warning: date() [function.date]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CET/1.0/no DST' instead in /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/archiwum/themes/kontrowersje/node.tpl.php on line 86.


A niech was diabli finansują.

Brawo PO, jesteście wspaniali, kocham was. No, bez przesady, aż tak dobrze to PO nie ma, nie żywię do niej żadnych szczególnych uczuć. Mimo to Tusk i spółka mają dziś u mnie dużego plusa. Dlaczego? Dlatego, że zdecydowali się wreszcie na czyny, nie słowa i zaczęli działać na rzecz zawieszenia finansowania partii politycznych z budżetu. Oczywiście z powodu kryzysu. Ja pójdę jeszcze dalej i powiem, że nawet jeśli mielibyśmy doskonałą koniunkturę, bezrobocie poniżej procenta, za to wzrost dwudziestoprocentowy, to i tak partie nie powinny być finansowane z budżetu państwa.


W naszym kraju istnieje mnóstwo durnych przepisów, trudno je wszystkie wymienić i aż żal byłoby to robić. Żeby przebudować sobie dom, albo ściąć drzewo na własnym podwórku potrzeba pozwolenia, pozwolenia potrzebujemy również wtedy, gdy chcemy założyć własną firmę, mówiąc krótko w wielu przypadkach wymaga się od nas, byśmy żebrali w jakimś urzędzie o to, by zezwolono nam łaskawie na korzystanie z naszej prywatnej własności. Jednak głupotę przepisów, które od nas tego wymagają, przebija przepis, który pozwala państwu zabierać nam naszą własność w formie podatków. Zabierać nie po to, by uczyć wszystkie dzieci i podnosić poziom wykształcenia ludności, nie po to, by likwidować bariery i zapewnić każdemu wykluczonemu możliwość powrotu do społeczeństwa, ale po to, by finansować kampanie wyborcze, w których politycy bzdurzą nam o swoich cudownych, funta kłaków nie wartych, receptach na wszystko. Finansujemy nie tylko kampanie, finansujemy całe machiny partyjne, płacimy ludziom, których partia zatrudnia i płacimy wszystkim partiom, którym udało się dostać 3% głosów, nie tylko tym, które popieramy. Zresztą nawet jeśli żadnej nie popieramy, to i tak płacimy. Na szczęście są politycy, którzy trochę z przyzwoitości, a trochę dla zdobycia poklasku tłumów ( zresztą niech im będzie, jeśli to zrobią, to sam zaklaszczę ) domagają się likwidacji tego chorego systemu. Na razie są to politycy związani z Platformą Obywatelską. A politycy innych partii?


"Polska XXI" popiera pomysł, SLD nie mówi wprawdzie "tak", ale zgadza się, że dotacje dla partii, zwłaszcza dla największych, które biorą najwięcej, należy obciąć. Nie należy się temu dziwić, w końcu i lewica i ruch Dutkiewicza mają w tym swój interes. Na pomysł kręci nosem PSL, który martwi się tym, że po odcięciu podatkowego zastrzyku finansów partie nie będą miały z czego zapłacić np. odpraw dla ludzi, których zatrudniają, a PIS jest przeciw. Przeciw, bo prawą i sprawiedliwą partię przeraża wizja partii finansowanych przez "wielki biznes" ( czyżby oligarchowie wrócili? a co z przemianą wizerunkową? ). Wątpliwości obu partii mnie nie przekonują. Dlaczego? Zacznę od PSL, bo nawet logicznie argumentuje.


PSL biada, że partie nie będą miały forsy na wypłaty. Pytanie brzmi: a co mnie to obchodzi? Czy kiedy ja nie mam na coś pieniędzy, to zwracam się do rządu o dofinansowanie? Czy ogłaszam narodową zrzutkę na nową plazmę, czy na remont dachu? Nie, oczywiście, że nie, nie robię tego ja, nie robi tego żaden inny człowiek i nie robi tego żadna firma ( oprócz szpitali i banków, ale nawet one nie zawsze dostają to, czego chcą ). Nikt tego nie robi, bo tylko partie polityczne ( plus wspomniane w poprzednim nawiasie przedsiębiorstwa ) są na tyle bezczelne, by domagać się publicznych pieniędzy na swoje własne wydatki. Nie wiem w jaki sposób PSL zapłaci swoim specom od reklamy, pracownikom swoich biur, organizatorom zjazdów i konferencji, nie wiem i nie obchodzi mnie to. Mogą sobie podnieść składkę członkowską, albo założyć radio i prosić fanów o dobrowolne datki, podając regularnie numery kont, niech jednak nie żądają moich pieniędzy, bo z PSL się nie utożsamiam i nie ja decydowałem o ich wydatkach. Tyle odnośnie argumentów PSL, teraz czas na "argumenty" PIS.


