warning: date() [function.date]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CET/1.0/no DST' instead in /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/archiwum/themes/kontrowersje/node.tpl.php on line 86.


Plan Balcerowicza zamiany państwa w kartoflisko…

Ile żeście zarabiali przed 1989 rokiem? 10 $ miesięcznie? Czy może 20 $?


Co mieliście w sklepach? Pełne czy puste półki? Towar prima pierwszy sort czy badziewie?


Jak się wam czytało gazety? Z przyjemnością? Z wypiekami na twarzy? Co?


Poznawaliście różne punkty widzenia? Dokładano politykom? Nie oszczędzano nikogo?


Mogliście gadać co chcieliście? Czy raczej milczeliście na tematy polityczne?


Co robiliście jak was zamknęli na 48 godzin w celi? No co?


A jak spałowali dla hecy? Komu skarżyliście się? Gdzie pisaliście zażalenia? Na Berdyczów?


Jakie mieliście perspektywy na własny domek z ogródkiem? Szerokie?


Dostaliście kiedyś mieszkanie po odczekaniu 20 lat w kolejce?


Mierzyliście krzywiznę ścian? Ich pion? Poziom betonowych podług?


Jak długo czekaliście na założenie telefonu? 10 czy 15 lat?


A jak czuliście się w urzędzie? Jak partner czy taki malutki upierdliwiec?


Mogliście w ciągu jednego dnia otworzyć własny biznes?


Trafić w lukę, rozwijać interes i zarabiać ile wlezie i ile udźwignie?


A gdzieżeście to jeździli za granicę? W czeskie Tatry? He?


Czym żeście to jeździli? Audi turbo czy małym fiacikiem?


Trzymaliście wasz paszport w swojej szufladzie? Czy policja wasz w swojej?


Mogliście sobie jeździć po Europie do woli? Po Italii, Grecji, Hiszpanii?


W jakich to restauracjach jedliście? Nie pamiętacie? To może konserwy pamiętacie?


Znajdowaliście pracę w Irlandii, Norwegii czy Niemczech?


A coście robili 1 maja? Maszerowali karnie? Nieśli portrety kochanych przywódców? Przyznajcie się!


Mógłbym tak ciągnąć tę litanię bez końca ale już mi się nie chce dowalać Balcerowiczowi. Przyznaję, że z przemianami politycznymi nie miał punktu stycznego lecz z ekonomicznymi, jak najbardziej. Postawcie przy tych pytaniach przeciwieństwa i jeszcze raz przeczytajcie a potem plujcie ile chcecie. Najciemniej jest pod latarnią. Bycie na co dzień, w tym samym miejscu, nie pozwala dostrzegać zmian. Kto przyjeżdża do Polski raz na dwa, trzy lata, nie może wyjść ze zdumienia ileś my dokonali. Po prostu kręci głową i szczypie po policzkach sprawdzając czy śni czy jest na jawie.


Niestety człowiek ma krótką pamięć więc na wszelki wypadek przypominam wam w skrócie swoje przeżycia z lat młodości.


5.46
Twoja ocena: Brak Średnia ocena: 5.5 (11 głosy/głosów)
Zostaw link w miejscach, które odwiedzasz lub/i skorzystaj z gotowych odnośników!

Dzieki

Dzięki za tę wypowiedź, jak czytałam wpis Juzwy, myślałam, że jestem na blogu Leppera i spółki :))
Nawet komentować się nie chciało...


Zauważ. Lepper na okrągło sugerował Balcerowiczowi

żeby sobie poszedł a teraz bizony hoduje. Ciekawym czy by mu Gomułka zezwolił amerykańskie zwierzaki trzymać w zagrodzie, że nie wspomnę o stonce.


e_krakowski


Trochę przesadziłeś

Trochę przesadziłeś Krakowski. Balcerowicz był kiedyś dla mnie Bogiem, ale to się zmieniło, wiele jego "zasług" wynika z oczywistości, do których nie przyłożył palca. Wrzuciłeś do jednego worka rzeczy, z którymi Balcerowicz nie ma nic wspólnego, takie jak wolna prasa, czy jakość produktów, a nawet kursy walut, nie licząc sztywnego kursu złotego. Balcerowicz zrobił jedną wielką i pożyteczną rzecz, mianowicie wybił Polakom z głowy PRL i zasadę "czy się leży...", ten słynny szok, tego trzeba było. Natomiast inne słynne zbicie inflacji i stało się niejako same z siebie, padały fabryki, mieliśmy koszmarne bezrobocie, ludzie dostawali głodowe pensje i emerytury, to są koszty wielkiej przemiany i warunki, w których inflacja musi spadać. Balcerowicz przyglądał się tym procesom bez kiwnięcia palcem, a nawet dodatkowo "chłodził gospodarkę". Model prywatyzacyjny jaki przyjął Balcerowicz, to był rabunek pozbawiony kontroli, doktrynerstwo "tyle warte ile kto zapłaci", straciliśmy na tym multum kasy i do dziś płacimy choćby takiemu Eureko. Ale największy żal do Balcerowicza mam o to, że będąc u władzy dwa razy nie zrobił NIC, aby uwolnić gospodarkę i przedsiębiorczość od biurokracji. Wiele grzechów ma na koncie pan Leszek, ale nie wiem czy był ktoś wówczas w Polsce kto zrobiłby to lepiej. Nie jest to już bohater mojej bajki, to człowiek, który ma bardzo dobrą opinię wśród środowisk, które dbają o poprawność polityczną. No i rzecz podstawowa, nie Balcerowicz, ale Jeffrey Sachs, jest autorem "planu Balcerowicza". Plan ten polegał głównie na dławieniu inflacji, tymczasem Balcerowiczowi przypisuje się wszystko co dobrego się stało, a z czym Balcerowicz nie tylko nie ma nic wspólnego, ale wręcz przeszkadzał choćby wspomnianą biurokracją w rozwoju przedsiębiorczości. Sam Jeffrey Sachs, mistrz Balcerowicza, przyznaje się do wielu błędów w swoim planie, co jakoś w Polsce jest przemilczane. Balcerowiczowi wiele rzeczy wyszło same, z wieloma nie ma nic wspólnego, wiele po prostu popsuł. Jednak jak to w Polsce rozmawia się symbolicznie i ideologicznie, nie konkretnie. Jak nie jesteś za Balcerowiczem to jesteś Lepper. Być po stronie Balcerowicza to nobilitacja w poważnych środowiskach. W sumie nie jestem wielbicielem Balcerowicza jest to dla mnie najbardziej przereklamowany facet z tamtego okresu, z drugiej strony nie widzę dla niego alternatywy w tamtym czasie.


