warning: date() [function.date]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CET/1.0/no DST' instead in /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/archiwum/themes/kontrowersje/node.tpl.php on line 86.


Spekulacja

Zaczęło się od not dyplomatycznych. Pełnych tajemnic i niedopowiedzeń. Można jednak było wysnuć z tego galimatiasu jeden wniosek. Nikt ważny w Rosji, nie chce powitać naszego Prezydenta. Więc się sam wprosił. Pojechał tam jak jakiś samozwaniec. Cała wycieczka, jak twierdzi Wałęsa, była prywatną. Sądzę, że na płycie w Smoleńsku powitałby ją nasz ambasador w towarzystwie zarządu lotniska. Jako, że ona prywatna była, tako i kierujący się prywatą i ambicją Prezydent, wziął do jednego samolotu wbrew zdrowemu rozsądkowi i procedurom, cały kwiat polskiego wojska. To był duży błąd.


Przypomnijmy sobie teraz zdarzenie z lotu do Gruzji. Nasz Prezydent dał burę pilotowi, który nie chciał wlecieć w obszar dotknięty konfliktem zbrojnym. Nie bacząc na chojractwo Lecha, skierował samolot na najbliżej Tbilisi leżące lotnisko. Nie wiem jak się ta sprawa dokładnie skończyła dla pilota ale wiem, że został oskarżony o niesubordynację i bodajże tchórzostwo. Pewnie od tamtej pory pracuje gdzieś w terenie. Daję sobie brudny palec odciąć, że teraz, po tragedii smoleńskiej śmieje się w kułak. Co nam daje do myślenia tamten pamiętny lot? Daje nam obraz Lecha bohatera, który kulom nie zamierzał się kłaniać i wbrew rozumowi, lądować nawet pod obstrzałem. Daje nam też obraz, co się stało z pilotem i jak potoczyła się jego kariera po sprzeciwieniu się zwierzchnikowi sił zbrojnych.


Piloci wcześniej lądującego Jaka ostrzegali pilotów samolotu prezydenckiego o panującej na lotnisku mgle i wciąż pogarszających się warunkach pogodowych. Obsługa powietrzna delikatnie sugerowała pilotom prezydenckim, by skierowali się na inne lotnisko. Zaryzykuję hipotezę, że Lech po przygodzie gruzińskiej zabrnął w ślepy zaułek. Nie mógł sobie pozwolić na okazanie cienia strachu, zwłaszcza wobec generalicji. Lądowanie na innym lotnisku pozbawionym mgły i tym samym opóźnienie uroczystości, potraktowałby jako objaw słabości a może i tchórzostwa. Jeżeli nawet sam tak nie myślał, to był przekonany, że inni tak to będą rozumieć. Dał pilotowi rozkaz lądowania a pilot wiedząc co się stało z poprzednikiem za postawienie się kozłem, wykonał go trzęsącymi się ze strachu rękami na zgubę wszystkich.


Nie twierdzę, że tak było jak tu spekuluję ale coś za długo odczytują tę czarną skrzynkę.


P.S. Ten tekst dedykuję Dedalusowi.


5.54727
Twoja ocena: Brak Średnia ocena: 5.5 (11 głosy/głosów)
Zostaw link w miejscach, które odwiedzasz lub/i skorzystaj z gotowych odnośników!

Witaj Krakusie

Spekulować każdy może, niczym innym tak naprawdę się nie zajmujemy ostatnio, ale jedno sprostowanie: w komunikacji między pilotem a kontrolerem nie ma czegoś takiego jak "delikatna sugestia"; musi być klarowna, jednoznaczna informacja (potwierdzona paszczą przez odbiorcę) - lotnisko zamknięte albo otwarte.


Pozdrawiam


Za różne takie...