PIS ( a przynajmniej Gosiewski, który mówił o tym w radiu ) boi się, że partie dostaną się w łapy wielkiego biznesu. Po raz kolejny zapytam: co mnie to obchodzi? Ja naprawdę nie jestem zainteresowany tym, czy partia PIS będzie realizowała wolę jakiegoś biznesmena, czy nie, ta partia i tak nigdy nie realizowała mojej woli, nie przedstawiła nigdy programu zbieżnego z moimi poglądami, więc dlaczego ma być finansowana z moich podatków? Znajdźcie sobie, drodzy pisowcy, jakiegoś sponsora, np. magnata medialnego z Torunia ( media to też biznes ) i róbta, co chceta, ja was sponsorować nie chcę, bo patrzeć na was nie mogę. Tak trudno to wam zrozumieć? Mi też trudno jest zrozumieć pewne rzeczy, nie rozumiem na przykład dlaczego partia, która ma w nazwie sprawiedliwość chce w imię prawa zabierać mi część moich pieniędzy i przeznaczać je na coś, co nie tylko nie jest mi potrzebne, ale jest także sprzeczne z moimi poglądami, co działa wbrew tym poglądom, wbrew mnie samemu. To nie jest sprawiedliwość, to nie jest też prawo, to jest bezprawie i niesprawiedliwość, w dodatku legalne. Czas to zmienić i czas znieść legalność takich praktyk. Rząd może zabierać mi część pieniędzy, by przeznaczyć je na drogi i szkoły, to wyższy cel, który służy nam wszystkim, nie może jednak przeznaczać ich na polityczną propagandę i na szerzenie ideologii, którymi pogardzam, przez ludzi, których szczerze nie znoszę. Propaganda i ideologia nie są wyższym celem, partyjne programy nie ułatwiają nikomu życia, w przeciwieństwie do dróg, a kampanie wyborcze nie dadzą nikomu ani wykształcenia, ani pracy, w przeciwieństwie do szkół. Dlatego partie nie powinny być finansowane z publicznych pieniędzy, koniec i kropka.


Niech finansują was biznesmeni, niech was nawet diabli finansują, wasze finanse, wasze zmartwienie. Jeśli taki sposób finansowania będzie szkodliwy dla społeczeństwa, to zmienimy system na odpartyjnione JOWy, gdzie każdy kandydat finansuje się sam i sam zabiega o poparcie. Będzie to korzystne dla społeczeństwa, którego dobra tak ponoć pragniecie. Dziś niektórzy posłowie pokazali, że jedyne dobra społeczeństwa, na jakich im zależy, to dobra materialne, które chcą nadal społeczeństwu zabierać.


5.668572
Twoja ocena: Brak Średnia ocena: 5.7 (21 głosy/głosów)
Zostaw link w miejscach, które odwiedzasz lub/i skorzystaj z gotowych odnośników!

Niby reklama dźwignią handlu,

15.3

ale handlować ideami? Te kampanie wyborcze ... nie chce mi się pisać.
PS
Jest sposób, który gla mnie jest do zaakceptowania - odpis od podatku


Handel ideami ...

portret użytkownika tetryk56

...jest stary jak świat i idee.
Faktem jest, że kampanie wyborcze to wyrzucanie pieniędzy w błoto.
Zgadzam się, że dobrowolnie kierowany odpis byłby najrozsądniejszy.
T.


Macie rację, odpis od podatku

Macie rację, odpis od podatku byłby dobry, ale oprócz odpisu na organizacje pożytku publicznego, nie zamiast. Jeden procent na działalność charytatywną, jeden procent na partie i będzie git. Poza tym mogą się finansować z własnych składek. To powinno im wystarczyć, a zabieranie pieniędzy podatnikom, by móc potem  torturować ich ideologicznymi bzdetami powinno być zakazane.


Finansowanie partii

portret użytkownika Januszek

Popieram w calej rozciaglosci. A swoja droga ciekawy jestem jakie sa alternatywne systemy i w jakich krajach - naturalnie pomijajac Bantustan i temu podobne
Pozdrawiam


JJ


Rozwiązaniem alternatywnym

Rozwiązaniem alternatywnym byłby dobrowolny odpis 1% podatku plus składki członkowskie. Nie wiem w jakim kraju jest taki system, powinien być w każdym cywilizowanym.


