warning: date() [function.date]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CET/1.0/no DST' instead in /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/archiwum/themes/kontrowersje/node.tpl.php on line 86.


Sztućce

Co lubiłam w tym portalu, to to, że dowolne bzdury "wchodziły" bez oporów, a na temat bzdur pisać lubię najbardziej, na przykład chętnie na temat, że ostatnio do posiłków używam wyłącznie pałeczek, nie tylko z wyboru. Wszystkie widelce dołaczyły do skarpetek bez pary, niezbyt za nimi wypatrywałam oczy co też jest prawdą.


Przyrząd jak przyrząd. Jesli mozna słuchać ścieżki dźwiękowej star wars, to mozna wszystko. Zachęcona tym credo poszłam dalej i otworzyłam butelkę chianti produkcji włoskiej. O chianti jako takie mniejsza, chodziło o krokociąg, od jakiegoś czasu zatkany korkiem stanowiącym komponent jakiegoś - dawno zapomnianego - trunku. Okazało się, ze po usunięciu korka przyrząd odzyskał sprawność.


Nie, nie użyłam nastepnie śrubokrętu aby wykręcić mniej, czy bardziej istotną w moim życiu śrubkę. Znalazłam szklankę firmową grants i umieściłam w niej chianti. Muszę powiedzieć, ze pasuje do jajecznicy z kminkiem, wie ktoś, gdzie kupić talerze z bambusa? Raczej muszę dodać, że a posteriori skrywa wiele uroków lekceważonych przez ludzkość.


6
Twoja ocena: Brak Średnia ocena: 6 (1 vote)
Zostaw link w miejscach, które odwiedzasz lub/i skorzystaj z gotowych odnośników!

Znam Wietnamczyka

którego rodzina wywianowała zastawą stołową z bambusa. Podobno potrafi wyciagać korki z każdej butelki wina, na zassaniu. Dobra partia.
Pilotowac sprawę dalej?


Pilotować. Kto to wie, jak się potoczą zdarzenia w tym 2012

?


Oranyboskie

portret użytkownika quackie

Co do korkociągu, to być może już kiedyś o tym pisałem, otóż wylądowaliśmy kiedyś w większym rodzinnym gronie w ośrodku, oferującym pokoje gościnne bez wyżywienia, natomiast z dostępem do kuchni, gdzie można było to wyżywienie we własnym zakresie sobie zapewnić. I otóż w tej kuchni, rzekomo dobrze wyposażonej, odkryliśmy poniewczasie brak korkociągu! I to w sytuacji, kiedy wino do kolacji było już na stole! Były tylko dekapslatory do piwa plus kufelki oraz pięćdziesiątki do wódki. Brak korkociągu przyjęliśmy jako symptom nieprzyzwyczajenia stałych bywalców ośrodka do wina, a zarazem jako element diagnozy społecznej.


Przyzwyczajony jestem, żeby szukać drugiego dna, zwłaszcza przez drogiego Yo lę, ale tutaj albo go nie ma, albo ja wysiadłem. Co do pałeczek, to #mamotymnotke - nie wiem, czy się załapałaś o czasie - http://kontrowersje.net/tresc/market_polo


No i w ogóle więcej o tym i owym by się poczytało, więc może częściej zajrzysz?


PS. Co jest dziwnego w słuchaniu muzyki ze Star Wars? Kawał dobrego Johna Williamsa, w każdym razie do klasycznej trylogii.


_________
Zarzucił staruszek sieć w morze. Odczekał, próbuje wyciągnąć.
Ciągnie ją i ciągnie i wyciągnąć nie może.
Aż w końcu odezwał się głos z nieba.
Powiedział "SIEĆ JEST OBECNIE NIEDOSTĘPNA".


Ciary po plecach chodzą na wspomnienie :)

portret użytkownika solano

Podróży z Kalifornii do Texasu samochodem, trzy dni w w jedną stronę, hoteliki takie sobie (bo za takie sobie pieniądze). Wino mieliśmy, ale korkociągu nie i był wielki kłopot - nie było go w biurze motelu, ani w sklepiku, ani tym bardziej na stacji benzynowej.


Licealne czasy próbowaliśmy sobie przypomnieć, jak to się wino otwierało wtedy. Pamięć mówiła, że flaszkę się "odbijało", ale umiejętności praktycznej nie mieliśmy.


Staliśmy nad tą butelką jak pies nad konserwą, aż przyszedł facet z recepcji, przyniósł jakieś dłuto z garażu, wziął butelkę i korek wbił do środka.
Smakowało wybornie.
Korkociąg jest od tamtej pory w bagażniku, choć się jeszcze nie przydał.


To po ile dziś powietrze?


