warning: date() [function.date]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CET/1.0/no DST' instead in /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/archiwum/themes/kontrowersje/node.tpl.php on line 86.


Wyborcy PIS powinni zmienić wizerunek.

Pani poseł Nelly Rokitowa wyraziła kiedyś zaniepokojenie rozkrokiem pana premiera. Dziś ja się niepokoję rozkrokiem, wprawdzie nie premiera Tuska, ten rozkrok jest mi obojętny, niepokoję się rozkrokiem partii PIS. Partia PIS stoi w rozkroku, co jest od kilku dni coraz bardziej widoczne. Niepokojący rozkrok partii możemy zaobserwować wtedy, gdy jej politycy mówią o kryzysie. No, bo tak: z jednej strony politycy PIS podkreślają ostatno dość często, że gdy oni rządzili było git, gospodarka pędziła i żyło się lepiej, wszystkim, a dziś, za Donalda, mamy kryzys. Z drugiej strony nie mogą oni jednak zwalić odpowiedzialności za kryzys na Tuska, bo zwyczajnie by się ośmieszyli. Są jednak ludzie, którzy nie mają oporów przed wskazaniem winnych kryzysu w obecnym rządzie, ludzie, którzy komentują w sieci otaczającą nas rzeczywistość. Ci ludzie to wyborcy PIS, udzielający się na Onecie, a przynajmniej część tych wyborców.


Wszedłem dzisiaj na Onet, co czynię dość rzadko, przeleciałem wzrokiem po nagłówkach artykułów i nie widząc niczego godnego uwagi, zajrzałem do działu gospodarczego, do tekstu o wyczynach Tuska w Davos. Przeczytałem tekst i przejrzałem komentarze pod nim. Ta lektura zmieniła moje spojrzenie na świat. Dotychczas zdawałem sobie sprawę z tego, że większość ludzi ma blade pojęcie o ekonomii, a część nie ma nawet zielonego, wiedziałem też, że na forach internetowych nie dyskutują Balcerowicz z Rostowskim, tylko Kowalski z Nowakiem. Mimo to myślałem, że nawet największy debil zdaje sobie sprawę z tego, że ani Tusk, ani jakikolwiek inny polski polityk nie byłby w stanie wywołać światowego kryzysu gospodarczego. Myliłem się jednak, z błędu wyprowadziły mnie forumowe antki, psioczące na to, że ten rudy cudak i reszta POpaprańców doprowadzili do tego, że wzrost będzie wynosił tylko 2%, a nie 7, jak za dawnych, pisowskich czasów, bezrobocie rośnie i w ogóle mamy kryzys. Nie wiem, jak ci mędrcy wyobrażają sobie rolę Tuska w powstawaniu kryzysu, być może myślą, że Donaldu zmusił Amerykanów do życia na kredyt i własnoustnie napompował nieruchomościową bańkę spekulacyjną, po czym własnręcznie ją przebił, nie sądzę jednak, by tak było, bo żeby dojść do tak idiotycznych wniosków trzeba jednak choć ze słyszenia znać mechanizm powstawania obecnego kryzysu. W tym przypadku proces bezmyślowy jest dużo prostszy i wynika z bezmyślenia socjalistycznego. Socjalistyczne bezmyślenie jest takie, że wszystko, co się w państwie dzieje, dzieje się za sprawą wszechmogącego rządu. Jak rząd jest dobry, to robi wzrost gospodarczy, jak jest zły, to robi kryzys. Dziś rządzi PO i mamy kryzys, więc kryzys jest winą PO. Skąd się wziął kryzys w innych krajach, gdzie PO nie rządzi? Niech pomyślę... Au, boli, boli. Koniec myślenia, nieważne co jest u jakichś Niemców, ważne, co jest u nas, u nas jest Platforma i kryzys.