Chwała sponsorom: opony i felgi


Oczywiście że przesadziłem. Widzę czarne, białe, szare

i kolorowe. Piszesz "nie wiem czy był ktoś wówczas w Polsce kto zrobiłby to lepiej ". Nikt nie wie. To jest tak jak ze stanem wojennym. Jedni mówią, że był konieczny a drudzy, że był gwałtem na narodzie. Kłótnia o Balcerowicza, jak i o stan wojenny jest bezsensowna. Czcze gadanie. Czas nie wraca. Było, minęło. Można co najwyżej dyskutować o popełnionych błędach Balcerowicza ale i tak to jest o dupę rozbić, bo jak udowodnimy, że to co zrobił Balcerowicz było niedobre a to co proponował ktoś inny byłoby dobre? Zwłaszcza, że to co proponował ktoś inny nigdy nie zostało wprowadzone w życie i nie zmierzone empirycznie?


Nie ma więc co gdybać. Jesteśmy tu i teraz. Zrobiłem małą syntezę opartą na faktach. Nic wiecej. Ot taka sobie dygresja nie aspirująca do dysertacji naukowej. Choć prawdę mówiąc, znam takiego jednego geniusza, który by wszystko zrobił lepiej niż Balcerowicz ale nie podam ani nazwiska, ani ksywki literackiej, bo wszyscy by wiedzieli, że Ci dupę liżę :-) 


 


 


e_krakowski


Dyskutować jest sens o tyle,

Dyskutować jest sens o tyle, że Balcerowicz szybko się dorobił pozycji guru i wszelkie ruchy jakie wykonujemy dziś, są recenzowane prze Balcerowicza. Mnie nie interesuje co było, tu masz rację, ale chciałbym, żebyśmy decydowali o tym co teraz w sposób racjonalny, a nie "bo Balcerowicz tak powiedział". Jako geniusz mogę Ci powiedzieć, że prywatyzowanie energetyki i miedzi, to obłęd jak dla mnie, pozbywanie się strategicznych narzędzi dla gospodarki i oddawanie ich bandytom w rodzaju JP Morgan. Nie mam bladego pojęcia po co było sprzedawać zajebiście prosperującą państwową TP SA, państwowemu Telekom z Francji, to obłęd jakiś. Nie wiem po co sprzedawać KGHM przynoszący miliardy dochodu rocznie. I to mnie interesuje, bo doktryner Balcerowicz będzie krzyczał o sprzedaży wszystkiego co się rusza. Interesuje mnie racjonalizm nie walka socjalisty Leppera z neoliberałem Balcerowiczem, obaj są fanatykami swojej wiary.


Chwała sponsorom: opony i felgi


Pełna zgoda. Po co było sprzedawać państwowego

molocha telekomunikacyjnego innemu molochowi państwowemu? Tego nikt nie wie, oprócz Kulczyka, który wziął za pośrednictwo sprzedaży kasę. Też nie rozumiem po co sprzedawać KGHM, które znosi złote jaja. Jeżeli sprzedawać, to te przedsiębiorstwa państwowe, do których my obywatele dopłacamy. To, jak jest dzisiaj, zawdzięczamy wyłącznie rodakom i to milionom. Operatywnym, głodnym sukcesu i ciężko pracującym. My wszyscy jesteśmy autorami tego sukcesu. Balcerowicz nie jest dla mnie żadną wyrocznią. Dał tylko impuls a w maszynie był zwykłym trybikiem. Mało się znam na ekonomii, więc powiem tak. Zimny drań, bez cienia empatii, mało komunikatywny, zbyt wyniosły i bez odrobiny charyzmy. Nie wiem czy go ktoś z mających władzę słucha. Niech sobie mówi co chce. Przecież Bugaj i Kołodko też plotą farmazony? I co? Dzieje się coś złego? 


e_krakowski


Pod wszystkim się podpisuję,

Pod wszystkim się podpisuję, poza ostatnim zdaniem. Bugaj i Kołodko mają status oszołoma dlatego nic się nie dzieje, nie twierdzę, że nie zasługują, zwłaszcza Bugaj zasługuje. Balcerowicz ma status Boga, jego zdanie zawsze było i jest jeśli nie decydujące, to bardzo istotne. Balcerowicz na pewno Ci powie, że sprzedać KGHM i sprzedać PZU JP Morgan, bez sprawdzania, w ciemno Ci to gwarantuję, bo to doktryner. Ty jak powiesz, że nie sprzedawać już jesteś oszołomem, a do Leppera masz krok. To mnie wku..a w tak zwanej debacie o wszystkim, nie tylko Balcerowiczu. Religia i bogowie, zamiast rozumu.


