warning: date() [function.date]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CET/1.0/no DST' instead in /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/archiwum/themes/kontrowersje/node.tpl.php on line 86.


Znak jakoci

Dzień Kota przyszedł i przeszedł jakoś tak bez większego echa, na Kontrowersjach zauważyli go nieliczni, ja akurat kotem oka. Przy okazji zainteresowałem się samym pomysłem i nasza ulubiona Wikipedia oświeciła mnie, że data 17 lutego to data europejska (włoska); w takich na przykład Stanach Zjednokocich obchodzi się Dzień Kota – co ja mówię, nie po prostu „Dzień Kota”, ale „NARODOWY Dzień Kota” (albo: „Państwowy”, zależy jak przetłumaczyć „National”) – 29 października. Dość odpowiednio, biorąc pod uwagę, że następnego dnia jest Halloween, podczas którego każda szanująca się czarownica występuje z obowiązkowym zestawem akcesoriów, do którego należą właśnie kot, sowa, miotła i kociołek na słodycze.


W moim otoczeniu jednak Dzień Kota zapisał się w tym roku w niezwykły sposób. Czy pamiętacie jeszcze sprawę „Kot vs. Ptaki” z tego wpisu? Otóż wbrew moim obawom kot okazał się domatorem, który na zewnątrz wykoci tylko wtedy, kiedy zostanie mu to zasugerowane, a do ptaków nic specjalnie nie ma, przynajmniej dotychczas. Być może zmieni się to wiosną, ale na razie kot – tak jak zapowiadała A. – interesuje się utrzymaniem porządku wśród myszy i to dość skutecznie. W dodatku w przeciwieństwie do innych znanych mi kotów, które lubiły się chwalić swoimi trofeami, na przykład układając swojemu gospodarzowi na nocnej szafce wątróbki upolowanych myszek, ten kot pozbywa się ciał na zewnątrz domu. Ogródek jest więc użyźniony, a w domu panuje porządek.


Aliści jakiś czas temu, w okocicach przedwalentynkowych, na forum, gdzie spotykamy się z A., pojawił się zaniepokojony wpis: „Kot marnie wygląda, od paru dni nic nie jadł, mało się rusza, tylko całymi godzinami leży w swoim kącie”. A. z mężem zawieźli kota do lokalnego weterynarza, gdzie otrzymał on profesjonalną obsługę, badanie i wstępne prześwietlenie. A potem pozostał pod obserwacją na kilka dni.


Dobę później A. ze łzami w oczach zamieściła na forum informację, że weterynarz podejrzewa u kota stan terminalny w związku z prawdopodobnym guzem w okolicach żołądka. Badania trwają. Wszyscy rzucili się pocieszać, bo też i sytuacja była naprawdę niekocistna – kot rezyduje u A. zaledwie dwa miesiące z hakiem, a już by miał wykorzystać jedno ze swoich 9 żyć?


Sytuacja wyjaśniła się wczoraj, jakże odpowiednio – w wigilię Dnia Kota. Weterynarz przyjrzał się kotu od środka baczniej, nie wiem, czy rezonansem magnetycznym, czy też wystarczyła ultrasonografia, i wszystko stało się jasne: kotu zablokowała się w okolicach wylotu żołądka mysia czaszka, która ułożyła się w wyjątkowo wredny sposób, w poprzek i utknęła na amen. To znaczy do interwencji specjalisty, który co prawda nie musiał rozcinać kota, ale zdaje się zastosował jakiś rodzaj laparoskotii, w każdym razie czaszka już kotu nie zagraża. Swoją drogą to zemsta po śmierci – sądzę, że mysz w mysich zaświatach musiała się zanosić szatańskim śmiechem.


