warning: date() [function.date]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CEST/2.0/DST' instead in /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/archiwum/themes/kontrowersje/node.tpl.php on line 86.


Państwo to ja!

Państwo to ja! Nie, nie zwariowałam a w dalszej części tekstu nie będę namawiać, żeby zwracano się do mnie „królu- słońce” ( oczywiście, jeśli ktoś ma ochotę….).
Niemniej, zwrot „państwo to ja” rozumiem bardzo dosłownie i jak najbardziej wprost. Zwyczajnie, nasze państwo, kraj, w którym żyjemy, to ja. Ja, oraz Pan, Pani, Pani też, proszę nie oglądać się za siebie, do Pani mówię!
Mało tego- nasze państwo to nie tylko ja i ta Pani, ale jeszcze para zadbanych 30-latków w merolu, nówka sztuka, nieśmigana, z uroczym przedszkolakiem na tylnym siedzeniu, to również pediatryczna tego przedszkolaka, ich pomoc domowa, pani z warzywniaka u której kupują różne kiwi i papaje, ale też bezdomny w kartonowej pościeli, którego mijają w drodze do swojej doskonale płatnej pracy.
Czemu piszę te pozornie- tylko pozornie oczywiste rzeczy, trwoniąc swój czas i talent?
To proste- rozgorzała ostatnio dyskusja: co ciąć w państwowym budżecie, jakich wydatków można uniknąć, gdzie zaś ciąć nie wolno i właściwie czyje są pieniądze odkładane na emerytury.
Ku mojemu zaskoczeniu, okazało się, że Państwo, nasze państwo kochane, to nie żadna ja, albo jakaś tam salowa, co nie odłoży, Państwo to panisko pełną gębą, jeździ po drogach, płaci na trzeci filar i sobie życzy, albo nie życzy, bo jest najważniejsze.
Jak kto tylko piśnie nieśmiało, że emeryt, że ubezpieczenie ze wspólnej kasy, że budżetówka, Państwo natychmiast wyzwie od bolszewika, poniekąd słusznie przewidując, że w kraju tak przez komunę doświadczonym, bolszewikiem można zamknąć wszelką dyskusję.


Tymczasem, dwie zasadnicze sprawy umykają uwadze mediów, polityków i komentatorów- po pierwsze- jakim cudem, w kraju który podnosi się po latach zapaści, gospodarka ma funkcjonować lepiej, lub choćby tak samo dobrze jak w krajach znacznie od nas zamożniejszych, z historią kapitału znacznie dłuższą niż te nasze nędzne 20 lat- a co za tym idzie, jakim cudem nasz system emerytalny, użebrany na poczet emerytów od lat 90-tych, aż do teraz ze wspólnych funduszy- bo u licha, jak inaczej! Ma być porównywalny z systemami emerytalnymi bogatszej Europy?
I druga sprawa- dlaczego pewna część państwa- społeczności- ma wiecznie płacić za nasze wspólne opóźnienia, mało, płacić- płacić i tłumaczyć się z tego, że żyje, jako nierentowna, niedochodowa i generalnie na łasce bogatych wujów, czyli lepszej części Państwa.
Nie wiem, doprawdy nie wiem i stawiam pytanie- czemu zadowolony z życia emeryt ( salowa, pracownik socjalny, niepełnosprawny umysłowo) nie jest na liście priorytetów, nie tak bardzo, jak zadowolony kierowca, zadowolony pracownik banku, a już zwłaszcza, prezes któregoś z trzecich filarów, który to zanim zarobi, uprzedzając o ryzyku, potrąci stosowną prowizję?
Może to zabawne, ale akurat ja bym się świetnie obyła bez banku, który każe mi płacić za każdą najdurniejszą operację na karcie, za to trudno mi było ogarnąć się w szpitalu bez pomocnej salowej…..
Ok., dość populizmu, potrzebuję banku i potrzebuję salowej, mało tego, jako współobywatel państwa potrzebuję nawet bezdomnego, który jakby co- ma się gdzie wyleczyć i schronić w mrozy. Czemu? Bo może mi się zdazyć, że po latach prosperity, trafiona jakimś kataklizmem, chorobą czy nieszczęściem stracę dobytek i będę potrzebować pomocy.
Potrzebuję więc jakiejś podstawowej solidarności społecznej, zasady, wedle której obywatel nie jest gorszej kategorii tylko dlatego, że przez 40 lat uczył klasy 1-3 w peerelowskiej szkole.
Mówiąc szerzej- potrzebuje, te 20 lat po obaleniu komuny, pierwszym zachłyśnięciu się „Zachodem” na własnym podwórku- zdefiniowania, kim chcemy być jako Państwo i co właściwie ma dla nas znaczyć. Co i dlaczego? Jak to ma się przekładać na rozwiązania systemowe, w tym- finansowe?
Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że z próżnego Salomon, itede, niemniej, balcerowiczowskie pouczanie nie jest objawieniem świętego ducha, a jedynie spojrzeniem na sprawę pod jednym- możliwym z wielu- kątem. Ekonomiści to nie wcielenie prawd objawionych, a wynajęci i opłacani fachowcy, którzy bronią tego, w czym im samym wygodnie.
Nawet nie mówię, że wszyscy maja krwiożercze, kapitalistyczne intencje ;). Po prostu po latach komuny spojrzenie inne niż liberalne gospodarczo wydaje się irracjonalne. Niesłusznie i najwyższy czas ochłonąć.
PS. Chciałam zauważyć, że w tekście nie odnoszę się do konkretnych rozwiązań obecnego rządu, bo świadomie zrobiła sobie odwyk, nie śledzę, nie analizuję.
Piszę wyłącznie o opiniach i reakcjach, jakie rządowe pomysły wzbudzają w komentatorach.


