warning: date() [function.date]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CET/1.0/no DST' instead in /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/archiwum/themes/kontrowersje/node.tpl.php on line 86.


Zamienia stryjek siekierkę na kijek

Jarek czy Bronek. Oto dylemat dla części rodaków o fundamentalnym znaczeniu dla funkcjonowania państwa. Przyznaję, dla mnie też, tyle, że trzy lata temu. Odsunięcie PiS i przystawek od władzy było warunkiem koniecznym, żeby paszport odłożyć z powrotem do szuflady.


Dzisiaj już mi przeszło. To znaczy przeszła mi nadzieja na normalność. Normalnie nie będzie.
Ze zdziwieniem obserwuję, jak znajomi i przyjaciele, ba rodzina, z którymi trzy lata temu wspólnie z przerażeniem obserwowaliśmy rozwój sytuacji w kraju, do dzisiaj tkwią w okopach, nie dostrzegając, że co prawda PiS pozostał taki sam, ale PO jakby już nie ta sama. Wciąż słucham, że PiS to zagrożenie, że Kaczyński to powrót do najgorszych doświadczeń IV RP.


W natłoku uprzedzeń i frazesów utopiono tymczasem debatę o jakimkolwiek programie, którym powinien się legitymizować kandydat na prezydenta. To pokazuje, jak głęboko w dupie mają meritum (programy polityczne, społeczne i gospodarcze) i politycy, i media i wyborcy. Zamiast tego mamy głupawe występy artystyczne, medialną hucpę, ględzenie zasłużonych aktorów i działaczy – popelina w najgorszym guście. To co powinno być dodatkiem, otoczką programu politycznego, zepchnęło istotę wyboru na margines. I większość narodu zdaje się przyklaskiwać temu cyrkowi. Tym się emocjonują media, a w ślad za nimi tłuszcza, która zamiast domagać się debaty o fundamentach państwa, koncentruje się na tym czy poparcie Cimoszewicza przełoży się na poparcie dla Bronka czy Grześka. Dylemat debili.


Nie mam wątpliwości, że przemiana Kaczyńskiego na wizji to pudrowanie szakala. Mnie Jarosław nie wypiękniał z powodu śmierci brata, ani tym bardziej z tego powodu, że PO wchodzi z buty PiS – mało tego, PO przygotowuje takie cuda o jakich Jarosław nie marzył. Ale o tym za chwilę.


Za sprawę dr. G, za esbecko NKWD-owskie metody kreowania przestępstw (tu: korupcyjnych), za neostalinowskią metodę pozbywania się chwilowych sojuszników politycznych, za zakazaną gębę Kurskiego na wizji i szereg innych podobnych numerów, PiS należałoby skreślić raz na zawsze. Bo nie mam specjalnych wątpliwości kim byliby dzielni przywódcy PiS typu Kaczyńskiego, Ziobry czy Kruk, że wymienię tylko żyjących, w innych uwarunkowaniach historycznych i geopolitycznych. Ten typ mentalny już w historii, także tej najnowszej, pokazał do czego jest zdolny, gdy wystąpi określony splot okoliczności. Parafrazując: Lepper to palant i powinien siedzieć w pierdlu, ale za to żeby mógł głosić swoje poglądy jestem gotów oddać życie. Bo inaczej mówiąc: dzisiaj Lepper, prezydent Karnowski, Sawicka, a jutro ja. Wyszynskij w piekle rży ze śmiechu. To awers.


Teraz rewers. Pieprzenie Tuska trzy lata temu o miłości napawało mnie niesmakiem. Tani chwyt dla dziumdzi oglądającej taniec z gwiazdami. Kochajmy się a Polska będzie rosła w siłę. Numer z tej samej półki z której Gierek ściągnął słynne „Pomożecie?” PO miała być dla mnie odtrutką na żałosny poziom wiedzy o państwie, gospodarce i dyplomacji poprzedników, którzy nędzę intelektualną, zasłaniali polowaniem na korupcję przy dźwiękach patriotycznych pieśni powstańczych. Numer po jaki sięgają zawsze półgłówki. mający autorytarne zapędy. Kto nie wierzy, niech poczyta sobie historię Rosji bolszewickiej, ZSRR i PRL.


Dwa lata Kaczor nr 3 przesrał grając na przeczekanie, bo póki Kaczor nr 2 sprawuje urząd prezydenta nic nie da się zrobić. Kiedy wreszcie Donek ogłosił program okazało się, że składa się on w większości z haseł, które od lat powtarzają jak mantrę przywódcy wszystkich partii w Polsce. Ale niech tam. Grunt, że coś się dzieje. Minęło pół roku, spadł samolot, przyspieszono wybory, zaczął się mundial. Kolejne wytłumaczenie dla nic nieróbstwa. Czy sztab Donka nic nie robi? Otóż okazuje się, że nie do końca. Przygotowuje takie kwiatki, że niektórym szczęka spada.


