warning: date() [function.date]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CET/1.0/no DST' instead in /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/archiwum/themes/kontrowersje/node.tpl.php on line 86.


Zakupy z piękniejszą połową. Taktyka na co dzień

Był swego czasu taki okres, że Pani Quackie uważała, że razem z mężem można robić wszystko. Ten niebezpieczny i szkodliwy przesąd rozciągał się na wszystkie dziedziny życia – w tym również na wspólne chodzenie na zakupy. Jak to wyglądało? Jestem pewien, że podobnie jak w tysiącach innych polskich rodzin. Po wypełnieniu koszyka w supermarkecie według listy i przeładowaniu zawartości do bagażnika samochodu szliśmy do galerii handlowej i odbywaliśmy rundę po sklepach. Podczas tej rundy nudziłem się i męczyłem setnie, Pani Q odwiedzała bowiem większość sklepów z modą, przymierzając, przebierając i – co gorsza – wymagając ode mnie udziału w tych rytuałach.


Z czasem jednak udało mi się wypracować model działania, który pozwolił (na pewno w kwestii zakupów) na podział odpowiadający obu stronom. Jeżeli więc jest wśród czytelników płci męskiej ktoś, komu takiego stanu nie udało się osiągnąć – a chciałby – spieszę ze szczegółami.


Początkowo moje reakcje były najbardziej oczywiste – wściekałem się („Kiedy wreszcie, do jasnego i ciężkiego licha, skończysz te przebieranki?!?!!”) lub okazywałem całkowite znudzenie („To już? Jeszcze nie? Korzenie zapuszczam!”) w przesadny i przerysowany sposób. Po znudzeniu pojawiła się gryząca ironia („Kochanie, masz zamiar zakończyć te zakupy w najbliższej pięciolatce? Jak skończysz, wywieszę flagę państwową!”) lub ospała obojętność (ziew). Dlaczego wrzucam te – tak różne – typy reakcji do jednego wora? Ponieważ niezależnie od tego, jak reagowałem, w oczach Pani Quackie i tak zawsze wychodziłem na bezdusznego chama. Nie tędy droga!


A którędy? Proszę bardzo, oto technika dokładnie odwrotna, którą zastosowałem pewnego dnia, tu przytoczona w formie nieco teatralnej:


Quackie: (odstępując na krok od Pani Q, prezentującej na sobie rozpatrywaną kieckę i patrząc krytycznie) Wiesz co, kochanie, ta sukienka coś w sobie ma, no właściwie jest bardzo fajna… Tylko ten wzór jakoś nie tak się układa. Ale kolory są dokładnie takie, jak Ci pasują. I będziesz mogła nosić ją do tych butów, co sobie kupiłaś na wesele Jagnięcinki… Co, pękły po deszczu i wyrzuciłaś? Jaka szkoda, musisz wobec tego kupić sobie następne, takie same, tu po drodze jeszcze będzie obuwniczy. Ale momencik, tu na szwie jest wystrzępione, zobacz, jak ta nitka wystaje, to będziesz musiała przyciąć i obrębić. Albo dać do krawcowej. O, widzisz, tu bardziej obciągnąć, ale lekko, leciutko (robi to) i od razu lepiej! Tylko że ten materiał jakiś taki jest dziwny. Wiesz, w tych sklepach to dają takie lampy, żeby dobrze wyglądał, a potem jak w normalnym oświetleniu oglądasz, to zupełnie nie to. (z niesmakiem, adresowanym do producenta) I powiem ci, że ta różowa bluzka, co sobie kupiłaś w zeszłym roku przed Wielkanocą i potem mówiłaś, że tak beznadziejnie wygląda, byłą z DOKŁADNIE TAKIEJ SAMEJ tkaniny. Ja bym tego nie brał, ale zrobisz, jak uważasz...