Chwała sponsorom: opony i felgi


KGHM - bez sensu

portret użytkownika pan_glosny

Tak, pamiętamy popiwek, podatek obrotowy (zastąpiony VATem). Popiwek chyba najbardziej.
KGHM - bez sensu. To głupota sprzedawać w czasie kryzysu za bezcen.
TPSA - tam był burdel taki jak dziś w PKP albo i jeszcze większy - zarządzanie do dupy, związki, armia biorąca kasę nie wiadomo za co. Nie wiem w jakim stanie byłby internet w Polsce dzisiaj gdyby TPSA nie sprzedano komuś kto ma kapitał. Właściciel czyli Państwo nie poradzili sobie z nadzorowaniem i kontrolą poczynań firmy, bo tak naprawdę nikomu na tym nie zależało: ani zarządowi, ani urzędnikom czy politykom; zawsze można było wsadzić swojego do zarządu albo na dyrektora działu. A ze związkami nikt nie miał ochoty walczyć bo w Polsce panuje kult związkowca.
Mam jeszcze taki jeden przykład z życia wzięty, jak to jest jak nikomu nie zależy, ani właścicielowi (Skarb Państwa), ani wierzycielom (pewien duży bank). Firma ma 24 mln zł długu (bank wrobił firmę w opcje oraz operacje CIRS, tak - wrobił na tej samej zasadzie jak każdego wrobiłby inteligentny akwizytor). Firma ma wartość około 50 mln zł i nikomu k.. nie zależy, żeby ratować firmę zatrudniającą 150 osób: ani bankowi, ani właścicielowi. Jest upadłość, obecnie likwidacja, która jeszcze potrwa. Właściciel umywa ręce, pozbywa się problemu. Napiszę o tym kiedyś więcej jak skończy się likwidacja (za 2-5 mies), jak okaże się, że za tą likwidacją faktycznie stoi ukartowany szwindel przejęcia za bezcen majątku państwowego (czyli naszego, czyli należącego do nikogo). A przy okazji kiedyś wydawało mi się, że syndyk ma za zadanie ratować firmę. Pomyłka - taki sam cwaniak i złodziej jak komornik.


Pan Głośny


- Panie kapitanie, przyniosłem wniosek o przepustkę.
- No to co tak stoisz... Wstaw do lodówki!


Moim zedaniem e-krakowski ma rację

Fajnie po latach mając za sobą doświadczenia kilkunastu lat powiedzieć, że Balcerowicz przeorał polską gospodarkę razem z żywym inwentarzem i wytykać mu błędy: tu i tu błąd, a tu to o ...o kurwa mać.
Przypominam tylko nieśmiało, że rząd Mazowieckiego dostał w spadku po komunie masę upadłościową pod nazwą Polska. Wówczas nikt nie miał pomysłu co z tym badziewiem zrobić. Masa upadłościowa na zdekapitalizowanym majątku o wydajności XIX wiecznej manufaktury. Nikt jakoś nie palił żeby to kupić, więc na części majątku uwłaszczyła się nomenklatura PZPR i SB, która z państwowych spółek wysysała kaskę dzięki temu właśnie, że były państwowe. Było to po prostu dojenie budżetu. Tyle, że Balcerowicz nie był ministrem skarbu, ale ministrem finansów, więc przypisywanie mu uwłaszczania nomenklatury jest równie zasadne jak oskarżanie go o to, że dzieci w Bieszczadach chodzą głodne. Zresztą to on przez lata nawoływał do szybkiej prywatyzacji, także po to żeby odciąć spółeczkom pępowinę.


Związki zawodowe do dzisiaj podtrzymują mit o wyprzedaży majątku. Proszę sobie sprawdzić ile majątku kupili zachodni inwestorzy (kapitał) a na ilu utworzono spółki i spółeczki. Nasi związkowcy są przeciwnikami prywatyzacji, bo wówczas skończyłyby się lukratywne synekury po 20 tysiaków miesięcznie z pieniędzy nie członków związku bynajmniej, tylko spółek skarbu państwa, a więc budżetu.


Ponoć w obyciu Balcerowicz jest ciężki i bywa nadęty bardziej niż jego główny adwersarz Kołodko. Tyle, że nic to nie ma do rzeczy. Nie kochać go trzeba ale doceniać.


Jeszcze nigdy tak niewielu nie zrobiło wała z tak wielu


Pozwole sobie powtórzyć

"Fajnie po latach mając za sobą doświadczenia kilkunastu lat powiedzieć, że Balcerowicz przeorał polską gospodarkę razem z żywym inwentarzem i wytykać mu błędy: tu i tu błąd, a tu to o ...o kurwa mać."


Tak, Matko Kurko, Balcerowicz to dr Mengele dla polskiej gospodarki...:))


Wyjątkowo durny komentarz,

Wyjątkowo durny komentarz, świadczący nie najlepiej o kondycji umysłowej komentującej.


Chwała sponsorom: opony i felgi


Droga Lhamo.

Wyjątkowo trafny komentarz, świadczący o dobrej kondycji umysłowej komentującej a także celnym i ironicznym spojrzeniu. Pozdrawiam.


e_krakowski


Oj, ekrakowski, wy niczego nie pamiętacie

portret użytkownika Lukrecja
6

Po zwycięstwie Solidarności caly świat leżal nam u stóp i tylko pytal, jak tu wynagrodzić tych Polaków, za ich cierpienia, za bycie przedmurzem. Chcieli nas zrobić potęgą światową, co mówię, mocarstwem, żeby już Polacy nie musieli nic robić, żeby ropa trylsa w każdym ogródku. Aż tu przyszedł Balcerowicz i wszystko spieprzyl. Nasz kwitnący przemysl, który zalewal caly świat tanimi i dobrymi towarami zniszczyl osobiście, nasze potężne banki sprzedal za bezcen. Co najgorsze spowodowal, że z dnia na dzień straciliśmy nasze kilkudziesięciomilionowe pensje, umożliwil kręcenie lodów prywaciarzom a lud zostawil na lodzie.


