warning: date() [function.date]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CET/1.0/no DST' instead in /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/archiwum/themes/kontrowersje/node.tpl.php on line 86.


Przemyślenia z dna rozpaczy

Zaczęło się od tego że miałem perspektywy. Potem poczytałem sobie Camusa i perspektywy się rozwiały. Obraziłem się na to i stwierdziłem że mam dość tego że wszystko musi być przemyślane. Nawet gdy na dłuższą chwilę porwie mnie chwila, to zaraz potem musi być przemyślana. Zapragnąłem naćpać się, wyjść w ciepłą noc na spacer po lesie z ładną i intrygującą nowo poznaną dziewczyną i podziwiać gwiazdy. Niestety pod ręką był tylko obrzydły alkohol, noc była zimna, zamiast lasu było centrum miasta, dziewczyny były ordynarne a gwiazd nie było widać. Wróciłem w świat wirtualny. Najpierw założyłem fanpage'a którego tytuł był zrozumiały tylko dla dwóch osób, a emocje towarzyszące wrzucanym tam treściom tylko dla mnie. Potem zacząłem przeglądać profil nihilistycznego przyjaciela i podzieliłem się z filmowym przyjacielem następującymi przemyśleniami na temat nihilistycznego przyjaciela:


"ma chyba słuszność w swym podejściu... jakim?
takim wycofaniu się z pretensji do intelektu i skupieniu się na małych tkliwych formach
w sensie że nie chce mi się czytać zapisków jego wrażeń jakie co jakiś czas wrzuca, ale to spoko podejście
np. coś takiego http...
wrzuca takie swoje impresje które są mało intersubiektywne, chwytliwe, ale ma to w dupie i nie ma ambicji bycia zrozumianym szeroko tylko tak na luzie sobie tworzy jak mu się chce
ciekawe czy jakby pisał wstęp do książki Żiżka to by też tak pisał
jest już od lat taki tkliwo nihilistyczny i nic go w życiu chyba nie rusza
nic nie może tworzyć bo wszystko jest błahe i w nic się nie wciąga, z każdego jego zdjęcia przebija się taki uśmiech jaki się ma jak cię próbują rozweselić gdy masz jakiś wypadek i sie uśmiechasz że wszystko w porządku
jak taki Louie np. robi mądry odcinek itp. to on musi być jakoś osadzony w jakimś środowisku i ten proces osadzania spycha w trywialność - nawet jak był odcinek o tym że boi się podejść do krawędzi bo tak naprawdę część jego chce skoczyć - musiał to wyrazić tworząc całą otoczkę, która już trywializuje sprawę i spycha ją do masturbacji intelektu - zauważa się i docenia zręczną grę a nie treść."


Kurde jakie obrazki w googlach dla słów rozpacz i cierpienie są kiczowate.
W końcu znalazłem coś takiego:
Tu podaj tekst alternatywny
Jeszcze powinna być smutna piosenka. Lubuję się w smutnych piosenkach więc miałbym orzech do gryzienia jakbym chciał wybrać najreprezentatywniejszą. Wezmę pierwsze co mi do głowy przyszło:

Tymczasem tytułowe dno rozpaczy czyha za każdym czynem. Zmienia każdy uśmiech w uśmiech politowania. I tak już do końca. Jedyne wyjście to zgłupieć, ale to też koniec. [Pewnie to brzmi pretensjonalnie, ale niech sobie brzmi].


6
Twoja ocena: Brak Średnia ocena: 6 (1 vote)
Zostaw link w miejscach, które odwiedzasz lub/i skorzystaj z gotowych odnośników!

Wszystko już było, rzekł Ben Akiba.

portret użytkownika quackie

"DYREKTOR: Ostatnio na czarnym rynku pojawiły się specjalne wkładki do Propsów, tak zwane ujemne. Są zakazane, ale popyt jest olbrzymi!


TARANTOGA: Jakie jest ich działanie?


DYREKTOR: Są ujemne, to znaczy zmniejszają inteligencję! Po włączeniu w jednej chwili staje się pan kompletnym idiotą! Boskie uczucie!


TARANTOGA: Pan żartuje chyba?


DYREKTOR: Skąd! To powszechne marzenie - żeby choć na godzinkę, wieczorem, po kolacji...


TARANTOGA: Żeby zidiocieć?! Niemożliwe! Kto chce być idiotą?!


DYREKTOR: Jak to - kto? Każdy! Czy pan nie pojmuje, jaki wspaniały jest świat idioty?


TARANTOGA: Co pan mówi! Ależ to ubóstwo ducha...


