warning: date() [function.date]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CET/1.0/no DST' instead in /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/archiwum/themes/kontrowersje/node.tpl.php on line 86.


Mój cyrk, moje małpy...

Czytam od wczoraj raport MAK-u w sprawie wypadku w Smoleńsku. W języku polskim, oczywiście. Mam na codzień do czynienia z protokołami badań technicznych, to bardzo ułatwia poruszanie się po dokumencie i analizę treści. Raport MAK-u jest profesjonalny aż do bólu. Napisany w sposób chłodny, lakoniczny, suchy - jest zarazem obiektywny i perfekcyjny. Nie ma w nim emocji, prób narzucania interpretacji czy medialnych fajerwerków. Jest natomiast jasne oświetlenie - jakby szperaczem - każdego szczegółu, faktu, korelacji, niekompetencji czy zaniedbania. O działaniach przestępczych nie wspominając. To potężna broń przeciwko kierującym Polską, przy finezyjnym wykorzystaniu przez opozycję mógłby spowodować znaczne spustoszenia w koalicji rządzącej. Na szczęście dla nas, Polaków, ta brzytwa - a prawdę mówiąc załadowany ostrą amunicją automat - trafiła w ręce małpy.


A co robi małpa z brzytwą? Małpa brzytwy nawet nie ogląda, od razu ją odrzuca, woli banana. Ufna w przewagę siły wrzasku i rzucane kamienie - nasza małpa preferuje metody stare, mało skuteczne, za to zrozumiałe dla niej i nie wymagające wysiłku umysłowego przy realizacji. Podnosi więc wrzask. W mediach, w sejmie, nawet za granicami Polski. Wrzask jest donośny, zmasowany i zapewne sterowany. Mnie ogłuszył na tyle, że zatkałem uszy. Ale nie zamknąłem oczu i nadal widzę tę odrzuconą przez małpę broń. Czekam na to, co zrobi człowiek. Bowiem człowieka w chwili dawania małpie brzytwy nie było, miał urlop za granicą. Człowiek natychmiast wrócił z urlopu, zobaczył co się dzieje i - w przeciwieństwie do małpy - zaczął myśleć i działać. Zobaczył wielkość zagrożenia dla siebie, dla swoich współpracowników, dla Polski.


Przede wszystkim trzeba zneutralizować broń, ona jest najważniejszym zagrożeniem. Przyspiesza więc powstanie raportu komisji Millera, takiej własnej brzytwy. Obiecuje publikacje za kilka dni, a więc ma te dni dla siebie. Bo małpa będzie czekać a człowiek będzie działać. Przeanalizuje każde zdanie raportu MAK-u. Zastanowi się nad możliwościami przeciwdziałania, ukrycia, kontrataku w przypadkach wskazujących na winę leżącą w gestii poprzednika. Krótko mówiąc - stępi brzytwę i rozładuje automat. Tylko czy mu się to uda? Wyzwanie jest piekielnie trudne i niebezpieczne, w końcu i małpa może przypadkowo nacisnąć spust i przelecieć serią po przeciwnikach.


Zobaczymy niebawem...


4.44
Twoja ocena: Brak Średnia ocena: 4.4 (7 głosy/głosów)
Zostaw link w miejscach, które odwiedzasz lub/i skorzystaj z gotowych odnośników!

