warning: date() [function.date]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CET/1.0/no DST' instead in /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/archiwum/themes/kontrowersje/node.tpl.php on line 86.


Wypad na ryby

Życie to nie tylko użalanie się nad sobą. Psioczenie na żonę, teściową czy dzieci. To nie tylko praca, oszczędzanie i ciągłe wyrzeczenia. Kłótnie z szefem czy użeranie z sąsiadami. Życie to także wejście do pociągu z kamieniem zielonym. Nie skąpcie, wyjmijcie ze skarpetek zaskórniaki, wyprasujcie i wpłaćcie gdzie trzeba. Najpierw jednak zbierzcie informację na stronce www.andrzejkulka.com, żeby nie kupować łososia w worku. Dobrze się ubierzcie, weźcie ze sobą pierzynę i w drogę. Ze swojej strony mogę was tylko zapewnić, że nikt za Wami płakał nie będzie. Ani żona, ani mąż, ani dzieci ani ja i myślę, że także nikt z obecnych tu na Kontrowersjach. Po prostu dajcie wreszcie odpocząć na jakiś czas od siebie. Proszę.


http://wedkarstwo.onet.pl/68139,0,1,galeria.html


0
Twoja ocena: Brak
Zostaw link w miejscach, które odwiedzasz lub/i skorzystaj z gotowych odnośników!

E, łowienie

wśród łososi zmierzających na tarło (zaraz potem zdechną) przypomina chodzenie z wykrywaczem metalu po cmentarzu. Acz łowienie na muchę to wieeeelka sztuka.


Jeszcze nigdy tak niewielu nie zrobiło wała z tak wielu


a octówke

mniejsza


Przy

Przy okazji, pokłon głęboki Markizie.


e_krakowski


W Polsce łowilim z bratem wszystko co dało się zjeść.

W Stanach dopasowalim się do tamtejszych i wypuszczalim wszystko, nawet wielokilogramowe pstrągi i łososie. To kwestia obyczaju i ichniej kultury.
Jeszcze rok temu żaden psiarz na pobliskich skwerkach nie sprzątał po swoim ulubieńcu. A dzisiaj to nawet psy sprzątają kupy po swoich panach. Tak to się porobiło w Krakowie, Panie Canned.


e_krakowski


Nie rozchodzi mię się o pożeranie urobku z łowiska

jeno o dobór łowiska.
Sam kiedyś łowiłem na dużym stawie hodowlanym, co jako żywo wyglądało jak wyrywanie panienek w burdelu. Ten gość na zdjęciu wygląda jak grzybiarz, który wybrał się na grzyby do pieczarkarni.


W Polsce Panie lajkonik to się dopiero łowi. Oto dzierżawca jeziora ogłasza się wszem i wobec jakich to on zarybień nie dokonuje. Ile ton narybku wpuścił. A potem wieczorem jego pracownicy walą ryby prądem, tak że siedzących na brzegu jajca swędzą. Sieciami wygarniają rybę na skalę przemysłową tak, że złapanie szczupaka wymiarowego jest jak znalezienie urodziwej damy w PiS. Siedzą więc moczykije i cieszą się okonkami i uklejami.


Jeszcze nigdy tak niewielu nie zrobiło wała z tak wielu


Wędkarstwo to filozofia. To kwestia nastawienia.

To wyszukanie miejsca samotnego i rzucenie precz kłopotów. To delektowanie się zielenią i kojenie uszu szumem wody. Ryby powinny być dodatkiem.


e_krakowski


Jasne

ale skoro już jednak idę na ryby, to niech coś bierze. W odwodzie mam zawsze rajd i delektowanie się przyrodą w ruchu, z marszu.


A drugą stroną medalu są ci, co delektują się przyrodą (i nie tylko) na ukrytym pośród trzcin łowisku. Oni, wędka, przyroda i ...flaszka. Jakże częsty widok krajowego wędkarstwa.


Jeszcze nigdy tak niewielu nie zrobiło wała z tak wielu


Już widzę radość żony i

portret użytkownika Jasmine

Już widzę radość żony i dzieciaków, że nareszcie odpoczną przez tydzień od męża i tatusia za jedyne np. 7,500 zł (Cena przelotu z Października 2009) + (nie chce mi się przeliczać jenów na dolary). Koszt nie obejmuje wyżywienia, ubezpieczeń ani biletów wstępu do zwiedzanych obiektów. Jakieś drobne na ewentualne prezenty dla stęsknionej po tak długim niewidzeniu rodziny i własne przyjemności, i...Ile razem kosztować będzie przyjemność odpoczęcia od? Znam sporo osób nieźle sytuowanych, ale raczej żadna z nich nie nazwałaby takiej sumy zaskórniakami trzymanymi w skarpecie.;)
Pomarzyć dobra rzecz w Niedzielę po południu. Wybrałam Kraj Kwitnącej Wiśni. Termin wylotu w Kwietniu. Może jeszcze zdążę znaleźć skarpetę z zaskórniakami.;)


Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem. Musimy się mocno objąć żeby polecieć.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo co my.
Mark Twain


www.andrzejkulka.com

Wszystko jest kwestią planowania, organizacji i pomyślunku. Przykładowo, mam już wykupione bilety na maj (Germanwings - córka Lufthansy) z Krakowa do Kolonii. Potem jadę prosto z lotniska pociągiem Intercity do Essen a tam odbiera mnie przyjaciel i wiezie prosto do siebie. Za bilet lotniczy (kupiony poprzez internet i dokonany przelew na konto linii ze swojego niemieckiego konta) tam i z powrotem płacę 49,98 Euro plus 46 Euro za luksus jazdy niemiecką D-Bahn. Zatem dewizą powinno być zawsze - kombinuj Jasiu, kombinuj (Kobuszewski).


e_krakowski


Słowa kluczowe "a tam odbiera

portret użytkownika Jasmine

Słowa kluczowe "a tam odbiera mnie przyjaciel" , "do siebie";) Tak to ja też mogę, ale w Japonii nie mam przyjaciela.Na Alasce zresztą też.:))


Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem. Musimy się mocno objąć żeby polecieć.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo co my.
Mark Twain


http://www.andrzejkulka.com/japonia.htm

a potem andrzejkulka.aol.com


Droga Jasmine. Wystarczy rzucić palenie, zaprzestać picia i skończyć z wciąganiem czy też kłuciem. Mniej jeść i nie wydawać na buty czy szmatki. Przestać płacić za abonament telewizyjny i radiowy. Zaoszczędzone pieniądze chować do skarpety. Potem wyprasować a dalej.... już pisałem.


e_krakowski


Zrezygnować ze wszystkich

portret użytkownika Jasmine

Zrezygnować ze wszystkich przyjemności, żeby raz w roku, na kilka dni wyruszyć w świat, kusząca propozycja, zwłaszcza to rzucanie nałogów, ale chyba nie dla mnie. Będę kolekcjonowała kartki z podróży od tych, którzy zęby w ścianę przez rok i polecieli.:)) Polecam się z prasowaniem, lubię.;)


Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem. Musimy się mocno objąć żeby polecieć.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo co my.
Mark Twain


Do kolekcji...

portret użytkownika tetryk56

Czemu nie widzę kartki

portret użytkownika Jasmine

Czemu nie widzę kartki Tetryku?:( Mam nadzieję, ze nie musiałeś rezygnować ze wszystkiego na p i wbijać zębów w ścianę.;) Za niewidoczną kartkę oczywiści dziękuję.:)


Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem. Musimy się mocno objąć żeby polecieć.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo co my.
Mark Twain


"plwajmy na tę skorupę i zejdźmy do głębi"

portret użytkownika tetryk56

Tekst w poprzednim wpisie jest linkiem...
Dlaczego miałbym rezygnować i wbijać???


Zapytałam zaniepokojona, bo

portret użytkownika Jasmine

Zapytałam zaniepokojona, bo ja wybierając się w tak dalekie światy, musiałabym. Dobrze, że Ty nie.:)


Zmylił mnie aktywny link, dlatego tak się zdziwiłam.:)


Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem. Musimy się mocno objąć żeby polecieć.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo co my.
Mark Twain


nie warto

Nadmiernie nie żałuj.


Wszędzie na dalekim świecie jest albo za zimno, albo za gorąco, albo czymś śmierdzi, albo miejscowi ludzie są dziwni i do tego mówią całkowicie niezrozumiałym językiem.


Co gorsza żaden hotel nie umywa się do spania na własnym starym domowym tapczanie.


Natomiast bardzo polecam jednodniowe wypady do najbliższego zagranicznego kraju.
Dla mnie z racji geograficznych są to Niemcy. Zwiedzam supermarkety, jem miejscowy przysmak (kaszanka z bułką), przechadzam sie po germańskim otoczeniu i szybko wracam.
Kieszeń to wytrzymuje, a wycieczka zagraniczna zaliczona.


Chlor


W końcu życzliwy człowiek się

portret użytkownika Jasmine

W końcu życzliwy człowiek się pojawił. Dziękuję Chlorze za słowa niosące otuchę. Już mi lepiej.:) Najbliżej mieszkając w centralnej Polsce, to mam za wszystkie granice. Dalej niż w Finlandii jeszcze nie byłam, zimno tam, ale jeden dzień da się wytrzymać.;)


Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem. Musimy się mocno objąć żeby polecieć.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo co my.
Mark Twain


niezła zagranica jest na Bornholmie

Warto skoczyć też na Bornholm. Prom wypływa rano, a swobodnie da się zdążyć na wieczorny powrotny. Wysepka malownicza, mała, da się ją przeczłapać piechotą czy jakimś rowerem, a woda znacznie cieplejsza niż polskiej części Bałtyku.
Trzeba tylko najpierw jakoś dojechać do Świnoujścia albo Kołobrzegu.
Ceny biletu na prom bardzo przyzwoite.