Panowie: osiągniecie sukces, stosując przytoczony powyżej model, z wariacjami zależnymi od indywidualnych uwarunkowań, które dla każdego związku są inne. Zapamiętajcie – waszą podstawową bronią w tej walce są dwa zdania-klucze, z których żadnego na razie jeszcze wam nie zdradziłem, ponieważ wymagają kilku uwag wstępnych.
Po pierwsze – nie należy stosować ich razem, bo to się robi podejrzane.
Po drugie – są one bronią ostateczną, która zawsze zadziała, ale jako taka nie powinna być używana zbyt często, panie są inteligentne i w końcu się kapną.
Po trzecie wreszcie – zdania te, z uwagi na siłę rażenia, powinny być używane w formie pytania, osłabiającej je nieco i sugerującej, że osoba je zadająca tak naprawdę nie wierzy, aby były one prawdziwe.
Po czwarte w końcu – powinny one stanowić ostatni akcent recenzji przymierzanego stroju, aby zapadły głęboko w świadomość przymierzającej pani, tak głęboko, że może nawet będzie to podświadomość?


Uwaga, przytaczam zdania w formie pytań, pamiętajcie, powinny one kończyć waszą wypowiedź:


(z akcentem niedowierzania, podejrzliwości i niepewności):

1. Kochanie, czy ta sukienka czasem Cię nieco nie pogrubia?

2. Kochanie, czy ta sukienka aby nie dodaje Ci paru lat?

Po kilku dobrze skomponowanych wg powyższego wzoru recenzjach kobieta jest:
a) wstrząśnięta waszą stylistyczną fachowością, 
b) zauroczona waszym zaangażowaniem w zakupy, zwane z angielska shoppingiem,
c) zachwycona waszą dbałością o to, żeby ONA dobrze wyglądała,
d) ale także zmęczona – podobną recenzję należy zaimprowizować do KAŻDEJ przymierzanej sztuki odzieży, przyjmując średnią 3-5 przymierzanych rzeczy na sklep, gwarantuję, że zakupy skończą się po drugim sklepie!
e) poniewczasie zaskoczona, że w waszym towarzystwie nic sobie nie kupiła,
f) i wreszcie – co najważniejsze w całym tym działaniu – podświadomie przeświadczona, że kiedy idzie na zakupy z wami, to w każdym stroju wygląda jakoś nie tak (GRUBIEJ?!? STARZEJ???!!!???).


I o to chodzi. Nie tracąc punktów u swojej pani (patrz podpunkty a-c powyżej), doprowadzacie do tego, że rezygnuje ona z waszego towarzystwa i na shopping umawia się z koleżanką. Wypróbowane w praktyce, skuteczność gwarantowana! A wy w tym czasie możecie robić, co wam tam w duszy gra – dopingować kolejną butelką piwa kolejne okrążenia Kubicy, szaleć na rowerze, uprawiać ogródek lub szlachetną sztukę curlingu, albo rzeźbić żywopłot z V Koncertem Brandenburskim w słuchawkach. I tak dalej – aby Polska w siłę rosła, a ludzie żyli ze sobą w zgodzie.


6
Twoja ocena: Brak Średnia ocena: 6 (5 głosy/głosów)
Zostaw link w miejscach, które odwiedzasz lub/i skorzystaj z gotowych odnośników!

Najlepsza tyktyka, ktora dziala, jest nastepujaca.

