warning: date() [function.date]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CET/1.0/no DST' instead in /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/archiwum/themes/kontrowersje/node.tpl.php on line 86.


O pracy...

Dla normalnego człowieka praca jest wszystkim. Od rzemieślnika poczynając, poprzez inteligenta, naukowca, aż na premierze kończąc. Człowiek musi poświęcić się swojej pracy, musi jej potrzebować, szukać, dbać, i wreszcie - walczyć o nią. Opinia o człowieku jest nierozłącznie związana z jego pracą.


Za młodu sam malowałem sobie mieszkanie. Niestety, z wiekiem zajęcie to stawało się coraz trudniejsze. Dlatego szukałem ostatnio malarza pokojowego. Gdy wspomniałem o tym koleżance z pracy, natychmiast podała mi dane malarza, który u niej malował domek. Uzgodniła z nim termin (miał napięty kalendarz, jak wszyscy dobrzy fachowcy), koszty usługi, sposoby kontaktowania. Malarz przyjechał punktualnie w umówionym terminie, wspaniale wymalował mieszkanie w kilka dni, i tak posprzątał po sobie, że praktycznie zostało mi tylko rozwinięcie dywanów i dosunięcie mebli do ścian. Byliśmy oboje zadowoleni, i wiem, że ten malarz nigdy nie będzie bezrobotnym.


Podobna sytuacja miała miejsce z programistą komputerowym. Normalnie sam piszę programy do mikroprocesorów, ale projekt wymagał użycia nowej generacji - mikrokontrolerów AVR. A tej rodziny jeszcze nie poznałem, a na naukę brakowało czasu. Rozmowa z kolegami z uczelni - i dostałem kontakt do programisty, który się w tym specjalizuje. Młody człowiek, jeszcze student, przyjął zlecenie, uzgodnił cenę, termin i bardzo dobrze wywiązał się ze swoich zadań. Urządzenie pracowało tak jak powinno, a ja - z wersji źródłowej oprogramowania - w kilka dni nauczyłem się samemu tej nowej dla mnie dziedziny informatyki. Wiem, że i ten przyszły programista nigdy nie będzie bezrobotnym. A nawet mam powody sądzić, że zrobi karierę w swoim zawodzie i zostanie naukowcem lub wybitnym specjalistą komputerowym. Jest po prostu bardzo dobry.


Rządzenie też jest pracą. Z dotychczasowych polskich premierów, od roku 1989-tego, najwyższe uznanie mam dla dwóch: Tadeusza Mazowieckiego i Leszka Millera. Stawiam ich obu na równorzędnym, pierwszym miejscu. Mazowieckiego cenię za opanowanie sytuacji, jaka miała miejsce po zmianie ustrojowej w 1989-tym roku. Z pomocą Leszka Balcerowicza (ale nie tylko) zatrzymany został upadek polskiej gospodarki i postawiono ją znowu do pionu. Mogła zacząć się rozwijać od nowa, dosłownie od nowa. Koszty operacji były wielkie, inflacja w styczniu 1990-tego wynosiła 80%, w lutym - 60%. Moja pensja - z 10 tysięcy w roku 1989-tym wzrosła do miliona w roku 1991-szym. Stukrotnie! W tym samym tempie rosły ceny towarów, usług, energii. Dzisiaj widać, że to było konieczne, bez tego szoku bylibyśmy dzisiaj Koreą Północną - może Kubą lub Białorusią?


Za podobny wyczyn wysoko cenię Leszka Millera. Odziedziczywszy w 2001-szym roku, po rządach Buzka, 60-miliardową "dziurę Bauca" - wycofał się z obietnic wyborczych, zacisnął zęby i z determinacją zaczął odrabiać straty. Tak, że w trzy lata później Polska mogła już wstąpić do UE, spełniając stawiane nam przez Europę warunki przystąpienia. To są wielkie sprawy, nie zawsze dzisiaj doceniane i dostrzegane - ale w przyszłości będą kamieniami milowymi naszego rozwoju.


O pozostałych premierach Polski pisać nie będę. Wrzucam ich do jednego worka z etykietą "II liga". Nawet mam kłopoty z pamiętaniem ich nazwisk: różnego rodzaju Leppery, Pawlaki, Olszewskie, Kaczyńskie czy Suchockie - zlewają się w skali tych blisko 22 lat w jedną magmę, która zastygła w bezkształtnej masie.


Premier Tusk ma jeszcze szansę. Też ma do wykonania czyn przełomowy - wyprowadzenie Polski z zawirowań światowego kryzysu finansowego. Na razie znamion wielkości nie dostrzegam, ale też nigdy nie oceniam dnia przed zachodem słońca...


5.04
Twoja ocena: Brak Średnia ocena: 5 (1 vote)
Zostaw link w miejscach, które odwiedzasz lub/i skorzystaj z gotowych odnośników!