warning: date() [function.date]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CET/1.0/no DST' instead in /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/archiwum/themes/kontrowersje/node.tpl.php on line 86.


Pianka na kolanku? Miodzio! O kretynach z warszawki będzie.

Ze wsi jestem i chwalę się tym pochodzeniem cyklicznie, jak również dzielę się ulubionymi wiejskimi frazeologiami. „Co te wariaty już wyprawiają, to głowa boli”. Tak się mówi na wsi, gdy się widzi wariatów produkujących sensacje na kolanie. Tysiąc rzeczy ważny i poważnych leży odłogiem, z kneblem na ustach, a „wariaty” analizują księdza z pianką i bez pianki. Bardzo słusznie będą się mnie czepiali Czytelnicy, że sam cztery litery zawracam, ale proszę mi odpuścić, bo chciałbym w dobrej sprawie zająć się głupim tematem. Tak sobie pomyślałem, że warto się podzielić spostrzeżeniami, które być może gdzieś w tym idiotyzmie umknęły. Zjawisko „fali”, „kocenia”, czy innych inicjacji jest tak stare, że najstarsi sinobrodzi i kuternogi pękliby ze śmiechu widząc biegających pajacyków po salezjańskiej szkole. Sam w życiu przeszedłem ze trzy, chociaż w wojsku nigdy nie byłem, a tam salezjańskiego gimnazjum nie ma, tylko poprawczak w najlepszym razie, jeśli chodzi o „falę”. W tyłek dostałem jako junior w miejscowej „Chojnowiance”, jako licealista i jako niedoszły żeglarz. Naturalnie najbardziej dają popalić „Wilki morskie” i muszę się pożalić, że chociaż chrzest miał miejsce między cywilizowanymi i przyszłymi inteligentami, to z boku nie wyglądało to nazbyt mądrze. Zjadanie obierek i innych odpadów w sosie sporządzonym z dżemu, musztardy i ropy naftowej, zapamiętam do końca dni. Podobnie walenie płatwą na mokre plecy, wybieranie sznurówką wody i popijanie wody z zęzy, czyli mówiąc krótko syfu z pokładu. Tak się głupio złożyło, że podobnie jak piętnastolatki, które się stały medialne wbrew sobie, również mogę się poczuć wykorzystany „seksualnie”. Nie wiem tylko, czy w moim przypadku nie należy mówić o sadomasochizmie ocierającym się o parafilię. Zamieniłbym się, nie wnikając w dwudniową debatę miedzy feministkami i „gejami”, czy na kolanie księdza była pianka, czy też śmietanka. Powód zamiany jest dość prosty, z kolana Neptuna, na którego awansował mój wuefista i dyrektor szkoły, zlizywałem sos z wyżej opisanego gulaszu.


Takie jest, mniej więcej, tło do najnowszej operacji medialnych i ideologicznych Amber - intelektualistów. Każdego roku w tysiącach polskich miast, miasteczek i nawet na wsiach odbywają się podobne i znacznie bardziej drastyczne rytuały, ale nagle jeden przypadek stał się powodem do kneblowania powagi. Żadnej Ameryki nie odkryję gdy napiszę, że w tym wypadku jedynym kryterium sensacji był nie tylko ksiądz, ale w ogóle cały ciemnogród katolicki, ale jedną nową wysp dziewiczą postaram się odkryć. Moją uwagę zwróciły pewne „detale”. W tej całej akcji rodzice nie mają żadnych pretensji i nie dzieci, jak chciały pismaki i „mikrofoniarze”, tylko młodzież nie zgłaszała większych uwag, co więcej wielu tłumaczyło jak naprawdę przebiegał cały rytuał. I co? I nic, jak już sensacja zażarła to się musiał wypowiedzieć Lew Starowicz i czterech psychologów społecznych, że o najbrzydszych feministkach nie wspomnę. Dlatego najbardziej mi się cofa od przerabiania tej młodzieży na zboczeńców, bo nawet jeśli księżulo miał wzwód pod sutanną, czego nie wykluczam, to całą klasę salezjańską rozmaici kretyni potraktowali stygmatem młodocianej prostytucji. Przez dwa dni młodziaki się broniły i uzasadniały, że nic im się złego nie stało i przez dwa dni, o bogowie wszelacy, z koziej dupy wyjęci psychologowie i zatroskani etycy ateizmu, wyjaśniali tej nieszczęsnej młodzieży, że uczestniczyła w orgii, która się odbije na ich psychice do końca życia.