Tu bym się spierał. Obsługa naziemna napewno może

sugerować wybranie innego lotniska. Decyzja należy jednak do pilota. Pozdrowienia.


e_krakowski


Krakowski odpowiedz na proste

Krakowski odpowiedz na proste pytanie. Jest prezydent Bush, nawalony w trzy dupy, łapie za cycki stewardesy i tak nawalony, że chce się dobrać do pilota. Jaki jest skład pasażerów w "erforsłan" i ilu pilnuje tych głupków agentów na sterydach? Co robi jeden czy drugi agent, który jest szkolony tak, że jak Bush robi z siebie idiotę i chce zabić samolot, to masz go jebnąć o glebę, nawet gdyś z roboty wyleciał. To samo znajdziesz w Federacji Rosyjskiej. Po co rozdrabiać na drobne rzeczy ulotne, kiedy fundamentów nikt nie postawił. Powtarzam Kaczyński może być głupszy niż Rokita, każdy polityk taki jest, obowiązkiem kierowcy PKS jest dbać o bezpieczeństwo pasażerów. Proste, reszta to jest polski burdel.


Chwała sponsorom: opony i felgi


Powtórzę co napisałem Dedalusowi, bo te cytaty

idealnie odpowiedzą za mnie -


"Powołując się na relację pilotów z akt postępowania w prokuraturze Gazeta Wyborcza napisała, że "prezydent wszedł do kabiny załogi i zapytał: Panowie, kto jest zwierzchnikiem sił zbrojnych?". Po odpowiedzi "Pan, Panie prezydencie", miał dodać: "To proszę wykonać polecenie i lecieć do Tbilisi" i wyjść nie czekając na wyjaśnienia."



„ Byłem na pokładzie tego samolotu, który leciał do Tbilisi, do Azerbejdżanu; praktycznie przez cały czas byłem w saloniku z panem prezydentem. Twierdzenie, że to on osobiście wywierał wpływ na pilota jest absolutną nieprawdą - powiedział Bielan w radiowej Trójce. Rzecznik PiS powiedział, że "nie przypomina sobie w ogóle żadnej sytuacji, w której pan prezydent Lech Kaczyński bezpośrednio rozmawiałby z pilotami."



"Wojskowa prokuratura - z postępowania której pochodzą materiały przywoływane przez GW - w grudniu 2008 r. odmówiła wszczęcia śledztwa ws pilota, który wioząc prezydenta nie wylądował w stolicy Gruzji, Tbilisi. Prokuratura prowadziła postępowanie sprawdzające w zakresie odmowy wykonania polecenia dotyczącego prowadzenia statku powietrznego, czyli o czyn z art. 343 par. 2. - zagrożony karą od 3 miesięcy do 5 lat. Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa złożył poseł PiS Karol Karski"


e_krakowski


Ciekawy wątek na Twitterze

Azrael poprosił Bielana o ustosunkowanie się do własnej wypowiedzi, także biorąc pod uwagę sławetny donos Pana Melexa. Usłyszał, że ...samoloty Sarkozy'ego i Juszczenki jednak w Tbilisi wylądowały.


Niezłe ustosunkowanie.
Przypomina mi się cytat z Barei: "ten człowiek w życiu słowa prawdy nie powiedział".


A ja nie pytam co napisała

A ja nie pytam co napisała GW, RM, TVN24.pl. Ja pytam co Ty myślisz, co odpowiesz na proste pytanie. Pijany w 3 dupy Bush robi striptiz, albo inaczej, pijany w 3 dupy Kwaśniewski, co leciał do Katynia, z nawalonym Głodziem wchodzi do kabiny i dobiera się do pilota. Jakie są procedury w tym wypadku? Krakowski odpowiedz jako Krakowski. Wchodzi Ci do restauracji karczek i rozpierdala wesele na 120 osób co robisz? Sięgasz po Wyborczą?


Chwała sponsorom: opony i felgi


Przecież sam sobie odpowiedziałeś,

że obowiązkiem kierowcy PKS-u jest dbać o bezpieczeństwo pasażerów. I ja się z tym całkowicie zgadzam. Nie wyobrażam sobie sytuacji, gdy w autobusie, którym wiozę naczelnego dyrektora PKS-u dochodzi do incydentu, gdy ten włazi mi do kabiny i mówi co mam robić. Zaznaczam, że trzymam się ustalonych procedur i zlecenia swojego bezpośredniego szefa. Najpierw delikatnie tłumaczę, że mam grafik i o tej to porze muszę być tam i już. Kropka. A on mi na to – kieruj się na Berdyczów. Plan jazdy zakłada, że jedziemy do Wronek. Zatem walę zgodnie z planem do Wronek mając w dupie polecenie naczelnego dyrektora PKS-u. I co? Ano to, że za parę dni, poseł przydupas Karol Karski, jadący wtedy w autobusie i będący świadkiem tej scysji składa doniesienie do Prokuratury, która prowadzi postępowanie sprawdzające w zakresie odmowy wykonania polecenia dotyczącego prowadzenia, załóżmy autobusu czyli o czyn z art. 343 par. 2. - zagrożony karą od 3 miesięcy do 5 lat. Prokuratura bada sprawę i decyduje o odmowie wszczęcia śledztwa. Wygrywam ale to pyrrusowe zwycięstwo, bo wylatuję z roboty i ciągnie się za mną fama o tchórzostwie, bo bałem się ruszyć w pełnym ordynku na Berdyczów.