Chlor


Nie omieszkam pojechać.:) Na

portret użytkownika Jasmine

Nie omieszkam pojechać.:) Na razie, jak się ociepli. mam zamiar pozwiedzać na spokojnie Litwę, byłam tylko przejazdem, jeden nocleg i zwiedzanie po łebkach Wilna. Przynajmniej zobaczyłam jak wygląda porządna droga. Na Via Baltica byłam w szoku. I kierowcy jakby jacyś uprzejmiejsi byli.


Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem. Musimy się mocno objąć żeby polecieć.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo co my.
Mark Twain


Dopiero po zjeżdżeniu pół świata zacząłem cenić i

zachwycać się naszymi urokliwymi zakątkami, bardzo często leżącymi tuż pod nosem, na które do tej pory nie zwracałem najmniejszej uwagi.


e_krakowski


Dobry wieczór

Na ryby! Wypad!


Pomysł niezły, choć nie dla mnie. Ja, z powodu braku inkryminowanej skarpety, jestem zatwardziałym domatorem.


Pozdrawiam


PS Rozważ może usuniecie z "trochę o mnie", banerka przebrzmiałego już konkursu. Co?


Gryzona już nie ma na Kontrowersje.net


Nie ja go wstawiałem, to i nie mi go odstawiać. Poza tym

za gupi jestem, żeby to umieć zrobić. Zresztą, niech Ci będzie, spróbuję.


e_krakowski


Za głupi, to kokieteria była

Gratuluję udanej akcji.


Gryzona już nie ma na Kontrowersje.net


Nawet brudnego palucha nie dołożyłem do tej akcji.

Za gratulację dziękuję. Kłaniam się.


e_krakowski


Awansem pogratulowałem

Banerek widzę w dalszym ciągu, niestety, a już miałem wrażenie, że znikł.


Gryzona już nie ma na Kontrowersje.net


Gratulacje aktualne

jak najbardziej. Już nie widzę banerka. Osobiście zadziałałeś?


Mnożę pozdrowienia


Gryzona już nie ma na Kontrowersje.net


Marzenia

portret użytkownika partyzant

te duże i te maleńkie.


wciąż w lesie


Krakusie

portret użytkownika panmodry

widzę że nie tylko grzyby ale i ryby. Widocznie nie brzydzisz się robali i innych świństw z jakimi ma do czynienia prawdziwy wędkarz. A fe.
Wolę pozostać przy śledziu, makreli i dorszu. Wędzonym of coursik.


Pozostają

portret użytkownika quackie

Jeszcze na lwy by.


_________
Zarzucił staruszek sieć w morze. Odczekał, próbuje wyciągnąć.
Ciągnie ją i ciągnie i wyciągnąć nie może.
Aż w końcu odezwał się głos z nieba.
Powiedział "SIEĆ JEST OBECNIE NIEDOSTĘPNA".


Czemu nie?

Robale, krew i flaki. Ta...

A na chrabąszcza się coś łowi? Bo tych brzęczących paskudztw to prawdziwie nie cierpię, niechby pocierpiały na haku.


...Ginger Rogers w tańcu robiła dokładnie to samo, co Fred Astaire, tyle że tyłem i na wysokich obcasach. (A. Earhart)


Klenie

Na Popradzie


Tylko tamtejsze?

Gdzie indziej bardziej wybredne, czy po prostu nie sprawdzałeś?


...Ginger Rogers w tańcu robiła dokładnie to samo, co Fred Astaire, tyle że tyłem i na wysokich obcasach. (A. Earhart)


Na Nysie Łużyckeij

Do sztucznego chrabąszcza doczepiałem zywego konika polnego.
I liścik referencyjny.


Na tejże Nysie łowiłem również brzany

Tutaj liścik referencyjny już nie działał. Ale bardzo lubiły błyskotki. Prawie jak kobiety. Wystarczyło doczepić do robaka jakąś błyskotke i wyciągasz brzane.
Kiedyś przyczepiłem kolczyk z kryształem. Momentalnie miałem branie i wyciągnąłem piękną brzane. Była 6 rybą więc nie mogłem zatrzymać. Wypuściłem. Odpływała bardzo niechętnie.
Zarzuciłem ponownie i ponownie wyciągnąłem brzane. Ta samą. I znowu wypuściłem i znowu zarzuciłem i znowu wyciagnąłem. Ta samą. To się powtarzało.
Odczepiłem kolczyk. Nie pomogło, znowu ją odczepiałem z haczyka. Wreszcie zacząłem zarzucać wędke bez przynęty. Nie pomogło. Wyciągnąłem ja po raz n-ty.
Wypuściłem do wody i przestałem zarzucać wędke.
Wtedy brzana podpłynęła do brzegu gdzie stałem i zaczęła się we mnie wpatrywać.
I wiesz własnie wtedy uświadomiłem sobie, że mogę się podobać.


Nysa Łużycka, zapamiętam.

Jak wygląda brzana?


...Ginger Rogers w tańcu robiła dokładnie to samo, co Fred Astaire, tyle że tyłem i na wysokich obcasach. (A. Earhart)


Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.