Tak powstają ( zapewne, mogę się tylko domyślać ) procesy myślowe u niektórych, na szczęście poza wierną gwardią ( i to częścią tej gwardii, nie całością ) nikogo to nie przekonuje, więc PIS zrzucić odpowiedzialności za kryzys na Platformę nie może, co najwyżej fani tej partii mogą sobie popisać. Zresztą nie tylko tej, największą głupotę, jaką przeczytałem napisał ktoś, kto na fana PIS nie wyglądał. Opowiem od początku. W artykule była mowa o tym, że Tusk chce przekonać biznesmenów obecnych w Davos, że w czasie kryzysu Polska jest najlepszym miejscem do inwestowania, bo jest najstabilniejszym gospodarczo krajem UE. Bardzo rozsądny krok ze strony Tuska, z kolei pod krokiem bardzo nierozsądny komentarz. Jak mówiłem autor komentarza nie był chyba fanem PIS, bo nie było tam nic o "rudzielcu", "ryżym oszuście", itp. Komentarz był nawet życzliwy w tonie i debilistyczny w treści, przestrzegał bowiem Tuska, żeby broń Boże żadnych biznesmenów do Polski nie sprowadzał, bo nas rozkradną. I jak, szczeny opadły? Mi też. Ja nie wiem, co niektórzy ludzie rozumieją przez słowo "biznesmen", poza tym, że tak obco, nieswojo i amerykańsko brzmi, ale to słowo znaczy tyle, co "przedsiębiorca", czyli właściciel przedsiębiorstwa. Biznesmenem jest i właściciel potężnego, międzynarodowego koncernu i właściciel drobnego, wiejskiego sklepiku. Co najważniejsze biznesmen daje miejsca pracy, czasem tylko sobie i rodzinie, gdy jest właścicielem jakiegoś maleńkiego przedsiębiorstwa, czasem dziesiątkom tysięcy ludzi, gdy jego biznes jest wielki. Polski nie mogłoby spotkać w czasie kryzysu nic lepszego niż napływ tych "złodziejów", biznesmenów, inwestorów tworzących nowe miejsca pracy, w miejsce kasowanych starych. To lek na bezrobocie i miejmy nadzieję, że znajdą się chętni na inwestycje w Polsce.


Na zakończenie parę wniosków. Wniosek pierwszy: nie taki biznesmen straszny, jak go malują i lepiej nie bierzmy się za walkę z "oligarchami", bo na takiej walce nie ucierpią wcale ci najwięksi, na takiej walce ucierpi najbardziej drobny handel i niewielkie zakłady wytwórcze, bo to też biznes i to biznes najbardziej cierpiący w razie ataków ze strony państwa. Wniosek drugi: niech pisowi internauci wezmą przykład ze swojej ukochanej partii i niech zmienią wizerunek. Wniosek trzeci, będący jednocześnie życzliwą radą dla wspomnianej partii: albo zostawcie starą gwardię i zróbcie skok ku normalności, albo wracajcie do swojej niszy. Stanie w rozkroku nad przepaścią wam nie służy, bo nie dość, że nie przekona to do was nowych wyborców, to może wzbudzić jakieś podejrzenia u tych starych.


5.031426
Twoja ocena: Brak Średnia ocena: 5 (7 głosy/głosów)
Zostaw link w miejscach, które odwiedzasz lub/i skorzystaj z gotowych odnośników!

Również o tym czytałem i

Również o tym czytałem i również (zbieg okoliczności) zadałem sobie trud przejrzenia komentarzy. Moją uwagę zwróciła lawina wpisów jadowicie agresywnych. Pisano, że Tusk kłamie, że w Polsce jest straszliwy kryzys, że Polska jest zniszczona, że Tusk usiłuje zamydlić oczy przed wyborami (komu? jakimi? nieważne), że podłość, ze draństwo, że WSI, że ubecja i że Żydzi. To były komentarze ludzi, którzy określali się jako patrioci. Dla mnie te wpisy były traumatycznym świadectwem, jak nienawiść z przyczyn politycznych może kierować Polsków przeciw własnemu krajowi. Radziejowski też miał uraz do władzy, więc wyniósł się chyłkiem - i sprowadził Szwedów. Tradycja, jak widać, jest.


Dyskutowałem też z jednym takim twardym zwolennikiem PiS na tematy ekonomiczne. Facet prowadzi jakiś własny interes, więc nie należy chyba do ubogich i odrzuconych. W dyskusju użyłem słowa "biznesmen", nie pod jego adresem, tylko neutralnie, w znaczeniu człowieka interesu. W odpowiedzi zostałem poczęstowany furiackim wpisem, ze najlepszym świadectwem, jakie sam sobie wystawiam, jest moja ohydna żydowska pogarda dla narodu, pod wpływem której nazywam uczciwych ludzi biznesmenami... Jak widać, w elementarzu ludzi PiS słowo to jest obecnie jednoznacznie obelżywe, nawet dla samych pisowskich biznesmenów. Dla mnie to wszystko jest na skraju wiarygodności, ale przysięgam, że tak właśnie było.


Cóż, głupota ludzka nie zna

Cóż, głupota ludzka nie zna granic. Ja, w przeciwieństwie do Ciebie, w takie dyskusje się nie wdaję, bo o czym dyskutować z kimś, kto myśli, że premier Polski jest w stanie wywołać światowy kryzys, a słowo "biznesmen" to synonim słowa "złodziej", czy "oszust"? Ja tu tematów do dyskusji nie widzę.