Znam ten refren, to się zdaje

Znam ten refren, to się zdaje "wyważone stanowisko nazywa". Raport napisała komercyjna firma, która certyfikowała zarówno lotnisko w Smoleńsku, jak i Tupolewa. Jeśli jesteś profesjonalistą, to zanim zasiądziesz do czytania raportu powinieneś założyć zgodnie z obowiązującym w każdym cywilizowanym kraju prawem, że to dyskwalifikujące kuriozum. To na początek, w środku powinieneś zauważyć, że fakty przeplatają się nawet nie z poszlakami, ale domniemaniami, a do wielu stwierdzeń brakuje najbardziej podstawowych dokumentów. Coś takiego jak badanie zawartości alkoholu w krwi potrafi wykonać praktykantka. I na końcu gdybyś byłby rzeczywiście chłodny i profesjonalny, to byś zauważył topornie szytą propagandową tezę tego raportu, klasyczną: "Pijany polski generał z szalonym polskim prezydentem kazali się zabić niedouczonym polskim szoferakom". Tego amator nie może nie widzieć, że ten raport nie jest zbiorem chłodnych technicznych faktów, to tylko tło i alibi, w treści jest dokładnie odwrotną EMOCJONALNĄ zagrywką i to na najniższych emocjach gra. Pomijając wszelkie sympatie i antypatie polityczne człowiek patrzący na tę było nie było klasykę, może oczywiście się ośmieszać i podpisywać profesjonalista, ale obawiam się, że po stronie polskiej analogicznej klasy specjaliści wczytywali się w ten raport i stąd całe nieszczęście. Przecież z tej oceny aż bije EMOCJONALNE "musimy się uderzyć we własne piersi", Ruscy wyszli dokładnie z odwrotnego założenia, musimy skopać przeciwnika i ja nigdy nie pojmę tej schizofrenii "biednego Polaczka", która z jednej strony wyraża zachwyt dla ruskiej techniki pisania raportów, a z drugiej doradza dokładnie odwrotne i skazane na porażkę pokorne działania. I jestem dziwnie przekonany, że gdyby Polacy napisali równie brawurowy raport, znów odezwałaby się mentalność "biednego Polaczka" i napisałbyś o żenującym braku obiektywizmu oraz wstydzie na cały świat, po czym podpisałbyś się profesjonalista. Ludzie rozumy wam odbiera, przecież przed oczami miałeś znienawidzoną gębę Kaczyńskiego, Kurskiego, Brudzińskiego, pisząc tę relację, bo na pewno nie fakty dyskwalifikujące ten propagandowy bzdet na starcie, zanim został napisany.


PS I jeszcze jedno, mleko już się rozlało, teraz to my się musimy tłumaczyć, a winny się tłumaczy, facet, którego podejrzewano o pedofilię, dla gawiedzi do końca życia pedofilem zostanie, tak działają ludzkie emocje i Ruscy to perfekcyjnie wykorzystali. Światowa gawiedź dostała klasyczny stereotyp Polka, a mogła dostać klasyczny stereotyp Ruska, gdyby Polacy mieli mentalność zwycięzców, a nie podkulonych sparingpartnerów. Podziwiać można jedynie propagandową doskonałość dokumentu, technicznie i prawnie to jest gniot niedopuszczalny.


Chwała sponsorom: opony i felgi


Mamy różne zdania. Inaczej rozumiemy obiektywizm.

Wisi mi kto pisał raport. To po pierwsze.


Interesuje mnie jedynie jego treść techniczna i wnioski. Nie wysuwam żadnych tez z raportu. To po drugie.


Jako inżynier wyłączam przy analizie emocje zupełnie. Rozbity samolot jest rozbitym samolotem, a nie Tupolewem, Airbusem czy Boeingiem. Dokumenty załączone są dokumentami, a ich brak jest brakiem dokumentów, a nie manipulacją. Sprawy fałszowania dokumentów nie analizuję, bo nie mam możliwości weryfikacji. To po trzecie.


Raport mnie nie dotyczy, a więc nie muszę wyważać swojego stanowiska ani uprawiać propagandy. Traktuję jednakowo obie strony. Na czas analizy raportu przestałem być Polakiem, stałem się bezstronnym sędzią. To po czwarte.


I wreszcie - po piąte - nie muszę ustalać winnych. Nie zależy mi na ich wskazaniu i ukaraniu kompletnie. Od tego mam sądy i prokuraturę.


Jest gorzej niż myślałem.