Zona najpierw musi zostac przekonana, ze na zakupy nie powinna wyciagac cie nawet za kare.
Nastepnie, kiedy pada sugestia o wspolnej wyciecze na zakupy wspominasz , ze na twojej karcie kredytowej chyba przkroczyles limit , a gotowki tez chwilowo nie posidasz. To z miesjca ostudza zapal ale go nie likwiduje. Pozar tli sie w dalszym ciagu. Wowczas, oswiadczasz , ae twoja milosc tez nigdy nie gasnie i tylko z tego powodu mozesz sie zgodzic malzonke zawiezc i przywiezc ale pod warunkiem o ktorym za chwile.
A wiec obiecujesz zone zawiezc ale dysponujesz jedynie 1lub 2-ma godzinami ( zalezy od wielkosci pozaru jak sie w tobie pali) bowiem o godzinie X musisz udac sie na bardzo wazne sluzbowe spotkanie, od ktorego zalezy zdolnosc kolejnych zakupow.
Jesli wiec malzonka nie przytarga osobiscie ( to bardzo redukuje zakres zakupow), ty nie mozesz czekac dluzej i odjezdzasz. Mozesz tak powiedziec, bowiem bedac dzisiaj slabego zdrowia samochodu nie opuszczasz i czekasz na parkingu .Dodatkowo mozesz sie uznac za najlepsze zabezpieczenie przed kradzieza.
Alternatywa jest prosta. Szybkie i tanie zakupy i takiz powrot do domu. ( tuz przed powrotem malzonki otrzymales przeciez telefon odwolujacy spotkanie, szef pojechal z zona na zapupy).
Alternatywa dla zony jest kontynuacja zakupow, kupi mniej bo musi miec jeszcze na taksowke.
Metoda ta jest skuteczna tak dluo , jak dlugo swieza jest twoja wyobraznia lub az do wyczerpania cierpliwosci malzonki.


Taktyka może i działa,

portret użytkownika quackie

ale u żony zyskałbym opinię centusia, dusigrosza i posiadacza węża w kieszeni (niezależnie od realnych możliwości), jako też osoby niezorganizowanej (nie potrafię dopasować swojego czasu pracy do jej potrzeb zakupowych), hipochondryka, cierpiącego na manię prześladowczą (czekanie w samochodzie na parkingu).


Moja taktyka działa na dłuższą metę i pozostawia korzystny obraz męża, jak opisałem ; )))


_________
Zarzucił staruszek sieć w morze. Odczekał, próbuje wyciągnąć.
Ciągnie ją i ciągnie i wyciągnąć nie może.
Aż w końcu odezwał się głos z nieba.
Powiedział "SIEĆ JEST OBECNIE NIEDOSTĘPNA".


A potrafisz ruszać tylko jedną brwią(?) np. lewą tak, by

portret użytkownika cmss

twarz przybrała wyraz pewnego zdziwienia lub zaskoczenia, coś jakby z monoklem ale bez monokla?


Platonicznie...


Coś takiego?

portret użytkownika quackie


owszem, potrafię.


_________
Zarzucił staruszek sieć w morze. Odczekał, próbuje wyciągnąć.
Ciągnie ją i ciągnie i wyciągnąć nie może.
Aż w końcu odezwał się głos z nieba.
Powiedział "SIEĆ JEST OBECNIE NIEDOSTĘPNA".


Powiedzmy, ale bez okularów ofcorse

portret użytkownika cmss

Sztuka polega na zaszczepieniu wątpliwości. Toć nie Ty masz kombinować, czyż nie?


Platonicznie...


Pełna zgoda,

portret użytkownika quackie

z tym, że to są, proszę Kota, już takie techniczne smaczki. Mimika, tembr głosu, znalezienie w recenzowanym produkcie cechy, co do której się posiewa wątpliwość - to już zbyt szczegółowo jak na tego bloga.


_________
Zarzucił staruszek sieć w morze. Odczekał, próbuje wyciągnąć.
Ciągnie ją i ciągnie i wyciągnąć nie może.
Aż w końcu odezwał się głos z nieba.
Powiedział "SIEĆ JEST OBECNIE NIEDOSTĘPNA".


Nie zrozumieliśmy się

portret użytkownika cmss

Toć nie Ty masz kombinować, czyż nie?
Ty jesteś enigmatyczny, do granic bólu, mimiką wywołujesz tylko wątpliwość. Jaką wątpliwość? Nie wiesz. To nie Twoje zmartwienie. Toć nie Ty masz kombinować, czyż nie?
Wyobraź sobie grań. Z lewej: kupić, z prawej: nie kupić. Utrzymujesz na grani przez cały czas zakupów!