Zaczęło się od kastrowania pedofilów. Niby nic – od hasła pod publiczkę do czynu droga daleka, ale niektórych jajca zabolały. I to bynajmniej nie pedofilów, ale specjalistów od prawa karnego.
Potem przyszedł czas na internet. Ostatni numer z ustawą o CBA przyprawił karnistów o zjeżenie włosów na dupie. Zgodnie z projektem ustawy Biuro dostanie kompetencje, jakich do tej pory nie miało: możliwość zbierania bez kontroli danych o chorobach, przekonaniach politycznych i religijnych oraz preferencjach seksualnych obywateli. I to wszystko poza kontrolą sądu, bo jak stwierdził radośnie w Trójce przedstawiciel ministerstwa: sądy i tak są zawalone sprawami, a interes obywateli będzie reprezentował urzędnik, de facto pracownik Biura. Do tego dorzućmy twórcze podejście do lobbingu, zakładające z góry że jest to działalność podejrzana i mamy obraz...no właśnie czego?


Pierwsze wpadki PO można było potraktować jak wypadek przy pracy. Tymczasem kolejne proponowane rozwiązania to już nie sabotaż, to konsekwentna kontynuacja i twórczy rozwój polityki PiS. Ale ponieważ TVN jeszcze nie bije na alarm (gdzieś tam się pokaże komentarz prof. Kruszyńskiego przełamany zapewnieniem przedstawiciela rządu, że wszystko jest ok) więc moi znajomi śpią spokojnie i niedzielę z pełnym przekonaniem oddadzą głos na Bronka.


O właśnie – Bronek. Pora zająć się kandydatem na prezydenta, który ma być gwarantem, że IVRP nie wróci. Są tacy co wierzą, że Bronek jako prezio nie raz przeciwstawi się Tuskowi, bo w ten sposób odbije sobie lata upokarzającego dyrygowania jego osobą. Nie wiem, nie czytam w głowie Bronka i dywagacje tego typu mnie nie pasjonują. Widzę natomiast, że partia Bronka i sejm pod jego światłym przewodnictwem są gotowe do wprowadzania rozwiązań, które nie tylko z polityką miłości, ale i demokracją mają niewiele wspólnego.


Podejście do PO do CBA pokazuje jak szybko platfusy postanowiły wykorzystać służby dla realizowania przez siebie skutecznej polityki. Kto jak kto, ale to właśnie CBA zasługiwało na to żeby – mówiąc językiem Pitery – zrobić tam transparentne wietrzenie i odciąć się raz na zawsze od skurwysyńskich metod stosowanych przez to Biuro. Skończyło się na wymianie szefa i zastosowaniu zasady Roosvelta: może to i sk..., ale teraz to nasz sk... . Na początek zadbano więc o to żeby CBA mogło rozwinąć twórczo stosowane dotychczas metody. Jak przeciekają dane nie tylko do prasy, ale do politycznych i sądowych adwersarzy, przekonał się klient mec. Giertycha (tak, tak Romana Giertycha).


Wraca więc sytuacja, w której w istotnych dla każdego obywatela sprawach wykonuje się ruchy pozorne (gospodarka, socjal), albo wprowadza się rozwiązania gwarantujące władzy władzę na obywatelami (prawo). Będzie to polityka miłości jak się patrzy, tyle, że rodem z Orwella (1984).


Tymczasem część tych, którzy chcą Polski normalnej w pojęciu demokratycznych krajów rozwiniętych, w dalszym ciągu walczy w IV RP, nie widząc, że do wejścia na boisko szykuje się V RP, równie sympatyczna. Kochani nie czekajcie aż TVN ogłosi, że jest sraszno, nie musicie głosować na Kaczyńskiego, zacznijcie kurwa myśleć!


5.621538
Twoja ocena: Brak Średnia ocena: 5.6 (13 głosy/głosów)
Zostaw link w miejscach, które odwiedzasz lub/i skorzystaj z gotowych odnośników!

Amen.

portret użytkownika Jasmine
6

Amen.
Na Komorowskiego też nie musimy.


Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem. Musimy się mocno objąć żeby polecieć.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo co my.
Mark Twain


Wieszam ten tekst jako ściągę

6

Wieszam ten tekst jako ściągę dla debili po obu stronach barykady. Poniżej tego poziomu na tym Portalu będzie cięte wszystko. Wiem, że to dla większości pyskaczy, parnas tak odległy, że łba nie potrafią tak wysoko zadrzeć, ale powtórzę raz jeszcze NIE MA OBOWIĄZKU PRYCHANIA TU GŁUPOTĄ, A NAWET JEST ZAKAZ. I żeby było jasne, z połową tego tekstu się nie zgadzam, ale widzę, że pisze do mnie człowiek MYŚLĄCY.


Chwała sponsorom: opony i felgi


Mam wątpliwość

"Za sprawę dr. G, za esbecko NKWD-owskie metody kreowania przestępstw (tu: korupcyjnych),"
Za portalami:
"G. nie przyznaje się do zarzutów. W śledztwie zapewniał, że nigdy nie warunkował operacji od łapówki. Przyznawał zaś, że pacjenci sporadycznie zostawiali mu koperty z pieniędzmi, które on oddawał na potrzeby szpitala. Mówił, że dostawał kwiaty, flaszki, obraz oraz, że szarpał się z pacjentami, gdy dawali mu alkohole. G. za pomówienia uznaje zeznania tych, których bliscy zmarli po operacjach."
"- W kopertach były zwykle wyniki badań, które brałem dla celów porównawczych, a także listy od lekarzy kierujących chorego, np. z prośbą o opiekę - przekonywał G"
"Po tym, jak dr G. został w lutym 2007 r. zatrzymany w swojej klinice, postawiono mu zarzut zabójstwa pacjenta i przyczynienia się do śmierci innego. Lekarz usłyszał też kilkadziesiąt zarzutów korupcyjnych. W 2008 r. prokuratura umorzyła zarzuty związane ze śmiercią pacjentów, a oskarżyła lekarza o czyny korupcyjne."
"48-letni dr G. (obecnie pracuje w prywatnej klinice) jest oskarżony o 41 przestępstw korupcyjnych, naruszanie praw pracowniczych personelu warszawskiego szpitala MSWiA, znęcanie się nad osobą najbliższą i zmuszanie pracownicy szpitala do innej czynności seksualnej."
"Widoczną na filmie zażyłość z kobietą Mirosław G. tłumaczył tym, iż była jego krajanką."
"Mecenas Rogalski, który powiedział, że "pacjent mógłby żyć, gdyby nie pozostawiona w ciele rolgaza", został upomniany przez sędziego Jerzego Grubbę. "Od pewnych argumentów powinien się pan powstrzymać" - powiedział sędzia."


Jasne - NKWD-owskie metody kreowania przestępstw..., bo to tylko "kręcenie lodów" ;-)


W latach 60-tych

powieszono dyr. Wawrzeckiego za aferę mięsną. Okarżeni przyznali się do lewych interesów. Dla Gomóły to była sprawa pozwalająca skierować nienawiść ludu na łapowników w sytuacji permenentnego braku mięsa (i innych towarów) na rynku. Wiadomo - winni są łapówkarze.


Dzisiaj gdy służba zdrowia pomału zdycha dr G. pełni taką samą rolę. Władza nie ma pomysłu co zrobić, więc uruchamia serię pozornych działań. Pan G. jest jednym z setek o ile nie tysięcy przyjmujących koperty. Dają setki tysięcy. Chory jest system, a ludzie się tylko dostosowują.
Możecie powiescić dr G. Mam to w dupie. Komuniści też ścigali handlarzy na Różycu jak wcześniej kułaków na wsi. Dr G. jest odpowiedzią na gówniany system ochrony zdrowia, który funduje nam państwo. Zlikwidujcie chorobę systemu, a dr G. zniknie jak kolejki po mięso.


Jeszcze nigdy tak niewielu nie zrobiło wała z tak wielu


A ja

portret użytkownika Lukrecja

chcę prywatyzacji szpitali. I sobie mogę.


Ważniejsze od tego, czy

Ważniejsze od tego, czy szpitale/szkoły/firmy są publiczne, czy prywatne jest to, czy jest między nimi konkurencja. Szpitale mogą być publiczne, grunt, żeby pieniądze szły za pacjentem, zamiast być rozdzielane według czyjegoś widzimisię.