Jest gorzej niż myślałem. Wisi powiadasz i nie ważne czy pełna dokumentacja, ale pełna "profeska". Gdybyś potrafił czytać chociaż własne kompromitujące słow, może uniknąłbyś kompromitujących stwierdzeń na temat raportu. Oczywiście, że wszystko oceni sąd i "niezależna" prokuratura, tylko, że według twojej radosnej twórczości wiarygodną techniczną ekspertyzą jest opinia lekarza jadącego po pijaku samochodem, który sam sobie zrobił badanie, sam wpisał co mu się podoba i sam stwierdził, że był trzeźwy, po czym technicznie poprawnie wypełnił wszystkie rubryki. Przecież tego poziomu amatorstwa graniczącego z głupotą nie daje się słuchać. Powtórzę już tylko czytelnikom, bo niestety z autorem nie ma o czym gadać, że MAK jako komercyjna firma wydająca certyfikaty dla Smoleńska i Tupolewa jest w ewidentnym konflikcie interesów i techniczny obraz tej katastrofy jest propagandowym i stronniczym bełkotem, nie chłodnym technicznym raportem, co nie znaczy, że tam nie ma faktów i nawet prawdziwych tez, oczywiście są. Tylko jak czytam, "chłodnego", który twierdzi, że chociażby taka opinia, że niedziałające urządzenia na lotnisku, nie miały wpływu na katastrofę, są technicznym profesjonalizmem, to ja twierdzę, że tylko ślepy politycznie, albo/i niedouczony inżynier może ten raport uważać za wzorcowy. Nie wiem czy zapomniałeś kim jesteś, ale wydaje mi się, że zapomniałeś przede wszystkim co w szkole było zadane.


Chwała sponsorom: opony i felgi


Nie wciągniesz mnie w polityczne przepychanki.

Na hasła nie lecę, a i do poziomu komentatora politycznego nie zejdę.
Nie mam w tym doświadczenia. Inwektywy kupuję, ale nie magazynuję.
A ponieważ temat techniczny został wyczerpany - skończmy dialog...


Tutaj nikt żadnego

Tutaj nikt żadnego technicznego dialogu nigdy nie zaczynał, napisałeś polityczny tekst, z emocjonalnym biadoleniem. Jeśli są gdzieś w tym tekście czysto techniczne szczegóły wskaż mi je. Pokaż mi techniczną analizę w twoim teście. No i jeszcze jedno, możesz zdradzić od czego jesteś inżynierem? Chodzi mi o specjalizację. Jaki rodzaj inżynierii reprezentujesz, to ważna informacja, bardzo ważna, bo jeśli jesteś inżynier od gęstości cementu, to masz takie same kompetencje do technicznej oceny raportu, co moja ciotka po nauczaniu przedszkolnym. Nie wnikam i nigdy nie wnikałem w techniczne aspekty tej tragedii i nie tylko samolotu, ale jak widzę polityczny bełkot podpisany jako chłodną analizę techniczną raportu na temat lotu statku powietrznego, pod którą jak PROFESJONALISTA podpisuje się inżynier spawalnictwa, albo obróbki runa leśnego, no to najpierw mnie to śmieszy, a potem tępię takie szkodliwe pierdolenie. Do technicznej analizy nie masz żadnych kompetencji, a politycznie napisałaś sieczkę dla ubogich.


Chwała sponsorom: opony i felgi


jest jeszcze gorzej niż myślisz że jest gorzej

Henry51 ma rację stwierdzając że praw fizyki Pan nie zmienisz.
Cała Prawda jest w rejestratorach zapisujących sygnały dźwiękowe z mikrofonów,sygnały czujników napięcia,natężenia prądu elektrycznego,czujników ciśnienia i czujników temperatury.


I tyle,tylko tyle,Henry51 ma rację:"reszta jest milczeniem"(i kto to powiedział?)


Czy raport MAK jest prawdziwy?

