiewicz z Gontarczykiem to pis-dzielcy, a IPN zaraz zdechnie wykopany na ulicę.
Nie mamy żadnego produktu z którego nawet durny leming mógłby być dumny, albo się nawet identyfikować. Nie ma niczego materialnego, co niczym gwiazda mercedesa, albo nadgryzione jabłuszko Jobsa - dawało poczucie identyfikacji albo więzi - na poziomie minimum. Skoro wspólna tradycja i historia - z powodu apoteozy analfabetyzmu - nic lub niewiele znaczy.
Znalezienie dla tabunów lemingów owego ersatz-u, substytutu polskiej marki, polskiego czegokolwiek - co podbechta dumę leminga - jest kluczem do opustoszałych głów.


Każdy , kto chce robić rewolucję musi zdawać sobie sprawę,że własne życie nie jest najważniejsze. Che Guevara


No przecież znaleźli tylko

Co "Bohater" to Chochoł i Wydmuszka...Ale rację masz co do słowa .Kamień wiele wytrzyma,historię też da się nagiąć by ta "Polska Młodzierz" nie chowała się bez ideałów,bo ze starymi to nie wiadomo któren prawdziwy a któren nie daj Boże lis farbowany.W razie co to zawsze pozostaje Gombrowiczowskie "...Wielkim Polakiem BYŁ".


Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.