Durny argument przytaczasz,niczym z ,,notatnika agitatora"

portret użytkownika ojciec_milicjant

to komuniści wciskali ciemnym masom,że w komunistycznym raju nawet złodziei nie będzie,skoro wszystko za darmo. Doktorzy G. byli , są i będą. Niewielu wie ile zarabia dziasiaj specjalista w dobrym szpitalu - minimum 20 tys.złotych,plus prywatna praktyka ,więc można za te ,,grosze" spokojnie żyć.Dlaczegóż więc nie gardzą żadną łapówką i za darmo/tzn.za państwową pensję/nie kiwną palcem w bucie? Ponieważ klimat dla kopert się trochę pogorszył,trzeba dzisiaj być PRYWATNYM pacjentem doktora G./jak Gówniany/,żeby być dobrze traktowanym w ,,publicznym" szpitalu ,z którego zrobił sobie prywatny folwark.Jedna metoda jest na ten złodziejski bajzel - 100% prywatnych szpitali,konkurencja/jak u dentystów/ i prawdziwe ubezpieczenia.


Każdy , kto chce robić rewolucję musi zdawać sobie sprawę,że własne życie nie jest najważniejsze. Che Guevara


Dzień dobry

A gdzie ja mogę przeczytać projekt zmian w ustawie o CBA? Gdyż pomijając dziennikarskie plotki, nic oficjalnego nie znalazłem. Z góry dziękuję.


Pozdrawiam


PS Witam siostrzeńca


Gryzona już nie ma na Kontrowersje.net


Niestety obecna władza

nie obnosi się z projektami ustaw w internecie. Lud jest po to żeby głosował, a nie wypowiedał się na temat projektów ustaw. Do zapisów dotarła Gazeta Prawna i nie uznaję ich informacji za dziennikarskie plotki. Wczoraj w Trójce wypowiadał się na temat opisanych przez Gazetę przypadków Pan wiceminister C. Jego tłumaczenia nie tylko potwierdziły zgłoszone przez specjalistów wątpliwości, ale i rzuciły nieco światła na sposób myślenia ministerialnych urzędników nt. praw obywatelskich.


Siostrzeńca?


Jeszcze nigdy tak niewielu nie zrobiło wała z tak wielu


Czytałem

w GP notkę na temat zmian. W treści tej notki są wypowiedzi dwóch profesorów, o bliżej nieznanych mi nazwiskach. Więc w ramach niedowierzania autorytetom, poczekam na tekst proponowanej noweli, który to tekst musi ukazać się na stronach sejmowych, gdy projekt rząd do izby prześle.


PS Yo la witałem, gdyż figurował na liście obecności


Gryzona już nie ma na Kontrowersje.net


A ja tradycyjnie jestem lepszy, bo witam wszystkich

Tak jak solennie obiecywalem wychodze z technicznych klopotow, wpadajac gladko w nastepne, stad konieczny brak polskich liter, ale przynajmniej reaktywowalem sie w sieci, nie jest zle, jak na glupka.


PS Próba polskich liter: ęą


Klaniam sie Panu solidnie i teskniaco, zalaczam stosownosc


Dzień dobry!

portret użytkownika quackie

Nareszcie!


W sprawie polskich znaków - graficy i specjaliści od składu w Polsce tradycyjnie używają w celu sprawdzenia, czy w danej czcionce prawidłowo wyświetlają się polskie znaki, zdania, uwaga:


Żółć gęślą jaźń


Oczywiście proszę nie odbierać tego jako bezpośredniej propozycji.


_________
Zarzucił staruszek sieć w morze. Odczekał, próbuje wyciągnąć.
Ciągnie ją i ciągnie i wyciągnąć nie może.
Aż w końcu odezwał się głos z nieba.
Powiedział "SIEĆ JEST OBECNIE NIEDOSTĘPNA".


Pańska prowokacja nie ujdzie Panu płazem, ale nie będę

zaśmiecał dobrego wątku CD wylewnościami... błyskawiczny postęp z diakrytycznymi chyba zauważalny, co? I to wszystko w parę minut, i nie jest to nasze ostatnie słowo.


tak zwany edit: czy ja napisałem o Szanownym CH ''CD''? Jeśli tak, to tylko dlatego, że bardzo przepraszam.


W 100 % popieram, to co

portret użytkownika koninek

W 100 % popieram, to co napisałeś. To wszystko, co się dzieje przypomina chocholi taniec. Najgorsze, że nie ma mądrego, aby ten samobójczy taniec zatrzymać. Już nawet nie jestem ciekaw, jak się on zakończy, bo się dobrze nie może zakończyć. Słusznie ktoś kiedyś powiedział, że jakie społeczeństwo, taka władza. Zdecydowana większość tego społeczeństwa nie ma pojęcia o podstawowych zasadach, na jakich funkcjonuje zdrowe państwo, a Ci, co mają, to zajmują się swoimi sprawami. Nie mają najmniejszej ochoty brać udziału w tym wariactwie. No i wtedy na wierz wypływają takie gównojady pokroju Tuska, Kaczyńskiego i im podobnych sługusów. Za jakiś czas naród budzi się z ręką w nocniku i znowu potrzebna jest "danina z krwi". Jest, co potem wspominac, pokazywać rany, odbudowywać. Jedyna recepta, jak mawia mój kolega, to oddać kraj w dzierżawę w dobre ręce.