Jaki stąd wniosek? Osioł głupi na zawsze pozostanie osłem głupim. Możesz go wystroić w szaty, włożyć koronę na łeb a on i tak pozostanie osłem wciskającym się do kabiny pilota i wyrywającym mu stery.


e_krakowski


Krakowski po pierwsze ten

Krakowski po pierwsze ten pilot nie wyleciał i zwyciężył "po całości", dziś jest wręcz bohaterem i przykładem dla kolegó, po drugie kiedy odpowiadasz za życie setki ludzi, to masz psi obowiązek myśleć o życiu, a dopiero potem o robocie, bo martwy karty nie podbijesz. Jakbyś ogonem zwierzęcia nie kręcił, prawda jest jedna i krótka. Pasażer ma prawo być idiotą, obsługa samolotu od stewardesy, przez borowców, aż po pilotów NIE MA PRAWA. Obojętnie jak nieodpowiedzialnym był ŚP Lech, było tam prawie 100 ludzi, w tym sztab, który miał psi obowiązek, trzymać szaleńca za poły. I tu naprawdę można napisać homerowskie dzieła, wierszem lub prozą, ale banalne fakty pozostaną banalnymi faktami w postaci procedur, które wszystkie po kolei pod światłymi rządami Klicha zostały olane, jeszcze przed startem.


Chwała sponsorom: opony i felgi


Czyli pilot jest od weryfikowania

decyzji Prezydenta, Ministra MON, iluś tam generałow.
To po kiego chuja nam ta czapa. Pilot wystarczy.


Dokładnie tak

nawet w dobie pełnej komunikacji, pilot, kapitan statku i sierżant dowodzący drużyną w "polu" są od weryfikowania.
Także całe współczesne kształcenie wojska, przynajmniej tego nowoczesnego, idzie w tym kierunku


no z lasu


Pilot jest od olewania opinii

Pilot jest od olewania opinii pasażerów. A borowiec od rzucania na glebę, każdego pasażera, który się do kabiny pilotów wybiera.


Chwała sponsorom: opony i felgi


Samolot to nie autobus PKS

Gdyby tak było, to prawo jazdy byłobu wystarczające by latać.
Uwaga dla uporządkowania dyskusji.
A temat skłania do jednego wniosku.
Pasażerowie (VIPy) i pilot powinni lecieć osobno. Innymi samolotami. Wtedy jest nadzieja, że nie będa ingerować.


porównanie bez sensu

Uważasz że borowiec ma oceniać czy warunki do lądowania są właściwe? Bo do oceny czy ktoś jest nawalony i robi głupstwa zgoda, ale nie chcesz chyba powiedzieć że to była taka wesoła wycieczka z wyszynkiem, śpiewami itp. Ponadto, jak wynika z rozmieszczenia pasażerów tego nieszczęsnego samolotu, borowcy siedzieli w oddzielnym przedziale i tylko wystawili wartę przy wejściu do salonki prezydenta, w salonce ich nie było.


wierzę, że nie jesteś

wierzę, że nie jesteś trzeźwy, w przeciwnym razie musiałbym sobie tłumaczyć ten stan czymś bardziej nieprzyjemnym i chyba nieodwracalnym.