Platonicznie...


Kot

portret użytkownika quackie

to okrutny jest. Ja w sumie wolę zasugerować niekupienie, zamiast tak trzymać w niepewności : )


_________
Zarzucił staruszek sieć w morze. Odczekał, próbuje wyciągnąć.
Ciągnie ją i ciągnie i wyciągnąć nie może.
Aż w końcu odezwał się głos z nieba.
Powiedział "SIEĆ JEST OBECNIE NIEDOSTĘPNA".


W dalszym ciągu się nie rozumiemy odnośnie drogi, nie celu

portret użytkownika cmss

Problemem jest: kto podejmuje decyzje? Inaczej: na kogo podjęcie decyzji zostaje zrzucone? Inaczej: kto winny jest podjęcia takiej decyzji?
To jest, imho, istota problemu zakupów z!


Platonicznie...


a nie prościej zabić?

6

a nie prościej zabić?


To by było, Markizie,

portret użytkownika quackie

prostsze. Ale jednocześnie jak wylanie dziecka z kąpielą.


_________
Zarzucił staruszek sieć w morze. Odczekał, próbuje wyciągnąć.
Ciągnie ją i ciągnie i wyciągnąć nie może.
Aż w końcu odezwał się głos z nieba.
Powiedział "SIEĆ JEST OBECNIE NIEDOSTĘPNA".


A czy ja Ci to każe robić w

wannie?


Problem do rozwiązania

portret użytkownika Lukrecja
6

To ja zarabiam i jak uniknąć kupowania róznych męskich zabawek?


Oj, to się musi jakaś Kontrowersyjna

portret użytkownika quackie

wypowiedzieć. Ja tylko w tę stronę potrafię doradzić.


_________
Zarzucił staruszek sieć w morze. Odczekał, próbuje wyciągnąć.
Ciągnie ją i ciągnie i wyciągnąć nie może.
Aż w końcu odezwał się głos z nieba.
Powiedział "SIEĆ JEST OBECNIE NIEDOSTĘPNA".


Jedyne, czego się dopracowałam

portret użytkownika Lukrecja

to wymaganie, aby za pomocą nabytej rzeczy (np szlifierki kątowej Boscha) były wykonane wszystkie czynności obiecane, że zostaną wykonane, kiedy rzeczona szlifierka wpadła w oko mojej najlepszej połowy.


O

portret użytkownika quackie

Pomyślałem chwilę i mi przyszło do głowy, że może być i taka taktyka dla pań, jeżeli chodzi o gadżety, zwłaszcza związane z elektroniką, komputerami, AV - mianowicie należy być na bieżąco z osiągnięciami technicznymi i jak tylko mężczyzna zasadza się na jakiegoś laptopa, stosować:


1. Porównanie - "Co ty kupujesz, przecież już wchodzą nowsze modele, co to mają więcej pamięci, napęd BluRay zamiast DVD, ekran 17 cali a nie 15 i Windowsa 7 zamiast Visty!"


LUB bezpośrednio związana z nr 1


2. Spychologia temporalna - "Czekaj chwilę, musisz to mieć już teraz? Za jakieś pół roku ten sam model będzie dwa razy tańszy!".


_________
Zarzucił staruszek sieć w morze. Odczekał, próbuje wyciągnąć.
Ciągnie ją i ciągnie i wyciągnąć nie może.
Aż w końcu odezwał się głos z nieba.
Powiedział "SIEĆ JEST OBECNIE NIEDOSTĘPNA".


Burza mózgów

portret użytkownika Lukrecja

może dać naprawdę dobre wyniki.
Niestety farba z drzwi od garażu musi być zdarta jaknajszybciej, potem trzeba pomalować pokostem, póki jeszcze ciepło, żeby wsiąkło. Szlifierka już jest na stanie.


Piła łańcuchowa się przydaje, to był zresztą mój pomysł.