--------------------------------
Jeśli chcesz mieć coś, czego nigdy nie miałeś, musisz zrobić coś, czego nigdy nie robiłeś.


Brak logiki we wniosku końcowym.Jeżeli ,,tamto" CBA

portret użytkownika ojciec_milicjant

to było SB/NKWD , to dlaczego ,,nowe" z uprawnieniami NKWD , już tylko Orwellem zalatuje? Jeżeli głupawy Bronek całą energię /momo,że dupa i gamoń/ poświęca ostatnio na obsadzenie swoimi czego tylko się da /od NBP po IPN i Sztab Generalny/ , to nie stanowi to zagrożenia dla demokracji /i tak już fasadowej/? A sam Bronek wygląda na figuranta,którym będą sterować ,,dobrzy ludzie z WSI" albo otoczenie Tuska.Abstrahując od czystej polityki - monopol jest zagrożeniem samym w sobie.Każdy.A już w wydaniu kabotynów - wyjątkowym. Przyłączam się do chóru : przejrzyjcie,kurwa,na oczy ! Głosujcie na kogo chcecie.Ale wąsatą Begerową zostawcie tam gdzie jej miejsce - pod czereśnią.


Każdy , kto chce robić rewolucję musi zdawać sobie sprawę,że własne życie nie jest najważniejsze. Che Guevara


A mi nie przeszło...

Jedno zło już znam: IV RP pamiętam. Nie tak jak niektórzy, co między Smoleńskiem a Wawelem całkiem o niej zapomnieli. Albo jak ci, co to ją nagle zaczęli kochać.
Drugiego zła na razie nie znam i mam prawo spróbować, czy i na ile faktycznie Lech Kaczyński przeszkadzał Paltformie rządzić skutecznie. Powiem więcej: innej drogi do tego, żeby się o tym przekonać nie ma, jak tylko zagłosować na Komorowskiego. Sądzę, że gorzej niż było za Kaczyńskich, tym razem nie będzie.


W sprawie CBA - jeśli jest jak mówisz, to jest faktycznie skandal. Ale może warto jednak poczekać na ujawnienie tej propozycji nowelizacji ustawy? W końcu to nie jest pierwszy poroniony pomysł ministerialnych urzędników. Były już takie i nie ostały się nie tylko krytyce opozycji ale padły ofiarą krytyki mediów zanim zaczęła się formalna procedura ustawodawcza. I na pewno nie jest to projekt tego typu ostatni.


Pozdrawiam :-)


A mnie się już nie chce czekać

Mam jedno życie (to nie "Medal of Honor"). Kuroń w 1990 r. zapowiadał, że potrzebujemy 15-20 lat żeby dogonić zachód. (Miałem wtedy 24 lata) Minęło 20 lat.


Rządów Tuska mija 3 lata i co? Jak się przejmuje władzę to trzeba mieć gotowy pakiet działań reformatorskich, jeżeli gospodarka i państwo wymaga reform. PO wzięła władzę mając królika w kapeluszu. Po dwóch latach okazało się, że król jest nie tylko nagi, ale i głupi.


Nie namawiam jak głosować. Po prostu przestańcie odbierać Bogu co boskie. Przestańcie wierzyć w PO, zacznijcie od nich wymagać.


Jeszcze nigdy tak niewielu nie zrobiło wała z tak wielu


Q

!


Można wymagać, kiedy można.

Najpierw trzeba stworzyć warunki umożliwiające działanie, dopiero potem oceniać, czy działający jest skuteczny. Dlatego pojutrze nie oddam głosu na Kaczyńskiego.
Co potrafił PiS przez dwa lata, mając swego prezydenta, wiem. Chcę zobaczyć, co naprawdę potrafi Platforma w identycznych warunkach. Przez rok.
Więcej czasu na zmarnowanie i ja, tym bardziej, nie mam. Ale rok zaryzykuję.


Moje myśli podążają w tym

portret użytkownika Jasmine

Moje myśli podążają w tym samym kierunku Starsza Pani. Obym sobie za rok nie pluła w brodę za podjęcie złej decyzji. Tylko co robić gdy dobrej nie widać?
Pozdrawiam Panią serdecznie.:)


Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem. Musimy się mocno objąć żeby polecieć.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo co my.
Mark Twain


Nie chcesz czekać?