Obiema parami łap popieram

A propozycje na finansowanie partii mam np. takie: płatne wykłady/odczyty liderów, bale/kolacje/śniadania połączone ze zbieraniem datków na partie, rejestracja wyborców partii z obowiązkiem wpłacania minimalnych kwot, honoraria z dzieł popełnionych przez wybitne partyjne osobistości, sprzedaż partyjnych gadżetów.
Gdyby jeszcze budżetowe pieniądze szły na opłacanie ekspertów z zespołów analitycznych czy projektowych, byłabym może mniej przeciwna, ale za baloniki, niebieskie dywany i telebimy płacić nie chcę!


Za różne takie...


Prawda jest taka, że niektóre

Prawda jest taka, że niektóre partie boją się szukania prywatnych źródeł finansowania, bo będą wtedy musiały przekonać innych, że warto oddać na nie nie tylko głos, ale i pieniądze. Mówiąc krótko będą musiały się starać. Teraz wystarczy, że wyciągną z budżetu parę milionów, bez względu na to, czy ktokolwiek chce im je dać, czy nie.


I tu leży pies pogrzebany!

To niech się kurna starają! Najwyższy czas. My wszyscy się staramy już od dłuższego czasu, nieprawdaż. Jeszcze raz dzięki za tekst. Też dałam 6.


Za różne takie...


A teraz, drogie dzieci

kombinujcie, jak dać znać politykom, że w Naszym Przedszkolu wszystkie dzieci łapki w górę za samo-finansowaniem się partii politycznych. Oni czytają blogi, wiec może pod każdym wpisem, kto chce umieści banerek typu // popieram i oczekuje wprowadzenia zasady samofin... itd ?
PS Serwer jakby wolniej chodzi, długo się ładują strony. Obecnie jest ok. 80 użytkowników.


Nie jest źle, ale gdyby

Nie jest źle, ale gdyby weszło tu 800 osób serwer mógłby się zawieszać. Jeśli chodzi o samofinansowanie, to grunt, by większość je przepchnęła. Na razie za są PO i "Polska XXI", inne małe koła i bezpartyjni też pewnie poprą. PSL kręci nosem, więc wszystko może zależeć od SLD.


Graz: nie ma za co :) Dziękuję za ocenę.


Wystarczy 200

serwer nie jest z gumy


Napisałeś wszystko, co bym chciał przeczytać.

6

A nawet ciut więcej. Podpisuję się , przybijam szóstkę!


Dziękuję.

Dziękuję.


Ty się nie ciesz tak

Ty się nie ciesz tak zawczasu, bo ja tydzień temu czytałam, że w tym projekcie , który ma być w tym tygodniu w czytaniu w sejmie było obcięcie o 30%. Chyba, że przez tydzień jak szukali kasy, to powiększyli liczbę.


Nie, chodzi o zawieszenie

Nie, chodzi o zawieszenie finansowania na okres kilku lat. Tak chce PO. O obcięciu finansów mówi SLD, choć może zgodzą się na samofinansowanie, oby.


Widać świat się zmienia

Widać świat się zmienia szybciej
http://www.dziennik.pl/polityka/article3...


Czy oni wiedzą, że nie można przekroczyć prędkości światła?


hmmm

święte słowa, zero kasy i JOW a jak Gosiowi nie pasi to może zawsze sprzątaniem peronu we Włoszczowej dorobić, Ziobro z Mularczykiem mogą na rurze w jakimś klubie a choćby i gejowskim tańczyć, wianuszek pań prezesa to hmmmmm, no nie wiem one to chyba liście by mogły zbierać, choć to ponoć nieekologiczne, a prezes mógłby za sobowtóra prezydenta robić, całkiem podobny jest


W USA rekordy popularności

W USA rekordy popularności bije sobowtór Obamy. W Polsce mógłby więc zrobić karierę sobowtór Kaczyńskiego, czemu nie? Może nawet wizerunek prezydenta by się ocieplił?


A ja uwazam, ze to otworzyc moze droge

roznym "biznesmenom" czy nawet przestepcom do finansowania partii, za co pozniej beda wymagac okreslonego zadoscuczynienia. Wyobrazam sobie, ze rozne zdesperowane partie moga wyciagnac lapy po podejrzane pieniadze za co pozniej beda musialy sie odwdzieczyc.