'); //-->'); //-->
6
Twoja ocena: Brak Średnia ocena: 6 (3 głosy/głosów )
Zostaw link w miejscach, które odwiedzasz lub/i skorzystaj z gotowych odnośników!

solano

hej, solano, tak mnie wkurwiły wpisy pod twoim blogiem, że nie dałam rady i popełniłam. Na pohybel skrytożercom.


Cześć Dorola

portret użytkownika solano

Jakiś czas temu miałam w gronie dyskusję, w której chciałam udowodnić, że kobiety, w przeciwieństwie do mężczyzn, wojen nie zaczynają. Było burzliwie i w końcu stanęło na tym, że kobiety są równie skłonne do wszczynania wojen, co mężczyźni, ale o co innego w wojnie kobietom by chodziło.
To chyba prawda, nie? :)


Dziękuję Ci i pozdrawiam. Idę walczyć teraz :)


To po ile dziś powietrze?


no ciekawe, i z jajem

Też jestem zdania że budowa eleganckich autostrad i podobnych tras wyścigowych po to by posiadacze nowiutkich porszaków mieli wreszcie możliwość wypróbowania swoich zabawek jest w biednym kraju mniej potrzebna niż dawanie żreć ubogiej budżetówce.
No, ale mam w takiej koncepcji swój interes.
Fajnie że piszesz.


Chlor


Wbrew pozorom, wszyscy, a w

Wbrew pozorom, wszyscy, a w każdym razie ogromna większość, ma w tym interes.


Autostrady niech sobie będą

portret użytkownika solano

Ja się bardzo cieszę, jak słyszę, że komuś się (uczciwie) wiedzie. Bez takich ludzi nie byłoby postępu. Ale trzeba widzieć nie tylko siebie i swój sukces.


To po ile dziś powietrze?


Pieniądze można wydawać na różne sposoby

6

Wydane na inwestycje - dadzą:


- trwały efekt materialny (domy, stadiony, drogi, autostrady),
- zatrudnienie przy budowie (firmy, robotnicy, właściciele przydrożnych zajazdów),
- dotacje unijne ( od 1/2 do 3/4 kosztu inwestycji),
- perspektywy na przyszłość (turystyka zagraniczna, imprezy międzynarodowe),
- uznanie i szacunek społeczności międzynarodowej.


Wydane na zasiłki, dotacje, wsparcie społeczne czy zwalczanie patologii - dadzą tylko jedno: dalszą egzystencję ubogich i poszkodowanych.


Zaiste, nie trzeba być mędrcem przy wyważaniu tych racji. Ale warunek równowagi przychodów i wydatków musi być zrealizowany zawsze, inaczej wszystko runie i pójdzie na zatracenie...