Chyba nikt o zdrowych

Chyba nikt o zdrowych zmysłach nie kwestionuje tego co pozostawiła po sobie komuna, ale jaka w tym zasługa Balcerowicza, że zerwał i nie powielił błędów marksistowskiej ekonomii. To akurat było oczywiste. Mnie też nie bardzo się chce odsądzać od czci i wiary Balcerowicza, ale błędy były i to fundamentalne i nie po to należy o nich mówić, aby Balcerowiczowi psów przywiesić, ale po to, żeby ich nie powtarzać. Balcerowicz to wpływowy doktryner i jak każdy doktryner idzie na ślepo i po trupach, prywatyzacja w jego wydaniu to jest katastrofa w wielu obszarach, co więcej żadnych wniosków z tych błędów nie wyciągnął i nadal przedstawia jedyną złotą receptę: niska inflacja i wszystko pod młotek.


Chwała sponsorom: opony i felgi


Z tym wszystkim pod mlotek

portret użytkownika Lukrecja

To można przemyśleć, ale co masz przeciwko niskiej inflacji? Powiedzmy sprzedajesz komplet opon, sprawny bank przelewa ci pieniądze po miesiącu i możesz za te pieniądze kupić najwyżej dwie opony? To jest dopiero dramat, a tak było.


Nie mam nic przeciwko niskiej

Nie mam nic przeciwko niskiej inflacji, ale mam sporo przeciw wysokim kosztom uzyskania niskiego poziomu inflacji. Poza tym inflacja nie tak mnie łoi jak fikcyjne, złodziejskie kursy walut, to jest dopiero złodziej co się zowie.


Chwała sponsorom: opony i felgi


Bo ty mówisz o "teraz"

portret użytkownika Lukrecja

Kto za te koszty niskiej inflacji i zodziejskie kursy walut odpowiada? Wtedy, co Balcerowicz zdusil inflację (też ogromnymi kosztami) jeszcze chyba nie prowadześ dzialalności. Mój ojciec mial gotówkę przeznaczoną na jakieś maszyny. Nie móg ich kupić. Kupi więc mieszkanie od ludzi, którzy za to splacili kredyt i wszyscy byli zadowoleni. Gdyby transakcja nie doszla do skutku, ojcu zostalaby w reku makulatura, a tamtych zadusilyby odsetki.


Mówię o dziś i o wczoraj. Z

Mówię o dziś i o wczoraj. Z tym mieszkaniem to dobry i zły przykład, bo ludzie tracili z dnia na dzień fortuny, albo za psie pieniądze zyskiwali nieruchomości, to była bardziej loteria niż inwestowanie. Żadna to zasługa Balcerowicza, to realia tamtego czasu. Balcerowicz odniósł sukces w zdławieniu inflacji, ale śmiem twierdzić, że koszty były potworne i co gorsze skupiając się na jednym parametrze makroekonomicznym, który był jego zajobem olał wszelkie inne potrzebne reformy, z wolnością gospodarczą na czele. Efekt jest taki, że Zambezi nas wyprzedza w krajach przyjaznych przedsiębiorcom. Poza tym uważam, że minister Balcewicz w okresie AWS, to była katastrofa, znacznie wyżej lokuję choćby Belkę i Hausnera.


Chwała sponsorom: opony i felgi


A jakie byłyby koszty

A jakie byłyby koszty nieobniżenia inflacji? Mniejsze? Chyba jednak większe, bo w warunkach hiperinflacji na poziomie kilkuset procent rocznie gospodarka nie może normalnie się rozwijać. Co do wolności gospodarczej, to w Polsce była już przed planem Balcerowicza, od wprowadzenia ustawy Wilczka. Dopiero potem zaczęto mnożyć i komplikować przepisy.


Nie ma mowy o normalnej

Nie ma mowy o normalnej gospodarce z taką inflacją i tego nikt nie neguje. Negowane są sposoby dojścia do niskiej inflacji ze szczególnym uwzględnieniem żałosnej prywatyzacji za grosze i wysokiego bezrobocia. No właśnie wolność gospodarcza była za Rakowskiego większa niż za Balcerowicza, po co było to zmieniać? Coś zostało popsute, coś bardzo ważnego i popsuł to Balcerowicz.


Chwała sponsorom: opony i felgi


No i właśnie o tym piszę

portret użytkownika Lukrecja

Nie ma mowy o normalnej gospodarce z taką inflacją. Dla zobrazowania skali przytaczam tabelkę odsetek ustawowych. Oznacza to, że za 1000,00 zł zapłacone o 30 dni za późno obecnie zapłacimy 10,68 zł odsetek, a w styczniu roku 1990 zapłacilibyśmy 591,78 zł
Odsetki ustawowe
Od: procent rocznie
15.12.2008 13%
15.10.2005 11.5%
10.01.2005 13.5%
25.09.2003 12.25%
01.02.2003 13%
25.07.2002 16%
15.12.2001 20%
01.11.2000 30%
15.05.1999 21%
01.02.1999 24%
15.04.1998 33%
01.01.1997 35%
15.12.1995 46%
01.05.1993 54%
15.08.1992 60%
15.09.1991 80%
01.03.1991 140%
01.12.1990 90%
01.07.1990 60%
01.05.1990 144%
01.04.1990 216%
01.03.1990 216%
01.02.1990 480%
01.01.1990 720%
Im większe bagno, tym droga wyjścia trudniejsza i bardziej bolesna. Wtedy cierpieliśmy za niewinność, bo nikt tamtego systemu nie pragnął. Teraz dopuszczenie do władzy populistów „pochylających się” lub kupujących spokój społeczny za rozdawaną lekką ręką kasę może skończyć się nowym bagnem, z którego wychodzenie także będzie bolesne, a to już będzie nasza wina.
PS. Cwaniaki, które się dorobią na nieszczęściu zawsze się znajdą.