Kot jest już w domu i A. z mężem usiłują go odetkać, ze względu na to, że podczas kilku dni zakorkowania trochę się, hmmm, uzbierało w kocie. Wśród licznych propozycji na forum pojawiła się i taka, żeby zastosować gumowy przetykacz do kanalizacji, ale doświadczeni kociarze błyskawicznie zgasili niewczesnego żartownisia (zgadnijcie, kogo). Stanęło na tym, że kotu podsunięty zostanie olej z rybnej kotserwy – ponoć działa wybitnie przeczyszczająco (na koty). A jeżeli nie, to pozostaje środek, który w razie niemożności odetkania kota drogą plus minus naturalną przepisał weterynarz. Zakładając, że uda się go przemycić do środka kota.


Dlatego można powiedzieć, że kot A. właśnie w Dzień Kota ma nieźle przesrane. I to dosłownie.


Na zdjęciu – kot domator w swoim żywiole (zdjęcie nieco ocenzurowane).



6
Twoja ocena: Brak Średnia ocena: 6 (5 głosy/głosów)
Zostaw link w miejscach, które odwiedzasz lub/i skorzystaj z gotowych odnośników!

Ogrzewanie podłogowe to jest to, to marzenie znaczy się...

portret użytkownika cmss
6

Leżę sobie. Rozpłaszczony, na brzuchu, łapy sztuk cztery symetrycznie na boki rozciągnięte. Wtulam się, coraz szerzej i szerzej...
Pytanie dla maturzystów: jaką powierzchnię zajmę gdy wtulony tak będę, że osiągnę grubość molekuły?


Platonicznie...


Kurczę

portret użytkownika quackie

Akurat żadnego maturzysty pod ręką. Ale podejrzewam, że dużą powierzchnię... Sądząc (pardon) po widoku kotów rozjechanych na płasko na asfalcie - a przecież do grubości molekuły im daleko! - nawet bardzo dużą.


_________
Zarzucił staruszek sieć w morze. Odczekał, próbuje wyciągnąć.
Ciągnie ją i ciągnie i wyciągnąć nie może.
Aż w końcu odezwał się głos z nieba.
Powiedział "SIEĆ JEST OBECNIE NIEDOSTĘPNA".


Dwóch Ślązaków jadąc autem rozjechało kota.

Zatrzymują się. Pasażer patrzy przez tylną szybę i mówi: to chyba twój Mruczek. Kierowca obraca się i odpowiada: na sicher nie. Mój nie był taki plaskaty.


e_krakowski


Maturzystką nie jestem,

więc czuję się zwolniona z odpowiedzi. A tak szczerze - nie wiem. Wiem za to, że jesteś Kotem wyjątkowym, bo kot zwyczajny raczej nie rozciąga łapek symetrycznie na boki, tylko przednie do przodu, tylne do tyłu, i od czasu do czasu się przeciąąąga.


Za różne takie...


Proszę Cię z pokorą, nie porównuj kota z flądrą

portret użytkownika cmss

jak na foto sugerowano


Platonicznie...


Na jakim foto?

Z obserwacji na żywo tak mi wyszło. Gdybym porównała kota z flądrą, byłabym ostatnią świnią.


PS. Nie gniewaj się Kocie. Na przeprosiny Ci powiem, że mój ulubiony podkoszulek bawełniany ma wizerunek kota pręgowanego cud urody z podpisem "Kot paskowy".
Łapkę ściskam


Za różne takie...


Gdy zakładasz to stanik nosisz

portret użytkownika cmss

Platonicznie ofcors pytam?


Platonicznie...


Matko,

już mnie tutaj jeden pytał przy okazji podkoszulka woodstockowego. Platonicznie nie da się odpowiedzieć, o fizykę i fizyczność wszak chodzi. Jak mi zimno, to zakładam; w sumie nie muszę (jeszcze). Grawitacja jest dla mnie łaskawa, a kot paskowy woli bez.


Za różne takie...


Kot paskowy szczęściarz jest. Zawiść to brzydkie uczucie,

portret użytkownika cmss

podobno.


Platonicznie...


Nie być kota ani żadną rzeczą

portret użytkownika Jasmine
6

Nie być kota ani żadną rzeczą która jego jest.