Otóż ja czniam szacunek

Otóż ja czniam szacunek społeczności międzynarodowej, a ta cała wyliczanka wcale nie jest tak jednoznaczna, o czym jutro, bo dziś idę spać:)


Na Białorusi zbudowali autostradę

portret użytkownika solano

A szacunku społeczności międzynarodowej nie przybyło.


Mam uraz do tego określenia, bo jest to fraza wykorzystywana przez administrację USA tam, gdzie mocarstwo żąda od innego kraju, aby ten spełnił wymagania USA. International community to Ameryka. Ale to na marginesie.


To po ile dziś powietrze?


Bardzo fajny jest trwały

Bardzo fajny jest trwały efekt materialny, zwłaszcza cenny dla tych, którzy nie mają możliwości konsumpcji. Nie mówię, żeby każdego emeryta obdarować mercedesem, ale warto się zastanowić, jakie znaczenie ma dla niego nowa autostrada i jak bardzo okazuje się w ten sposób, że ma się totalnie w dupie część społeczeństwa?


Dorola

portret użytkownika koninek

"Tymczasem, dwie zasadnicze sprawy umykają uwadze mediów, polityków i komentatorów- po pierwsze- jakim cudem, w kraju który podnosi się po latach zapaści, gospodarka ma funkcjonować lepiej, lub choćby tak samo dobrze jak w krajach znacznie od nas zamożniejszych, z historią kapitału znacznie dłuższą niż te nasze nędzne 20 lat- a co za tym idzie, jakim cudem nasz system emerytalny....." -


Tu nie chodzi - przynajmniej mnie - o to, że po 20 latach nasza gospodarka ma być na poziomie niemieckiej, ale o sposób gonienia. Jeśli u nas buduje się kilometr autostrady drożej niż na "Zachodzie", to oczekuję, że ona będzie o tyle lepsza. Jak jest, każden widzi. Jeśli u nas leki są droższe niż na "Zachodzie", to oczekuję, że będą o tyle lepsze, dostępniejsze, skuteczniejsze. Pomijam już kwestię, dlaczego są droższe. System emerytalny buduje się lata, przez te lata trzeba płacić ludziom według starych zasad, bo przecież ściągając od ludzi kasę na te emerytury"Państwo" zawarło umowę. Umów należy dotrzymywać. I co? Założenia do nowego systemu są błędne i cały system się sypie, stare zobowiązania mogłyby i powinny być płacone choćby kasą z prywatyzacji, ale została ona przejedzona ( patrz ukradziona). I o to mi chodzi. Jak widzę drogę i cel, to mogę jakiś czas jechać maluchem, bo nieuchronnie zbliżam się do celu, ale jak nie widzę celu, a droga, jak sito, to nawet mercedes nie pomoże.
--------------
"Ok., dość populizmu, potrzebuję banku i potrzebuję salowej, mało tego..."
Potrzebujesz pewnie wielu innych rzeczy, ale to TY powinnaś decyzdować o tym, co potrzebujesz, a nie ktoś za Ciebie. Bo w takim przypadku już nie ma wolności, a na niej przenosi się przysłowiowe góry.
---------------------
"Mówiąc szerzej- potrzebuje, te 20 lat po obaleniu komuny, pierwszym zachłyśnięciu się „Zachodem” na własnym podwórku- zdefiniowania, kim chcemy być jako Państwo i co właściwie ma dla nas znaczyć" - Frak na człowieku leży dobrze dopiero w 3 pokoleniu


--------------------------------
Jeśli chcesz mieć coś, czego nigdy nie miałeś, musisz zrobić coś, czego nigdy nie robiłeś.


Ok, koninek, ja się tylko

Ok, koninek, ja się tylko zastanawiam- skąd, abstrachując od opóźnień, nazwijmy je- kapitałowych- mają się brać "nadgonienia" standardów?? Uważasz, że po latach komuny na nas spłynęło natchnienie, jak nie przymierzając na DDR zachodnia kasa i oto nagle przyszła recepta, a za nią odpowiedni ludzie, gotowi ją wdrażać, w sposób jedynie słuszny? Ja oczywiście wiem, że samo dobro to radykalny kapitalizm chłopców z Chicago, Mikke na tym jedzie 20-sty rok, ale niestety nie jest tak, że wszystko załatwia rynek.
Sposób gonienia też nie jest oczywisty, wziąwszy pod uwagę- co właściwie gonimy? Bańkę kapitałową? Rządy koncernów, przy których demokracja robi za usłużnego przydupasa? Nie mówie, żeby robić rewolucję, mówię, żeby myśleć.
Masz rację co do wolności wyboru, ale to też nie jest zupełnie oczywiste w różnych kontekstach. Zastanów się choćby nad kosztami społecznymi tłumów, którzy się nie ubezpieczą i nie oszczędzą, bo nie dadzą rady, nawet nie z niefrasobliwości.