Ja też bym nie chciał. Ale jaki mamy wybór, i Ty i ja? Co zamiast czekania?
Kiedy moje małe dzieci tłumaczyły mi, że z jakichś powodów nie mogą wykonać polecenia, to ja najpierw ten powód usuwałem, żeby nie było usprawiedliwienia a potem wymagałem wykonania. Powodu w postaci Kaczyńskiego w pałacu - tragicznym i wcale nie pożądanym trybem - już nie ma, więc gdy w pałacu zasiądzie lokator, co nie będzie Platformie utrudniał, wtedy zacznę wymagać.
Nie widzę innej alternatywy w warunkach, jakie są. Czy Ty widzisz? Chętnie bym poznał...


wtedy zacznę wymagać

portret użytkownika cmss

Słodkie...


Platonicznie...


Zacznę

Ależ tak, Drogi Kocie. Nie wierzysz, że zacznę?
Ty już wymagasz, nie czekając aż dotychczasowe usprawiedliwienia dla braku działania znikną. I nie Ty jeden, choć Ty akurat w bardzo oszczędny w słowach sposób, wręcz w półsłowkach. :-)


Ale ja chętnie się dowiem, od Ciebie czy od kogokolwiek innego - co zamiast? Bo głosowanie na Kaczyńskiego gwarantuje tylko kontynuację dotychczasowej niemożności a głosowanie na kogokolwiek innego, poza Komorowskim, niczego nie zmieni, na nic nie wpłynie.
Więc co? Jest jakaś alternatywa?


Kobyło Szanowna, racz zauważyć że istota klasy tfu politycznej

portret użytkownika cmss

w demokracji zawarta jest w 2 poniższych zdaniach:


-- Na chuj nam pszczoły skoro mamy miód?


-- Rząd rżnie głupa.


Jako stworzenie głęboko apolityczne nie ośmielam się sugerować komukolwiek kiedykolwiek jakichkolwiek poglądów politycznych, szeptem co najwyżej przypomnę: Co masz zrobić jutro zrób dzisiaj, a może tak to Ci się spodoba, że będziesz chciał/chciała to robić zawsze?


Platonicznie...


wtedy zacznę wymagać

Nie tylko słodkie, ale i naiwne...


"Ale jaki mamy wybór, i Ty i

"Ale jaki mamy wybór, i Ty i ja? Co zamiast czekania?"


W wyborach startuje dziesięciu kandydatów, więc wybór jest spory. Nie rozumiem za bardzo tych haseł w stylu "jak głosujesz na Napieralskiego/Olechowskiego/Pawlaka/kogokolwiek innego niż Komorowski, to pomagasz Kaczyńskiemu wygrać wybory". Szanse na to, że Kaczyński zostanie wybrany prezydentem w pierwszej turze są równe zeru, więc to jakiś dziwny argument. Dlaczego nie napiszesz po prostu, że popierasz Komorowskiego, bo uważasz go za najlepszego ( ewentualnie najmniej złego ) kandydata z całej dziesiątki, zamiast zasłaniać się "brakiem wyboru"?


W natłoku uprzedzeń i frazesów utopiono tymczasem debatę o ...

6

Poetyka p. Michalkiewicza trochę mnie razi (katolicyzm + ornamentyka wypowiedzi), ale on wyraża moje obawy co do możliwości porozumienia obozu Kaczyńskiego z PO i możliwych tego następstw - przegłosowanie nowych uprawnień dla CBA, cenzura internetu.


"W natłoku uprzedzeń i frazesów utopiono tymczasem debatę o jakimkolwiek programie, którym powinien się legitymizować kandydat na prezydenta."


Wykłady JKM to ponad bita godzina przedstawiania i argumentowania swoich poglądów - z częścią się nie zgadzam, ale przynajmniej jest z czym polemizować. W mediach nie ma na to miejsca - dla zbyt wielu rzeczy głoszone przez JKM godzą w podstawy ich pasożytniczej egzystencji.


"PiS należałoby skreślić raz na zawsze. Bo nie mam specjalnych wątpliwości kim byliby dzielni przywódcy PiS typu Kaczyńskiego, Ziobry czy Kruk, że wymienię tylko żyjących, w innych uwarunkowaniach historycznych i geopolitycznych."


Pięknie ujęte - dziękuję.


Michałkiewicz na Youtube świetnym przykładem jest jak

portret użytkownika cmss

bardzo tekst mówiony różni się od tekstu czytanego: http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?te...