Szlifierka kątowa

Szlifierka kątowa (Winkelschleifer) to piekne urządzenie. Do darcia starych powłok nadaje się świetnie, najlepiej papierem 24, no może 36. Żeby szło sprawnie, tarcza powinna mieć te 180 mm, bo małą kątówką to się można zesrać. Zwykłe małe kątówki mają obroty około 11 000 na minutę, to trochę za dużo, może palić. Profesjonalne mają regulowane obroty, to już lepiej. Duży dobry Bosch, o tarczy 180 lub większej i mocy typowej, czyli około 2000 W, też ma przyduże obroty jak na szlifowanie powierzchni, czyli zwykle cos koło 6500 na minutę. Do tego celu są szlifierki wolnoobrotowe, nie więcej jak 2000 na minutę, wtedy papier nie przypala, nie grozi rozerwanie go na strzępy no i nie ma dużych drgań z powodu niewyważenia.. Niestety te z kolei są nieodpowiednie do ciecia tarczą stali albo kamienia, cegły czy betonu. Na szczęście jest tani i nieskomplikowany sposób zmniejszenia obrotów szlifierki wysokoobrotowej.


Szlfując powierzchnie, na przykład drzwi, warto prowadzić maszynę bardzo uważnie, równo i nie dociskać za bardzo, bo powstają koliste ślady, trudne do wyrównania. Wygładzić je jest najlepiej szlifierką taśmową, prowadzoną wzdłuż słojów. Jak ktoś chce się pobawić i zrobić pięknie, można na koniec pojechać po całości szlifierką oscylacyjną, a tam gdzie stopka nie "wzięła", doszlifować ręcznie.


Im lepiej, staranniej i równiej wyszlifuje się materiał, tym lepszy jest końcowy efekt. Żadne późniejsze wielokrotne pacykowanie nie naprawi sknoconej roboty. Odradzałbym pokost, śmierdzi i nie wysycha, a potem trudno dobrać bejcę czy lakier, lakierobejcę, lazurę czy jeszcze co innego, co by szło na pokost.


Piła łańcuchowa bardzo się przydaje, do wszystkiego. Choćby do zręcznego pocięcia osypującej się choinki, albo szybkiego przycięcia na wymiar desek, kołków, bali, sztachet, z którymi fajtłapa pieprzy się pół dnia wyrzynarką, łamiąc 15 ostrzy.


Choinka, oczywiście nie tylko nasza

portret użytkownika Lukrecja

także przycinanie różnych różności.


Mówił raz do trznadla trznadel
Pożycz mi na chwilę szpadel
Muszę nim przetrzebić chaszcze
Bo w nich straszą straszne paszcze


Mieszkam, drogi Plywoodzie w starej części pięknego miasta Józefów i chaszczy mamy wielkie mnóstwo my i sąsiedzi. Co i rusz się coś przewróci, albo zwyczajnie trzeba odmłodzić zarośla. Piła łańcuchowa ma zastosowanie.
Niedawno u sąsiadki przewrócił się 30-o letni świerk kłujący (Picea panges). Został pocięty piłą na kawałki po 15 cm, potem porąbany siekiereczką na szczapki. Będzie na podpałkę. Sąsiedzi mają ogrzewanie gazowe lub olejowe, a tylko my mamy piec na węgiel.


Mówi na to drygi trznadel
Niepotrzebny ci jest szpadel
Gdy wytrzeszczysz oczy w chaszczach
Z krzykiem pierzchnie każda paszcza.