Wkrętak

portret użytkownika pan_glosny

...się przydaje w takiej sytuacji. Albo kawałek rurki. Należy postawić butelkę w zlewie i delikatnie wepchnąć korek do środka. Przy zbyt silnym uderzeniu wino wystrzeli w górę podobnie jak ciepły "szampan" i może narobić niezłego bałaganu.
Patent sprawdzony w hotelu, "w delegacji" i to niejednokrotnie ;-)
W nieco tańszych winach często jest już nakrętka.
A paręnaście lat temu pamiętam "pewnego razu" "wino marki wino", które otwierało się mocnym uderzeniem w denko od spodu. Plastikowy korek sam wylatywał. Różni "specjaliści" używali do otwierania takiego wina zapewne własnego uzębienia...


Pan Głośny


- Panie kapitanie, przyniosłem wniosek o przepustkę.
- No to co tak stoisz... Wstaw do lodówki!


Nareszcie temat neutralny :)

portret użytkownika solano

A że sztućce, to nie szkodzi - w końcu Gałczyński wiersze o durszlaku i maszynce do mięsa pisał takie, że do historii przeszły. I ta łyżeczka, co Natalii czasem spadła, gdy jajko za skorupki obierała ładnie...


Do pałeczek nie dam się jednak przekonać. Zaparłam się, nie będę się uczyć jeść patykami, i już!
Czasem zdarza mi się w chińskiej lub japońskiej knajpce dostać patyki bez pytania, czy mi odpowiadają. Takie to dla Azjatów naturalne, że zapomnieli, że nie wszyscy są Azjatami.
Ja nie mam żadnego powodu, żeby nabywać azjatyckie obyczaje i głośno się dopominam przynajmniej o widelec. Jeśli mają, to nóż też.
Zauważyłam, że mało kto to robi. Chyba im głupio. Ale dlaczego?


Czy może jedzenie kijami lepiej smakuje?
:)


To po ile dziś powietrze?


komis mięsny

Bambus to pryszcz.
W pobliskim wielkim sklepie zrobili specjalne stoisko, coś w rodzaju Muzeum Komunizmu.
Można tam kupić szynki i inne mięsne wyroby trochę podobne do prawdziwych. Niestety to liche imitacje.
Praktycznie to samo co normalnie sprzedają zapakowane w folię, tyle że wytarte szmatą z nadmiaru wody, i pod zmienionymi nazwami.
Ile razy tamtędy przechodziłem, to nie było ani jednego kupującego, kompletne puchy.
I co tu jeść w tych czasach, kurde?


Chlor


http://wedlinydomowe.pl/

portret użytkownika cmss

zaraz pofrunie z talerza

Trochę makabryczne zdjęcie, lepiej gdy w pożywieniu ślady poprzedniego życia są słabsze.
No i niestety trzeba mieć do tego własną, ręcznie karmioną ekologiczną kurę.


Chlor


własną, ręcznie karmioną ekologiczną kurę

portret użytkownika cmss

ale wtedy możesz się z taką zaprzyjaznić a jak przyjaciela zamordować, oskubać, upiec na świetnym stojaku, który polecam i zjeść?


Platonicznie...


siekierą i nożem

Tak, to jest problem kiedy ludzie z miasta biorą się za drobną hodowlę. Nadają śwince imię, a potem mają rozterki moralne.
Na wsi podział na ludzi i zwierzęta jest wyraźniejszy.


Chlor


Przyjaciela

portret użytkownika Lukrecja

nie wolno zamordować i zjeść. Mam styczność ze wsią. Dzielą zwierzęta na przyjaciół i surowce.


Pink slime

portret użytkownika solano

Pink slime, różowy wypełniacz, jest od około miesiąca wartko toczącym się tematem w amerykańskich wiadomościach.


Pink slime to są obrzynki mięsa wołowego z tych części, gdzie jeszcze da się coś ściąć, po oddzieleniu kawałków nadających się do sprzedaży. Obrzynają te tkanki, a ponieważ pochodzą one z okolic potencjalnie zanieczyszczonych, to traktują to gazem na bazie amoniaku (działa przeciwbakteryjnie) i w formie zmielonej sprzedają jako wypełniacz.


Pink slime jest nielegalny w Kandzie i w UK. W USA kiedyś był dozwolony jako karma dla zwierząt, od 2001 roku jest legalnie stosowany w żywności dla ludzi. Szacowna instytucja USDA (US Department of Agriculture) wprowadziła pozwolenie z "restrykcją", że etykieta "100% wołowina" jest OK, jeśli mięso mielone nie zawiera więcej niż 15% różowej mazi.


Smacznego!


To po ile dziś powietrze?


Weźmij

portret użytkownika Lukrecja

sarny udziec i comber, a resztę, jako niejadalną służbie oddaj.
Jak się dowiadywała młoda gospodyni.
Tu link dla marzycieli:
http://www.chefpaul.net/book/Rozprawa%20...


poprosze o wiecej,

portret użytkownika ray
6

bo bez pamieci zakochalam sie w krokociągu :)


Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.