DYREKTOR: Też coś! Jakie ubóstwo? Idiota jest, według pana, ubogi duchem? Proszę pana, jego dusza to rajski ogród, tyle że wstęp do tego ogrodu nie kosztuje ani złamanego szeląga! Wiele musi się namęczyć człowiek inteligentny, zanim znajdzie książkę, która go zaspokoi, sztukę, która wypełni jego olbrzymie wymagania, kobietę, której duch i ciało staną na pożądanej przezeń wysokości! Idiota natomiast nie jest wybredny, idiocie wystarczy byle co, żeby rozfalował się ocean jego wzruszeń! Dlatego, proszę pana, idiota ma wszystkiego w bród! Człowiek inteligentny toby tylko grymasił, ulepszał, poprawiał, a to nie tak, a tamto niedobre, a idiota jest zadowolony, łaskawy panie!


TARANTOGA: Ależ to rozum stworzył cywilizację!


DYREKTOR: A to pan skąd wziął? Wybaczy pan! Kto zaczął tworzyć cywilizację? Jaskiniowiec! Myśli pan, że był inteligentny? Skąd, idiotą był właśnie, proszę pana, nie zdawał sobie sprawy z tego, co robi! Cywilizację zaczynają właśnie idioci, a potem ludzie inteligentni ponoszą konsekwencje, kombinują, mordują się, jak ja za tym biurkiem! A poza tym... jakie nudne są te nowoczesne powieści, te antydramaty. antyfilmy - ale co robić, nuda - nie-nuda, rozum zobowiązuje! Ale, panie... wieczorem, kiedy skończę urzędowanie, zakładam sobie taką małą, ujemną protezke... Tu ją mam, w szufladzie... I nucę sobie kretyńskie piosenki o ruczaju w gaju, o tym, że serce w poniewierce... i łkam, i szlocham, i tak mi dobrze... I nic się nie wstydzę... Może ma pan przypadkiem ze sobą jakiś nowy szlagier, co?"


Edit: O pardon, zapomniałem jeszcze podać źródła - Stanisław Lem, Wyprawa Profesora Tarantogi, 1963


_________
Zarzucił staruszek sieć w morze. Odczekał, próbuje wyciągnąć.
Ciągnie ją i ciągnie i wyciągnąć nie może.
Aż w końcu odezwał się głos z nieba.
Powiedział "SIEĆ JEST OBECNIE NIEDOSTĘPNA".


Aha, żeby nie było

portret użytkownika quackie

nie podważam sensowności wpisu, przeciwnie wręcz, chodzi mi o to tylko, że rozwiązań trzeba szukać w SF chyba, bo w realu to tak sobie.


_________
Zarzucił staruszek sieć w morze. Odczekał, próbuje wyciągnąć.
Ciągnie ją i ciągnie i wyciągnąć nie może.
Aż w końcu odezwał się głos z nieba.
Powiedział "SIEĆ JEST OBECNIE NIEDOSTĘPNA".


rozwiązań?

PS: to nie na temat ale przypomniało mi się teraz
Kaptah – wierny jednooki sługa Sinuhe, rozsądniejszy od swego pana, który pozwala się mu z sobą spoufalać. Jak wielokrotnie podkreśla, dba wielce o to, by rozsądnie i z umiarem okradać swego pana i szkody mu żadnej tym nie uczynić. Inne fajne cytaty ''Twoja mowa jest dla moich uszu niczym brzęczenie much'' "tak było, jest i będzie na wieki"


Do qackie i wpisu powyżej.

Pięknie.Nie wiem czy kiedykolwiek Tobie(bo Lemowi z pewnością) obiła się o uszy charakterystyka Tarota gdzie również występuje karta Głupca,I tu nie dziwię się dywagacjom Lema jednak co dso reszty....Głupcem jest każdy kto wstępuje w nowe okoliczności mając w bagażu jedynie zapamiętane doświadsczenia.To pycha i duma Głupca który sądzi iż to jego majątek,tyle że w nowych okolicznościach mogą nie być warte funta kłaków.Cóż ma zatem Głupiec prócz ambicji i pragnień?Ma wszystko prócz jednego.Prócz świadomości iż to co posiada może uczynić zeń szczęśliwego człowieka bądź mędrca.Ale tego już Głupiec uczy się na dalszym etapie swej drogi,bądź pozostając głupcem zbiera na swej drodze kolejne śmieci wrzucając je do worka doświadczeń i traktując jak skarby.


no pacz pan

Zaiste piękna przypowieść o Tarocie. Trza ją sobie wyryć, tymi, no...O! - złotymi zgłoskami.


Chlor


Nie ma starych dowcipów

portret użytkownika Lukrecja

są tylko starzy ludzie. Dla noworodka każdy dowcip jest nowy. Gdzie ja to wyczytałam ?
W każdym razie zderzenie marzeń z rzeczywistością przedstawiony pięknie i oszczędnie. Fragment od słów : "Niestety pod ręką był tylko obrzydły alkohol..." do "gwiazd nie było widać"
Sama kwintesencja.


zaraz obrzydły..

Jak dać sok albo colę, to nawet takie świństwo jak whisky da się wypić.


Chlor


Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.