Wykorzystano wiersz z książki :Wierszyki łamiące języki, Małgorzata Strzałkowska


Teksańska masakra

Droga Lukrecjo. Mieszkam teraz na peryferiach dużego miasta, a jako opał używam drewna. Piłę łańcuchową mam i używam często, zarówno do cięcia pni, jak i przy pracach wokół domu. Nie żartowałem sobie z tą piłą, jest to dobre i praktyczne narzędzie, często łatwiejsze w użyciu niż inne, zdawałoby się odpowiedniejsze, jeśli tylko ma się wprawę. Naprawdę zdarza mi się pociąć w pokoju starą choinkę przy pomocy piły łańcuchowej. Idzie szybko, lekko, śmieci są w jednym miejscu, tylko zebrać i koniec sprzątania. Czasem robię przy tym dramatyczne pozy i groźne miny, dla uciechy rodziny. Oczywiście siekierkę też mam, profesjonalną, długą, z klinem, bo rąbię dziesiątki metrów.
Zawiłości dotyczące wyrzynarki i kątówki rzeczywiście napisałem z lekkim przymrużeniem oka. Niemniej wszystko jest prawdą. Z moich porad możesz spokojnie skorzystać, o ile już tego wszystkiego nie wiesz siłą rzeczy, mieszkając w domu, przy którym trzeba umieć coś zrobić.


mnie byś uwiodła różańcem

mnie byś uwiodła różańcem


Od tańca

a różańcem biczować


Lukrecjo Moja!

Marilyn Monroe jest moją laską.
I proszę bez wyraźnych powdów jej nie dekoncentrować.
Pracuję na jej orgazm.


skoro tak

to może przewież plakat wyżej


Wszystko gra

portret użytkownika Lukrecja

czyż nie tak?


One silver dollar
Worn silver dollar
Changing hearts
Changing lives
Changing hands


Hmm...Faktycznie, przerąbane.

6

Uczestniczyłam kiedyś w zakupie pilarki, rozumiem Cię doskonale.
Wracając do sukienek - po co wlec ze sobą chłopa na zakupy? Cała frajda to wyszukać ciuszek, jaki się wie, że mu się spodoba, ubrać jakby nigdy nic i złowić kątem oka zachwycone spojrzenie.
Natomiast tych ubrań, co się je wyszukało dla oczu koleżanek i tak przecież nie doceni, więc nie musi oglądać.


...Ginger Rogers w tańcu robiła dokładnie to samo, co Fred Astaire, tyle że tyłem i na wysokich obcasach. (A. Earhart)


"ciuszek, jaki się wie, że mu się spodoba"

portret użytkownika quackie

Czy to jest ten model: "Pfff. Po pierwsze kupiłam na wyprzedaży w outlecie za jedyne .... zł, a po drugie mam to już od pół roku. Dopiero teraz zauważyłeś???".


"po co wlec ze sobą chłopa na zakupy?" - no właśnie przez parę ładnych lat też zadawałem Pani Q. to pytanie.


Jak się kupuje pilarkę, to zazwyczaj w konkretnym celu, z myślą o pod/wy-piłowaniu czegoś. I pomimo ewentualnej przyszłej przydatności pilarki należy przede wszystkim dowiedzieć się, czy za jej pomocą da się wykonać dane zadanie (np. jakiej grubości deski można nią prze/przy-ciąć, jakie ostrza do niej pasują, a w dalszej kolejności co z ew. serwisem etc.). Doprawdy nie widzę problemu.


_________
Zarzucił staruszek sieć w morze. Odczekał, próbuje wyciągnąć.
Ciągnie ją i ciągnie i wyciągnąć nie może.
Aż w końcu odezwał się głos z nieba.
Powiedział "SIEĆ JEST OBECNIE NIEDOSTĘPNA".


Po kolei

1. Ależ skąd. Model - Kochanie, kupiłam specjalnie dla Ciebie, wiem że lubisz mnie w tym kolorze...Nie dochodzimy dzięki temu do etapu kiedy i za ile;)
2. Nie kombinuj, tylko porozmawiaj z kobietą jak z człowiekiem. Niewykluczone, że nie wie jak Ci to delikatnie powiedzieć, ale w gruncie rzeczy nie cierpi, kiedy się za nią wleczesz od sklepu do sklepu. Ciągnie Cię i pyta o zdanie, żebyś się nie czuł zaniedbywany i pomijany przy podejmowaniu kluczowych decyzji o fundamentalnym znaczeniu dla związku.
3. Pilarka. No tak. Pewnie po prostu oferta we wszystkich pięciu sklepach była w tym dniu wyjątkowo uboga.