Chwała sponsorom: opony i felgi


Niepoprawny

Obawiam się że z nas dwóch nie ja jestem pijany, zresztą nie często sięgam po ogłupiacze. Czy Ty uważnie przeczytałeś co napisałem? dalej uważasz że borowcy są w stanie ocenić warunki atmosferyczne w czasie lotu? pewnie jeszcze kontrolują rozmowy pilotów z ziemią i na bieżąco sprawdzają wskazania przyrządów pokładowych? To po kiego zatrudniać pilotów, kierowców i całą bandę urzędników kancelarii Prezydenta? Borowcy załatwią wszystko, dobiorą skład wycieczki, zapewnią transport, ocenią warunki pogodowe...itd. Dzisiaj słuchałem wywiadu z szefem BORu, opowiadał trochę o prawach i obowiązkach ochroniarzy.


I jeszcze uzupełnienie

A jeśli chodzi o rozmieszczenie pasażerów i borowików na pokładzie, to poniżej masz link pokazujący jak to w praktyce wygląda. Na wypadek gdyby nie chciało Ci się szukać: http://www.autokrata.pl/artykul/tu-154-z...
a tu jak siedzieli pasażerowie :http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100416/KRAJ/204339564. Czy teraz też uważasz że BORowcy mieli cień szansy na interwencje?
A czy powinni mieć takie możliwości....cóż, przy takim prezydencie...


Z tego co wyczytałam,

portret użytkownika Jasmine

Z tego co wyczytałam, dowiedziałam się, że na tamtym prawie lotnisku, na pewno wojskowym (Nie wiem czy na wszystkich tak jest) rozkaz o zakazie lądowania można wydać tylko samolotom wojskowym. Cywilnym można tylko sugerować, podając aktualnie panujące warunki. Decyzja należy tylko i wyłącznie do pilota.


Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem. Musimy się mocno objąć żeby polecieć.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo co my.
Mark Twain


To był cywilny samolot?

Z 36 specjalnego pułku transportu lotniczego?


Za różne takie...


To czy samolot jest wojskowy czy cywilny

decyduje mundur I pilota.


O!

Nic dodać, nic ująć.


Za różne takie...


Raczej na odwrót...

portret użytkownika tetryk56

Raczej na odwrót...


Nie bijcie! Ja tylko

portret użytkownika Jasmine

Nie bijcie! Ja tylko powtarzam co wyczytałam na rosyjskich stronach. Jak było, nie mam pojęcia.


Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem. Musimy się mocno objąć żeby polecieć.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo co my.
Mark Twain


Tak i ja to widzę.

portret użytkownika tetryk56
6

Tak i ja to widzę.


E tam, głupoty opowiadasz !

6

Było tak:


Dolniak z Karpiniukiem (jako kamikadze) przegryźli linki sterownicze i to dlatego samolot stracił sterowność. Czarne skrzynki zarejestrowały odgłos przypominający chrupanie (linek sterowniczych. rzecz jasna) , ale jest kłopot z jego 100 % identyfikacją. I to jest rzeczywisty powód, że "eksperci" będą je jeszcze odczytywać parę lat.


W sprawę zamieszany jest też Putin, który podobno wyposażył obu kamikadze w tytanowe zęby (coś zbliżonego do "wyposażenia" Buźki - Richarda Kiel, znanego z kilku odcinków Bonda).


Pozdrawiam z pogardą.


Ruchy górotwórcze

Zastrzeżenie. Przez słowo ruchy nie należy rozumieć Ruchów, tylko ruchy jako takie.
Samolot leciał za nisko(?).
Wszystko było w porządku, piloci, samolot, przyrządy i pasażerowie.
To co było powodem?
Właśnie te ruchy. Wywaliło nagle przed samolotem góre. I jeb.


Wszystko przez te dwie góry i

portret użytkownika Jasmine

Wszystko przez te dwie góry i wąwóz między nimi Drogi Markizie. Wiem, bo tak mówią dobrze poinformowani. A poważnie...Myślisz,że kiedyś dowiemy się prawdy?


PS: Super temat. Tytuł sugeruje, że można tu wcisnąć dosłownie wszystko. Dzięki E_Krakowski.:)


Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem. Musimy się mocno objąć żeby polecieć.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo co my.
Mark Twain


Trzy prawdy ks. Tichnera

któraś będzie dobra


To już wiem. Dzięki za

portret użytkownika Jasmine

To już wiem. Dzięki za uzmysłowienie, że wiem.:)


Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem. Musimy się mocno objąć żeby polecieć.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo co my.
Mark Twain


Orogeneza smoleńska?

portret użytkownika quackie

Brawo, M de M!