Statystyki światowe, przed transformacją, plasowały nas

przemysłowo na 10 miejscu. Kanadyjczycy przyznali nam miejsce 9.
Wystarczyło by stworzony przemysł zaczął pracować na potrzeby społeczeństwa, a nie rozwoju dla rozwoju, i bylibyśmy dzisiaj w innym miejscu.
Lepiej było to wszystko zniszczyć i mieć mlodych za granicą a starych na bezrobociu, socjalu i rentach.
Ja wygrałem, powinienem Balcerowicza chwalić, ale jako Polak uważam go za szkodnika.
A demokratyzacja o której piszesz to zasługa innych nie tego mena.


tak ! tak ! - 10 gospodarka

tak ! tak ! - 10 gospodarka świata .
wolne żarty !
wydobycie węgla szło pełną parą - podobnie jak produkcja stali .
węgiel był potrzebny do hut , a stal ?
przecież trzeba było z czegoś produkować czołgi i statki ( do " przyjaciół " ) - a i na zbrojenia do bunkrów co nieco szło .
i cement zresztą również .
trzeba by choć pobieżnie przeanalizować strukturę produkcji i dalsze jej losy ( produkcji ) .
osobną sprawą jest to jakim kosztem społecznym można było to osiągnąć .
i jeszcze - w łodzi prządki przędły bez przerwy - co ? - ano armię trzeba ubrać .
cała gospodarka była nastawiona właściwie na zbrojenia - w ten czy inny sposób .


jedynie słuszna Droga - Moskwa - Pietuszki .


No właśnie

I to należało przestawić na produkcje dóbr konsumpcyjnych.
Na mareginesie wszystkie wymienione przez ciebie dziedziny do dzisiaj maja sie dobrze a małe popadały..
W moejej mieścicinie nikt nie wybudował domu wielorodzinnego.
A na pojedyńcze ludzi nie stać.


Markizie. Co tam 10-te czy 9-te miejsce w produkcji

przemysłowej. W ilości wytwarzanych lokomotyw byliśmy według rankingu UNESCO na podium. Bodajże 2-gie albo 3-cie miejsce w świecie! Przed Zambezi a tuż za Sierra Leone. 


e_krakowski


Jesteś pewien, że to UNESCO?

Przecież ta organizacja zajmuje się nauką i kulturą. Może o ranking UNIDO chodzi (Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju Przemysłu).


Za różne takie...


Gdzie tam pewien. Początkowo chciałem napisać UEFA,

potem FIFA a następnie PZPR. W końcu zdecydowałem się na UNESCO, bo ładnie literki wyglądają. Znowu wyszedłem na głupka. Musiałaś mnie zdekonspirować?


e_krakowski


Kochany, przepraszam

Nie załapałam żartu, bo cała dyskusja taka poważna, od argumentów aż mózg się człowiekowi lasuje, myślałam, że Ci się ręka omskła, a Tobie o estetykę szło. Nis skumałam, mea culpa.


Za różne takie...


Wielce Szanowni Państwo

portret użytkownika marian_g

Czytając Wasze wypowiedzi powróciłem do lat młodości - dzięki. Spora część wypowiedzi przypomniała mi lata spędzone w liceum. Moja pani profesor od polskiego - M.Arbaszewska jak widziała że coś się nie klei patrzyła na mnie i mówiła - "a co ty Marian o tym sądzisz" - wtedy wygłaszałem jakąś kretyńską wypowiedź popartą jakimiś faktami 2 lub 3-ma i zaczynała się gorąca dyskusja, ja mogłem iść spać, po dłuższej chwili (2 godziny lekcyjne polskiego) mówiłem - sorry pomyliłem się, przytaczałem parę faktów na poparcie większości i znowu się zaczynało. Było wesoło i była dyskusja. To co się dzieje na tym forum jest powrotem do tych czasów. Ktoś coś mówi, a potem reszta pisze jakieś teksty - ni z gruchy, ni z pietruchy - i się zaczyna.
Szacowny e_krakowski napisał LITANIĘ - co wyraźnie zaznaczył, "pojechał" Wam też po pamięci.
No i się zaczęło.
Przecież to są tylko jego "wspomnienia z lat młodości".
Zastanówcie się czego chcecie od e_krakowskiego bo nie sądzę że macie coś do powiedzenia w sprawie biednego prof. L.Balcerowicza.
Wyszliśmy z gnoju kilkudziesięciu lat - kierowniczej roli partii - każdy kto żył w tych czasach wie jakiej.
Uczono nas, od przedszkola że - jak to śpiewał W.Wysocki - "żyraf balszoj, jemu widniej" - Ci co byli na górze wiedzieli lepiej.
Górnicy fedrowali, żeby w piecach było czym palić, szewc robił buty, krawiec szył ubrania, piekarz piekł chleb - co wszystkich cieszyło.
To że do każdej tony się dopłacało, piec - ten wielki się spuszczał tylko wtedy jak go głaskało 1000 kobiet, ruda żelaza z Krzywego Rogu była uzupełniana szpinakiem - żeby było w niej więcej żelaza, o tym już nikt nie pamięta. Takie były czasy i rzeczywistość.
Jednakże jak trzeba było z tym zawalczyć, coś zmienić, jedynym który miał jakiś pomysł był Balcerowicz - i za to Mu chwała.
I to by było na tyle - co i na przodzie.