Wisława Szymborska - "Kot w pustym mieszkaniu" (fragmenty)


...Coś się tu nie zaczyna
w swojej zwykłej porze.
Coś się tu nie odbywa
jak powinno.
Ktoś tutaj był i był,
a potem nagle zniknął
i uporczywie go nie ma...


...Niech no on tylko wróci,
niech no się pokaże.
Już on się dowie,
że tak z kotem nie można.
Będzie się szło w jego stronę
jakby się wcale nie chciało,
pomalutku,
na bardzo obrażonych łapach.


I żadnych skoków pisków na początek.


Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem. Musimy się mocno objąć żeby polecieć.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo co my.
Mark Twain


No no

portret użytkownika quackie

Miał być wpis informacyjno-zabawny z lekka, a tu powiało wysoką kulturą.


Drzewko odwiedziłem już dzisiaj : )


_________
Zarzucił staruszek sieć w morze. Odczekał, próbuje wyciągnąć.
Ciągnie ją i ciągnie i wyciągnąć nie może.
Aż w końcu odezwał się głos z nieba.
Powiedział "SIEĆ JEST OBECNIE NIEDOSTĘPNA".


Z podziękowaniem śpieszę,

portret użytkownika Jasmine

Z podziękowaniem śpieszę, przepraszając, że taki mi się "wysoko" skojarzyło. Już nie będę. Na szczęście kultura nie moja, tylko poetki. Zabawności umniejszyć nie chciałam, informacyjności takoż, sama z onych skorzystałam, za co dziękuję też.:)


Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem. Musimy się mocno objąć żeby polecieć.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo co my.
Mark Twain


Dzień dobry, wybaczy Pan prywatę? Jeśli tak, to ogłaszamy brak

6

konkursu z jedną nagrodą, wystarczy tylko być zagorzałym fanem Petera Gabriela, chcieć mieć najnowszą płytę, a jednocześnie woleć wydać na czekoladę lub wódkę dla dziecka i przede wszystkim lubić być legalistą.


Zgłoszenia u Pana Quackie, czas start, oczywiście Gospodarz również ma prawo do wzięcia.


Kot by wybaczył, a Pan? Jeżeli pragnie się Pan podciągnąć i dowiedzieć, to mnie powoli przechodzi, które to już raz, uporczywe wyrzygiwanie niedzieli; oziębłe na Pana członki rehabilituję herbatą i ogłoszeniem braku konkursu.


Proszę się rozkocić jak u siebie

portret użytkownika quackie

A co trzeba zrobić, żeby otrzymać takową płytę? Innymi słowy, jakie są warunki, jakich nie należy spełniać, żeby w braku konkursu przypadkiem nie wziąć udziału?


_________
Zarzucił staruszek sieć w morze. Odczekał, próbuje wyciągnąć.
Ciągnie ją i ciągnie i wyciągnąć nie może.
Aż w końcu odezwał się głos z nieba.
Powiedział "SIEĆ JEST OBECNIE NIEDOSTĘPNA".


Ta płyta jest wirtualna, dzięki sławetnej obrotności dysponuje

się odpowiednią zdrapką z odpowiednim kodem, jeśli już naprawdę musi Pan wiedzieć, i tyle.


I chyba wyraźnie tam pisze w regulaminie co dalej, no nie?


To jeszcze coś kociego.

portret użytkownika Jasmine
6

To jeszcze coś kociego. Nadrabiany prawie przemilczany Kota Dzień?


Wiewiórka zaadoptowana przez kotkę


http://wiadomosci.onet.pl/141972,8,0,0,1...


Przeczytaj:
Naukowcy: prezerwatywa musi być dopasowana


Ciekawe połączenie tematów. Co ma kot do prezerwatywy? Powinien być dopasowany? Nie, to nie tak, to człowiek jak prezerwatywa ma się dopasować do kota.


Pozdrawiam Niepozdrawianych, nie muszą mieć kota, wystarczy fijołek.:)


Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem. Musimy się mocno objąć żeby polecieć.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo co my.
Mark Twain


Tego to dopiero Panu nie podaruję!