Wykrzyczane na górnym C diagnozy, wypowiadali wszelkiej maści „fachowcy” od terapii i ratowania dusz. Jak rozumiem każdy pacjent, który się do nich zgłasza, no powiedzmy z nieudaną, ale dramatyczną próbą gwałtu, dostanie fachowe pocieszenie. Ależ droga Marysiu, Ty nie możesz patrzeć w tak błahy sposób na traumę. Cóż z tego, że Cię nie zgwałcił? Zrozum, kochanie, że ta skaza, ten lęk, zostanie Ci na całe życie. Z psychologicznego punktu widzenia, jaki w seksualnym aspekcie, znacznie lepiej by się stało, gdyby do gwałtu doszło. Niestety w twoim przypadku gwałt nie miał miejsca i w związku z tym, kochana Marysiu, jesteś skazana na wieczne lęki związane z oczekiwaniem gwałtu. Zachodzi tutaj słynny „syndrom zająca”, opisany przez magister Cichopek. Wystawisz uszy i patrzysz, czy nie ma gdzieś gwałciciela i co gorsze w każdym mężczyźnie będziesz widzieć potencjalnego napastnika. Sama rozumiesz, że w tej sytuacji Twoje życie stanie się piekłem, proponuję długoterminową terapię z użyciem terapii grupowej, musisz wykrzyczeć wszystkie swoje potencjalne gwałty. Taki gabinet czynny jest całą dobę, TVN24 i GW non stop się nazywa. Przy całej tej głupiej zabawie w zaszczuwanie księdza, katolików i wszystkiego co się nowoczesnością nie świeci, banda kretynów urządziła zbiorową, medialną terapię młodzieży, którą pono usiłowali uchronić przed najgorszym. Dla każdego mieszkańca mojej wsi jest jasne, że gdyby nawet jakieś niecne cele przyświecały wikaremu, ale nic wielkiego się nie stało, to nie wmawia się własnemu dziecku, że stało się prostytutką albo w najlepszym razie zgwałcone „psychicznie”. Dla wieśniaków z warszawki, te oczywistości nie mają żadnego znaczenia, dla lansu i szkła popełnią każde kur…o i im akurat trzeba o tym przypominać.


6
Twoja ocena: Brak Średnia ocena: 6 (1 vote)
Zostaw link w miejscach, które odwiedzasz lub/i skorzystaj z gotowych odnośników!

Nie kijem go, to pałą

portret użytkownika quackie

Mam wrażenie, że tutaj ma miejsce procedura dobierania dowolnego kija do grzbietu.


Kiedy w szkole prowadzonej przez księży wszystko idzie poważnie i dostojnie - robi się z uczniów i nauczycieli "ponurych katoli i oszołomów", których nie stać na luz i humor.


Kiedy w takiej szkole robi się to samo, co w dziesiątkach innych, jakże wyluzowanych miejsc - wyciąga się to na świecznik, sugerując w podtekście całkiem czytelnie związki z kościelnymi aferami pedofilskimi, względnie dając do zrozumienia, że ksiądz jako taki nie powinien brać udziału w takiej imprezie (ze względu na powagę sutanny, zdaje się).


Przekaz jest dość jasny - "nie pozwolimy, żeby środowisko związane z katolicyzmem prezentowało się inaczej niż chcemy". Brak luzu? Potraktujemy katolem. Luz taki sam jak gdzie indziej? Toć to na pewno zboczenie.


Owszem, wśród księży (zakonników czy zakonnic) też zdarza się hipokryzja. Boleśniejsza czasem niż wśród świeckich, kiedy stoi w jawnej sprzeczności z oficjalnie wyznawanymi wartościami. Ale przecież nie przy takiej okazji jak te nieszczęsne otrzęsiny!


_________
Zarzucił staruszek sieć w morze. Odczekał, próbuje wyciągnąć.
Ciągnie ją i ciągnie i wyciągnąć nie może.
Aż w końcu odezwał się głos z nieba.
Powiedział "SIEĆ JEST OBECNIE NIEDOSTĘPNA".


ło Matko, kurne MAC,

ło Matko, kurne MAC, a Tutaj co za "nowe bajery"...,
Cytuję: ""nie chce mi się gadać...", ale - moim
skromnym zdaniem, radzę Ci, przestań "pierdolić" -
bajerami - pisz "swoje", a bajery zostaw "kretynom"...


Wiem, powiesz, że "idziesz z duchem czasu" - wybacz,
moim zdaniem, debile, którzy zwracają uwagę "na bajery" -
i TAK cie nie zrozumią...


Eeeeeeeeee - kurwa, po chuj ja to klikam ???


Zycze powodzenia... - i JUZ!


Moze nie w temacie

portret użytkownika mik

Ale podobnie. PAN DERESZ, dla mnie ta publiczna KURWA, ktora jest zgodna ze wszystkimi przekazami w sprawie katastrofy w Smolensku, ktora za smierc swej zony otrzymala pieniadze, a teraz robi polityke dla wszelkiej masci oszustow przy tym nie ukazujac zadnej zaloby, skruchy z powodu ukochanej osoby. Zauwazyc tez nalezy, ze ta KURWA Deresz nie ma zadnych skropulow w atakowaniu ludzi pozostajacych w bolu po tej katastrofie. Druga rzecza najwazniejsza w tym jego teatrze jest to, ze dzisiaj lansuje sie kurestwo, zamiast ukazywac droge ktora powinien kroczyc czlowiek. Brawo media opanowane przez roboty ktore nie maja duszy ani sumienia!


mik


Bardzo, bardzo mi się podoba i forma i treść tego komentarza

Odnoszę wrażenie, że w dzieciństwie też zlizywałeś piankę z kolana księdza. Tylko czy to na pewno była pianka, i czy to było kolano i czy to na pewno był ksiądz?