A przeciez w polskiej historii mielismy juz do czynienia z finansowaniem polskich poslow nawet przez inne kraje ( tuz przed rozbiorami przez Rosjan) za odpowiednie glosowanie...


bedzie potrzeba bardzo surowych mechanizmow kontrolnych, bo moze sie to zle skonczyc


pozdro


Drogi Przyjacielu Moniki.

Siedzisz sobie spokojnie w Niemczech i nie finansujesz ze swoich podatków partii PIS, czy partii PSL, więc swoje rady w tej kwestii zachowaj dla siebie, zwłaszcza, że są głupie. Partie i tak działają w interesie określonych grup nacisku, nie w interesie wszystkich obywateli, a to, czy grupą nacisku jest biznesmen ze swoimi pieniędzmi, czy biznesmen z Torunia ze swoją owczarnią, nie ma dla mnie większego znaczenia. Jeśli jakaś partia wskutek odcięcia publicznej kasy zaczęłąby kraść, czy ulegać podejrzanym sponsorom, to świadczyłoby to wyłącznie o tym, że nie zasługiwała ona ani przez chwilę na ani jedną złotówkę publicznych pieniędzy. Surowe mechanizmy kontrolne to nie problem, a oprócz samofinansowania można wprowadzić JOWy. JOW plus samofinansowanie to de facto odpartyjnienie państwa, w takim systemie każdy kandydat byłby zdany na swoje finanse i na zaufanie wyborców, co uniezależniłoby posłów, przynajmniej w dużej części, od partyjnych liderów, dyktujących im jak mają głosować.


hallo Ja . Tu się odzywają nożyce...

skoro uderzyłes w stół argumentem, że jak ktoś jest za granicą to nie finansuje z podatków partii PIS PSL itd. Resztę Twojej polemiki z przyj Moniki odpuszczam, bo nie czuję się na siłach wypowiadać, jaka grupa nacisku sponsorowanego lepsza. Trochę to wróżenie z fusów, sam przyznasz.
Na jedna rzecz zwrócę uwagę: my też płacimy cholerne podatki, kiedy jedziemy do PL na wakacje. I ja przynajmniej w Polsce śmiało wydaję swoje pieniądze, tak na konsumpcję jak na inwestycje. Wszedzie po drodze jakies podatki płacę. Nawet w bilecie PKP jest 7% VAT (nie mówiąc o piwie albo nieruchomościach) Dlatego, jak może zwróciłeś uwagę, mocno utożsamiam się z tymi, którzy tam są na stałe, tak się czuję i szlus. Więc mocno też obchodzi mnie kto moje podatki przejada. Owszem, ilościowo może płace mniej niż ktokolwiek z Was, ale wszak nie o ilość chodzi, tylko o sam fakt.
O, znasz mój głos. Pozdrawiam.


W porządku, zwracam honor.

Płacicie podatki, gdy jesteście w Polsce na wakacjach, czy odwiedzając rodzinę. Podatki, czyli VAT i akcyzę za paliwo, czy alkohol. Mam jednak pytanie: czy zachwyca cię fakt, że pieniądze z tych podatków są przeznaczane przez rząd na finansowanie partyjnej propagandy? Mnie ten fakt nie zachwyca. Jeśli Przyjaciel Moniki chce, może przesyłać co miesiąc określoną kwotę na konto wybranej przez siebie partii, może też się do dowolnej partii zapisać i płacić składki członkowskie, niech jednak nie wymaga od innych obywateli RP, w tym ode mnie, byśmy również składali się na kampanie wyborcze i na utrzymywanie machin partyjnych. Jeśli zaś chodzi o samych polityków, to argument "jeśli nie dacie nam swoich pieniędzy, to pójdziemy na garnuszek złych oligarchów" jest żałosny i świadczy wyłącznie o tym, że tym ludziom nie należy się od podatników nawet złamany grosz.


Mnie ten fakt NIgdy Nie Zachwycał

i dlatego m.in. jestem tutaj - czyli poza Polską i tutaj, czyli na Kontrowersjach.
Złodziejskie obyczaje bardzo bolą, cokolwiek złodziej (czyli państwo) robi z zabranymi przemocą pieniążkami.
Tu się zgadzamy. Reszta Twojego myślenia jest z gatunku pobożnych życzeń. Widzę tak samo ostro całe skurwysyństwo partii, ale na razie nie widzę skutecznego narzędzia, żeby im chciwe łapska odrąbać. I żeby nie wyszło, że się naprawdę spieramy zacytuję Twoje słowa i się podpiszę: "argument polityków... jest żałosny i świadczy wyłącznie o tym, że tym ludziom nie należy się od podatników nawet złamany grosz". Laudate
To jest punkt wyjścia do rozważań, nie do polemiki. Ukłony


Takim narzędziem byłyby

Takim narzędziem byłyby Jednomandatowe Okręgi Wyborcze. JOWy, ale tylko w połączeniu z samofinansowaniem, wtedy mamy gwarancję odpartyjnienia państwa.
Pozdrawiam.