Zapewne tak. Pamiętać należy tylko, że zgodnie z tym co powiadał ks. Tischner są trzy rodzaje prawdy. I zapewne te trzy rodzaje są w raporcie zawarte, rzecz tylko w jakich proporcjach. Jeżeli podchodzić przy tym do sprawy bezkrytycznie to można wierzyć, boć przecież Rosjanie zawsze mówili, że mówili prawdę.
Mało tego, mieli do tego celu nawet specjalną gazetę, której tytuł PRAWDA.
Jeżeli ktoś zada sobie trochę trudu to znajdzie w niej inny jeszcze prawdziwy raport, który ogłosiła swego czasu komisja Burdenki.
Odnośnie natomiast samego pojęcia prawdy i tego wszystkiego co z nią związane, to przypomnę banał, że najlepiej kłamie się za pomocą ćwierć lub półprawdy.
Mówię o rzeczach elementarnych.
A jeszcze i to, że jeżeli widzi się drzewa to nie widzi się lasu.


diopter


Beztroska i bajzel nie mają liczników

portret użytkownika solano
6

Parametry techniczne mają.


Henry i Yosso - dziękuję za oceny merytoryczne. O to przecież chodzi.


Politykę każdy sobie może robić (to jest wolny kraj).


To po ile dziś powietrze?


Wstyd mi Solanko

naprawdę wstyd mi ze z podstawówki zapamiętałem że jest grawitacja czyli przyciąganie mas w wartości 9,81 mgh,
wstyd mi że w pacholęcych latach kleiłem modele aeroplanów pod kierunkiem tępego technokraty co wyjaśnił co to tzw siła ciągu
wstyd mi że dmuchałem w odpustowe wiatraczki z kolorowego celuloidu i one -cholery jedne się kręciły{Królestwo Dani ,Niemcy,Hiszpania,i wiele krajów nie dmuchują tylko wystawiają fermy molochów z płatami skrzydeł na ziemskie wiatry i macie prąd "za friko"}


Wstyd mi za siebie że nie powaliłem na glebę jak Zbyszko z Bogdańca prostym celnym cięciem odrąbawszy pół ciała nie uszkadzając przedniej quality fryzyjskiej zbroi.


Wstyd mi ,że muszę się wstydzić za mój "wstyd"-choć akurat mam go zakryty(teraz ,ale od 1h)


Wstyd mi Solanko że -nie obraź się baba jest mądrzejsza ,od erudytejnego chłopa) wstyd!


Cóż?
ja się z drugiej strony cieszę że w XXI wieku to kobiety będą pracować utrzymując chłopów,tzn mieńścizn-piszę się na to rozwiązanie ,byle bym mógł czasem poklikać na "kontrowersjach.net"


Czule w A.D.2011
-Totus tuus:
(wiesz kto)


Jeżeli dobrze zrozumiałem to małpa zagłębiła się

portret użytkownika ojciec_milicjant

w 210 - stronicowym raporcie. Ta sama małpa, która nie wysłała ekipy BOR-u, ABW-ehry ani nawet stada dzielnych oficerów ,,profesjonalistów" z byłej WSI, przyklejonych do ministra Klicha celem przygotowania lądowania i przejazdu prezydenckiej kawalkady. Małpa nie dopilnowała obecności lidera rosyjskiego na pokładzie Tu154M 101, ani nie wysłała samolotu na oblot techniczny lotniska Siewiernyj. Małpa, zamiast brzytwy, wymachiwała ulotką z tekstem ,,o prywatnej podróży głowy państwa".Małpa z gorylem nie ukrywali nawet radości z faktu katastrofy, a śmierci ludzi w szczególności. Poległymi tam, również, małpami nie zawracali sobie łbów, ani małpich mózgów. Małpa nie miała najmniejszego zamiaru ustalać ani wnikać jak do tego doszło. Uznała to za szczęśliwe zrządzenie losu.
Małpa próbowała zjeżdżać z góry, na nartach, i pod wpływem tych nieudanych eksperymentów dostała małpiego rozumu. I urządza małpi raban. I burzy ,, dobre stosunki". A nawet oziębia ,,ocieplenie". Nawet goryl złapał za telefon i zadzwonił do niedźwiedzia.
Najgorsze, że ta małpia epidemia zatacza szersze kręgi:
http://www.mak.ru/russian/investigations...


Każdy , kto chce robić rewolucję musi zdawać sobie sprawę,że własne życie nie jest najważniejsze. Che Guevara


Perfekt!

brak lepszych słów:
"Jeżeli dobrze zrozumiałem to małpa zagłębiła się w 210 stronicowym raporcie.