Jeszcze nigdy tak niewielu nie zrobiło wała z tak wielu


Jezeli mowisz

portret użytkownika mik

to polknij te kesy. Nierozumiejac do kogo odnosi sie ta aluzja, odpisuje bez wzgledu. Inne jest sedno MK w art. a inna prawda jest zawarta w moim komentarzu. Tobie niepasuje i kolano i to co na nim bylo. Wniosek jest prosty: Znasz inne smaki, ktore reklamuje Biedron. Droga jest prosta i nie musisz kluczyc po gaszczu prawd zawartych na kontrowersje net.


mik


Przepraszam, że pytam

bo widzę komentarz-odpowiedź, ale tak dziwnie podczepiony więc nie wiem czy mam odpowiadać, Z drugiej strony nie widzę innego potencjalnego adwersarza. Więc jak to jest z tym komentarzem?


Odnośnie treści artykułu MK. Jazgot mediów z lewej strony sali pokazuje pewien mechanizm. Dla doraźnych celów politycznych udupiamy co się da. W kolejce po księżach-żartownisiach czekają już "druhowie-pedofile" (pewnie bardziej dostanie się tym razem tym z ZHR niż z ZHP) - wszak w harcerstwie nie tylko są otrzęsiny, ale i w dodatku małoletni szwendają się po nocy sami w lesie w ramach zabawy w podchody, a wiadomo co dorosły może zrobić z dziećmi po nocy w lesie. Potem przyjdzie kolej na opiekunów zajęć pozalekcyjnych. Za chwilę nikt nie będzie miał odwagi pracować z dziećmi, no może poza Kazimierą Szczuką i prof. Strzygą...Strzygą?, a nie pardon - Środą, które będą wygłaszać smarkatym pogadanki o wyższości związku dwóch panów pingwinków nad związkiem pana pingwinka i pani pingwinkowej.


Jeszcze nigdy tak niewielu nie zrobiło wała z tak wielu


siedzi sobie rozkraczony

siedzi sobie rozkraczony facet w majtkach , pod koszulką mu się coś tam sprężą - przed nim na kolanach kilka małolatek .
zlizują mu z kolana bitą śmietanę .
czy naprawdę jesteś zdania że to ok ?
poza tym - gość jest dyrektorem szkoły mającej - zdaje się - status szkoły publicznej .
może w innych gimnazjach też tak być powinno ?
opisanie tego to oczywiście lewacki atak na Kościół Katolicki i manipulacja .
byłem na kilkudziesięciu obozach harcerskich i jako uczestnik i jako instruktor - nigdy , przenigdy
coś - nawet podobnego - nikomu by do głowy nie przyszło .
gość nie powinien być dyrektorem szkoły .
że jest bratem zakonnym to nic do sprawy niema - w tym momencie był dyrektorem szkoły.
co byś zrobił jak byś się dowiedział że Twoja córka zlizywała bitą śmietanę z kolan dyrektora gimnazjum do którego pewnie uda się prędzej czy później ?
powiedział byś - och tam och tam - to takie rytuały inicjacyjne - nic się nie stało .
mogę powiedzieć co ja bym pewnie zrobił - oczywiście postarał się obić mordę dupkowi .
a że w innych miejscach takie i inne rzeczy się dzieją ?
to może rytuały z wojska i pierdla wprowadzimy na szerszą skalę ?


jedynie słuszna Droga - Moskwa - Pietuszki .


Nie jest OK,

ale jeśli się ma wyobraźnię nakierowaną na jeden tor, to czego się spodziewać. Zdaje się Ty taką posiadasz, więc od razu musi komuś stawać pod koszulką.


Niżej list protestacyjny i opis sytuacji. Wypadałoby się z tym zapoznać:
http://www.gimnazjum-lubin.salezjanie.pl...


Angelika


Jak widać rodzice stoją murem za księdzem

tylko, że ja z drugiej strony przypominam sobie, że za dyrygentem Poznańskich Słowików też rodzice stanęli murem (przynajmniej na początku), więc to niczego nie przesądza.


Jeszcze nigdy tak niewielu nie zrobiło wała z tak wielu


Nie

przesądza o czym? To, że forma otrzęsin była taka a nie inna nie było tajemnicą. W końcu jest to udokumentowane.


Angelika


Po prostu odbiłem piłeczkę podając

przykład, że opinia rodziców o niczym nie przesądza.
Na miejscu czarnego zwołałbym konferencję powiedziałbym, że jestem gejem, a w zabawie brały udział tylko dziewczynki, a otrzęsiny z chłopcami przeprowadzała siostra zakonna, które jest lesbijką. Wtedy byłoby światowo, a lewica miałaby niezły pasztet.


Jeszcze nigdy tak niewielu nie zrobiło wała z tak wielu


rzecz w tym że ja mam jakąś

rzecz w tym że ja mam jakąś wyobraźnię .
w tej chwili nie chodzi o to czy gość jest bratem zakonnym tylko o to że jest dyrektorem szkoły publicznej.
mogę to napisać jeszcze z 10 razy - aż dotrze .


jedynie słuszna Droga - Moskwa - Pietuszki .


Twój

pierwszy wpis był taki, że całe te otrzęsiny mogą się kojarzyć z jednym. I ja się z tym nie zgadzam.


Natomiast inna rzecz to taka, czy dyrektor ma brać czynny udział w takich zabawach, które owszem czynią go być może w oczach młodzieży, że jest cool i gites, ale czy tak buduje się autorytet? Raczej nie. Dzisiaj gdy się odbiera nauczycielom wszelkie formy karania młodych, może lepiej stawiać na wizerunek ostrego i nieustępliwego belfra.