Drogi "Ja", przecież tu

Drogi "Ja", przecież tu Aleksiej też takimi %% szarżuje - wzrostu gospodarczego, bezrobocia itd.  :(
Wiadomości na portalach już nie czytam, robię sobie co wieczór przegląd prasy, a i to o ból głowy przyprawia.
Ja po tym co napisałeś mogę powiedzieć, że pomysł, by nie straszyć, a uspakajać Polaków to była dobra strategia, bo Polacy  (a nie Tusk) mieliby poważny wpływ na szybkośc pikowania kryzysu finansowego. ;)


Wkurzają  mnie jednak ci co mówią, że "rząd za późno podjął działania zapobiegające kryzysowi finansowemu. Powinni zadbać o utrzymanie miejsc pracy i kondycji finansowych firm."
Czy żadnego dziennikarza nie stać na zapytanie Kaczyńskiego i Napieralskiego o konkrety.
Tego bicia piany, to się już nie da znieść.


Miałem wspomnieć nawet o

Miałem wspomnieć nawet o Aleksieju, bo zdziwił mnie fakt, że libertarianin też wierzy w wszechmogący rząd i Tuska wywołującego kryzysy, ale jakoś wyleciało mi z głowy.


Wiara Aleksieja

portret użytkownika tetryk56

Myślę, że w przypadku Aleksieja - podobnie jak Okowity, który się ostatnio jakby przestał udzielać - wiara i poglądy mają mniejsze znaczenie w formułowaniu wypowiedzi. Głównym motywem jest IMHO frustracja. Obaj czują się zdaje się skrzywdzeni ( nie mnie oceniać zasadność takiego poczucia, nie próbuję tu bynajmniej żartować ), i lokują przyczynę tej frustracji w rządzie lub Platformie, jak komu bliżej.


Nie jest to przypadek odosobniony. Znam wiele osób, zwlaszcza starszych, które twierdzą że najlepiej im było za wczesnego Gierka. Wystarczy tylko oddzielić ówczesny skokowy wzrost stopy życiowej od późniejszych konsekwencji gospodarczych - a więć przychylić ucha uporczywej propagandzie winnych. I już można z podniesionym czołem pisać :
za PIS żyło się dużo lepiej


Faktem jest, że takie myślenie nie jest odosobnione, wręcz statystycznie znaczące. Na plus wymienionym kolegom należy przyznać, że przynajmniej próbują wypowiadać także argumenty ... znacznie gorsze jest milczenie w poczuciu wyższości.


Pozdrawiam - Tetryk


Inny przykład ciekawego

Inny przykład ciekawego wizerunkowo wyborcy PiS. Szła jakaś dyskusja o biednym Kaziu, co to jak raz w życiu wyrwał się za kordon, to odrzucił precz pamięć ZChN, koła wszelakie Posłów Katolickich i Dziennikarzy Katolickich i inne swoje wcześniejsze cnotliwe afiliacje, i wrocił do kraju z metresą. Mnie to osobiście ganc pomada, bo Kazio nie był nigdy obiektem mojego zainteresowania w żadną stronę, ale byli tacy, co się tym strasznie podpalali. No i w odpowiedzi na sugestie, jakoby onże Kazio był hipokryta, wystartował jeden z tych, co to im się wszystko z Donaldem kojarzy, i strzelił: dobra, dobra, a co powiecie o hipokrycie Tusku, co to ślub kościelny wziął przed samymi wyborami??!!


Co mi się wydało najbardziej urocze: otóż naszemu anty-donaldyście (a więc zapewne wyborcy PiS) okazało się być dokładnie zajedno, czy chodzi o zawarcie, czy rozwarcie związku małżeńskiego. Obaj panowie byli zamieszani w ślub, więc co najmniej jednakowo winni. Z kontekstu emocjonalnego wynikało, ze Donald nawet jakby bardziej. Oczywiście możliwe, że ten wyborca PiS po prostu nie był katolikiem. Nie ulega natomiast wątpliwości, że był on wyznawcą kierunku filozoficznego, który nazywa się diamat.


Kto to biznesmen?

portret użytkownika Soosell

To niektórzy wiedzą z ruskiej opowiastki:
"Moj starszyj syn w tiurmie, mładszyj toże bizniesmien..."


Soosell KO02LG


Traktowanie na serio wpisów na forum Onet

nie jest rozsądną praktyką.
Te najbardziej zajadłe wpisy to najprawdopodobniej
produkcja masowa partyjnych młodzieżówek, bądź
najemników opłacanych od posta (nie ma to wiele
wspólnego z poglądami). Do tego dochodzą
jeszcze 'radiomaryjni' - wtedy jest o 'żydostwie'...
(i to może mieć więcej wspólnego z wiarą).
Ci partyjni są lepiej zorganizowani. Mają starannie
przygotowane gotowce: co i jak pisać na tematy bieżące,
a jak nic jeszcze nie ma, to w bazie jest zawsze
jakiś evergreen sprzed 15 lat ('nocna zmiana' jest tu
chyba nr1), który w zamyśle ma dyskredytować polityka
wrogiego obozu, występującego w komentowanym artykule.
Czy to skuteczne. Tak, dla przypominania nam z kim mamy
do czynienia po drugiej stronie. W tym kontekście wszystkie
te 'antki' wykonują nieocenioną robotę.


Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.