6

Wie Pan, że mam zaległości i je półokiem nadrabiam? Wie. W pisaniu, w czytaniu - i nie tylko w pamiętaj byś dzień święty święcił.
Dziś znowu sobie nadrabiam, czytam jak zwykle, co komu w głowie piszczy, aż tu nagle... Zdaje się, że już kiedyś ta informacja przeleciała mi koło ucha, ale nie mogłem w nią uwierzyć, więc świadomie wyparłem. Ale nie dzisiaj, dzisiaj we czwartek...
To Pani Quackie jest ANGLISTKĄ, a Pan sobie zażądał tłumaczenia dokumentu i jeszcze śmie egzekwować daną mu obietnice??? I co sobie o Panu pomyśli Pana Pani Quackie??? Iż w ogóle Jej Pan w tłumaczeniu nie ufa! To sobie pomyśli i pomyślałaby sobie, gdyby przejrzała Panu na oczy! Żądam, i to w tej chwili, aby w tej chwili Pan Panią Qackie przeprosił: dwa razy, w tym raz od Pana, jeśli oczywiście ma Pan jeszcze w sobie krztynę odpowiedzialności za słowo.


Nie tylko Panu tego nie daruję, ja się po Panu tego w ogóle nie spodziewałem, ale czego się po Panu spodziewać!


Czego się spodziewać

portret użytkownika quackie

No cóż, a ja już straciłem nadzieję, że ten dowcip kiedykolwiek wypali. Nie dość, że Pani Quackie jest anglistką, to i ja sam dysponuję nienajgorszą znajomością angielskiego, certyfikatem też, ale przede wszystkim w miarę swobodnie sobie poczynam w tym języku, pisemnie, bo ustnie to jak sam Pan wie, różnie z różnymi Wyspiarzami bywa - Londyńczycy sobie, Szkoci sobie, a Walijczycy nid drwg o gwbl. Z Amerykanami zazwyczaj się dogaduję, chociaż przyznaję, że w Teksasie nie byłem.


Panią Quackie w tej chwili przepraszam.


_________
Zarzucił staruszek sieć w morze. Odczekał, próbuje wyciągnąć.
Ciągnie ją i ciągnie i wyciągnąć nie może.
Aż w końcu odezwał się głos z nieba.
Powiedział "SIEĆ JEST OBECNIE NIEDOSTĘPNA".


Pogrążyłeś się tym "to i ja

portret użytkownika Jasmine

Pogrążyłeś się tym "to i ja sam dysponuję nie najgorszą znajomością angielskiego, certyfikatem też, ale przede wszystkim w miarę swobodnie sobie poczynam w tym języku" w moich oczach też. Onegdaj raczyłeś odesłać mnie do googla, świadomie powodując zamęt nieprzetłumaczalny translatorsko. Masz szczęście, że już o tym zapomniałam.


Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem. Musimy się mocno objąć żeby polecieć.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo co my.
Mark Twain


O, pardon

portret użytkownika quackie

po pojedyncze słówka, nie do wywnioskowania z kontekstu, sam skaczę do googla, dlatego polecam. Aczkolwiek zdaję sobie sprawę, że już ze składnią i frazeologią nie ma co liczyć na Wujka G.


_________
Zarzucił staruszek sieć w morze. Odczekał, próbuje wyciągnąć.
Ciągnie ją i ciągnie i wyciągnąć nie może.
Aż w końcu odezwał się głos z nieba.
Powiedział "SIEĆ JEST OBECNIE NIEDOSTĘPNA".


I tu też będzie wspierana do krwi ostatniej!

Właśnie spisuje sobie na karteczce w kratkę wszystkie wpadki Pana Qackie okraszone moimi żalami i roszczeniem zadośćuczynienia i oświadczam, że grożę, iż je opublikuję, niech świat się dowie! I pomyśleć, że ogłosiłem tutaj brak konkursu!