Angelika


Dodać należy inny aspekt tej propagandy:

na "rynku" edukacyjnym rozszerza się dziura, którą można skutecznie wypełnić. Kościół powinien wykorzystać tę szansę - cholera wie, czy już tego nie robi, co może się nie podobać odpowiednim ludziom.
Inna sprawa, czy luz jest skuteczną metodą komunikacji z młodzieżą. Być może stałem się starym rumplem - odnoszę wrażenie, że nie; ksiądz jest na straconej pozycji próbując porozumieć się językiem młodzieży (załóżmy jak Owsiak), gdy za jego plecami widnieje Krzyż, gdy, w tym samym czasie, za plecami Owsiakopodobnych widnieje deprawacja. Nie da się tego pogodzić. Ktoś powie: a Popiełuszko był fajny, Wojtyła był fajny - możliwe, ale "fajność" Papieża próbuje się wykorzystać przeciwko niemu - świętość demontuje się poprzez sprowadzenie jej do gruntu człowieka, całkowicie pomijając elementy mistyczne - niedługo Polacy będą kojarzyli Papieża tylko z jakimiś pieprzonymi kremówkami. Podkreślam, to nie jest wina Karola Wojtyły, ale propagandy.
I Papież i ks. Jerzy Popiełuszko musieli odnaleźć złoty środek w komunikacji z ludźmi prostymi, który jednocześnie nie deprawuje sfery sacrum. Dlatego byli tak niebezpieczni.


nieważne


Luz

nie jest dobry w wydaniu nauczyciela, rodzica zresztą też. To nie są na to czasy zwłaszcza przy promowaniu bezstresowego wychowania, ograniczaniu praw rodziców i nauczycieli. Teraz nie dawno była przecież sprawa nauczyciela, który zadzwonił po policję bo nie mógł sobie poradzić z zachowaniem uczniów. Rodzice oburzeni. Ale jakie narzędzia do egzekwowania porządku ma nauczyciel? Żadne, które są skuteczne. A w ogóle to jest w tym chaos. Usłyszałam w zeszłym roku szkolnym pretensje od nauczyciela: jak wychowujemy dzieci, że są takie rozwydrzone. Tymczasem te same dzieci są pouczane o swoich prawach: nie wolno na nie krzyczeć, nie daj Boże uderzyć. Mam wrażenie, że wzajemnie sobie podkopujemy dołki.


Angelika


A Tobie to tylko jedno w głowie

portret użytkownika grazss

jak sądzę po tym komentarzu.
Ja, widząc te zdjęcia, współczułam temu siedzącemu z odkrytymi kolanami facetowi - jakież on musiał, biedak mieć łaskotki podczas dotykania jego kolan - brrrrr......
Że on to musiał wytrzymać!


grazss


Podniecasz się dokładnie tak

Podniecasz się dokładnie tak najbardziej kolorowe pisemka. Zróbmy tak. Ja znajdę Ci w ciągu kilku godzin powiedzmy 10 takich zabaw, które się odbyły w laickich szkołach i innych placówkach pod patronatem UE, oczywiście z udziałem dzieci i młodzieży. Ale warunek jest jeden, bo jak już wszystko ma się z pierdoleniem kojarzyć, to za każdy taki numerek zapłacisz mi 100 gotówką, żeby nie było mi łatwo wybiorę tylko te, które nie załapały się do TVN24. Dwóch rzeczy nie cierpię, udawania idioty i idioty właściwego. Nie wiem w jakiej roli występujesz i w jakim świecie się wychowałeś, ale ja takich inicjacji w życiu przeszedłem kilka i kur nie gwałcę, anie na kozy się nie rzucam. Albo rozmawiamy poważnie, gdzie i w jakich okolicznościach takie rytuały mogą się odbywać, albo dyszymy nad księdzem. Co do Twojego durnego oneciarskiego argumentu "a co byście zrobili, gdyby wasza matka tędy szła i tylko mi nie mówcie, że jesteście księdzem, bo macie córkę", powiem Ci tak. Gdyby na miejscu tego księdza siedziała "singielka" dyrektorka lat 29, z lekko rozchylonymi udami ukazując różowe stringi, a na kolanie miała towot do zlizania, to co byś zrobił gdyby Twój syn wylizał kolanko do gołej skóry? Boję się, że niewiele byłbyś w stanie zrobić. Przypomnę, że gwałciciel dzieci, niejaki Samson, gdy został zatrzymany to całe towarzycho "psychologiczne" zwołało konferencję, na której opluli "wszystkich pochopnie oceniających", chociaż sytuacja była jednoznaczna. Potem się błazny pochowały i dziś się ujawniły, choćby Santorski oceniał księdza i śmietankę, rzygnąć można. Rabin bierze małego członka w dłonie, obcina napletek na oczach ojca i jakoś nikt nie pyta, czy rabinowi staje, a chyba przyznasz, że bardziej sadomacho inicjacji w szeroko pojętej kulturze nie spotkasz. Podobnie biskup obmywa i całuje stopy biednych, w google znajdziesz "branżowe" strony ze stopami w roli głównej. Każde zdarzenie ma kontekst, mój dyrektor siedział na brzegu burty z gołą klatą, w slipach wypchanymi jajami i całowali kolanka wszyscy, dziewczęta i chłopcy. Co jest w tym ważne? Ano to, że nie było żadnego "mała chodź za garaże, oddechy będziemy wymieniać". Nie było żadnego molestowania, szantażowania, krzywdy w żadnym wymiarze. Owszem jest to sytuacja dwuznaczna, warto się nad nią pochylić, ale przerabianie tych dzieci na prostytutki, księdza na ogiera, a całą imprezę na katolicką orgię, to jakieś zboczenie, które chyba jeszcze nie jest zdefiniowane, ale roboczo się lewactwo nazywa. Rzecz jest prosta, ten ksiądz skrzywdził jakiekolwiek dziecko, czy nie skrzywdził? Jeśli skrzywdził, to pierwszy dokonam linczu, ale jeśli wszystko co zrobił, to ten powszechny jak polędwica sopocka cyrk, to mamy do czynienia ze średniowiecznym lewackim motłochem polującym na czarownicę. Tam była cała klasa dzieci, nie podchodziły do księdza na zaplecze, w dobie komórek i innych Iphonów, księżulo urządza sobie orgietkę i nie liczy się z konsekwencjami? Odwala taki numer na oczach dziesiątek świadków i to ma być objaw niecnych zamiarów? Takie rzeczy odbywają się z bólem i płaczem na zapleczu, bez świadków, zawsze tak było i tak niestety zostanie, ale do gawiedzi podobne oczywistości nie dochodzą.