A tak na marginesie, czytam od ponad tygodnia to forum, do którego już linkowałem (przypomnę - http://lotnictwo.net.pl/3-tematy_ogolne/...), jest tam już, jak widać po linku, 48 stron rozważań na te tematy, wykresy, fotki, linki na zewnątrz (np. do blogu Amielina) etc. i naprawdę sporo rozsądnych ludzi. Nawet jak się nie rozumie tych wszystkich skrótów, można się wiele dowiedzieć, mimo że przeczytanie tego zajmie pewnie z parę godzin.


Sam uważałem hipotezę o tym wąwozie za rozsądną, dopóki nie przeczytałem, że piloci w Tupolewie mają do dyspozycji kilka wysokościomierzy, nie tylko ten mierzący odległość od ziemi (radiowysokościomierz), ale także barometryczne; gdyby zeszli za nisko nad wąwozem, kierując się tym pierwszym, od razu mieliby odczyt rzeczywistej wysokości z tych drugich. Poza tym jeżeli pilot już kilka razy lądował na tym lotnisku, to o wąwozie musiał wiedzieć.


_________
Zarzucił staruszek sieć w morze. Odczekał, próbuje wyciągnąć.
Ciągnie ją i ciągnie i wyciągnąć nie może.
Aż w końcu odezwał się głos z nieba.
Powiedział "SIEĆ JEST OBECNIE NIEDOSTĘPNA".


Tak, masz rację Quackie,

portret użytkownika Jasmine

Tak, masz rację Quackie, tylko, że... Nie wziąłeś pod uwagę lasera, który zniszczył wszystkie urządzenia pokładowe i nagłej amnezji pilota.


Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem. Musimy się mocno objąć żeby polecieć.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo co my.
Mark Twain


Wszystko się zgadza,

portret użytkownika quackie

tylko nie laser, a broń wytwarzająca impuls elektromagnetyczny (EMP), który pali całą elektronikę na pokładzie. I nie pomógł nawet fakt, że "większość systemów
w Tu działa mechanicznie, a nie elektronicznie, jak w wielu nowszych maszynach, co znacznie zwiększa bezpieczeństwo. Nawet przy całkowitej awarii elektryki i elektroniki piloci mogą bowiem sterować maszyną, choć podobno wymaga to ogromnego wysiłku." (z artykułu tutaj - http://www.autokrata.pl/artykul/tu-154-z...)


O amnezjatorze w kabinie pilotów nie wspominam, bo to część wyposażenia zainstalowanego przez Men In Black podczas remontu w Samarze. Pamiętasz te błyskające ustrojstwa z filmu, po których ludzie zapominali, że widzieli UFO? To właśnie to. Piloci nie mieli ciemnych okularów, jak Tommy Lee Jones i Will Smith, więc ulegli działaniu amnezjatora.


_________
Zarzucił staruszek sieć w morze. Odczekał, próbuje wyciągnąć.
Ciągnie ją i ciągnie i wyciągnąć nie może.
Aż w końcu odezwał się głos z nieba.
Powiedział "SIEĆ JEST OBECNIE NIEDOSTĘPNA".


Do mnie bardzo przemawia teoria Markiza

z wypiętrzoną nagle górą. W ten sam sposób wypiętrzyła się kiedyś przede mną rzeźba ogrodowa. Szłam sobie przez park, spokojnie, nie wadząc nikomu, aż tu nagle pierdut! Patrzę, a to rzeźba mnie napadła, i skąd się wzięła, nie wiadomo. Od tej pory po parku chodzę tylko alejkami.


Za różne takie...


Z rzeźbą,

portret użytkownika quackie

to nie orogeneza - to działanie artystyczne, a więc w tym przypadku musowo happening! ; )))


_________
Zarzucił staruszek sieć w morze. Odczekał, próbuje wyciągnąć.
Ciągnie ją i ciągnie i wyciągnąć nie może.
Aż w końcu odezwał się głos z nieba.
Powiedział "SIEĆ JEST OBECNIE NIEDOSTĘPNA".


Bardzo dziękuję

za działania artystyczne, które kończą się medycznie. Chiba się weznę i obrażę i ... kurcze piórko, nie wiem jaką emotkę tutaj dać!