marian_g


Balcerowicz nie był jedynym

Balcerowicz nie był jedynym co widział absurd realnego socjalizmu, nawet Kiszczak to widział w 1989 roku. Za to Balcerowicz był jednym z tych co wiadomej partii poświęcili kawał życia. Słowem Balcerowicz jeśli naprawiał, to to co sam spieprzył, jeśli krytykował, to to co sam wygłaszał na uczelniach. Tak tytułem wstępu i porządku. Tytułem przemysłu ciężkiego, to nie w tym był problem, że to nie jest dochodowe, bo Markiz ma absolutną rację, że dziś kopalnie, a zwłaszcza KGHM to potęga i za komuny też potęgą było. W tym był problem jak to było zarządzane, nie w tym, że nie miało racji biznesowego bytu. Balcerowicz miał jeden pomysł, zdusić inflację i sprzedać wszystko co się rusza za byle co, byle się pozbyć problemu. Inflację zdusił, ale głównie bezrobociem, wyprzedażą po śmiesznej cenie, w tym przedsiębiorstw, które świetnie sobie radziły. Balcerowicz nie jest Bogiem, nie odkrył żadnej Ameryki, co więcej nawet jego plan nie jest jego planem tylko anglojęzycznego speca, co to sam siebie po latach krytykuje. Ale gadanie o tym w sumie nie ma sensu, bo faktem jest, że lepszy taki Balcerowicz jak całe stada socjalistów co chcieli, żeby było tak ja dawniej. W tym jednym Balcerowicz ma zasługę wielką, ale jego działalność bardziej przypomina wychowawcę, niż ekonomistę. Ekonomista z niego taki, że na każde pytanie ma dyżurną odpowiedź, nawet po tym jak się skompromitowała idea neoliberalna, Balcerowicz wypowiada swoje zaklęcia doktrynerskie o niewidzialnej ręce rynku. W swoim czasie wykonał robotę wychowawczą, teraz jest hamulcowym, doktrynerem, a przez to człowiekiem niebezpiecznym, zwłaszcza, że ma status Boga i żywej legendy. Tak jak pisałem wcześniej, nie ma sensu wieszać psów na Balcerowiczu za to jakie popełnił błędy, bo to było olbrzymie przedsięwzięcie i w sumie jakoś tam wyszło, a błędy były nieuniknione. Natomiast fakt, że Balcerowicz nie wyciągnął żadnych wniosków z własnych błędów świadczy, że to bardziej jest duchowny doktryny niż racjonalnie myślący ekonomista. Niestety Balcerowicz to doktryner i mamy dużo szczęścia, że wszystko się skończyło tak jak się skończyło.


Chwała sponsorom: opony i felgi


No dobra, nie chcę wyjść na

No dobra, nie chcę wyjść na fana Balcerowicza, bo nim nie jestem, ani na doktrynera, bo się za takiego nie uważam ( chociaż zdecydowanie bardziej wolę ludzi, którzy mówią jakie mają poglądy, niż ludzi, którzy zawsze są "po środku", bo tak jest "rozsądnie" i tak wypada ), ale wytłumacz mi dwie rzeczy:
1. Co to jest ta "idea neoliberalna" i czemu się skompromitowała?
2. Czemu Balcerowicza przypisujesz do tej idei, skoro zawsze słyszałem, że "neoliberałem" był Greenspan, a Greenspan i Balcerowicz prowadzili zupełnie inną politykę jako szefowie banków centralnych?


Co ja Ci będę tłumaczył,

Co ja Ci będę tłumaczył, niech to się nazywa neoliberalne, albo "niewidzialna ręka", nie chcę wchodzić w szczegóły nazewnictwa. Obojętnie jak to się nazywa i obojętnie jakie różnice dzieliły Balcerowicza i Greenspana, jedną cechę mieli wspólną, głęboką wiarę, że bankowcy to uczciwi i rozsądni ludzie i że wszystko jest tyle warte ile kto chce zapłacić, a resztę załatwi niewidzialna ręka rynku. Nie wiem czy to się nazywa neoliberalizm, czy inny "izm", teraz to wszyscy zwolennicy "braku kontroli nad mechanizmami rynkowymi" udają głupiego i ostrożnie podchodzą do terminów, zresztą Balcerowicz też się bał używać terminu "liberalny", ale wiem, że brak kontroli i radosne zawołania doprowadziły do masowego złodziejstwa zwanego kryzysem. Złodziejstwa tak genialnego, że nie wiadomo ani gdzie są pieniądze, ani gdzie są złodzieje, co więcej wszystkich największych liberalnych bankrutów postawił na nogi socjalistyczny Obama i jakoś liberałowie z AIG na przykład nie protestują i nie pomstują na socjalizm.


Chwała sponsorom: opony i felgi


Zwróćcie Panowie uwage na szczegół

Jestem idiotą. Ambitnym idiotą z nieodpartym pragnieniem rządzenia.
Nie jestem się w stanie nauczyć niczego. Przyswajam jedynie alkohol.
Ale udaje mi sie wykuć na blache zwrot "niewidzialna ręka rynku"
I powtarzam ten zwrot aż do znudzenia. I tylko ten zwrot. I staję się liberałem. Vide Syryjczyk
PO to partia takich "liberałów", którzy dokładnie nic nie potrafia, konkurując z innymi liberałami, którze równiez plasuja sie w grupie niemoty, z PiSu.
Liberalizm w polskim wydaniu te legitymacja dla niedouczonych.Z okazji Świat życzę im odrobiny rozumu. Wystarczy tyle by wreszcie poszli na zielona trawke.


Ale to działa w każdej

Ale to działa w każdej dziedzinie życia. Naucz się na pamięć pewnych modnych zawołań i jesteś boss dziennikarstwa, polityki, literatury, co sobie wymarzysz. Wychyl się, a zostaniesz oszołomem, idiotą, niepoważnym człowiekiem, czarną owcą środowiska. Droga kariery jest krótka, albo będziesz pokornym debilem, albo zostaniesz myślącym wyrzutkiem.