Chwała sponsorom: opony i felgi


No jeszcze był Putin

całujący chłopczyka, bynajmniej nie w pieluchach, w brzuszek. Też jakoś się obyło bez obrzucania błotem i palenia na stosie.


Jeszcze nigdy tak niewielu nie zrobiło wała z tak wielu


jeżeli to dla Ciebie normalne

jeżeli to dla Ciebie normalne że dzieci zlizuję coś tam ( wersje są różne ) z kolan dyrektora szkoły - to gratuluję .
jak to zakonnik to ok ?
ciągle słychać o powstawaniu z kolan - może zacząć od tego żeby na nie nie padać ?
klękać to można przed Bogiem ( jak ktoś jest wierzącym ) .
może tego nie rozumiem i wcale mnie to nie martwi .
tak macie zamiar budować dumę Narodową ?
podobnie ma się sprawa z udziałem hierarchów kościelnych w uroczystościach państwowych - Prezydent Polski ( kim by nie był ) nie powinien publicznie klękać i wysłuchiwać pouczeń od biskupa czy innego księdza .
jak tego nie rozumiesz to również współczuję - padaj na kolan i ucz tego swoje dzieci.


jedynie słuszna Droga - Moskwa - Pietuszki .


To jest żałosne, co z siebie

To jest żałosne, co z siebie wyrzuciłeś, emocjonalna pacia i efekciarstwo na poziomie dewoty. Wolałbym wylizać dupę Biedroniowi, niż z tym szajsem polemizować. Dno kompletne!


Chwała sponsorom: opony i felgi


jasne że żałosne - bardziej

jasne że żałosne - bardziej żałosne jest to że niektórzy uważają całą sprawę za rzecz normalną .


jedynie słuszna Droga - Moskwa - Pietuszki .


To już nie chodzi o to kto i

To już nie chodzi o to kto i co uważa za normalne, to chodzi o poziom argumentów i tutaj zachowujesz się jak żałosna cipa. Nie masz absolutnie nic do powiedzenia poza paroma histeriami na poziomie ciotki dewotki. Przeczytaj sobie pozostałe komentarze, każdy ma jakieś emocje, jakieś gusta i "normalności", ale to się przynajmniej logicznej kupy trzyma, a nie odwołuje do Boga, Narodu i Matko Boska zboczeńce. Takiego pompatycznego pedalstwa jaki tu odstawiłeś nie widzę nigdzie. Błaźnisz się tym występem i tyle. Jakbyś zdołał wyjść z własnej śmieszności, to byś zauważył, że w kilku miejscach mówię o dwuznaczności tej sprawy, ale dwuznaczność nie może podlegać jednej zmiennej - ksiądz. Takie dwuznaczności występują WSZĘDZIE, przy każdym rytuale, wystarczy wziąć oczepiny, że spotkań integracyjnych w korporacjach nie wspomnę. Właśnie w szkołach z tradycjami takie rytuały są odwieczne i mnie to wisi i powiewa, jak te rytuały przebiegają. Ktoś tu wspomniał o harcerstwie, tam się dopiero orgie odbywają i próby ognia z wodą, ale jakoś reportaży Nokią zrobionych nie widać. Od tego są rodzice, uczniowie i kadra i jak widzę dla nich to nie jest wielki problem, a dla rozmaitych ciotek dewotek zarwane noce. Żałosne.


Chwała sponsorom: opony i felgi


może i zachowuję się "

może i zachowuję się " żałosna Cipa " za Ty zachowujesz się jak cham i kutas .
pasuje ?
co Ci się kurwa wydaje - że wszyscy będą Ci tylko pisać - ach tak tak - masz rację ?


jedynie słuszna Droga - Moskwa - Pietuszki .