Brava! i O'Klaski
Teraz rozgonić "kręgi" w Wylanowie-psie juchy,łapać UFO w siatkę na motyle(lepsze przetaki na raki, bo solidniejszej konstrukcji),dalej z cepem na Słońce i kuć lemiesze na miecie ,potem tylko na sztorc...
cholerka na sztorc na pewno było, alem zabył co..?
hmm
to jak mi dobrze stanie chuj babę na sztorc-o! to jest dobre ,na miarę wieku.Bo kto zmierzy chuja jak cały w babie sztorcem?
może 2centy,może 4bary i tak można zawsze kłamliwie oświadczyć, że 6promili.


Już po sprawie - małpa uciekła z cyrku

portret użytkownika ojciec_milicjant

z powrotem w góry. Podobno powiedziała (nie znam małpiego języka), że sprowadzi resztę małp - na niziny.


Każdy , kto chce robić rewolucję musi zdawać sobie sprawę,że własne życie nie jest najważniejsze. Che Guevara


Widzę, że jest coraz lepiej

Po wybitnym specjaliście od makroekonomii, który coś ostatnio dziwnie ucichł mamy teraz inzyniera, który traktuje na poważnie i analizuje dokument instytucji kraju, który amerykańscy dyplomaci w przeciekach wikileaks nazywają "mafia state". Poziom coraz wyższy i zaczyna być tu nawet zabawnie.


Porucznik Dub wiecznie żywy

Biedny misiu. Ciągle ta trauma po idiotyzmach jakie wypisywałeś na temat wyższości gospodarki Białorusi nad gospodarką RP? Kozetka u psychoanalityka może pomóc.


A już było tak fajnie co? Już Provoc był w ogródku, już witał się z Matką Kurką, już prawie zrobił sobie zdjęcie z internetowym idolem. I co? I przykrość stała się. Matka Kurka, ten ludzki Pan, poprosił żeby Provoc przestał pierdolić wkoło Macieju i wskazał fragment tekstu, w którym canned head powiedział to czego nie powiedział. Więc gdzie ten fragment tekstu ptysiu?


Jeszcze nigdy tak niewielu nie zrobiło wała z tak wielu


Dobrze mieć takie mniemanie o sobie. Ledwie

puknąłem w stół a już mi się pierwszy wybitny specjalista zgłosił. Ludzkiego Pana oszczędzę, bo to insza klasa, choć on też popełnił świetny tekst o Pinochecie. A wiemy jaki to wielki demokrata był. Ale jak juz sie zgłosiłeś jako ten specjalista, to z wielkim szacunkiem chciałbym zwrócić uwagę, że z tą gospodarką Białorusi wcale nie jest tak źle. Są bogaci jak Chińczycy, albo i lepiej Ale ciebie liczby nie interesują. Piszesz teksty o ekonomii bez liczb. Przestałem tu pisać, aby nie zaniżać poziomu. Specjalista, co pisze o ekonomii bez liczb w zupełności tu wystarczy i idealnie do tego poziomu pasuje. Tylko, cholerka coraz mniej cię czytają. Ale właściciel cię lubi i hołubi, więc co najmniej jeden pozytywny komentarz zawsze masz zagwarantowany.
I dziękuję za misia, ptysia i pierdolenie wkoło Macieju. Wiem, że to taki uczelniany sznyt, którego trudno sie pozbyć, ale za to jaka profesjonalna argumentacja.


Pozostaje z szacunkiem
Provoc1


Gdzie diabeł nie może

No to moje opinie w wielu sprawach krystalizują systematycznie dzięki Kontrowersyjnym. Ale często morda w kubeł, a afisz za szafę. Tylko że z tej bezdennej ciemni nie sposób przez podwójne dno nie dostrzec, jak niejednego politykiera mądra baba kiecą kryje. Tylko z jakiej racji mu ten luksus - drę mordę bezgłośnie, bo baba za dobra.


I co za różnica, pod który tekst to wstawię.


WaszeR Londyński


Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.