idealny system

Chyba rację miał kolega Ja, kiedy pisał że najlepiej by było gdyby każdy po 65 roku życia miał zagwarantowaną jednakową państwową emeryturę wystarczającą na przeżycie, finansowaną z bieżących podatków.
Ten system byłby wsparty dobrowolnym dodatkowym ubezpieczeniem emerytalnym, dla tych którzy chcieli by dostawać więcej, lub mieli zamiar pójść na emeryturę w mniej dziadowskim wieku.
Nie mam pojęcia jak to wdrożyć bez obdzierania podatników do żywego, ale pomarzyć można.


Chlor


no niby fajnie, ale trochę

no niby fajnie, ale trochę głupio- jak z becikowym. Po co gwarantowany tysiąc niemal wszystkim moim znajomym? Tzn, nie jestem niestety z ligi Kulczyka, tysiąc zawsze się przyda, ale przecież i bez tego da się radę. Wiec po co pchać wszystkim gwarantowany fundusz, skoro nie wszystkim będzie potrzebny, a dla tych, którzy faktycznie potrzebują, będzie mniej, lub mniej wydolnie.


Niekoniecznie wszystkim, ale

Niekoniecznie wszystkim, ale wszystkim, którzy ukończą 65 lat i nie będą mieli środków do życia nawet na poziomie minimum socjalnego.


Zadanie domowe dla wszystkich domorosłych

portret użytkownika ojciec_milicjant

specjalistów od ZUS i funduszy emerytalnych: ile ZUS miał na kontach w 1989 roku ?
Co z tą forsą zrobił pierwszy rząd ,,wolnej i niepodległej" Ojczyzny?


Każdy , kto chce robić rewolucję musi zdawać sobie sprawę,że własne życie nie jest najważniejsze. Che Guevara


Skala okradania, czyli wyślij SMSa - a Mercedes już czeka

Bez uważania większości obywateli za idiotów, nie byłby możliwy hurtowy rabunek ich kapitału emerytalnego, również zgromadzonego na kontach OFE, a zwłaszcza poziom uzasadnienia tego rabunku. Socjalistyczna awangarda idąc z duchem czasu preferuje natomiast nazywać to zabezpieczeniem emerytalnym dla mas. A ponieważ masy w socjalizmie chcą się jak wiadomo, zabezpieczyć aż po zęby, w demokracji głosują zawsze na awangardę socjalistyczną. Dobre państwo bierze nawet na siebie ryzyko, że złośliwy emeryt nie wykituje wg planu, i żyjąc parę miesięcy dłużej, naciągnie je na więcej miesięcznych rat niż mu wyliczyli. Czy może być coś bardziej sprawiedliwego niż to? Wystarczy policzyć, gdy ma się tylko wolną stówkę raz w miesiącu: http://tinyurl.com/6z3w8n6
A teraz policzcie, ile oddajecie biednemu ZUSowi... zakładając że ZUS miał na kontach w 1989 nawet zero złotych.


A może policz, ile prowizji

A może policz, ile prowizji jesteś zmuszony zostawić swoim prywatnym ubezpieczycielom? Jesteś zmuszony, nikt nie pyta, czy chcesz. Możesz ewentualnie sobie wylosować.....


Dużo kradną

Żeby zrozumieć oszustwo, zmień im nazwę na BANK i powiedz mi, czy wybrałabyś taki, który:
1) jest obowiązkowy dla WSZYSTKICH;
2) pobiera prowizję od WPŁATY gotówki;
3) nie gwarantuje żadnego zysku;
4) nie pozwala w żadnym wypadku wypłacić pieniędzy z konta (nawet jeżeli potrzebujesz ich na lek, który może uratować Ci życie, a bez którego nie masz już szansy);
5) po twojej śmierci kradnie wszystkie twoje pieniądze.