JKM jak zwykle, bez zmian, enigmatycznie oceniając. "Był bal" Cat-Mackiewicza mi się przypomniał http://www.niniwa2.cba.pl/cat_mackiewicz... W szczególności fragment:


Lata 1890-1900 to lata zamachów anarchicznych w Paryżu i w Europie. Właściwie nie było dobrze wiadomo, na kogo anarchiści polują: na burżujów ssących krew i pot robotnika czy też na kołtunów nile umiejących zrozumieć nowoczesnej przeintelektualizowanej literatury i sztuki. Nad tym momentem, czy godzono w burżuja, czy kołtuna będziemy się jeszcze zastanawiali. Bomby rzucano na kawiarnie, do których uczęszczała elegancka publiczność! Jeden z zamachowców tego typu był nawet uniewinniony przez paryski sąd przysięgłych, którzy uważali, że karanie anarchisty-intelektualisty za naturalną chęć tępienia kołtunów-brzuchaczy oraz ich potomstwa byłoby wulgarne. Niestety nieostrożny anarchista dokonał podobnego zamachu na prowincji i tam nieokrzesane pod względem kulturalnym draby posłały go na gilotynę bez żadnej przyzwoitości.


Co do fragmentu, który oceniłeś: "Pięknie ujęte - dziękuję." chciałbym zauważyć, że nie niesie on żadnej treści jako że stosuje się do "klasy politycznej" zawsze i wszędzie, w każdych okolicznościach geo-poli-historycznych.


Platonicznie...


Owszem myślimy, myślimy nawet bez dosadnych słów na 'K'

portret użytkownika pan_glosny
6

Tylko co z tego? Idąc tym tropem to nie ma ŻADNEGO kandydata, do którego nie można się przyczepić.
Slogan: Podobno najgorszy wybór to nie pójść na wybory.
A jeśli nie ma żadnego odpowiedniego kandydata to pozostaje oddać pustą kartkę. I rozp... całe to towarzystwo.
Tylko do czego to prowadzi? Cała ta zasrana polityka to jedno wielkie pudrowanie, lukier a z drugiej walka o wpływy, kasę, CBA itd. Czy wybierając któregoś z kandydatów mam szansę wybrać prezydenta, który tak nie będzie robił? On oraz jego otoczenie (zaplecze partyjne)? Za przeproszeniem: każda świnia, która pcha się do koryta chce jak najwięcej. I nie zmienią tego żadne wybory, żadne rozpierdolone Tupolewy choćby ich nawet 10 się rozwaliło u nas, u Ruskich czy na Sri Lance. Może zmieni przemiana pokoleniowa, tylko kiedy? Za ile lat? Za lat 20-30? A tu teraz potrzeba jakiegoś gamonia na tym stołku.
Ktoś powie Korwin-Mikke. Gadać głośno jest łatwo, to samo robił Kaczyński w 2005 r i gówno zrobił. Wymienił jedną klikę na drugą - swoją.
Nikt nie każe głosować na Kaczyńskiego czy Gajowego. Mdli mnie jak czytam opinie, że Państwo Polskie zaoszczędzi 100 mln zł, jeśli nie będzie drugiej tury. Nie zaoszczędzi, bo przewalą je gdzie indziej. Kowalski weźmie, razem z Nowakiem, który robi jeszcze z innym; też się podzielą. Pójdzie na imprezę integracyjną, albo lewe szkolenia.
W pierwszej turze wybór jest niby szeroki, ale tak naprawdę wąski. W drugiej turze każdy wybór będzie zły. Nie pójście na drugą turę oznacza powtórkę 2005 roku i będzie to przekazanie głosu zawsze zdyscyplinowanemu moherowi. Z drugiej strony od wyniku tych wyborów może zależeć wynik wyborów parlamentarnych za rok.
Wybieramy: albo władza będzie się wzajemnie kontrolować (prezydent i rząd), albo oddamy wszystko jednym. Młot albo kowadło. Jedno potrafi przyłożyć, na drugim zgniotą.
Dlaczego w Polsce nie może być zwyczaju, że organy kontrolne CBA, NIK itd. pozostają w rękach opozycji?
Nie ma co ukrywać, że nowy prezydent Kaczyński będzie miał w dupie Tuska. Nie ma co ukrywać, że nowy prezydent Komorowski będzie podpisywał wszystko, co mu Donek podsunie.


Wyborco, wybieraj... Masz trudny wybór.


Pan Głośny


- Panie kapitanie, przyniosłem wniosek o przepustkę.
- No to co tak stoisz... Wstaw do lodówki!


Pytasz.

"Dlaczego w Polsce nie może być zwyczaju, że organy kontrolne CBA, NIK itd. pozostają w rękach opozycji?" A ja pytam, dlaczego organy kontrolne nie mogą być w rękach państwowych urzędników, fachowców, po prostu państwowców - niebojących się, że kolejna partyjna klika u władzy pozbawi ich stanowisk i dobrze wykonywanej pracy? To po co nam kodeksy?
Jeśli będziemy co kadencję ich zmieniać, długo będziemy dreptać w miejscu. Bez sensu.