Chwała sponsorom: opony i felgi


Szanowny Markizie

portret użytkownika marian_g

Dlaczego tylko Panowie - wszak i Panie czytają te teksty :).
Odnośnie Pańskiego stwierdzenia o liberaliźmie i powołaniu się na nazwisko Syryjczyk domniemywam iż chodzi o Tadeusza Syryjczyka - dawnego ministra w rządzie bodajże AWS.
Otóż oświadczam iż widziałem tego Pana - podówczs dr T.Syryjczyka z AGH na zjeździe PTI (Polskie Towarzystwo Informatyczne) w naszej stolicy i to co wyprawiał aby przeprowadzić wybór pewnej osoby na przewodniczącego PTI - wywołał poczucie zażenowania na CAŁEJ widowni.
Strzeż nas Panie Boże przed takimi przykładami.


marian_g


Powtarzasz mity o "braku

Powtarzasz mity o "braku kontroli", a to "guzik" prawda. Były "regulacje bazylejskie", które bardzo wyraźnie wyznaczały bankom granice ryzyka i ekspansji kredytowej i co? I banki obeszły te regulacje, "sekurytyzując" kredyty. A zwolennicy regulacji, zamiast przyznać, że się nie sprawdziły, zaczęli udawać, że żadnych regulacji nie było i że to z ich braku wziął się kryzys, więc trzeba koniecznie uchwalić nowe regulacje, po których do takich sytuacji nie będzie dochodziło i co? I oczywiście, że nadal będzie dochodziło, bo każdą regulację da się jakoś obejść, jeśli ma się motywację, a banki mają i tą motywacją jest pokusa nadużycia, którą stwarza państwo, pomagające wielkim bankom i koncernom, gdy wpadną w kłopoty. Jakby Ciebie ktoś chronił przed skutkami Twojego własnego ryzyka, to byłbyś ostrożny, czy byś ciągle ryzykował? No właśnie. Jak chcemy zapobiec w przyszłości podobnym kryzysom, to przede wszystkim powinniśmy ogłosić, że banki, które będą udzielały ryzykownych kredytów, nie otrzymają pomocy publicznej w razie upadku. A jeśli chodzi o różnice jakie dzieliły Balcerowicza i Greenspana, to one w żadnym wypadku nie są obojętne, bo to polityka obniżek stóp procentowych prowadzona przez Greenspana była pierwszą przyczyną bańki na rynku nieruchomości. Balcerowicz nie chciał obniżać stóp w takim tempie jak Greenspan, więc był krytykowany za "schładzanie" gospodarki i to raczej nie przez "neoliberałów".


Ty mówisz o szczegółach, a ja

Ty mówisz o szczegółach, a ja o systemie. Regulacje bazylejskie - pierwsze słyszę. Problem jest gdzie indziej, pozostawia się bankowców bez żadnej odpowiedzialności, bo jak z bankrutują to widać tak chciał rynek, a przecież oni wiedzieli co robią i nie tylko za to nie beknęli, ale wypłacili sobie nagrody, a co więksi kasę od okradzionych podatników na reanimowanie banków i innych AIG. To jest chory system, czy to liberalizm, czy neo, czy Bóg wie co mnie nie interesuje. To co proponujesz to kolejna bezsensowna regulacja, zasada powinno być prosta, kto kradnie, ten idzie siedzieć, ale najpierw trzeba zdefiniować kradzież i nie nazywać tego spekulacją, czy "grą rynkową". Dopóki pieniądz jest fikcją, giełda szulernią, a walka na rynkach bandytyzmem i wszystko to się pięknie nazywa "liberalizmem", będzie to co jest.


Chwała sponsorom: opony i felgi


Jakich szczegółach? Regulacje

Jakich szczegółach? Regulacje bazylejskie nie były szczegółem, były częścią tego systemu, bardzo ważną. Działania Rezerwy Federalnej też nie były szczegółem, te działania mają ogromny wpływ na cały system bankowy i finansowy. No i wreszcie pokusa nadużycia to nie szczegół, to jest absolutna podstawa. W tym komentarzu napisałeś jedną trafną rzecz, napisałeś, że "pozostawia się bankowców bez żadnej odpowiedzialności" i na tym właśnie polega problem. Banki podejmują ryzyko, duże ryzyko, bo pożyczanie pieniędzy osobom o "niskiej zdolności kredytowej" i stosowanie ogromnej "dźwigni finansowej" na giełdzie to rzeczy, które mogą przynieść ogromne zyski, ale też ogromne straty i doprowadzić firmę do bankructwa. Spekulacja to nie jest kradzież, bardziej da się ją porównać do hazardu i to do takiego hazardu, którego nie da się w żaden sposób wytępić, czy zabronić. I zresztą nie ma sensu, jak ktoś chce, niech ryzykuje. Problem polega na tym, że jak Ty idziesz do kasyna, to zyski idą do Twojej kieszeni, ale za straty też musisz płacić sam. A w tym przypadku jest inaczej, bo zyski są prywatne, ale straty już nie, za straty płacą podatnicy. Dlatego najlepszym rozwiązaniem tego problemu na przyszłość nie są żadne zakazy, nakazy, regulacje, itd., tylko proste określenie kilku zasad: nie powinno się pożyczać pieniędzy osobom o niskiej zdolności kredytowej, nie powinno się stosować wysokiej dźwigni na giełdzie. Nie powinno się, co nie znaczy, że nie można - można, ale na własną odpowiedzialność i tu trzeba jasno postanowić, że bank, który będzie w taki sposób ryzykował i upadnie, nie będzie ratowany. Trzeba to jasno i wyraźnie powiedzieć, najlepiej zapisać to w jakiejś ustawie, czy nawet w konstytucji, a zadziała to skuteczniej niż jakiekolwiek regulacje, bo żadna regulacja nie powstrzyma nikogo przed ryzykiem i spekulacją tak dobrze jak świadomość, że można na tym przegrać wszystko i zostać bez grosza.


Problem, który poruszasz, już dawno

portret użytkownika tetryk56

był rozwiązywany, i pomału widzę że zaczynasz do tych rozwiązań się przekonywać. Nasz w końcu rodak, niejaki Feliks Edmundowicz zorganizował regulację społeczną opartą na prostych zasadach - nazywało się to CzK i sprawdzało się wcale długo...


:)

.


no z lasu


Możesz mi powiedzieć co Cie

Możesz mi powiedzieć co Cie ubawiło w tym komentarzu? Tak własnymi słowami. Cholernie jestem ciekaw co jest śmiesznego w prymitywie? Bardzo proszę o parę wskazówek.


