warning: date() [function.date]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CEST/2.0/DST' instead in /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/archiwum/themes/kontrowersje/node.tpl.php on line 86.


Wielka Orkiestra...

Nie jestem zwolennikiem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Doceniam jej znaczenie, szanuję organizatorów i realizatorów zbiórek, cieszę się z wyposażania szpitali w sprzęt medyczny. Razi mnie prowizorka i akcyjność przedsięwzięcia. Takie pospolite ruszenie - zamiast rozwiązań systemowych. Mimo wielu lat grania Orkiestry - rozmijamy się stale ze sobą. Powodem jest niedziela, dzień wolny od pracy. To, plus zimowa pora, nie sprzyja wychodzeniu z domu. Dlatego nie dałem jeszcze ani grosza na WOŚP, nie posiadam też żadnego czerwonego serduszka. Jest mi to obojętne, jakoś nie przywiązuje wagi do wyróżnień czy odznaczeń.


Natomiast podziw budzi zaangażowanie tysięcy wolontariuszy. I ich przekonanie o słuszności sprawy. Marketingowcy powinni uczyć się od Jerzego Owsiaka jak trafiać do serc i umysłów szerokich rzesz ludności. Bo dawane na Orkiestrę pieniądze są datkami zupełnie dobrowolnymi, spontanicznymi.Potrząsanie puszką nie przypomina podstawiania tacy w kościele, niecierpliwego poruszania nią przed uczestnikami rytuału, i - w przypadku otrzymania monety zamiast "papierka" - niemal wzgardliwego zachowania się kościelnego.Byłem w ubiegłym roku na pogrzebie członka rodziny i takie właśnie zachowania zaobserwowałem podczas nabożeństwa żałobnego. WOŚP też zapewne stosuje jakieś formy łagodnego nacisku, inaczej efekty zbiórki byłyby mizerne. Ale zabawowy charakter zbiórki, młodość zbierających i ich zaangażowanie i - powiedzmy - niewinność, łagodzą opory delikwenta, któremu chce się w końcu wyciągnąć pieniądze z kieszeni. Kojąc ten swoisty ból szczytnym celem, ale nie na każdego taka indoktrynacja działa.


Wyniki zbiórki wydają się oszałamiające, wielkie. Około 40 milionów złotych - to sprawia wrażenie. Znacznie gorzej jest, gdy podzielić to przez liczbę dorosłych mieszkańców Polski, uprawnionych do głosowania. Niespełna 30 milionów obywateli. Średnia statystyczna - złotówka i trzydzieści trzy grosze od każdego - to niewiele. Przynajmniej w porównaniu z jednoprocentowym odpisem od podatków na cel charytatywny, gdzie sumy są w dziesiątkach złotych lub setkach. Z drugiej strony lepsze to niż nic. Ale nie patrzmy tylko na rezultat finansowy, chociaż to właśnie on jest najważniejszy. Może ludzie muszą poczuć się pomocni? Może efekty psychologiczne z praktykowania dobroczynności są więcej warte? Dlatego niech WOŚP gra nadal. Do końca świata. Dłużej nie musi...


5.04
Twoja ocena: Brak Średnia ocena: 5 (1 vote)
Zostaw link w miejscach, które odwiedzasz lub/i skorzystaj z gotowych odnośników!