...Ginger Rogers w tańcu robiła dokładnie to samo, co Fred Astaire, tyle że tyłem i na wysokich obcasach. (A. Earhart)


Właściwie do komentowania pozostały 2 ostatnie punkty

portret użytkownika quackie

2. Może i Pani Q nie wiedziała, jak mi to delikatnie powiedzieć, ale dopiero taktyka opisana we wpisie przyniosła rezultaty.


3. Widzę 2 zasadnicze możliwości - albo małżonek widział gdzieś (zazwyczaj w gazetce promocyjnej) cenę konkretnego sprzętu i szukał najtańszej opcji na ten konkretny, albo szukał sprzętu z konkretnymi możliwościami, np. głębokością cięcia X cm ORAZ taką, do której by pasowały ostrza marki Y. Czasem jest tak, że jak na złość w jednym sklepie mają tylko pilarki tnące płyciej niż trzeba, ale z pożądanymi ostrzami, a zaś w drugim głębokość cięcia jest OK, ale ostrza pasują wyłącznie marki Z. No i potem człowiek odbija się od sklepu do sklepu, a żona patrzy jak na melepetę.


_________
Zarzucił staruszek sieć w morze. Odczekał, próbuje wyciągnąć.
Ciągnie ją i ciągnie i wyciągnąć nie może.
Aż w końcu odezwał się głos z nieba.
Powiedział "SIEĆ JEST OBECNIE NIEDOSTĘPNA".


Ad 3 i idę spać:)

A wiesz, że możesz mieć rację... jakoś bardzo podobnie przemawiał.
To było dawno temu, ale reaguję mniej więcej tak samo - to tylko pilarka, deski ma rżnąć, nie musi umieć śpiewać. Czas zmarnowany na zakup urządzenia pozwoliłby przerżnąć te dechy nożem z piłką.


...Ginger Rogers w tańcu robiła dokładnie to samo, co Fred Astaire, tyle że tyłem i na wysokich obcasach. (A. Earhart)


Nie, żebym się wcinał, może nie na bieżąco jestem, ale

portret użytkownika cmss

otwory w tarczach typowe są. Jak i średnice tarcz.


Platonicznie...


OK, to przykład

portret użytkownika quackie

są różne parametry, a mnie się zlała pilarka z wyrzynarką, ot co.


_________
Zarzucił staruszek sieć w morze. Odczekał, próbuje wyciągnąć.
Ciągnie ją i ciągnie i wyciągnąć nie może.
Aż w końcu odezwał się głos z nieba.
Powiedział "SIEĆ JEST OBECNIE NIEDOSTĘPNA".


Wyrzynarki paskudne są, fakt. Każda inne ostrza ma, bandyci.

portret użytkownika cmss

.


Platonicznie...


Kącik Słodowego Adama

dlaczego nie weźmiecie fachowca:


Tajemnica wyrzynarek

Do wyrzynarek stosuje się dwa rodzaje brzeszczotów, jeśli chodzi o sposób mocowania. To cała zagadka. Natomiast różnorodność ostrzy nie jest cechą wyrzynarki jako takiej. Ona ma tylko te ostrze odpowiednio prowadzić. A wyrzynarkę ma prowadzić wprawna ręka rozgarniętego faceta, który wie co jest do czego. Różnorodność ostrzy sprawia, że dobra wyrzynarka ma wiele zastosowań. Głębokość cięcia większości wyrzynarek jest podobna i wynika z cech brzeszczotu (długości, rodzaju zębów i przeznaczenia), także w jakiejś mierze z mocy, ale ponieważ one są zbliżone, nie ma tu dużych różnic.
Tak naprawdę, w wyrzynarce istotna jest precyzja mechanizmu prowadzenia ostrza - żeby nie było luzów, które powodują "latanie" ostrza na boki lub jego skręt, co skutecznie utrudnia pracę, oraz udogodnienia polegające na "zdmuchiwaniu" trocin z linii cięcia i znak pokazujący jak prowadzić maszynę, gdy nie można obserwować ostrza - czyli wycięcie w stopce albo plamka światła.
Dobrze jest pamiętać, że rzaz jest bardziej poszarpany od strony maszyny, więc warto ciąć po "lewej" stronie, jeśli ma to jakieś znaczenie dla piękna końcowego efektu. Są ostrza o przeciwnym uzębieniu, ale stosuje się je wyjątkowo, bo odwrotna praca maszyny jest niepożądana.


Mężczyźni...

Zaczynają dyskusję od ważkiego problemu komunikacji w związku, a kończą na... ech...
Zwróciliście uwagę, że żeńska część dyskutantów jakoś nie podjęła tematu plisek, żabotów, ściegów, tkanin, faktur, krawcowych i obrębiania?
No właśnie ;)


...Ginger Rogers w tańcu robiła dokładnie to samo, co Fred Astaire, tyle że tyłem i na wysokich obcasach. (A. Earhart)


Kobiety...

Wtrąciłem się w wątek narzędziowy z dobrego serca. O komunikacji w związku nie mam wiele do powiedzenia, poza wspomnieniem pewnego zdarzenia.
Kiedyś towarzyszyłem żonie przy zakupach w sklepie odzieżowym. Wzięła chyba z 5 bluzek i je po kolei przymierzała, za każdym razem naturalnie pytając mnie, jak mi się podoba. Nie było mi łatwo, coś tam stękałem. Dopiero gdy wyszła z przymierzalni w ostatniej bluzce, wtedy zauważyłem ciepło, że w tej wygląda uroczo.
- Przecież w niej przyszłam, matole!


Będzie Ci zapamiętane. In plus, oczywiście.

Jeśli zapragnę kiedyś posiąść wyrzynarkę, wiem, do kogo się zwrócić po fachowe wskazówki.
Ale o bluzkach to świetna historyjka i fajnie, że ją z Ciebie wyciągnęłam. Mnóstwo mówi o komunikacji w związku:)


...Ginger Rogers w tańcu robiła dokładnie to samo, co Fred Astaire, tyle że tyłem i na wysokich obcasach. (A. Earhart)


Zaszokuj chłopa męskim garniturem

Może będzie chciał przymierzyć.


Ma zachwycać, nie szokować.

Sądzisz, że Jego bardziej zachwycają męskie fasony?
Na wszelki wypadek sprawdzę, z bielizną. Co radzisz - kupić slipy czy raczej bokserki?


...Ginger Rogers w tańcu robiła dokładnie to samo, co Fred Astaire, tyle że tyłem i na wysokich obcasach. (A. Earhart)


muszke

muszke


Zgadza się

portret użytkownika Lukrecja

muszka i nic poza tym. Żadne tam slipki czy bokserki.


Dobra.

Rozejrzę się za muszką. Jak spotkam cylinder, też kupię, na wszelki wypadek.
Dobranoc, już patrzę jednym okiem, o tak: ;-)


...Ginger Rogers w tańcu robiła dokładnie to samo, co Fred Astaire, tyle że tyłem i na wysokich obcasach. (A. Earhart)


Muszka

portret użytkownika Lukrecja

dla obojga jako strój wieczorowy.
Cylindry też. Naprawdę wytworne.
Dobrych snów.


Mój Jasiu de domo Markiz

Dzień dobry!
ma Pan chwilke czas?


Ja reaguję na prosty przekaz

portret użytkownika solano

A może chcesz sobie tu kiedyś sama przyjechać, tak naprawdę pobuszować?
Ja wtedy capisco.


To po ile dziś powietrze?


Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.