Nihil novi sub sole

portret użytkownika quackie

Pani Quackie jak ma dobry dzień, to potrafi wyciągnąć taką karteczkę, ale nie w kratkę, tylko w pięciolinię, ponieważ zarzuty wyśpiewuje sopranem koloraturowym na melodie z popularnych oper. Jak więc Pan widzi, jestem przyzwyczajony, proszę publikować, po mnie to spłynie jak kaczka po wodzie na wiosnę. Nie żegnam, tylko obracam się na pięcie i wyniośle wychodzę do następnego widzenia się z Panem.


_________
Zarzucił staruszek sieć w morze. Odczekał, próbuje wyciągnąć.
Ciągnie ją i ciągnie i wyciągnąć nie może.
Aż w końcu odezwał się głos z nieba.
Powiedział "SIEĆ JEST OBECNIE NIEDOSTĘPNA".


Czyli jeszcze Pan nie przeprasza? To kiedy, bo chciałbym

być wtedy w domu.


Za karę ogłaszam wyniki, nagrodę wygrał Pan Qackie i życzę Panu, żeby nikt przed Panem nie skorzystał z tego kodu, bo jest prawdziwy jak ja nie mogę: wchodzi Pan na
www.petergabriel.com/scratchmyback
i wpisuje kot, wszystko z małych liter, nie licząc cyfr, te bez caps locka:.


Miłego śpiewania w tercecie do pary.


To ja bardzo dziękuję Panu

portret użytkownika quackie

za całokształt. To rozumiem.


_________
Zarzucił staruszek sieć w morze. Odczekał, próbuje wyciągnąć.
Ciągnie ją i ciągnie i wyciągnąć nie może.
Aż w końcu odezwał się głos z nieba.
Powiedział "SIEĆ JEST OBECNIE NIEDOSTĘPNA".


Hm hm, panie Yo lu

portret użytkownika quackie

Ten kot to gdzie można wpisać?


Czy czasami nie chodzi o kod na załadowanie płyty, o którym piszą tutaj - http://www.petergabriel.com/scratchmybac... że będzie dopiero od 2 marca dostępny?


Może Pan edytuje swój wpis i wykropkuje kod, jeżeli Pan nie chce, żeby ktoś inny go użył?


_________
Zarzucił staruszek sieć w morze. Odczekał, próbuje wyciągnąć.
Ciągnie ją i ciągnie i wyciągnąć nie może.
Aż w końcu odezwał się głos z nieba.
Powiedział "SIEĆ JEST OBECNIE NIEDOSTĘPNA".


Rzeczywiście, co innego wlepka do płyty, co innego

jest na stronie. Podałem Panu kod nie odwiedzając wcześniej tej strony, ale mam nadzieję, że się uda, Anglosasi nie kłamią, bywają tylko wirtualni.


Proszę dać znać, czy się w marcu udało, a do tego czasu sromotnie przeprosić.


Pan by chyba chciał

portret użytkownika quackie

żebym zatruł nasze dobrosąsiedzkie układy? W życiu nie przeproszę Pana sromotnie, jako że wyłącznie trująco mi się kojarzą takie przeprosiny. Mogę natomiast przeprosić Pana prawdziwie, maślanie lub też - z uwagi na naszego Gospodarza i jego milczącą wszechobecność - pieprznie i jadalnie. Co też niniejszym czynię, howgh.


_________
Zarzucił staruszek sieć w morze. Odczekał, próbuje wyciągnąć.
Ciągnie ją i ciągnie i wyciągnąć nie może.
Aż w końcu odezwał się głos z nieba.
Powiedział "SIEĆ JEST OBECNIE NIEDOSTĘPNA".


Sromotnie przeprosić, trzeci raz nie będę powtarzał, ewentualnie

może Pan wypłacić mi kopa, bo ciekawy jestem, czy bym się rozsmakował.


Dobranoc, idę myć gary, i nie mam na myśli własnej Żony (ani żadnej innej, która jego jest).


Ciekawe

portret użytkownika Soosell

Obejrzałbym ta grawitację...


Soosell KO02LG


Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.