Chwała sponsorom: opony i felgi


Nie ma lekko

Sam się domyśl.


Nie komentuję Twoich wypowiedzi. Zasadniczo bez względu co o nich myślę. Inni mają zdecydowanie więcej cierpliwości. To jak kopanie się z koniem.
Załóż, że się uśmiechnąłem do Tetryka z ogólną sympatią. Tak jak się człowiek uśmiecha do miłego znajomego, bez względu jaką akurat on dyskusję prowadzi.
Poza tym chyba obowiązku tłumaczenia nie ma.
Chyba, że prawem gospodarza wprowadzisz.


r


no z lasu


Bardzo mi przypomina ten

Bardzo mi przypomina ten komentarz mowę Goebbelsa z 1941, kiedy mówił o tym, że nordycy to mili i uśmiechnięci ludzie, życzliwi nawet podludziom. Widzę, że powoli się zbliżasz do tych standardów. Masz rację, nie ma obowiązku się tłumaczyć i pozwól, że skorzystam z tego przywileju i nie będę się tłumaczył, dlaczego uważam za wyjątkowo zabawne porównanie Cię do Goebbelsa. Zamiast tego życzliwie się uśmiechnę jak człowiek do człowieka :))).


PS Kurewsko zabawne i życzliwe? Są po prostu pewne granice, których się nie przekracza, debil czy idiota to epitet, mało kulturalny, ale to tylko epitet, kategoria oceny, nikomu nie bronię oceniać mnie jako debila. Czk, Dzierżyński, czy inny Hitler, to zarzut, oskarżenie odnoszące się do czynów bandyckich i to takich jak ludobójstwo. Jeśli kurwa ktoś jest na tyle "dowcipny", że nie rozumie tej subtelnej różnicy, między oceną i oskarżeniem o najpodlejsze zbordnie, to ja się postaram, aby tę subtelność dostrzegł - boleśnie. Każdy taki prymitywny i durny komentarz będzie skopany przez konia.


Chwała sponsorom: opony i felgi


Ale Ty to jednak durny jesteś

Idź może kopać tych co cię zwalczają, opluwają i obrabiają dupę tam gdzie tylko mogą. A wywoływanie wojny przeciw ludziom ci życzliwym, choć nie popierającym każdej twojej wypowiedzi, czy nawet z niektórymi wypowiedziami walczącymi, to jest debilizm.
Ale jak masz misję, że każdemu musisz przypierdolić jeśli tylko uznasz się za pokrzywdzonego - pan tu gospodarz.


r
ps. a co do porównania wysnutego przez tetryka to fakt, przesadził. Bardziej się porównanie z panem Kokonowiczem nasuwa.


no z lasu


A ja nie twierdzę, że jestem

A ja nie twierdzę, że jestem mądry, głupi mogę być jak Kononowicz, ale każdy debil, który nie potrafi odróżnić bandyty od idioty, dostanie wpierdol od konia. Na mnie nie robią wrażenia argumenty, jak to się "ktoś ze mną nie zgadza" i z tego tytułu jest prześladowany. Debil nazywający mnie bandytą, udaje idiotę, że prowadzi merytoryczną dyskusje, a jak wyłapie zasłużony wpierdol, pojawia się charakterystyczne łkanie, jaki to ja biedny jestem i prześladowany debil. To nie jest nie zgadzanie się debilu jeden z drugim, ale nazywanie mnie bandytą, ludobójcą i wsadźcie sobie w dupę Waszą "życzliwość". Znajcie granice barany.


Chwała sponsorom: opony i felgi


nono, a jednocześnie dajesz

nono, a jednocześnie dajesz na polecane bełkot porównujący Dunin do Stalina, z dopiskiem, że Stalin to jeszcze mały pikuś, bo się sumitował. Jak to szło? Znajcie granicę, barany? Idealny przykład mentalności Kalego.


Powiem szczerze. Zobaczyłem

Powiem szczerze. Zobaczyłem nowy tekst i z tej radości z automatu go wkleiłem, nie czytając jeszcze. Jeśli jest jak mówisz, nie ma tu żadnej mentalności Kalego, tylko uważam tak samo, tylko debile porównują ludzi do ludobójców. Jeden z największych idiotyzmów w internecie, to porównywanie ludzi do bandytów, mam alergię na takie zachowania efekciarskie bez zdawania sobie sprawy z tego co się robi. Sam nie jestem święty w tej materii i każdy kto mnie na tym przyłapie może mnie zjechać jak szmaciarza. Tekstu nie zdejmę, masz okazję do wyrażenia swojego oburzenia i możesz liczyć na moją pomoc.


Chwała sponsorom: opony i felgi


Łkanie, biedny, prześladowany???

Aż mi zajady od śmiechu popękały.
Wpierdol straszny zebralim. Nie wiem jak się z tetrykiem pozbieramy.


Proszę Kurak. Sobie to robisz nie nam.


pozdrawiam nieco ubawiony
r


no z lasu


Te zajady to bardzo

Te zajady to bardzo oryginalna riposta, ostatni raz coś podobnego 25 lat temu na długiej przerwie słyszałem. Zovirax zastosuj na rany. Pozbierasz się na pewno i jestem przekonany, że 30 razy się po tej wymianie zdań zastanowisz zanim zaczniesz rżeć jak idiota, kiedy się ludzi ludobójcami i czekistami mianuje. Gdybyś miał jaja, przeprosiłbyś za to, a zjechał mnie za coś zupełnie innego, gdzie mi się należy. Ale dałeś dupy i brniesz w zajady jak gówniarz.


Chwała sponsorom: opony i felgi


Matko Kurko

Kocham Pana.


No i wesołych, radosnych i tak dalej.


z lasu
rybak


no z lasu


Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.