"Wyniki samych Powszechnych Towarzystw Emerytalnych prezentują się wyśmienicie. W całym 2008 roku miały one 700 milionów złotych czystego zysku, zdzierając z przyszłych emerytów 1,9 miliarda złotych w postaci prowizji (do stycznia 2010 roku 7% od każdej miesięcznej wpłaty i 0,54% aktywów rocznej opłaty za zarządzanie). 1,2 mld złotych zasiliło kieszenie licznej armii akwizytorów oraz finansistów obracającymi pieniędzmi przekazywanymi przez ZUS na nasze rachunki w OFE. Wyniki za pierwsze półrocze ubiegłego roku wyglądają jeszcze lepiej: 385,7 mln złotych czystego zysku i blisko miliard złotych przychodów.


Wnioski z ostatnich trzech lat wydają się oczywiste. Reforma emerytalna z 1999 roku dała zarobić wąskiej grupie ludzi z sektora finansowego, a wyniki OFE zupełnie rozminęły się z oczekiwaniami przyszłych emerytów. Oczywiście OFE nadal pozostają lepszym rozwiązaniem niż ZUS, a obietnica emerytury zabezpieczona akcjami i obligacjami wciąż jest lepsza niż obietnica zawarta w ustawie, którą w każdej chwili można zmienić. " Źródło: http://tinyurl.com/6bf558e


Zgadzam się, że prowizje w

Zgadzam się, że prowizje w OFE są zdecydowanie zbyt wysokie, ale chyba nie uważasz naszego systemu emerytalnego za wolnorynkowy? No wybacz, ale obowiązek ubezpieczania się w jednym z kilkunastu towarzystw emerytalnych, które wybiorą za ciebie strategię inwestycyjną nie jest raczej zgodny z postulatami gospodarczego liberalizmu i fakt, że te towarzystwa są prywatne wcale tego nie zmienia.


O co chodzi

portret użytkownika solano
6

Ponieważ oglądanie biedoty nie jest przyjemne, w sumie chodzi o to, aby bogatszym było lepiej, bez tego oglądania.


Tunezja.
Czytaliście?
Podobno w polskich mediach jest na ten temat głucho, poza wspomnieniem o zamieszkach.


Zamieszki zaczęły się 18 grudnia. Bezrobocie doprowadziło pewnego młodego czlowieka po studiach do sprzedawania jarzyn i owoców z wózka, za co został zatrzymany, bo pozwolenia nie posiadał.
Facet się podpalił i zmarł wskutek poparzeń 4 stycznia. Zaczęły się demonstracje, w tym strajk prawników.
Prezydent uciekł, z rodziną i majątkiem, do Dubaju. Miasta nietaniego.


Wcale mnie nie dziwi, że polska telewizja trzyma to daleko. Rozczarowała mnie też polska wikipedia.
Ani mru mru.


To po ile dziś powietrze?


"sprzedawania jarzyn i owoców

"sprzedawania jarzyn i owoców z wózka, za co został zatrzymany, bo pozwolenia nie posiadał"


To wszystko przez ten krwiożerczy kapitalizm, który zmusza ludzi pracy do udawania się do krwiożerczo kapitalistycznych urzędów i proszenia krwiożerczo kapitalistycznych biurokratów o koncesje, licencje i zezwolenia ( które są oczywiście kwintesencją krwiożerczego kapitalizmu ) nawet na tak prosty rodzaj działalności gospodarczej jak handel owocami.


OK, ale o czym jest ten

OK, ale o czym jest ten tekst? O jakimś konkretnym problemie, czy chcesz po prostu ponarzekać, że nie ma sprawiedliwości społecznej na tym świecie? Jakie konkretnie opinie i czyje reakcje cię oburzyły/zdenerwowały? Na razie nie wiem do czego się tu odnieść, zresztą uważam, że receptą na konkretne problemy powinny być konkretne rozwiązania, a nie ogólne narzekanie, że system jest zły.


Ja, o tym, że nie znajdziesz

Ja, o tym, że nie znajdziesz rozwiązania żadnego problemu, jeśli nie wiesz, co jest problemem. Od diagnozy zależy własciwy sposób leczenia. System zły, bo co? Bo za mało pieniędzy, bo źle zarządzany, bo ma błędne założenia od podstaw, dobre, tylko okoliczności się zmieniły.... Nawet co do tego nikt się nie dogadał.


Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.