Mnie się nic nie wydaje,

Mnie się nic nie wydaje, jestem pewien, że jesteś żałosna cipa i swoją żałość pogłębiasz z każdym komentarzem. Cham i kutas, to są komplementy, szczycę się tym. Dajesz dupy żenującymi komentarzami i płaczesz jak ostania żałosna cipa. Mało mnie obchodzi kto się ze mną zgadza, a kto się nie zgadza. Zanim zjechałeś na samo dno, napisałem komentarz z pełną argumentacją. Czym odpowiedziałeś? Ponoć jesteś dziadkiem, a zachowujesz się gówniarz. Sto razy powtarzałem, że tu nie ma miejsca dla szajsu, możesz się zgadzać i nie zgadzać, ale to ma mieć JAKOŚĆ. Nie podoba się, to jest parę adresów, gdzie zrobisz karierę swoimi efekciarskim pieprzeniem. Tutaj nie ma zmiłuj się. Pod tym tekstem znajdziesz co najmniej kilka komentarzy polemicznych, które mi leżą mniej lub bardziej i afery nie robię, tylko z przyjemnością przeczytałem odmienne opinie, bo jest co czytać. Nie cierpię tandeciarstwa i tego nie toleruję. Napisałeś z siedem tandetnych komentarzy, które nic nie wnoszą, najpierw przerobiłeś się na domorosłego kaznodzieję, potem na żałosną cipę, teraz jeszcze ofiarę odgrywasz. Chcesz pyskować bez jakości i argumentów, to się licz z tym, że na chama i kutasa trafiłeś. Siedzisz tu od początku, to nie udawaj zdziwionego. Po cholerę się odzywasz jak nie masz nic do powiedzenia i beczysz jak dostajesz w dupę? Dorośnij, dziadku.


Chwała sponsorom: opony i felgi


upiekło się

Mam cholerne szczęście że na kolonie jeździłem w zamierzchłych czasach.
Raz, chyba w górach, mieliśmy kąpiel.
Pani wychowawczyni od grupy dziewczyn kąpała nas po kolei w misce z wodą. Trza było wstać z tej miski, a ona pucowała.
Teraz to byłby sąd, zeznania, i "trauma na całe życie" zamiast miłej zabawy jak wtedy.


Chlor


Psikrwia

Chyba se pojadę na kolonie zamiast córki


Jeszcze nigdy tak niewielu nie zrobiło wała z tak wielu


No i przerobili

otrzęsiny na Czarcią Sotnię.
http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/wie...
Brakuje w The MotherfuckerSun jeszcze obrazu z kościoła w Sandomierzu z dopiskiem: polscy katolicy modlą się pod obrazem przedstawiającym przerabianie żydowskich dzieci na macę.
Fajne i pewnie wkrótce problemem zjadania polskich dzieci przez księży zajmie się Parlament Europejski.


Jeszcze nigdy tak niewielu nie zrobiło wała z tak wielu


unia walczy

Mimo tego, że zjadanym był ksiądz.


Chlor


Dwie rzeczy:

1) Oczywiście, że w całej Polsce i nie tylko takie rzeczy dzieją się na okrągło (niestety) i pies z kulawą nogą się tym nie interesuje a z tej konkretnej sprawy robi się wielkie halo z powodu pierwszoplanowego udziału księdza;
2) Nie wiem co sobie o tym myślały te konkretne dzieci i ich rodzice (ani w jakim stopniu publiczne wypowiedzi odzwierciedlają ich faktyczne opinie a na ile są podyktowane niechęcią do wychylania się w społeczności), ale dla mnie osobiście wszelkie tego rodzaju imprezy - czy chodzi o szkołę, studia, harcerstwo, klub żeglarski, wojsko, kryminał czy co tam jeszcze - niezależnie, czy jest to oficjalne jak w tym przypadku czy też nominalnie ukrywane jak fala w wojsku - są dla mnie oznaką zbydlęcenia, a ci, którzy takie "zabawy" wymyślają i organizują muszą - według mnie - mieć (chyba nawet dziedzicznie) syf zamiast mózgu. Oczywiście jest to tylko moja opinia, która nie musi być obiektywnie słuszna i nikt nie ma obowiązku się z nią zgadzać.


P.S. W liceum nieoficjalne kocenie przez starsze klasy jakoś mnie nie bawiło i wspomnienie nie bawi mnie nadal. Na oficjalną imprezę (organizowaną przez szkołę) też nie poszedłem i gdy dowiedziałem się jakie były "zadania" itd. wcale nie czułem żalu z powodu swej nieobecności.