Uczyć się od Starszej Pani!

To jest jedno z podstawowych pytań do PO. Gdzie są urzędnicy służby publicznej? Gdzie? Ci, których nie można usunąć na widzimisię takiego czy innego polityka.To był program PO. Gdzie to k...pardon - psia krwia jest?


Jeszcze nigdy tak niewielu nie zrobiło wała z tak wielu


To był program PO :)^:)

portret użytkownika cmss

Masz rację

portret użytkownika pan_glosny

Powinienem byl napisać raczej: dlaczego władza obsadza swoimi ludźmi instytucje, które powinny ją kontrolować?


Pan Głośny


- Panie kapitanie, przyniosłem wniosek o przepustkę.
- No to co tak stoisz... Wstaw do lodówki!


Nie ma innej, korzystniejszej racji stanu, lepszej dla Polski,

6

dla jej bezpieczeństwa i rozwoju, niż przynależność do Unii i NATO. Każdy kto te pryncypia podważa i neguje, jest krótkowzrocznym debilem, zapatrzonym w swoje wizje czy omamy, któremu obojętne jest dobro przyszłych pokoleń Polaków.


Prezydentowi, program polityczny jest tak potrzebny - jak świni siodło. On powinien się prezentować, znać konstytucję, ładnie się uśmiechać, zgrabnie przypinać medale, kooperować, kohabitować, mówić cudzoziemskimi językami i robić wszystko by nie dopuścić do dalszego poszerzania obszarów podziałów. Działać na rzecz MY, kończąc z MY – ONI.


Charakter człowieka, uważam za najważniejszą cechę, którą należy się kierować przy urnie wyborczej.


e_krakowski


Masz rację, Krakowski, charakter jest najważniejszy, bo trudno

go zmienić, w przeciwieństwie do poglądów i obietnic.


Yolu. Dla mnie jesteś nie tylko artystą słowa ale też

wielkim naukowcem. Ja strzeliłem intuicyjnie o charakterze a Ty potrafiłeś to uzasadnić. Pozdr.


e_krakowski


Brawo krakowski! Dokładnie

Brawo krakowski! Dokładnie tak, krótko i węzłowato. "Zardzewiały kanclerz" w mowie którego słychać błędy ortograficzne nie ma żadnej z tych cech a nawet gdyby uznać argumentację MK, że on taki genialny to na tym stanowisku skazany jest na marnację.
Pozdrawiam.


Marnacja to właściwe słowo. Podoba mi się.

Niewłaściwie wybrany Prezydent to kij w szprychy Polski.


e_krakowski


Wulgarnie

Czy człowieczek daje dupy, czy ja kryje - pozostanie pederasta.


A gówno, jak rzekł Dyzma

Dopóki el presidente ma w ręku veto to ja chcę znać jego program polityczny, w tym zwłaszcza dotyczący gospodarki.


Jeszcze nigdy tak niewielu nie zrobiło wała z tak wielu


Tu masz rację.

Wykluczamy taliba Jurka, rolnika Leppera, związkowca Ziętka i tego co to obiecując kontynuację misji brata, ciąłby każdą propozycję rządu dla zasady. Po tych czerwonych kartkach, moja wizja Prezydenta uściśla się tylko bardziej.


e_krakowski


Pokaż co zrobiłeś i co chcesz zrobić

a wtedy Cię wybiore.
Nikt nie ma dorobku i nikt nie ma wizji. A wybierać trzeba.
Pójdę na wybory, bo to sa wybory bezpośrednie, ale jestem przekonany, że wybieramy wśród najgorszych, polityczno partyjnych obiboków.


Rajt. Szkoda, że tak wielu

Rajt. Szkoda, że tak wielu ludzi nie idzie na wybory (w ramach protestu). Wyobrażasz sobie co by było gdyby 80% ludzi zagłosowało ale 40% głosów nieważnych. Solidny kop w dupę politykom.
W roku 1987 lub1988 było referendum, nie pamiętam tylko czego dokładnie dotyczyło w każdym razie sens pytania był "czy chcesz aby w Polsce było dobrze czy źle" Wygrało "źle". Nawet twardogłowi komuniści uznali to za brak zaufania do władzy a nie tęsknota do biedy. Kto wie, może ten wynik był impulsem do upadku komuny?


że to deszcz pada powiedzą

portret użytkownika cmss

.


Platonicznie...


Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.