Kolego Ja, kolega jest z nami czy przeciwko nam??

Ponawiam fundamentalnie kluczowe pytanie kolego Ja. Pomożecie? Pomożecie, gdy portal żywiciel oczekuje pomocy? Podaję link http://www.wiadomosci24.pl/blog_konkurs/ Trzeba blog zarejestrować i sławić dobre imię portalu. Liczę na Was kolego i mam was na oku, żeby się człowiek dwa razy prosił, skandal.


Chwała sponsorom: opony i felgi


Kolega Ja, mimo

Kolega Ja, mimo najszczerszych chęci, będzie w tym tygodniu obok Was. Mam nawał pracy i brak czasu na spłodzenie jakiegokolwiek wpisu, a co dopiero na konkursy. Portal żywicielkę wsparłem i rozsławiłem jak dotąd esemesami i jeszcze rozsławię, na inne działania nie mam teraz czasu. Przykro mi. Za zaproszenie oczywiście dziękuję.


Za grosz Ci nie wierzę.


e_krakowski


Uwierz za dwa.

Nie mam teraz głowy do jakichkolwiek konkursów i do promowania się, poza tym brać udziału w takich konkursach nie lubię. Tłumaczyć się z tego nie będę, jeśli kogoś uraziłem, bądź jeśli zawiodłem czyjeś nadzieje, to przykro mi i możesz uwierzyć, że martwię się tym szczerze.


hmmmm

całe promowanie i uczestnictwo sprowadza się do prostej czynności zgłoszenia, nie boli, sprawdzałem, i do odklikniecia w mailu od organizatorów, w sumie około 1 minuty. Potem jeszcze tylko proces glosowania, 5 klikniec, czyli tez maksymalnie 1 minuta. No oczywiscie pozostaje jeszcze odebranie nagrody, ale to za czas jakis


Dobrze, więc najpierw proszę

Dobrze, więc najpierw proszę o dokładne opisanie mi ludzkim, nieregulaminowym językiem zasad konkursu, później o żelazną gwarancję zachowania anonimowości, na końcu o opis ewentualnej nagrody. Wtedy pogadamy. Przemyślę sprawę do jutra.
Dobranoc.


Formularz zawiera rubryki takie jak imię i nazwisko

więc raczej mało to anonimowe.


Nie trzeba wpisywać ani imienia ani nazwiska.

Ja wpisałem tylko mail, miasto i zostałem zaakceptowany.


e_krakowski


A ja tylko mail

ale mnie ufaja


To ja głosuję na Mumię, bo

To ja głosuję na Mumię, bo tam jest czarno na białym napisane, że wyraża zgodę na ujawnienie danych w razie wygrania.
Będę miała znajomą MUMIĘ. :)))


Tylko że ja żadnych danych nie podawałem

pewnie mnie podgladali


Ale jak wygrasz to będziesz

Ale jak wygrasz to będziesz musiał bandarze rozwinąć :)))


Senyszyn zwariuje

oby tylko ona


W takim razie się nie bawię.

Przykro mi.


hmmm

zasady: głosuja osby ktore zgłosiły blogi, to kapitua, poza nimi głosować moga internauci, głosowanie tylko netem, nie ma jurorów, pole nazwiska i miejscowości nie jest wymagane, tylko mail, nagroda? a po to ja wiem


A nawet gdybysmy nie placili jakichkolwiek

podatkow w Polsce? Czy to odbiera nam prawo glosu?


kolego Ja :) Ja czyli ja, a nie Ty, nie uwazam Twoich

argumentow za glupie, uwazam je za rozsadne. Jesli Twoje "Ja" podpowiada Ci, ze musisz posunac sie tak daleko i okreslic moja argumentacje jako glupia, nie bede Ci prawa do tego odbieral, choc sadze, ze mozna to bylo wyrazic lepiej.
Natomiast moje "Ja" stanowczo protestuje, jesli chcesz udzielac obywatelom prawa do glosu wedlug wysokosci podatkow, ktore oni placa. Juz abstrahujac od nonsensownosci takiego podejscia, powinnienes byc ostroznym, poniewaz taki przyjaciel mieszkajacy za granica mogl np. zainwestowac w Polsce i moze sie okazac, ze placi w tejze Polsce duzo wyzsze podatki niz np. Ty i co wtedy? Wtedy Twoje "Ja" ma cicho siedziec?