Edit. Aha, zapomniałam: rzeźba wypiętrzyła się tuż przed moim nosem, któren ucierpiał najbardziej, będę się przy tym upierać!


Za różne takie...


No i popatrz

portret użytkownika quackie

Ty jak media jesteś, nos ucierpiał i nos ucierpiał, a cała reszta to nie? Na pokładzie samolotu do Smoleńsku też nie tylko prezydent był, ale 96 innych osób.


_________
Zarzucił staruszek sieć w morze. Odczekał, próbuje wyciągnąć.
Ciągnie ją i ciągnie i wyciągnąć nie może.
Aż w końcu odezwał się głos z nieba.
Powiedział "SIEĆ JEST OBECNIE NIEDOSTĘPNA".


Quaaackie

Toż my się z teorii spiskowych naśmiewamy, tylko z teorii spiskowych...


Za różne takie...


Ja też

portret użytkownika quackie

ale cenię sobie całą Gracjankę, nie tylko nos ; )


_________
Zarzucił staruszek sieć w morze. Odczekał, próbuje wyciągnąć.
Ciągnie ją i ciągnie i wyciągnąć nie może.
Aż w końcu odezwał się głos z nieba.
Powiedział "SIEĆ JEST OBECNIE NIEDOSTĘPNA".


No chiba że tak

:)


Za różne takie...


Pamiętam. Przekonałeś mnie.

portret użytkownika Jasmine

Pamiętam. Przekonałeś mnie. Gubię się w szczegółach technicznych, stąd ten nieszczęsny laser. Dziękuję za wyjaśnienie. Dziś zasnę spokojna. Już wiem wszystko.


Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem. Musimy się mocno objąć żeby polecieć.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo co my.
Mark Twain


Ale NIGDY nie lądował we mgle. W takich warunkach

portret użytkownika ojciec_milicjant

okazało się,że wszystkie ,,inne" wysokościomierze Tupolewa były chuja warte. Nawigator miał wskazania kilkudziesięciu metrów do ziemi w czasie kiedy ciął skrzydłem drzewa.


Każdy , kto chce robić rewolucję musi zdawać sobie sprawę,że własne życie nie jest najważniejsze. Che Guevara


O?

portret użytkownika quackie

Skąd te dane? Masz już może link do tego, co było w skrzynkach???


_________
Zarzucił staruszek sieć w morze. Odczekał, próbuje wyciągnąć.
Ciągnie ją i ciągnie i wyciągnąć nie może.
Aż w końcu odezwał się głos z nieba.
Powiedział "SIEĆ JEST OBECNIE NIEDOSTĘPNA".


+++ Nie chcę i nie potrafię

+++ Nie chcę i nie potrafię przyzwyczaić się do słowa "był". (...) Ale wiem, że już nie zadzwonię i nie odwiedzę w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego Aleksandra Szczygło, świetnego urzędnika, a jednocześnie polityka z krwi i kości, pełnego pasji, mającego wizję polskiej armii dziś i w przyszłości - pisze na swoim blogu w Onet.pl Ryszard Czarnecki.


Szczygło, według słów europosła, był na scenie politycznej "wartością dodaną", był "punktem odniesienia". Jak pisze Czarnecki, niektórzy dziennikarze nazywali tragicznie zmarłego szefa BBN Szczygły-Rydz.


- W tym nawiązaniu do marszałka Śmigłego-Rydza był to nie tylko żart. Bo Olek był nie tylko ambitny, ale na wojsku znał się świetnie. Był naprawdę dobry, sprawny i kompetentny jako wysoki urzędnik państwowy, ale też ciekawy jako cięty polemista polityczny, rzeczywiście czasem "ostry jak brzytwa", mówiąc językiem klasyka gatunku - czytamy na blogu.


Poseł także przypomina pewne zdarzenia mające miejsce jesienią 1997 roku. Wtedy to Czarnecki powołał Szczygłę na stanowisko dyrektora Departamentu Informacji Komunikacji Społecznej.