Nad taką argumentacją mogę

Nad taką argumentacją mogę się pochylić, tak właśnie rozumiem polemikę, chociaż nie bardzo widzę pole do polemik. Moje zdanie jest bardzo podobne i dlatego zawsze mnie wszystkie totalne organizacje śmieszyły i odstraszały. Harcerstwo, szkoły wojskowe, seminaria, czy inny surwiwal, to taka zabawa facetów i babek w krótkich majtkach. Ale to moje zdanie i nic mi do tego, kto i jakie rytuały sobie urządza. Dlaczego nagle miałbym się podniecać powszechnym zjawiskiem, które rozdmuchano do poziomu "matki" z Sosnowca, skrzywdzoną przez macierzyństwo. Jak najbardziej te egzorcyzmy są i trywialne i groteskowe, tylko nie o tym mowa, w moim artykule. Z drugiej strony zawsze tak było, kto zna trochę historii kultury, to wszelkiego rodzaju inicjacje są obecne od zawsze i do dziś. Część z nich jest wyniesiona na ołtarze powagi i fundamenty społecznego funkcjonowania.Czym jest przywdziewanie togi, zwracanie się do jakiegoś dupka "Panie premierze"? To wszystko są rytuały w dodatku podporządkowujące masy hierarchii. Tymczasem czeredki nieuków i dewotek podnieciły się pianką na kolanku, bo to każdy nieuk i dewotka może sobie ocenić swoim małym rozumkiem i wąskim horyzontem.


Chwała sponsorom: opony i felgi


Zasadniczo zgoda.

z tym, że elementy składające się na różne rytuały są bardziej przyjęte w społeczeństwie jako coś "normalnego" (np. całowanie w pierścień czy rękę) niż inne (jak lizanie kolan).


W dodatku o ile osoby uczestniczące w ceremonii przystąpienia do loży masońskiej lub mianowania tego czy innego dupka na premiera biorą w niej udział całkowicie dobrowolnie - a nawet jak np. mianującemu się nie podoba, że mianuje tego a nie innego dupka, to akurat ta czynność stanowi istotę jego obowiązków służbowych, więc widziały gały co brały; o tyle nie wydaje mi się, by wiele osób szło na kurs żeglarski z chęci napicia się wody z zęzy, a w przypadku ceremonii organizowanych przez szkoły wchodzi w dodatku w grę ustatowy obowiązek szkolny i niepełnoletniość poddanych rytuałowi uczestników, zaś ewentualna odmowa uczestnictwa w takich imprezach może mieć (czy to ze strony nauczycieli, czy ze strony innych uczniów) określone i niezbyt przyjemne konsekwencje, o czym wiem z doświadczenia (które zresztą jest przeterminowane o 16 lat postępującego zbydlęcenia młodzieży).


Moim zdaniem jeśli już koniecznie muszą być jakieś ceremonie inicjacyjne, to zwłaszcza w szkołach powinny one być czysto symboliczne i - że się tak wyrażę - "na temat". Dla mnie to zlizywanie nie jest ani symboliczne ani na temat (chyba, że ktoś mi wyjaśni co ma zlizywanie pianki z cudzej skóry do edukacji i rozwoju osobowości).


Oczywiście, już wspomniałem, że z tej konkretnej sprawy robi się problem nie dlatego że coś zlizywano z kolan, ale dlatego, że należały do księdza.
(Nie żebym osobiście gościa przesadnie żałował - czasy, media i skandale w kościele są jakie są, więc przynajmniej wykazał się nienajlepszą wyobraźnią - czy też może raczej ta wyobraźnia była dobra nie tam gdzie powinna).


Podzieliłbym to na dwie grupy

Podzieliłbym to na dwie grupy argumentów, takie dość elementarne w każdej analizie. Moje zdanie i tutaj nie zamierzam polemizować, tym bardziej, że piszesz sporo zdań, z którymi się zgadzam. A druga grupa to obraz stanu rzeczy. Są czynności obowiązkowe i nieobowiązkowe. Ten konkretny przykład wbrew temu, co się usiłuje mówić, nie jest obowiązkowy. Gimnazjum salezjańskie to coś jak pensja u sióstr, wiesz gdzie idziesz i co Cię czeka. Podobnie jak w środowisku żeglarzy, harlejowców i hiphopowców. I tutaj jest konflikt między pierwszą i drugą grupą argumentacji, który dość łatwo można załagodzić. Mnie nic do tego jak oni się bawią, jednocześnie piszę co o tym sądzę. Rzecz jest poważna, na tym zakonniku siedzi prokuratura, co jest już paranoją, bo siedzi z urzędu, nie ze zgłoszenia. Nie ma ofiar, bo "ofiary" się nie poczuwają, ale ofiarami zostały przez medialne polowanie na czarownice. Dziecka do takiej szkoły bym nie posłał, jednak są ludzie, są marynarze, harlejowcy, którzy lubią takie klocki. Poza wszystkim jest jeszcze jeden element każdej inicjacji, mianowicie hartowanie ducha, szacunku dla wyznawanych wartości i własnego charakteru. "Grom" zlizywał nie takie pianki, i wielu musi przejść nie przez takie upokorzenia, by zachować własne lub cudze życie. Taki chrzest morski na przykład miał funkcję rekrutacyjną do ciężkiej roboty na morzu. Oczywiście w gimnazjum komandosów się nie wychowuje, ale to jest szkołą katolicka, tak jak mormońska, czy protestancka, ma swoje hierarchie i "stawianie do pionu". Cała ta sprawa jest ciekawym polem do dyskusji, mnie tylko wku...a płytka kolorowa "analiza" ksiądz-pianka, to czysta dulszczyzna. Wątek dorosłości ma swoją siłę, ale nie bądźmy naiwni, to jest pikuś w porównaniu z tym co się dzieje w podstawówkach, że o gimnazjach nie wspomnę. Owszem w publicznych szkołach pełna zgoda, oficjalne inicjacje w tym stylu byłby przegięciem, chociaż takie za moich czasów bywały, ale w palcówkach ze swoimi tradycjami i profilami, to inna bajka. Po prostu wystarczy wybrać inną szkołę, tak jak się wybiera żeglarstwo, balet, piwo "Żubr", tu na szczęście jest pełna swoboda.