Proponuje abysmy sobie nawzajem nie odbierali prawa do glosu, a jesli chcesz to mozesz moj glos uwazac za glupi... takie prawo masz.


Jesli chodzi o moje argumenty, to juz wiele madrali na swiecie sie nad tym problemem zastanawialo, wiec nie jestes pierwszy.
Sa dwa podstawowe kontrargumenty do Twoich wnioskow:
- otoz, wszedzie tam gdzie partie nie sa finansowane centralnie, ich finanse sa duzo mniej przejrzyste i wplyw wszelakich grup lobbystycznych na te partie powaznie wzrasta. Idee za ktorymi nie stoi duzy kapital, maj tym samym duzo mniejsze szanse na wprowadzenie


- zasada demokracji w postaci rownych szans dla wszystkich startujacych jest trudna do zachowania, poniewaz partie za ktorymi stoi duzy kapital i reprezentujace jego interesy maja duzo latwiejszy dostep do mediow i innych srodkow reklamy. w samych wyborach moga pozwolic sobie na znacznie wieksza ilosc spotow reklamowych itp.
Male, dopiero co powstajace partie z mala iloscia czlonkow nie maja w takim systemie praktycznie zadnych szans


Moze to i glupie argumenty, ale tylko takie w tym temacie mam:)
Przepraszam, ze Cie tak rozloscily
Pozdro


I będzie jak zwykle...

"zaczęli działać na rzecz zawieszenia finansowania partii politycznych z budżetu.".
Krzywdy sobie jeszcze lewactwo nigdy nie zrobiło... Za to na wojnie odrobina medialnego szumu zawsze się przyda - zawsze to kilka punktów od naiwnych się zbierze...


Jest jeszcze jeden argument

Z kół lewicowych ale chyba nie tylko: jak nie będą partie z budżetu finansowane, to będą kradły. Czyli albo haracz albo... . Ładne mamy partie.


Istotnie, sugestywne. Jeśli

Istotnie, sugestywne. Jeśli nie będzie haraczu, to "pójdą na rozbój". A może w takim razie taniej i moralnej będzie zlikwidować partie, to politycy otrzeźwieją?


Niech zwolennicy partii popierają je czynem.

portret użytkownika Soosell

Niech odpisują 1% podatku na swoich "przedstawicieli".
Ja nie życzę sobie dopłacać do socjalistów z SLD ani narodowych socjalistów z PiS...
Tak wielu jest ludzi, którzy w ogóle nie chcą finansowac żadnych politykierów.
Partia to prywatna inicjatywa grupy ludzi, dlaczego zmusza się ludzi bezpartyjnych do finansowania czyichś zachcianek...


Soosell KO02LG


Dokładnie, zgadzam

Dokładnie, zgadzam się.
Pozdrawiam.


Panie kolego sprawa jest,

Panie kolego sprawa jest, interes do ubicia, prośba gorąca. Kolega się zarejestruje jako blog i pomoże w pewnej wygranej? Dla sprawy, dla Nas, dla portalu naszego kochanego? Podam link do rejestracji na wszelki wypadek http://www.wiadomosci24.pl/blog_konkurs/ i bardzo dziękuję za pomoc.


Pozdrawiam
MK


Chwała sponsorom: opony i felgi


Ale Mistrzu, dostałem dziś od nich odpowiedź, że nie moge

bo ten grudniowy start z pisaniem. Że owszem moge, ale od 5 lutego jako zwykły internauta. Czy coś mimo wszystko próbować?


Niestety nie przeskoczymy

Niestety nie przeskoczymy tego. Paru od nas już dostało takie komunikaty.


Chwała sponsorom: opony i felgi


Nasz Kolega Ja właśnie zainicjował ruch społeczny

"Demokracja za jedyne 1%". Brawo!!!. Tylko jak to teraz sprzedać? Kontrowersje, jeszcze co najmniej przez rok, nie będą ogólnopolską platformą opiniotwórczą, a wybory pewnie już za dwa lata.


Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.