- Jako zupełnie nieznaną ciekawostkę podam, że departament, w którym kierował opracował na moje zlecenie specjalny program, mający przygotować naszą opinię publiczną, różne środowiska i branże na wejście do Unii Europejskiej. Program nosił nazwę… "Program Informowania Społeczeństwa", w skrócie PiS! Cóż, Olek chyba przypadkiem okazał się prorokiem - pisze na swoim blogu Ryszard Czarnecki.+++


 


Spodobał mi się jeden wpis pod tekstem Richarda Francisa, mianowicie, że rodzina powinna archiwizować jego bloga, bo może się przydać przy podważaniu testamentu.


e_krakowski


Któż jest autorem tej zacnej wypowiedzi ?

O podważeniu testamentu, rzecz jasna. Staram się być na bieżąco z autorami, których wypowiedzi niosą znamiona błyskotliwości :)


Nieznany fakt; "Olek okazał się prorokiem”

To tytuł artykułu na Onecie. Pod nim był ten noszący znamiona błyskotliwości wpis. Nie wiem dlaczego, ale zniknął.


e_krakowski


Strasznie wszyscy niecierpliwi

Ja poczekam i radzę to innym. Inna sprawa, że jeżeli winnym okaże się pilot to jakieś 30 procent narodu i tak w to nie uwierzy i będzie snuło dalej swoje teorie, natomiast jeżeli "pośrednim" winnym nie okaże się Prezydent to i tak jakieś 40 procent społeczeństwa będzie podejrzewało, że z nagraniem było coś nie tak ... acha w opcję z brakiem, przynajmniej częściowej, winy Rosjan nie uwierzy jakieś 70 procent obywateli, bo przecież śledztwa nie przekazano prokuraturze polskiej.
PS
W takich momentach doceniam to, że mam do cholery i trochę innej roboty


Prawie bym Ci uwierzył, ale w

Prawie bym Ci uwierzył, ale w tym zestawie nie uwzględniłeś w ogóle jednej opcji. Umknęło Ci, zapomniałeś, nie bierzesz pod uwagę, nie wierzysz?


Chwała sponsorom: opony i felgi


Zapomniałem

Serio. Jeżeli chodzi o ten nieszczęsny system to jedak mi się wydaje, że do takiego system się po prostu dorasta, a my niestety w chwili obecnej jesteśmy w wieku nastolatka. Twój przykład, gdzieś poniżej, dotyczy 44 prezydenta, a my, tak de facto, mamy dopiero czwartego, z których każdego większość narodu lekceważyła lub opluwała. Wiem, że to kiepskie tłumaczenie, bo przecież moglibyśmy przeskoczyć te lata jednym susem, ale do tego skoku jesteś gotowy Ty, ja i pewnie jeszcze jakieś kilka procent społeczeństwa lecz niestety z partią o popraciu kilku procent i to w jakimkolwiek kraju nie da się zrobić czegokolwiek.
PS
Żeby było jasne - nie wierzę w rewolucje i dlatego wykonaniu idei IV RP przyglądałem się z dużą podejrzliwością.


Idei IVRP to ja zawdzięczam

Idei IVRP to ja zawdzięczam tak zwaną markę, inaczej mówiąc pies z 3 kulawymi nogami nie zabłąkał by się tutaj, gdyby nie dawne dzieje. Ale teraz jest teraz. Obiad w Drawsku, Polko we Francuskim "szole" i dziesiątki rożnych rzeczy, ze wszystkich stron. A my ciągle marzymy o tym, żeby szlag trafił konkretne nazwisko. I żeby było jasne, ja jestem taki sam. Poszedłem na całość z kandydatem Jarosławem i teraz się modlę, żeby wyszło na moje, a reszta to później...


Chwała sponsorom: opony i felgi


Bo nie ma tego złego :)

portret użytkownika solano

:)
Matkę Kurkę na onecie śledziłam w czasach jajecznych, choć tragicznych...


To po ile dziś powietrze?


Jako komentarz do wątku wpis kijmuwoko na blogu

portret użytkownika cmss

http://klopotowski.salon24.pl/174254,cze...
######################################
Znalezione kiedyś w sieci ;)
Wujek jako dorastające szczenie zamarzył sobie, że zostanie pisarzem !
Był to czas, gdy w głowie kłębiły mu się PORÓWNANIA I KONKLUZJE NIEMAL OSTATECZNE ;), a które to sumiennie sobie w postaci nieporadnych "zapisków na mankiecie" uwieczniał ;) Oczywiście pisarzem nigdy nie został bo do tego, by odkryc, że się TALENTU nie ma, nawet i rozum wujka wystarcza, żadne to HALO!, żadne;) ! Tym niemniej zapiski zostały ! :) Oto jeden z nich, nigdy nie rozwinięty formalnie.


