warning: date() [function.date]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CEST/2.0/DST' instead in /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/archiwum/themes/kontrowersje/node.tpl.php on line 86.


Miałem sen...

Śniło mi się, że jestem smoleńczykiem, mieszkającym tuż przy lotnisku. Nasze lotnisko od kilku lat używane jest tylko sporadycznie, od "wielkiego dzwonu". Na codzień jest więc cisza i spokój. Przed lotniskiem mamy swoje nielegalne wysypisko śmieci, ale korzystają z niego wszyscy okoliczni mieszkańcy. Bo legalne wysypisko jest daleko i w dodatku płatne. W zeszłym roku, tak gdzieś w kwietniu, szedłem sobie na to wysypisko aby pozbyć się śmieci. A tu nad gową przeleciał mi samolot. Ruski samolot, przesławny Tupolew 154, tylko jakoś dziwnie pomalowany na biało-czerwono. I jak nie pieprznie w nasze wysypisko! Pościnał wiele drzew, trochę pozapalał, ale pożar nie był wielki. My chronimy środowisko i nie wyrzucamy materiałów łatwopalnych. Na szczęście nikt nie zginął - żaden z moich sąsiadów nie został ofiarą ani sierotą. Ponieważ na wysypisko zaczęli przyjeżdżać różni oficjele, milicja, wojsko - wróciłem do domu. A tu nieszczęście - nie ma prądu! Ten diabelski samolot zerwał naszą linię energetyczną i pozbawił mnie prądu. Na szczęście nie na długo, już po kilku godzinach nasi chłopcy z elektrowni pousuwali szkody.


Tak więc życie wróciło do normy, tylko nie było gdzie wyrzucać śmieci. Wysypisko zostało otoczone milicyjną taśmą i wartownicy pilnowali aby nikt tam się nie kręcił. Blachę z rozbitego samolotu przenieśli gdzieś dalej, ponoć na płytę betonową przed hangarem, nie dało się więc odzyskać cennych surowców wtórnych. A u mnie rosła góra śmieci, więc tak jesienią załadowałem to wszystko na wózek i chciałem wywieźć na nasze stare wysypisko. I znowu się nie udało. Po wysypisku kręciła się liczna grupa, ponoć archeologów. Tych, co badają stare kultury i z kawałka kości potrafią odtworzyć historię. Zagadałem do jednego, ale okazało się że on ni czytatyj, ni pisatyj. Tylko na migi pokazał mi, że jest z Polski. Trochę się zaniepokoiłem. Badając nasze śmietnisko można wyciągnąć więcej wniosków niż przeszukując archiwa państwowe! Sam to robię, więc wiem. Wiem, co piją moi sąsiedzi, czym jeżdżą, w co się ubierają, co czytają. Marzy mi się zestaw "Młody Genetyk", dzięki któremu mógłbym badać DNA w śmieciach moich sąsiadów. Wtedy już wiedziałbym wszystko: kto z kim śpi, kto jest z prawego, a kto z nieprawego łoża. Udostępnianie śmietnika obcym badaczom to naprawdę ryzykowne postanowienie naszych władz - zapamiętam to sobie i przypomnę przy najbliższych wyborach.


Kiedy przyszła zima, wszystko zasypał śnieg. Biały, puszysty, nasz - rosyjski. Jest piękny, chociaż wszystko na nim widać. Nie idzie wywieźć śmieci na nasze wysypisko. Życie toczy się leniwie, nikt już nas nie niepokoi. Gdyby nie problem w wywózką odpadów, byłbym szczęśliwy i zadowolony z minionego roku. Dzisiaj zdecydowałem się wywieźć wszystko na wysypisko legalne. Przy kasie usłyszałem: "Piatysiac riublej!" - i w tym momencie obudziłem się zlany potem.


To ja mam płacić za szkody wyrządzone nam przez sąsiada z zachodu ???


5.04
Twoja ocena: Brak Średnia ocena: 5 (1 vote)
Zostaw link w miejscach, które odwiedzasz lub/i skorzystaj z gotowych odnośników!