Chwała sponsorom: opony i felgi


Znów zacznę od: zasadniczo zgoda (chyba popadam w aliterację)

Widzę jednak kilka szczegółów. Jeden jest taki, że akurat w przypadku samych uczniów o pełnej swobodzie wyboru szkoły bym jednak nie mówił (ale to szczegół), a w dodatku inicjacja, hartowanie ducha, szacunek dla wartości i charakteru itd. to jedno, ale jednak nie sądzę by się przy rekrutacji szkoła chwaliła tą - wręcz już przysłowiową - pianką.
I o ile jeszcze mogę zrozumieć wodę z zęzy w przypadku XVIII-wiecznego zawodowego marynarza (ówczesne "warunki pracy" i BHP, sztormy, katastrofy, los rozbitka itd.), o tyle w przypadku kajtków uczących się pływania kilkumetrową żaglówką po jeziorze przychodzi mi to znacznie trudniej, a już zupełnie ni chu-chu nie łapię co w kontekście szacunku i wartości ma wyrażać ta słynna pianka (a propos - na zdjęciu w nagłówku to są koła ratunkowe o takim dziwnym kształcie, czy pomalowane sedesy? - bo jeśli to drugie to też nie bardzo chwytam, co ktoś chciał przekazać wybierając do tego celu akurat sedes). W tym wypadku odbieram to w ten sposób, że ktoś miał nieźle nawalone pod kopułą. Jednak wobec pewnej powszechności tego rodzaju "pomysłów" przechodzimy od omawiania konkretnej sytuacji do poruszania czegoś, co dla mnie jest przykrym problemem ogólnospołecznym ale tu i teraz sprowadziłoby się najwyżej do bicia piany. :(


W zasadzie godzę się z poglądem Toruniaka i Twoim M.K.

I mimo iż zazwyczaj nie trawię organizacji pod nazwą KRK i pochodnych,tym razem stanę wyjątkowo po ich stronie.A to dlatego iż uważam że sprawa cała funta kłaków,o wypowiedzi na jej temat M.K nie wspominając wogóle nie jest warta.I to z żadnego względu.Ze względu kościelno - etyczno - pasterskiego wcale,a to dlatego że nie od dziś wiadomo że to co zaniedbywane czy też podpadające pod grzech zaniechania od lat zmieniać należy.I nic tu nowego pod słońcem - Kościół znalazł taką drogę i ją po prostu realizuje,a że coraz śmielej to tylko potwierdza iż jest ona skuteczna.Mego punktu widzenia na nią nie będę przytaczał,bo nie o to tu chodzi.Co zaś do politycznych komentarzy całego zajścia to jedynym wg.mnie słowem nadającym się na określenie wszelkich deliberacji jest żenada.Dodałbym nawet gówniarska żenada.Panowie politycy i cała reszta bandy są doskonale świadomi metod używanych i rozwijanych przez Kościół w celu jego integracji z młodzieżą.I co?I nagle mimo calości wiedzy zachowują się jak gówniarstwo krzycząc:"To wam wolno,ale tego już nie",dodatkowo wpędzając się nawzajem w sklerotyczną hipokryzję usuwającą w cień dzieło wielkiego Polaka JP II.


odporność młodego organizmu

W mojej podstawówce elitarnej to było tak: geografica lała kijem od mapy, fizyk walił po plecach weżem od palnika Bunsena, matematyk bił po łapach drewnianym modelem suwaka logarytmicznego natomiast wychowawczyni albo linijką po palcach, albo rzut kałamarzem.
Ciekawe, że nikt z uczniów nie złapał żadnej choroby psychicznej, a kary spływały jak po kaczkach nie przynosząc ani skutków, ani efektów.


Chlor


Po co tak komplikować?

Bardzo dobry wpis. Tyle tylko, że na zjedzenie Panów i Pań od sexu wystarczyła by prosta logika. Co ich deklaratywnie oburza? Skojarzenia z pornografią. To znaczy, że pornografia jest złą? Eeee, yyyy ....no tak (są w ciemnej de.... u swoich) ...nie nie jest (to o co ten szum). Wyjścia pośrednie. Nie jest, ale to młodzież itd... To zastanówmy się jak utrudnić młodzieży dostęp do tego rodzaju treści, skoro są dla niej nieodpowiednie. Eee, yyyy....


Lemingi!

portret użytkownika mik

SZOK Gimnazjalistki liżą księdzu k... !
zbyteczna.pl
Wiedza Zbyteczna!.


Lubię to! · · Udostępnij · 20 września o 17:10 przez: Zbyteczna: · .


Jacek Irys Dla mnie szokiem sa ludzie wnikajacy w czyjas prywatnosc! Sa rzeczy bardziej bulwersujace, dotyczace Narodu i jakos to nie szokuje. Lemingi konsumuja wszystko, co im podstawia sie pod nos i to jest jedyne wytlumaczenie tej niby afery.


mik


Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.