Rzecz dzieję się tuż przed rozbiorami u jednego z ówczesnych oligarchów ;), która zorganizował wystawne przyjęcie. Zaproszeni zostali ambasadorzy ROSJI, AUSTRII, PRUS, co ważniejsza szlachta, biskup nieznany z imienia ;) oraz bogaty Żyd, będący bankierem zdaje się wszystkich naszych rodaków, słowem bibka na 102! W pewnym momencie po zaspokojeniu głodu i pragnienia ;), rozmowa schodzi na JAKŻE WAŻKI PROBLEM/PYTANIE;) : ile jest 2 plus 2 ? Nie wchodząc w szczegołu opisu, gospodarz stawia to pytanie znamienitym gościom, którzy w koljeności odpowiadają :
*ambasador PRUS mówi, że 3 ;)
*ambasador ROSJI, że 5 ;)
*ambasador AUSTRII, że to zależy ;)
*biskup oznajmia, że doczesnosc
jakimi są liczby ( z wyjątkiem 666 może :))nie są częścią jego jurysdykcji ;):)( czy wypowiedź biskupa wyrazem jest wiary czy politycznej ostrożności wyjek zostawia do osądu każdemu )
* bogaty Żyd bankier uśmiechając się stwierdza, ŻE GDY MA POŻYCZYC KOMUŚ TO 5, GDY MA KOMUŚ ODDAC TO 3 ;):) czym wywołuje burzę będącą mieszaniną salw śmiechu niektórych i oburzenia innych okraszonego komentarzami na temat istoty Żydostwa ;)
Szlachta obecna, stosownie do wiedzy i ESTETYKI SWOJEJ dzieli się na obozy, przyłącząjąc do jednej z wyżej wymienionych frakcji ;) akces swój motywując DOBREM UKOCHANEJ OJCZYZNY wyrażanej czy to :
* koniecznością modernizacji kraju :)
* wielkim rynkiem na nasze zboża ;)
* prawem do wolności nie skrępowanej
niczym ;)
* tradycją katolicką naszego kraju ;)
* pragmatyzmem biznesowym i
koniecznością poszanowania praw
mniejszości ;)
Był pomiędzy zaproszonymi też szlachcic w świecie bywały, języki znający, w sprawach świata obeznany, za bardzo mądrego się nie uważający :), który wstał i powiedział zebranym rodakom, że jego zdaniem 2 + 2 = 4 !
dodając, że otwarty jest jednak na sugestie, argumenty wszelkie by w razie potrzeby osąd swój skorygowac ;) Argumenty się posypały a jakże ale jak to bywa w przypadku dyskusji w POLSCE O POLSCE:), nie obeszło się bez supozycji i niekoniecznie otwarcie artykułowanych inwektych ;) I tak :
* jedni zarzucają mu niechęc do propozycji modernizacji kraju ;)
* inni fobie rosyjskie i nieumięjętnośc
korzystania z dobrodziejstwa położenia i
tak ogromnego rynku zbytu za wschodnią granicą ;)
* brak zrozumienia pojęcia wolności i chęc ograniczenia praw interpretacyjnych polskiego szlachcica ;)
* brak poszanowania tradycji. wrogośc wobec kościoła ;)
* ANTYSEMITYZM w końcu !!! ;)
Schlachcic obstaje jednak przy swoim nie dając się przekonac ;) czym oprócz ocen cząstkowych ( patrz wyżej ;)) germialnie okrzyknięty zostaje DZIWAKIEM I ORGINAŁEM ;)
Całośc historii kończy się tuż po rozbiorach POLSKI, kiedy wróciwszy do swojej posiadłości, zapragnął odwiedzic swoich rodaków, uczestników pamiętnej besiady i gdy okazuje się, że nikt nie chce z nim rozmawiac ;):) Wędruje ow tragiczny nasz bohater od drzwi od drzwi, od dworu do dworu i nawet biskup
nie znajduje dlań czasu ;)


2010-04-24 21:05 kijmuwoko 0 235
###############################


Platonicznie...


Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.